Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego

flag-pol flag-eng home login logout Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty
środa, 05 sierpnia 2020

longpixel


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
magdandrusOffline
Temat postu: Pomoc w szukaniu info o dziadku  PostWysłany: 28-05-2020 - 16:27
Zasłużony


Dołączył: 19-12-2019
Posty: 4

Status: Offline
Witam,

Poszukuję informacji o moim dziadku, Janie Andruszewskim, ur w 1918r., zmarł w 1977. Wiem, że urodził się poza terenem Polski, był w partyzantce w czasie wojny, w 1943 został ranny i schwytany przez Niemców. W drodze na Majdanek uciekł, i zawędrował do Stryjowa (gmina Izbica nad Wieprzem, powiat Krasnystaw) gdzie jeden z rolników ukrywał go do zagojenia ran. Tam również poznał moją babkę gdzie oboje pracowali później na terenach należących do hrabiego.

Z tego co mi wiadomo, jak się ukrywał zmienił nazwisko (było mi powiedziane, że hrabina dała mu nowe i postarała się o dokumenty na nowe nazwisko) i od tamtego czasu zaczął używać nowego. Niestety nie mam informacji jakie było jego prawdziwe nazwisko. Moja mama sądzi, że cos jak Steciuk czy podobne. Niestety bez jakiegoś dokumentu potwierdzającego to tylko przypuszczenie. Akta z 1918 z tej miejscowości nie są dostępne online a bez nazwiska nie za bardzo mogę prosić o skany.

Z wiadomości przekazanych przez moją mamę i z tych paru dokumentów, które posiadam mam następujące informacje:

- ur 10.11.1918 w Szybyno (Szebeno w niektórych dokumentach) - najprawdopodobniej chodzi o miejscowość Szybena w Kamieniu Podolskim, powiat Teofipol na Ukrainie, ojciec Aleksander, matka Zofia Tuz, takie dane występują na wszystkich dokumentach, aczkolwiek nie wiem czy też nie zostały zmienione

- Książeczka wojskowa - wg niej we wrześniu 1939 został wcielony do 383 pp (nie wiem co to znaczy?), odbył kurs obsługi samochodu a potem został ranny w 1943 roku. Został zwolniony z partyzantki w stopniu strzelca i przeniesiony do rezerwy w 1949 roku.

- poświadczenie obywatelstwa wydane przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krasnymstawie (wydział spraw wewnętrznych) w 1969 roku - jeżeli miał takie zaświadczenie, to znaczy, że musiał się ubiegać o obywatelstwo? Jeżeli tak, to gdzie szukać dokumentów związanych z podaniem itp?

- Legitimacja ZBOWiD - nie wiem gdzie można wystąpić o informacje związane z tą legitymacją i co by zawierały

- Legitymacja potwierdzjąca odznaczenie Krzyżem Partyzanckim z 1961 roku - wysłałam maila do kancelarii prezydenta, bo gdzieś na forum znalazłam informację, że tam je się przechowuje

- Urząd gminy niestety nie ma koperty dowodowej, czekam na odpowiedź z urzędu miasta w Krasnymstawie.

To jest w zasadzie tyle co wiem. Byłabym bardzo wdzięczna za podpowiedzi co mogłabym jeszcze zrobić, gdzie szukać dalej?

Dziękuje bardzo i pozdrawiam,
Magda
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Grazyna_GabiOffline
Temat postu: Pomoc w szukaniu info o dziadku  PostWysłany: 28-05-2020 - 18:03
Sympatyk


Dołączył: 02-01-2010
Posty: 2740
Skąd: Hamburg
Status: Offline
Miejscowosci o podobnej nazwie do Szybyno jest wiecej:
https://dir.icm.edu.pl/Slownik_geograficzny/Tom_XII/92

Pozdrawiam
Grazyna
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
jamiolkowski_jerzyOffline
Temat postu: Pomoc w szukaniu info o dziadku  PostWysłany: 28-05-2020 - 20:36
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 28-04-2010
Posty: 2208

