|
|
|
|
| Spotkanie z Ministrem Bogdanem Zdrojewskim |
| Dodano: środa, 16 marca 2011 - 23:06 Autor: Młochowski_Jacek |
W środę 16 marca 2011 r. po godzinie 17-stej w Senacie odbyło się informacyjne spotkanie parlamentarzystów z Kaszub z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego na temat projektów ubiegających się o dofinansowanie z programów MKiDN. Razem z Wiktorem Tyburskim również wzięliśmy w nim udział na zaproszenie Senatora Klejny. Korzystając z okazji w krótkim wystąpieniu przedstawiłem nasze sztandarowe projekty, oraz problemy z jakimi się borykamy w ich realizacji. Złożyłem też na ręce Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdana Zdrojewskiego memorandum dotyczące kwestii poruszonych w wystąpieniu, wnosząc o wsparcie MKiDN dla projektów realizowanych przez Towarzystwa Genealogiczne, oraz dostosowanie regulaminów konkursowych do potrzeb i możliwości Towarzystw Genealogicznych.

Pan
Bogdan Zdrojewski
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Szanowny Panie Ministrze,
W ostatnich latach jednym z podstawowych zadań w zakresie ochrony i promocji dziedzictwa narodowego stała się digitalizacja zbiorów archiwalnych i ich bezpłatne umieszczanie w zasobach Internetu. Wyrazem tej tendencji jest zarówno działalność Narodowego Archiwum Cyfrowego, obecnie prezentującego w Internecie ponad 2 mln. skanów dokumentów archiwalnych, jak i wielu stowarzyszeń i osób prywatnych, które głównie w ramach własnych środków digitalizują, opracowują i udostępniają zbiory z zasobów archiwów kościelnych i państwowych.
Wśród wspomnianych stowarzyszeń niewątpliwie wyróżnia się działalnością Polskie Towarzystwo Genealogiczne, które na swoich serwerach w projekcie metryki.genealodzy.pl udostępniło do tej pory około ćwierć miliona kopii fotograficznych zawierające ponad 650 tys. aktów metrykalnych, spośród których około 1/3 zostało już zindeksowanych. PTG udostępniło również w projekcie Geneteka indeksy do około 5 milionów (sic!) aktów metrykalnych z różnych stron Polski, również z terenów utraconych po 1939 r., oraz inne jeszcze bazy danych, ważne z punktu widzenia badań genealogicznych. Liczba zaprezentowanych obrazów cyfrowych powoduje, że de facto PTG pełni funkcję drugiego co do wielkości polskiego archiwum cyfrowego, a utworzona baza z indeksami metrykalnymi stanowi największą tego typu bazę w dziejach kultury polskiej, dotyczącą kilku milionów Polaków od XVI do XX w.
Wybór akt metrykalnych do projektów digitalizacyjnych uzasadniony jest tym, że w polskich warunkach są to najczęściej wykorzystywane materiały do badań genealogicznych, przy czym około połowy wszystkich kwerend w archiwach kościelnych i państwowych ma genealogiczny charakter. Akta te są jednocześnie w Polsce podstawowym (zachowanym w znacznym stopniu) źródłem o charakterze masowym do różnorodnych badań historycznych i demograficznych. Niektóre z fotografowanych przez nas akt pochodzą z XVII wieku i nie posiadają dotychczas żadnych kopii. Z terenu docierają do nas informacje o starych księgach składowanych gdzieś w parafii, w szafie na strychu, które nie mają szansy być chronionymi przez AP. Nie zostały one nawet zinwentaryzowane, bo są zbyt stare żeby do nich zaglądać. Niestety, najczęściej nie jesteśmy w stanie ich zdigitalizować głównie z powodu szczupłości naszych funduszy. Często słyszymy, że nie można dotrzeć do ksiąg, które jeszcze kilka lat temu były w terenie. Pozostaje wówczas tylko żałować, że w odpowiednim czasie nie wykonano ich kopii cyfrowych.
Do tej pory digitalizacja i opracowywanie archiwaliów dokonywało się w PTG, podobnie jak w regionalnych towarzystwach genealogicznych, w ramach wolontariatu, a opłaty z tytułu korzystania z serwerów były pokrywane ze skromnego, kilkutysięcznego budżetu stowarzyszenia, zasilanego głównie przez składki członkowskie. Powodowało to, że koszty digitalizacji i prezentacji akt ponoszone przez PTG były do stu razy niższe niż wykazywane przez inne, wyspecjalizowane w tej działalności podmioty. Duża część kosztów poniesiona została bezpośrednio przez wolontariuszy z zamiłowania do wykonywanej przez nich pracy.
Ze względu jednak na konkretne wydatki, jakie trzeba ponosić niezależnie od włożonej pracy, sprowadzające się do amortyzacji sprzętu i opłat za serwery, przy szybko wzrastającej liczbie fotografowanych zespołów uzasadnione stają się starania o pozyskiwanie środków m. in. w ramach pokrewnych projektów MKiDN. Brakuje tu jednak prostych, transparentnych i adekwatnych procedur, które umożliwiałyby pozyskiwanie środków na sprzęt do digitalizacji i umieszczanie w zasobach Internetu konkretnych zbiorów archiwalnych. Istniejące regulaminy konkursowe często wykluczają organizacje pozarządowe z grona beneficjentów mimo, że potrafią one najefektywniej wydawać środki na realizację nakreślonych celów. Klasycznym przykładem jest ustalenie minimalnej wnioskowanej kwoty na 100 tys. zł przy wkładzie własnym wynoszącym minimum 15%. Takiego ciężaru nie uniesie żadne Stowarzyszenie utrzymujące się ze składek członkowskich. Tak napisany regulamin czyni konkurs pozornym, a jego autorom daje większą pewność, że pieniądze trafią do określonych beneficjentów.
