Genealodzy.PL Podziel się na Facebooku

Genealodzy.PL

Użytkownik: Rejestracja
Hasło: Pamiętaj

Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego

flag-pol flag-eng home login logout Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty 13:28 czwartek, 27 czerwca 2019

longpixel


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Virg@Offline
Temat postu:   PostWysłany: 26-03-2019 - 13:47
Sympatyk


Dołączył: 19-03-2009
Posty: 588

Status: Offline
Aneta Kaczmarek napisała / napisał:

[…] W książce terapeuta wspomina: „Sięgnięcie do prac historycznych pozwoliło mi na znalezienie autentycznych i bardzo interesujących dowodów na potwierdzenie obserwacji Zofii o polskiej kulturze i muzyce w tamtych czasach. Z pracy H.G. Wellsa „The Outline of History” (str. 784-785) wynotowałem podstawowe informacje odnoszące się do polskiej historii […].
„Opis przedstawionego przez Zofię klimatu muzycznego i kulturalnego odnalazłem w książce Stefana Jarocińskiego „Polish Music” (str. 382-385).

Anetko,

odniosłam nieodparte przekonanie, że wiedza o faktach, które podawał autor książki, musiała pochodzić nie z opowieści pacjentki poddawanej hipnozie, lecz doktor zdobył ją z innych źródeł. Natomiast w celu uwiarygodnienia w książce historii Zofii (jednego z poprzednich wcieleń Ivy), jak sądziłam, włączył ją do przekazu z przeprowadzonej z Ivą sesji hipnotycznej. Stąd też mój sceptycyzm, wyrażony wcześniej, wobec autora książki.
Bez Twoich dodatkowych wyjaśnień, moje przypuszczenia nie były takie całkiem bezpodstawne, nie sądzisz? Very Happy .
Dalej śledzę z przyjemnością interesującą dyskusję.

Łączę serdeczne pozdrowienia –
Lidia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Bury_AnnaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 27-03-2019 - 00:29
Sympatyk


Dołączył: 20-06-2015
Posty: 55

Status: Offline
Kaczmarek_Aneta napisał:

Moim zdaniem, właśnie udokumentowane świadectwa małych dzieci są najlepszym dowodem na reinkarnację. Owszem, często mamy do czynienia z dziecięcą fantazją, ale jeśli małe dziecko (często 3-4-letnie) podaje fakty, które można potwierdzić a dorośli są przekonani, iż nie było możliwości, aby dziecko posiadło konkretną wiedzę, dziecko mówi i zachowuje się bardzo dojrzale jak na swój wiek – powinniśmy się nad tym głębiej zastanowić. Moim zdaniem nie rodzimy się z tego typu pamięcią, bardzo wybiórczą. Możemy mieć do czegoś skłonność, coś lubić, zachowywać się w podobny sposób, ale podawanie konkretnych faktów, wypowiadania takich samych zwrotów, odnajdywanie miejsc, znajomość rozkładu pomieszczenia, zanim się do niego weszło – to jest coś spoza naszego namacalnego, empirycznie dowiedzionego rozumowania.
Polecam przejrzeć jako przykład:
https://www.youtube.com/watch?v=xAQLfx77uOA

Wracając do meritum – ponownie trudno jest mi się odnieść do podnoszonej przez Ciebie kwestii – bazujemy, wg mnie, na fragmencie zeznań Ivy (wyjaśniałam już wcześniej, że wg mnie w książce zawarto jedynie fragmenty sesji, ponieważ pomiędzy dialogami dra Goldberga i Ivy jest wiele wtrąceń, które wprost z tych dialogów nie wynikają). Nie znamy adresu zamieszkania Zofii. Fakt, że zaprosiła ona Jakuba pod nieobecność rodziców nie oznacza przecież, że w domu nie było służby a może do czasu przyjścia Jakuba była, a następnie została odprawiona? Można się tylko domyślać.