Status: Offline
Warto uporządkować ten życiorys , bez tego w ewentualnych poszukiwaniach będzie chaos. .Jeśli informacje są wiarygodne (a tak trzeba przyjąć bo innych nie ma) to urodził się i żył już w sowieckiej Ukrainie. Tam został wcielony do armii radzieckiej. Numeracja pułku 383 pułk piechoty na to by wskazywała. Warto by w radzieckich archiwach wojskowych poszperać jaka była historia tego pułku.
Książeczka wojskowa. Jaka to książeczka? radziecka?
Sprawa partyzantki. Wygląda że był w partyzantce radzieckiej. Z partyzantką jest kilka problemów, po pierwsze jak do niej trafił , po drugie - raczej z partyzantki nie zwalniano, po trzecie – co znaczy zwolniony z partyzantki w 1949 roku. Ta jakiś skrót myślowy?. Jeśli jest to książeczka rosyjska to kto taki wpis o 1949 roku dokonał .
Ale to co wyżej dotyczy szukania w archiwaliach rosyjskich (ukraińskich)
Kluczowym jednak pytaniem aby cos radzić jest ustalenie jego losów w Polsce . Czy został w Polsce po tej ucieczce czy kiedyś później. To może być istotne dla ustalenia trybu występowania o nadanie polskiego obywatelstwa.
Najłatwiej powinno być z legitymacja ZBOWiD. Trzeba wiedzieć do jakiej terenowej organizacji ZBOWiD należał. Najpewniej tej gdzie mieszkał . Tam składał wniosek o przyjęcie z wszelkimi wymaganymi do przyjęcia dokumentami. Po likwidacji ZBOWiD ta dokumentacja zwykle trafiała do właściwych terenowo archiwów Państwowych. Należy tam szukać . Jeśli tam nie będzie( mogły trafić do kontynuatora działalności ZBOWiD czyli terenowych oddziałów Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych) to należy zapytać w Urzędzie do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
bubu24Offline
Temat postu:   PostWysłany: 28-05-2020 - 23:05
Sympatyk


Dołączył: 08-06-2014
Posty: 24

Status: Offline
Niemal na 100 % chodzi o miejscowość występującą na https://dir.icm.edu.pl/Slownik_geograficzny/Tom_XII/92 jako Szybenna (druga z miejscowości o tej nazwie), która jest najbliżej Teofipola, który z kolei nosił też nazwy Kamień (ale raczej wołyński niż podolski), Kamień Czołhański i Biały Kamień. Wg Słownika należała do parafii Białozórka, która po 1918 została po polskiej stronie granicy (Szybenna została po ukraińskiej potem radzieckiej).
Z dotarciem do ksiąg tej parafii może być problem bo w AGAD (diecezja łucko-żytomierska) jest tylko kilka roczników z lat 1840-46 i 1853, a w ukraińskich (Tarnopol) jest też tylko kilka roczników z 2-giej połowy XIX w. (1863, 1865, 1867 i 1872). Reszta pewnie niestety przepadła w którejś z zawieruch wojennych. Nie widomo jaka sytuacja była tam w listopadzie 1918 może warto też poszukać w Teofipolu. W spisie Archiwum obwodu chmielnickiego Białozórka i Szybenna są jako podległe tej parafii. Księgi są do 1912 (spis jest z 2013) więc może są tam i te z 1918.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
jamiolkowski_jerzyOffline
Temat postu:   PostWysłany: 29-05-2020 - 07:49
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 28-04-2010
Posty: 2208