Należy zauważyć, że większość akt metrykalnych znajduje się w niepaństwowym zasobie archiwalnym tj. w archiwach kościelnych diecezjalnych i parafialnych. Przechowywane są tam księgi dużo starsze niż te z zasobu AP i często nie posiadające żadnej kopii. W miarę swoich skromnych możliwości, na podstawie zawartych umów, fotografujemy te zasoby oraz wykonujemy indeksy co usprawnia poszukiwania i chroni księgi przed wielokrotnym przeszukiwaniem. W większości fotografie te nie są udostępniane a jedynie przekazane księdzu proboszczowi parafii, nierzadko z indeksem osobowym wszystkich ksiąg metrykalnych. Indeksy natomiast zawsze trafiają do Geneteki – jednego z dwóch sztandarowych projektów PTG. Jedną z przyczyn ograniczenia udostępniania cyfrowych obrazów metryk są względy finansowe. Warto zauważyć, że jest to inny obszar działania niż ten będący w zasięgu NAC, skupiającego się głównie na wykonywaniu kopii z mikrofilmów ksiąg z zasobów AP. O wartości projektów świadczy nie tylko wielkość zmagazynowanych zasobów, ale przede wszystkim to czy ich owoce są dostępne i wykorzystywane. Dlatego funkcję edukacyjną lepiej spełniają zasoby, o darmowym dostępie oraz te lepiej skatalogowane i przyjaźniej zaprezentowane. I na tym polu PTG jako operator zasobów jest najskuteczniejsze, o czym świadczą statystyki oglądalności dużo wyższe niż NAC-u. Naszym celem jest maksymalne ułatwienie w wyszukaniu dokumentu i dotarcie do niego bez zbędnego przekopywania zasobów.
Jesteśmy dzisiaj w lepszej niż kilka lat temu sytuacji, gdy ochronę archiwaliów rozumiano głównie jako ochronę przed genealogami przejawiającą się w utrudnianiu dostępu do archiwaliów i w zaporowych cenach pozyskania kopii. Państwa postkomunistyczne w których swoje pochodzenie należało ukrywać, mają wiele do nadrobienia w tym zakresie w porównania do pozostałych państw europejskich i pozaeuropejskich. Należy więc wykorzystywać oddolne inicjatywy i wspierać je finansowo. W ten sposób poprzez większą aktywizację środowiska genealogicznego zrealizowane zostaną wielorakie cele, w tym również edukacyjne i wychowawcze. W ramach indeksacji wsparcia udzieliło nam kilkuset wolontariuszy.
O tym że środowisko genealogiczne aktywnie uczestniczy w działaniach na rzecz ochrony narodowego zasobu archiwalnego niech świadczą dwa przykłady. W 2009 roku środowisko nasze przekazało do AGAD-u 51 ksiąg metrykalnych pochodzących z okolic Lwowa, które wcześniej wykupiło z rąk prywatnych. Nie była to jedyna tego typu akcja. Dwa lata wcześniej środowisko skupione wokół Pomorskiego Towarzystwa Genealogicznego ufundowało i wykonało czytelnię komputerową dla pelplińskiego archiwum diecezjalnego, oraz co istotniejsze, zdigitalizowało zbiory tego archiwum aby mogły być one udostępniane bez narażania oryginalnych dokumentów. Środowisko skupione wokół Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zdigitalizowało również większość zasobów Archiwum Archidiecezjalnego Warszawskiego i Archiwum Diecezjalnego Praskiego. Są również podobne przykłady z innych TG.
Mimo naszych dokonań na polu digitalizacji, indeksacji i darmowego udostępniania danych w Internecie oraz podjętych przez nas starań, do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia finansowego pomijając niewielkie darowizny osób prywatnych, widzących wielorakie korzyści płynące z naszych działań w ramach realizowanych przez nas projektów. W podobnej sytuacji znajdują się inne towarzystwa genealogiczne, realizujące cele ochrony zasobów dziedzictwa narodowego, będące jednocześnie celami statutowymi wszystkich TG, ze skromnych środków własnych, składek członkowskich i wykorzystując prywatny sprzęt swoich członków i sympatyków. Jest to główna przyczyna dla której skala podejmowanych przedsięwzięć jest dużo niższa od powszechnie wyrażanych oczekiwań społecznych.
Mając na względzie ochronę dziedzictwa narodowego poprzez digitalizowanie, indeksowanie i udostępnianie zasobów metrykalnych, w tym również tych z niepaństwowego zasobu archiwalnego, wnosimy o wsparcie naszych działań w tym zakresie oraz uwzględnienie naszych potrzeb i możliwości w programach MKiDN do których obecnie nie mamy dostępu.
Łącząc wyrazy szacunku
Jacek Młochowski
Prezes Polskiego Towarzystwa Genealogicznego
W działaniach na rzecz Środowiska Genealogicznego Polskiemu Towarzystwu Genealogicznemu wsparcia udzieliły i upoważniły do rozmów we wspólnym imieniu z organami Administracji:
- Śląskie Towarzystwo Genealogiczne,
- Towarzystwo Genealogiczne Centralnej Polski,
- Małopolskie Towarzystwo Genealogiczne,
- Pomorskie Towarzystwo Genealogiczne,
- Suwalskie Towarzystwo Genealogiczne,
- Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne "Gniazdo",
- Towarzystwo Genealogiczne Ziemi Częstochowskiej,
- Świętokrzyskie Towarzystwo Genealogiczne "Świętogen",
- Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Genealogiczne,
- Lubuskie Towarzystwo Genealogiczne,
- Towarzystwo Genealogiczno Heraldyczne w Poznaniu.
|
|
|
|
|