Nie wierzę w reinkarnację, nawet po tym co przeżyliśmy z moim synem. Nieczęsto jest się matką ..... własnego dziadka. Very Happy
Myślę, że mamy wbudowaną tak jakby kartę pamięci, która zostaje przekazywana następnym pokoleniom i dalej się zapełniana Smile

Wracając do Zofii zastanawiam się nad tym, czy aby Jakub nie był ... mężem Zofii. Rodzice go nie akceptowali, ale musieli godzić się na jego obecność.
Ania
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Kaczmarek_AnetaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 27-03-2019 - 04:33
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 09-02-2007
Posty: 5213
Skąd: Warszawa/Piaseczno
Status: Offline
OK - to już jest kwestia światopoglądu.
Osobiście uważam, że tego typu umiejętności małego dziecka nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Jeśli obejrzałaś podlinkowany przeze mnie film, warto zwrócić uwagę na wypowiedzi specjalistów (lekarzy).
Oczywiście szanuję Twoje stanowisko, jak i innych sceptyków Smile

Odnośnie Jakuba - z tego co zeznawała Zofia wynika raczej, że była to panna - właśnie zerknęłam do książki. Jednym z pierwszych pytań jakie dr Goldberg zadaje Ivy jest: "Zofio, czy masz chłopaka?" Odp. "Tak, widzę mężczyznę o imieniu Jakub". Dr G. "Opowiedz mi o Jakubie" Odp. " O, to dziwna historia. Jakub jest wędrownym muzykiem i kompozytorem".
Nie ma nigdzie wzmianki, jakoby był to mąż.
Co do rodziców, raczej odnosi się wrażenie, że są oni przeciwni temu związkowi (stąd może potajemna schadzka w domu pod ich nieobecność). Jest wprost napisane, że Zofia była ślepo zakochana w Jakubie, nie zdając sobie sprawy, że zazdrość Jakuba i brak rozsądku będą dla niej przeszkodą w rozwijaniu kariery oraz to, że rodzice nienawidzili go, domyślając się, że to on był odpowiedzialny za to co się z nią działo.

Pozdrawiam
Aneta
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
carmillaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 27-03-2019 - 18:58
Sympatyk


Dołączył: 02-01-2017
Posty: 547

Status: Offline
Kaczmarek_Aneta napisał:
OK - to już jest kwestia światopoglądu.
Osobiście uważam, że tego typu umiejętności małego dziecka nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Jeśli obejrzałaś podlinkowany przeze mnie film, warto zwrócić uwagę na wypowiedzi specjalistów (lekarzy).
Oczywiście szanuję Twoje stanowisko, jak i innych sceptyków Smile

Odnośnie Jakuba - z tego co zeznawała Zofia wynika raczej, że była to panna - właśnie zerknęłam do książki. Jednym z pierwszych pytań jakie dr Goldberg zadaje Ivy jest: "Zofio, czy masz chłopaka?" Odp. "Tak, widzę mężczyznę o imieniu Jakub". Dr G. "Opowiedz mi o Jakubie" Odp. " O, to dziwna historia. Jakub jest wędrownym muzykiem i kompozytorem".
Nie ma nigdzie wzmianki, jakoby był to mąż.
Co do rodziców, raczej odnosi się wrażenie, że są oni przeciwni temu związkowi (stąd może potajemna schadzka w domu pod ich nieobecność). Jest wprost napisane, że Zofia była ślepo zakochana w Jakubie, nie zdając sobie sprawy, że zazdrość Jakuba i brak rozsądku będą dla niej przeszkodą w rozwijaniu kariery oraz to, że rodzice nienawidzili go, domyślając się, że to on był odpowiedzialny za to co się z nią działo.