Status: Offline
Informacja o o Białozórce prawdopodobnej parafii (bardzo cenne) byłaby uzyteczna pod warunkiem, gdyby:
-znane było jego pierwotne nazwisko a tak nie jest. Przy okazji tajemnicze są okoliczności zatajenia nazwiska. Wziął ślub (gdzie? –warto ustalić ) i co? nie ma w tym dokumencie ślubu informacji o nazwisku
-znane było wyznanie a w tamtych stronach to kwestia skomplikowana , katolicy byli w zdecydowanej mniejszości . Z tych powodów kwerenda ewentualnie istniejących ksiąg metrykalnych to trochę gra losowa . Jeśli już to warto szukać dokumentu ślubu rodziców . Matka czemuś jest znana z imienia i nazwiska i to powinien być główny wektor poszukiwań. .
Brak wiedzy o nazwisku sprawia, że także szukanie informacji w archiwach wojskowych jest w sensie genealogicznym mało perspektywiczne. Tyle, że zweryfikowanie informacji o domniemanym 383 pułku piechoty może dać dodatkowy trop. Najsensowniej ta historia wyglądała tak , że po 17 wrzesnia 1939 roku został wcielony do Armii Czerwonej, po 22 czerwca 1941 roku jego pułk został rozbity przez Niemców i pewnie ( wraz z innym ocalałymi towarzyszami) Jan (Iwan) utworzył oddział partyzancki ,Pytanie o losy wojenne tego pułku warto w archiwum wojskowym w Moskwie zadać .Jest szansa ustalenia gdzie to mogło się zdarzyć.
Ale –moim zdaniem – najsensowniej jest zacząć od dotarcia do źródeł które są w Polsce. Tu żył, pracował. Czasy po wojnie charakteryzowały się tym że ludzie byli permanentnie inwigilowani. Co i raz pisali swoje życiorysy wypełniali ankiety osobowe a z drugiej zbierano na nich „kwity”. Wypełnienie polskiej części biografii może być równie ciekawe jak samo dotarcie do metryki urodzin.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
EWAFRAOffline
Temat postu:   PostWysłany: 29-05-2020 - 12:26
Sympatyk


Dołączył: 02-08-2012
Posty: 446

Status: Offline
Jan Andruszewski, syn Aleksandra i Zofii Tuz, urodzony 10.11.1918 r. w Szybynie/Szebenie to personalia fałszywe, tożsamość stworzona w 1943 roku po ucieczce z transportu na Majdanek? Jesteś pewna, że to nie jest jednak jego rzeczywiste rodowe nazwisko? Jeśli tak to dlaczego i czego szukać w księgach metrykalnych z parafii Teofipol? Jeśli Andruszewski to nie jest jego prawdziwe nazwisko to być może, a nawet bardzo prawdopodobnie miejsce urodzenia, podobnie jak imiona rodziców też nie jest prawdziwe.
Posiadasz informacje na temat tego w jaki sposób pozyskano dla niego te nowe dokumenty na nowe nazwisko? Czy stworzono fikcyjną tożsamość czy może wykorzystano prawdziwe dokumenty kogoś zmarłego?
Ciekawa jest też kwestia książeczki wojskowej. Jakie zawiera dane? Prawdziwe czy fałszywe? Jeśli twój dziadek przed 1943 rokiem posługiwał się innym nazwiskiem, przyjmijmy, że Steciuk, a książeczka jest wydana Janowi Andruszewskiemu to nie może chyba zawierać informacji o odbywanej przed 1943 rokiem służbie wojskowej Steciuka? Piszesz, że został zwolniony do rezerwy w 1949 roku w stopniu strzelca, tzn że wstąpił do LWP w 1944 lub 1945 roku? Po 1945 roku posługiwał sie tożsamością z wojennych, fałszywych dokumentów? I na tej podstawie uzyskał poświadczenie obywatelstwa? Przyjęto go do ZBOWiD -u, przyznano odznaczenie partyzancke? Za czyje rany? Steciuka czy Andruszewskiego?
Nietypowa historia, bardzo interesująca i zawikłana. Tak jak napisał Jerzy Jamiołkowski nie ma chyba na razie sensu przeszukiwać metrykaliów ukraińskich jeśli nie wiadomo kogo tam szukać, pod jaka datą i co najważniejsze w jakiej konkretnie parafii. Może zacznij od tego ZBOWiD-u, poszukaj dokumentów jakie złożył. Na pewno warto by sprawdzić dokumenty, które były źródłem potwierdzenia obywatelstwa. Wszystko w polskich archiwach państwowych.


