|
|
|
|
| Świąteczne spotkanie Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego |
| Dodano: niedziela, 20 kwietnia 2014 - 21:30 Autor: Marciniak_Michał |
Serdecznie zapraszamy na najbliższe spotkanie Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego,
które odbędzie się 22 kwietnia (wtorek) o godzinie 17:00 w budynku PASTy przy ul. Zielnej 39, IV piętro.
CZĘŚĆ I
Temat:
"Podróże do źródeł"
Prelekcja, dotyczyć będzie moich amatorskich potyczek z genealogią, które zaowocowały napisaniem książki „Podróże do źródeł". Książka ta, będąca zbiorem opowiadań z wyjazdów do różnych miejscowości, ma ukazać się jesienią tego roku nakładem Biblioteki Miejskiej i Muzeum Okręgowego w Koninie.
„Kompasem" wskazującym kierunek podróży był ocalały z dziejowych burz pamiętnik pisany w 1862 roku przez mojego prapradziadka, Andrzeja Borodzicza, weterana kampanii napoleońskiej, furyera w Pierwszym Regimencie Szwoleżerów Gwardii Napoleona dowodzonym przez generała Wincentego Krasińskiego, a także listy, dokumenty i notatki jego potomków odkurzone w domowym archiwum.
Dotarłam do najważniejszych dla mojej rodziny miejsc na południowych Kujawach i we wschodniej Wielkopolsce... Byłam we Włocławku i maleńkim Brdowie na pograniczu Kujaw i Wielkopolski, w Koninie i położonej nieopodal, a całkiem zapomnianej przez współczesnych geografów wsi Grądy k/Sławska, w malowniczym Przedczu niedaleko Izbicy Kujawskiej i w snującym dziś mroczną historię z okresu II wojny światowej Chełmnie nad Nerem... Odwiedziłam też nieco egzotyczny w swym przesłaniu, ale jakże frapujący Żychlin pod Koninem oraz nierozerwalnie związane z historią mojej rodziny wsie Boguszyniec, Rdutów i najbliższą memu sercu - Korzecznik niedaleko Kłodawy.
Ślady przodków tam kiedyś mieszkających zawiodły mnie też na warszawskie Powązki, gdzie wielu z nich znalazło swą ostatnią ziemską przystań i do malowniczej wioski Bilwiny na Podlasiu, w której urodził się mój prapradziad Andrzej Borodzicz, syn Jana, rotmistrza Gwardii Mirowskiej.
Poznałam wspaniałych ludzi - zarówno tych ze współczesności, przekazujących mi zakurzone wspomnienia z dzieciństwa jak i tych przywołanych z owych wspomnień, z pamięci miejsc, w których onegdaj przebywali, z atmosfery tamtych lat zaklętej w zabytkowych murach i starych drzewach.
Serdecznie zapraszam do przeżycia wraz ze mną tej może nieco sentymentalnej, ale jakże pasjonującej podróży...
Prelegentem będzie:
Pani Ewa Borodzicz,
pasjonatka genealogii, mgr inż. budownictwa, działaczka samorządowa, malarka-amatorka
CZĘŚĆ II
Tradycyjne spotkanie Wielkanocne o charakterze składkowym. Wszystkich Członków i Sympatyków Towarzystwa prosimy o przyniesienie ze sobą treści konsumpcyjnych wzbogacających ciało i ducha. |
|
|
|
|