Pozdrawiam
Aneta



informacja dla Wszystkich zainteresowanych: dr Goldberg odebrał telefon i poprosił o przesłanie maili, które Pani Aneta mu wysyłała. W związku z tym proszę o prywatną wiadomość od Pani Anety

_________________
pozdrawiam

Kamil
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Kaczmarek_AnetaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 27-03-2019 - 20:43
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 09-02-2007
Posty: 5213
Skąd: Warszawa/Piaseczno
Status: Offline
Panie Kamilu!

ogromnie dziękuję za pomoc i zaangażowanie - powróciła nadzieja na wyjaśnienie tej zagadki Smile
Teraz z niecierpliwością będę oczekiwać na sygnał od Pana lub...bezpośredniego maila od dra Goldberga. Oby się udało!

Pozdrawiam serdecznie
Aneta
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Kaczmarek_AnetaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 29-03-2019 - 19:42
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 09-02-2007
Posty: 5213
Skąd: Warszawa/Piaseczno
Status: Offline
Witam wszystkich Zainteresowanych tym wątkiem,

w oczekiwaniu na odpowiedź dr. Goldberga lub sygnał od Pana Kamila, chciałabym jeszcze z Wami podzielić się pewnymi przemyśleniami.
Jak dla mnie to może być kolejny dowód na to, iż w czasie regresji Ivy w czasie sesji przeniosła się do Warszawy czasów napoleońskich.

Zauważyliście może, że w oryginalnej wersji książki imiona Maciej (a nie Matthew), Jakub (a nie Jacob) są polsko brzmiące, Zofia - wprawdzie jako Sophia (ale nie Sophie).
Zastanawiam się z czego to wynika - najbardziej prawdopodobne wydawałoby się, że po przeprowadzeniu "dochodzenia" nad porównaniem danych z regresji z danymi historycznymi, na potrzeby książki zmieniono imiona na polskie. Co do Macieja, byłoby to zrozumiałe, ale co do Jakuba mam już wątpliwości (nie było na jego temat wzmianek, jeśli chodzi o dowody).

Według mnie może być jeszcze jedno rozwiązanie.
Ivy w czasie regresji mówiła po angielsku, natomiast miejscami (kiedy na myśli miała konkretne osoby) przechodziła na język polski.
"Syndrom "obcego akcentu" w wydaniu ekstremalnym, czyli mówienia poprawnie w obcym języku, jest do uzyskania bez większych problemów poprzez tzw. regresję hipnotyczną. Polega ona na tym, że dowolną osobę podatną na hipnozę wprowadza się w trans, a następnie hipnotyzer wydaje polecenie, aby "cofnęła się" do poprzedniego życia i zaczęła mówić w języku, jakiego wtedy używała. Można wtedy usłyszeć przeróżne dialekty, które bardzo często są znane tylko najbardziej wtajemniczonym ekspertom z przeróżnych wydziałów wyższych uczelni, które zajmują się wymarłymi językami" - cyt. z:
https://www.nautilus.org.pl/artykuly,22 ... karzy.html

Polecam bardzo ciekawy dokument - przykład takiej "językowej wiedzy", ale również dochodzenia genealogicznego:
https://www.nautilus.org.pl/nautilus-hd ... toria.html

Jestem również ciekawa Waszych opinii.

Ps. Dla przypomnienia - podaję link do oryginalnej wersji książki Goldberga:
https://books.google.pl/books?id=ZbYzDs ... ze&f=false
Pozdrawiam
Aneta
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Kaczmarek_AnetaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 09-06-2019 - 07:24
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 09-02-2007
Posty: 5213
Skąd: Warszawa/Piaseczno
Status: Offline
Witajcie ponownie,

to już będzie epilog "sprawy Zofii"- piszę bardziej informacyjnie dla osób, które mnie pytają o rozwój wypadków tu i na forum https://nautilus.org.pl/
Jedyną odpowiedzią, po wielu miesiącach czekania oraz po interwencji Kamila (jeszcze raz dziękuję) było otrzymane jedno zdanie od dra Goldberga:
"Please contact me for my fee for your queries"

Nie ukrywam, tak oszczędna w słowach, sucha forma początkowo mnie zmroziła a następnie opadły mi ręce. Cóż...kult pieniądza jest mi obcy, stąd początkowe niezrozumienie, że w odpowiedzi nie znalazłam odrobiny serca. Z drugiej strony rozumiem, że ktoś ceni swoją pracę i swój czas, jest sławny, więc przelicza każdą minutę na pieniądze. Jednak ja, która przecież całe swoje "dochodzenie" prowadziłam dla siebie i innych pro publico bono, nigdy takiego podejścia nie zaakceptuję. Chyba też uderzył mnie kontrast - bardzo ciepły człowiek, terapeuta, wrażliwa dusza wyłaniająca się z książek versus biznesmen.