Na początku 1945 r. dowództwo radzieckie dokonało przegrupowania sił, które miały opanować Zagłębie Ostrawsko-Morawskie, a następnie podjąć ofensywę w kierunku Pragi. Zadanie to spoczęło na żołnierzach 4 Frontu Ukraińskiego i wchodzącej w jej skład 38 Armii z gen. płk. Kiryłłem Moskalenko na czele. W ramach tej operacji, po wielu tygodniach ciężkich walk, Armia Czerwona zdobyła miejscowości wchodzące w skład obecnego Jastrzębia-Zdroju. Zostało to jednak okupione ogromnymi stratami w ludziach i sprzęcie.

W efekcie gwałtownych walk na terenie ziemi jastrzębskiej poległo 1500-1800 żołnierzy radzieckich.
121 Dywizja Piechoty (w składzie 52 Korpusu Piechoty)

Poległych: 34 osób, w tym:

- 383 Pułk Piechoty: 8 osób
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu:   PostWysłany: 29-05-2020 - 12:48
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 21245
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Tak, jest możliwe, że dokumenty wytworzone po 45 poświadczają aktywność i stan z 1943 i wcześniejszą na fałszywą (nieistniejącą lub zdublowaną) tożsamość. I technicznie i formalnie (tj według prawa zatwierdzenie nazwiska/tożsamości używanej w czasie okupacji) i nieformalnie (bez zatwierdzenia - posługiwanie się bez formalnego przyznania, że to nowa, inna niż przy urodzeniu)
ZBOWiD najmniej wairygodny
wojsko "ludowe" po 1944 - może być weryfikacja komisyjna (dot nie tylko oficerów), na pewno warto wojskowe mocno przetrzepać, nie tylko z jednostek ale i z IW / WSW / ŻW

a podejrzewane papiery z początku zaistnienia przykrywkowej tożsamości - też warto sprawdzić - może to był "wtórnik" tj istniała - wtedy dalsze losy tez interesujące choć nie będą losami probanta to związane

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
magdandrusOffline
Temat postu:   PostWysłany: 30-05-2020 - 11:46
Zasłużony


Dołączył: 19-12-2019
Posty: 4

Status: Offline
Dziękuję bardzo za pomoc!

Te wszystkie dokumenty jakie mam są po polsku.

"Książeczka wojskowa. Jaka to książeczka? radziecka?" nie, książeczka wojskowa polska. Mam tylko zdjęcia pierwszych trzech stron, nie ma daty więc nie wiem kiedy została wydana. W niej właśnie jest napisane, że został zwolniony z partyzantki w stopnu strzelca. I poniżej pieczątka o przeniesieniu do rezerwy w 1949 roku. https://drive.google.com/open?id=1mX7Se ... bRjZZ0M-9f

"Czy został w Polsce po tej ucieczce czy kiedyś później." - został w Polsce po ucieczce. W 1943 roku ożenił się z moją babcią, a w 1945 roku mój ojciec się urodził. Ukrywał się w tej samej miejscowości gdzie potem mieszkał aż do śmierci.