Co było dalej? Nie dałam za wygraną i odpowiedziałam, że chętnie poznam jego warunki. Odpowiedzi jednak już nie otrzymałam (to było w kwietniu), tak więc ostatecznie w tej, konkretnej sprawie zakończyłam swoje działania.

Dziękuję wszystkim za zaangażowanie i dobre słowo Smile

Pozdrawiam,
Aneta
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Virg@Offline
Temat postu:   PostWysłany: 09-06-2019 - 11:39
Sympatyk


Dołączył: 19-03-2009
Posty: 588

Status: Offline
Anetko,

podobno „W dobro wierzą tylko ci nieliczni, którzy je praktykują” (jak zauważyła Marie von Ebner-Eschenbach).
Wypada zatem robić wszystko, aby tych praktykujących było jak najwięcej, może choć na naszym Forum?
Na szczęście jest tu takich osób wcale niemało, przypuszczam iż stosunku do ogółu społeczeństwa, wręcz nadreprezentacja Very Happy.
Zaświadczają to wyniki badań naukowych – (patrz s. 234 ).

A dr Bruce Goldberg będzie żył sobie w dalekiej Ameryce, w błogiej nieświadomości, że stracił zainteresowanie i sympatię wielu genealogów amatorów.

Łączę serdeczne pozdrowienia –
Lidia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Kaczmarek_AnetaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 09-06-2019 - 12:32
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 09-02-2007
Posty: 5213
Skąd: Warszawa/Piaseczno
Status: Offline
Lidio,

Dziękuję Ci bardzo - na szczęście w tej tematyce podobnych przykładów potwierdzenia w faktach i dokumentacji poprzednich wcieleń jest więcej, tak więc samej tematyki nie porzucam - za mocno mnie wciągnęła Smile

W podlinkowanym przez Ciebie artykule same znajome "twarze"...miło poczytać!

Pozdrawiam serdecznie,
Aneta
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
KozłowskiMarekOffline
Temat postu:   PostWysłany: 09-06-2019 - 18:56


Dołączył: 09-06-2019
Posty: 4
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
Witam,
czytałem wpisy w tym wątku z ogromnym zainteresowaniem. Osobiście wierzę w reinkarnację, nawet doświadczyłem zjawisk deja vu, stąd ogromnie chciałbym, aby ta sprawa się wyjaśniła. Ja nie wierzę, ja wiem, że ta kobieta żyjąca obecnie w USA, jest kolejnym wcieleniem utalentowanej Zofii z Warszawy.

Pani Aneto,
świat jest mały. Znajdźmy ją. Skoro doktor widzi świat przez pryzmat banknotów, to zostawmy go. Znajdźmy tę kobietę. Na pewno mieszka w okolicy doktora (w tym samym mieście, Stanie), może warto byłoby odezwać się do tamtejszej lokalnej gazety z prośbą o artykuł? Może warto byłoby poszukać na facebooku? Twitterze?
Uważam, że jedyną opcją na rozwiązanie zagadki jest odszukanie tej kobiety. Faktycznie jej imię mogło być na potrzeby publikacji zmienione, dlatego też najlepszą opcją byłby artykuł w gazecie.

Myśli Pani, że ona nie szukała? Kto by nie chciał dowiedzieć się więcej kim był kiedyś? Sam chciałbym pójść na taką hipnozę i dowiedzieć się kim byłem (sądząc po moich doświadczeniach z deja vu, mam wrażenie, że żyłem kiedyś w USA, w Nowym Jorku i byłem kimś w rodzaju mnicha?).