"Jan Andruszewski, syn Aleksandra i Zofii Tuz, urodzony 10.11.1918 r. w Szybynie/Szebenie to personalia fałszywe, tożsamość stworzona w 1943 roku po ucieczce z transportu na Majdanek?" - to dane, których używał w Polsce. Szczerze powiedziawszy nie wiem, co z tego jest prawdziwe a co nie. Wiem, że raz odwiedził siostrę na Ukrainie juz po wojnie, a mama mówiła, że mieszkała gdzieś na Kamieniu Podolskim. Z tego względu założyłam, że miejsce i data urodzenia były prawdziwe. Aczkolwiek potwierdzenia nie mam. Informację, że to nie jest jego prawdziwe nazwisko otrzymałam od mamy (a ona od jego żony, mojej babci). Właśnie sobie przypomniałam, że ponoć hrabina, która pomogła mu w wyrobieniu dokumentów, znała wdowę o nazwisku Andruszewska i właśnie po jej mężu wzięto nazwisko. Trochę to zagmatwane.. :/ Tak że jest pytanie, czy jego eskapady w czasie wojny to były jego czy tego oryginalnego Andruszewskiego.

"Po 1945 roku posługiwał sie tożsamością z wojennych, fałszywych dokumentów? I na tej podstawie uzyskał poświadczenie obywatelstwa? Przyjęto go do ZBOWiD -u, przyznano odznaczenie partyzancke? Za czyje rany? Steciuka czy Andruszewskiego?" po 1943 używał już nazwiska Andruszewski. W zasadzie gdzieś od 1943 już go używał. Mam zaświadczenie z 22 października 1943 z zarządu dóbr Tarnogóra, które stwierdza, że Jan Andruszewski jest stałym pracownikiem majątku Stryjów i jest zameldowany w Urzędzie Pracy. Zaświadczenie to zostało wydane w celu przedłożenia gminie Izbica. Z tego wszystkiego to tylko wiem na pewno, że w czasie wojny był ranny. Rzeczywiście ten pułk 383 to może nie był jego? Nie wiem. Mam jedno zdjęcie, na odwrocie jest napisane po rosyjsku: data 20 maja 1942 na pamiątkę towarzyszom. Parę mężczyzn, trzy kobiety. Wszyscy ubrani w "normalne" stroje.

Będę szukać dalej. Dziękuję bardzo za pomoc Smile
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu:   PostWysłany: 30-05-2020 - 12:08
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 21245
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Zanim poświęcisz się kopaniu w dość specjalistycznych źródłach zacznij od najprostszych, być może w miarę od reki dostępnych

wszystkie kopie AU Andruszewskiego - z uwagi na dopiski wszystkie
to samo AM (wdowa po Andruszewskim!)

w AZ jakie miejsce urodzenia występuje?


WBH - CAW

w 1943 ślub - gdzie (parafia, wyznanie? nie oczywiste że w miejscu zamieszkania i wcale nieoczywiste ze w 1943) mocno poszperaj (trochę to sprzeczne z założeniem o dostępnych - bo nie w sieci a osobiście, ew. korespondencyjnie wyjaśniając sytuację:) w protokołach przedślubnych ( parafia / AD ) - bywało w okupacyjnych , że tam są prawdziwe dane osób, które świadomie przysięgały sobie pod fałszywymi tożsamościami

w AP może ew. być decyzja o zmianie nazwiska w archiwaliach z Rady Narodowej (różnego stopnia) - nawet te tajne, nieogłaszane w gazetach mogą/powinny być - to raczej kwerenda w AP. Dostarcz do kwerendy kopie znanych Ci dokumentów, postaraj się ustalić czy na pewno mieszkał w jednym miejscu, to zakres albo miejscowej RN albo wyższego rzędu

ewidencja ludności miejscowa pod kątem nie tylko Andruszewskiego ale hipotetycznej wdowy po pierwotnym Andruszewskim

i bądź przygotowana na niespodzianki typu niekoniecznie z transportu na Majdanek uciekł

cały czas mowa o
Stryjów gmina Izbica powiat Krasnystaw 1943-1977 - tak?

a do 1943 do ustalenia? nic żadnego listu, pisemnej informacji, czegokolwiek? tylko relacja ustna z trzeciej ręki?

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
magdandrusOffline
Temat postu:   PostWysłany: 30-05-2020 - 12:35
Zasłużony


Dołączył: 19-12-2019
Posty: 4

Status: Offline
Niestety w tym momencie nie jestem w stanie dotrzeć do aktu ślubu/protokołów przedślubnych - trzeba zjawić się osobiście a mieszkam za daleko żeby to teraz było możliwe. Ślub zawarli w parafii Orłów Murowany - mam zdjęcie, na którym data jest 1943. Czekam na akt zgonu - jest w gminie Izbica. Nie przyszło mi do głowy że coś może być w akcie jego wdowy (Adela)! Dziękuje za wskazówkę.

"cały czas mowa o Stryjów gmina Izbica powiat Krasnystaw 1943-1977 - tak?" tak, jeżeli chodzi o kościół to podlega to pod kościól rzym-kat w Orłowie Murowanym. Wychowałam się w tej samej miejscowości i byliśmy jedynymi Andruszewskimi w okolicy. Moja babcia, Adela, żona Jana urodziła się w Tarnogórze, więc to ta sama okolica. Oboje aż do śmierci mieszkali w Stryjowie.

"a do 1943 do ustalenia? nic żadnego listu, pisemnej informacji, czegokolwiek? tylko relacja ustna z trzeciej ręki?" z wyjątkiem zdjęcia na którym jest data 20.05.1942 nic więcej nie mam sprzed 1943.

Napiszę do Rady Narodowej, może tam coś się uda ciekawego uzyskać. Jeżeli chodzi o niespodzianki to nie mam z tym problemu Smile Po prostu męczy mnie, że nic nie wiem praktycznie.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu:   PostWysłany: 30-05-2020 - 12:57
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 21245
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Rady Narodowe nie istnieją
dokumenty są pewnie w AP
to jest raczej usługa kwerendy archiwalnej i chyba będziesz musiała wykazać pokrewieństwo

myślę, że wiele działań "wokół" osoby zmarłej w lata siedemdziesiątcyh mogą wymagać dokładnego opisu, udokumentowania pokrewieństwa, wykazywania że szukasz informacji o zmarłych (więc nie objętych ochroną, pomimo, że często będą w zbiorach nie do publikacji i nieudostępnianych szeroko)

jedyna, nie jedyna...wdowa w latach 30 mogła być odnotowana w meldunkowych
na szybko możesz sprawdzić czy nie ma gdzieś dostępnych ślubów (teoretycznie małżeństwo mogło być 1936-1939 czyli już w okresie niechronionym), urodzenia 1918..różnie bywa, kwestia sprawności, ale niewielka część się załapała na przekazanie, jeszcze mniejsza na publikacje
sprawdź co USC zdał
jak zaczniesz sprawę to z uwagi na problem z "ozgonnieniem" AU (bo czyim zgonem nanieść informację? ) z 1918 może być wstrzymana księga na parę lat do rozstzrygnięcia

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
jamiolkowski_jerzyOffline
Temat postu:   PostWysłany: 30-05-2020 - 14:56
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 28-04-2010
Posty: 2208

Status: Offline
Kilka spraw zaczyna być jaśniejszych. Po pierwsze wyznanie. Wygląda ze był katolikiem, zatem kwerenda ksiąg metrykalnych Białozórki (o ile z 1918 się zachowała) wcale nie beznadziejna . Ślub katolicki to mocny argument, warto przejrzeć wszelkie związane z nim dokumenty. Metryka do ślubu (i po części nowy życiorys) mogła zostać celowo sfałszowana ( Niemcom -a przed nimi musiał się ukrywać - był znany pod pierwotnym nazwiskiem) . Pomocna Janowi hrabina (najpewniej chodzi o Ewę z Obertyńskich z Obertyna Smorczewska) pochodziła mniej więcej z tamtych stron co i Jan co mogło mieć pewne znaczenie.
Z kolei polska książeczka wojskowa powinna pomóc w dotarciu do dokumentów wojskowych w WBH.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu:   PostWysłany: 30-05-2020 - 15:33
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 21245
Skąd: Warszawa
Status: Offline
" ( Niemcom -a przed nimi musiał się ukrywać - był znany pod pierwotnym nazwiskiem)"
a to różnie mogło być z tym przed kim musiał się ukrywać, niekoniecznie tylko z wygody po 44 pozostał przy przejętej tożsamości- prawda?Smile