Pozdrawiam serdecznie,
Kozłowski M.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Kaczmarek_AnetaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 10-06-2019 - 07:48
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 09-02-2007
Posty: 5213
Skąd: Warszawa/Piaseczno
Status: Offline
Dzień dobry Panie Marku,

bardzo mi miło, że podziela Pan mój pogląd na samo zjawisko reinkarnacji i widać też od razu, że temat Pana tak samo zafascynował, jak mnie.

Owszem, bardzo chciałabym móc rozwiązać tę zagadkę, jednak uważam, że w życiu czasem trzeba ustąpić. Nie dlatego, że autor książki w mojej prośbie zauważył jedynie potencjalną możliwość uzyskania korzyści materialnych. W całej tej historii nie powinniśmy pomijać głównej bohaterki i jej woli, aby zachować anonimowość. Dr Goldberg napisał: „Nie mogę ujawnić, gdzie naprawdę mieszka, co dokładnie robi lub powiedzieć cokolwiek, co zniszczyłoby jej prywatność. Nigdy nie zobaczycie jej w talk show, ani na sesjach, które prowadzę. To jest jej życzenie i muszę je uszanować”. Dziś ta pani ma ok. 60 lat, prowadzi swoje zwyczajne życie. Ponad 30 lat temu zgłosiła się do dr. Goldberga jako pacjentka szukająca pomocy a nie osoba ciekawa swoich poprzednich wcieleń. Biorąc to wszystko pod uwagę, sądzę, że byłoby to pewnego rodzaju nadużyciem z mojej strony, aby zakłócać spokój nieznanej kobiecie, która sobie tego nie życzy, tak więc osobiście nie podejmę się odszukania prawdziwej Ivy.

Ale proszę się nie martwić – mam pewien pomysł na to, aby zgłębić inne, podobne przypadki. Jeśli ten mój pomysł się powiedzie, nie omieszkam o tym napisać. Wymaga on nawiązania współpracy z innym terapeutą, na szczęście Polakiem, działającym w Polsce Wink

Pozdrawiam serdecznie,
Aneta
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
KozłowskiMarekOffline
Temat postu:   PostWysłany: 10-06-2019 - 08:16


Dołączył: 09-06-2019
Posty: 4
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
Czekam zatem na kolejne informacje Smile
Zastanawiam się, czy można poddać się takiemu badaniu tylko dla chęci poznania poprzedniego wcielenia? Czy to musi być coś, co łączy żyjącego obecnie z poprzednim wcieleniem - tak jak u Pani Ivy?
Bo ja z chęcią bym się temu poddał Smile
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Kaczmarek_AnetaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 10-06-2019 - 08:25
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 09-02-2007
Posty: 5213
Skąd: Warszawa/Piaseczno
Status: Offline
Jak najbardziej można - jest to jedna z głównych przyczyn, dla których ludzie zgłaszają się na regresje, jednak zwykle obok zaspokojenia zwykłej ciekawości, człowiek próbuje odnaleźć odpowiedź na nurtujące go pytania odnośnie bieżących jego spraw (zmagania w relacjach międzyludzkich, kłopoty w pracy, dolegliwości zdrowotne etc.).

Problem jednak w tym, aby znaleźć dobrego, przeszkolonego terapeutę - praktyka, najlepiej z dużym doświadczeniem. Osobiście jestem na etapie poszukiwań takiej osoby, ale nie spieszę się z tematem. W tej chwili najbardziej zajmuje mnie poszerzanie wiedzy (tu mogę na priv. polecić Panu interesujące i bardzo cenne publikacje, z którymi trzeba się zapoznać), a co do poddania się regresji, myślę że to będzie kolejny etap.

Pozdrawiam,
Aneta
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg
Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zawiera forum genealogiczne i bazy danych przydatne dla genealogów © 2006-2019 Polskie Towarzystwo Genealogiczne
kontakt:
Strona wygenerowana w czasie 0.074788 sekund(y)