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
magdandrusOffline
Temat postu:   PostWysłany: 30-05-2020 - 16:41
Zasłużony


Dołączył: 19-12-2019
Posty: 4

Status: Offline
"Z kolei polska książeczka wojskowa powinna pomóc w dotarciu do dokumentów wojskowych w WBH." - to będzie moim następnym krokiem. Zobaczymy czy coś mi się uda dowiedzieć.

"" ( Niemcom -a przed nimi musiał się ukrywać - był znany pod pierwotnym nazwiskiem)"
a to różnie mogło być z tym przed kim musiał się ukrywać" - przekazano mi, że ukrywał się przed Niemcami (Polacy go ukrywali w czasie wojny). A jak było w rzeczywistości to nie wiem.

"niekoniecznie tylko z wygody po 44 pozostał przy przejętej tożsamości- prawda?" - Polacy nie należą do tolerancyjnego narodu, szczególnie jeżeli chodzi o Ukraińców, tak że pewnie to też miało wpływ na pozostanie przy nowej tożsamości.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
EWAFRAOffline
Temat postu:   PostWysłany: 03-06-2020 - 13:04
Sympatyk


Dołączył: 02-08-2012
Posty: 446

Status: Offline
Z jakiego powodu pozostał przy fałszywej tożsamości nie wiadomo. Nie sądzę, aby to było powodowane chęcią ukrycia ukraińskiego pochodzenia. Na terenach, które wskazujesz ludności prawosławnej, noszącej nazwiska z końcówką uk, typową dla nazewnictwa rusińskiego, ukraińskiego było i jest od groma i ciut ciut. Mimo powojennych wywózek tam nadal się roi od Wasyluków, Iwaniuków, Michaluków i Steciuk niczym by się tam nie wyróżniał. A z całą pewnością nie nazwiskiem.
Jan Andruszewski był w 383 pułku, był w partyzantce, w 1943 roku ranny w ramię i szyję został z partyzantki zwolniony i tu wciąż wraca pytanie kto? Dziadek nieznanego nam nazwiska czy rzeczywisty Andruszewski, którego tożsamość przejął? Może to Andruszewski prawdziwy wrócił do domu z oddziału partyzanckiego ranny i zmarł, a dokumenty jego przejął ukrywający się Ukrainiec? A przed kim się ukrywał to też istotne pytanie. Czy aby na pewno ma to związek z ucieczką spod Majdanka? Bo jeśli byłby dezerterem z armii radzieckiej, czego nikt z nas nie wziąłby mu za złe to oczywiste, że ukrywałby się do końca życia i za żadne skarby rąbka prawdy na temat prawdziwej tożsamości nikomu nie uchylił.


Przyznać trzeba, że sprawa frapująca. Tyle pytań i wątpliwości. Jak już rozwikłasz to będziesz miała materiał na znakomitą powieść.
Ja to chyba w pierwszej kolejności spróbowałabym sprawdzić sprawę potwierdzonego obywatelstwa. Musiał złożyć wniosek, dokumenty, wyjaśnienia. Potwierdzenie, a nie nadanie obywatelstwa wskazywało by chyba na to, że przed wojna polskie obywatelstwo posiadał czyli urodził się nie na Ukrainie radzieckiej, ale polskiej?
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg
Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zawiera forum genealogiczne i bazy danych przydatne dla genealogów © 2006-2020 Polskie Towarzystwo Genealogiczne
kontakt:
Strona wygenerowana w czasie 0.355096 sekund(y)