Genealodzy.PL Podziel się na Facebooku

Genealodzy.PL

Użytkownik: Rejestracja
Hasło: Pamiętaj

Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego

flag-pol flag-eng home login logout Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty 18:31 piątek, 23 sierpnia 2019

longpixel


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Markowski_MaciejOffline
Temat postu: Zachowanie naszego dorobku  PostWysłany: 01-09-2017 - 21:32
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-05-2010
Posty: 745
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Rok temu podjąłem temat jak zachować wyniki naszej pracy. Wojny, pożary, powodzie i inne klęski przetrzebiły naszą kulturę materialną. A i teraz zdarza się znaleźć na śmietniku skarby w postaci starych zdjęć, wspomnień czy nawet drzew genealogicznych. Wtedy mój wniosek był - wydać książkę. Jak będzie wiele egzemplarzy to na pewno nie przepadnie. Ale to duży wysiłek i jednak znaczący koszt. Parę dni temu pojawiła się alternatywa. Więcej o niej napisałem w artykule Przechowywanie danych genealogicznych na wieki

_________________
Pozdrawiam
Maciej
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
vonklinkoffOffline
Temat postu: Zachowanie naszego dorobku  PostWysłany: 02-09-2017 - 00:45
Sympatyk


Dołączył: 06-09-2011
Posty: 209

Status: Offline
Bardzo slaba reklama kolejnej strony do backupu.
Obecnie np przchowuje ponad 40 tys zdejc z kom. na flickrze. Flickr nalezy do yahoo i jeszcze pare lat temu prawie pewne bylo, ze to firma wieczna. Dzis dla odmiany prawie pewne jest, ze flickr w przeciagu kilku lat okroi bazy.
Przechowywanie danycch w necie jest wskazane. Na biezace zabezpieczenia. Na dluzszy czas jest strzalem stope.
Jedyny sposob na przchoanie danych, tazke po naszej smierci to multiplikacja backupow netowo-nosnikowych plus korespondencja slowna. Dla przykladu - wszystkie dane geneo prrzechowuje obecnie na myheritage i na googlu. Dodatkowo na dwoch dyskach zewnetrznych. Jednoczesnie wiedza o tym i maja dostep do tego przynajmniej 3 osoby z mojej najblizszej rodziny. Poza tym, kiedy tylko moge dziele drzewo z osobami zainteresowanymi, by osoby z dalszej rodziny takze mialy pewlen dostep do moich badan.

pozdrawiam
Maciek

_________________
Maciej
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Markowski_MaciejOffline
Temat postu: Zachowanie naszego dorobku  PostWysłany: 02-09-2017 - 09:32
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-05-2010
Posty: 745
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Tylko właśnie, że nie jest to w necie, a na mikrofilmie w kopalni.
I nie backupu - bo to do czego innego służy.
Jak ładniej zawieje wiatr słoneczny, to neta nie będzie. Dysków też. Nie musi z resztą być jakiś tam wiatr. Wystarczy uparty głupek aby wykasować zbiory takiego MH.

_________________
Pozdrawiam
Maciej

http://KimOnibyli.pl
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
eshabeOffline
Temat postu: Zachowanie naszego dorobku  PostWysłany: 02-09-2017 - 09:50
Sympatyk


Dołączył: 11-11-2016
Posty: 47

Status: Offline
Ciekawa opcja, chociaż ja zawsze jestem mocno sceptyczny co do rozwiązań komercyjnych rozciągniętych na długi okres.

W opisie widzę jednak jeden błąd. W najtańszej opcji za $35 można zamieścić nie 50 zdjęć lub stron PDF, tylko 25 ale o wadze 50 MB. Poza tym $35 to bardziej 125 zł niż 100 zł. Aczkolwiek gdyby skorzystać z tej zniżki $10, to wyszłoby $25, czyli około 90 zł. Smile

_________________
Pozdrawiam, Krzysztof
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
jartOffline
Temat postu: Zachowanie naszego dorobku  PostWysłany: 02-09-2017 - 22:11
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 03-06-2011
Posty: 916

Status: Offline
Ja osobiście używam płyt BD M-Disc (Millenata). 25 GB pojemności i producent tych których używam (jest kilka "adaptacji" tej technologii) chwali się że są używane w archiwach a trzymają dane 300 lat (z rozsądnie małym współczynnikiem błędów odczytu przy tym okresie). Czyta je zwykły (tzn powinien każdy) odtwarzacz BD (także nie komputerowy - sprawdzałem w odtwarzaczu podłączonym do telewizora - wszystko działało ok). Oryginalne płyty (pierwszego producenta, firmy Millenata) powinny trzymać dane 1000 lat (wg materiałów producenta i testów które znalazłem w sieci; stąd nazwa firmy - w momencie gdy sprawdzałem tę technologie płyty tego producenta nie były dostępne w Polsce, wybrałem innego).
Wady - płyty są droższe niż zwykłe (ale wg. mnie cena jest akceptowalna); potrzebna jest też specjalna nagrywarka (z opcją nagrywania M-Disców) - ale bez przesady, swoja kupiłem "jako zwykłą nagrywarkę BD do kompa", nie myśląc wcale o tej opcji (wtedy nawet o niej nie wiedziałem) - a potrafi, więc myślę że dziś jest to mniej bajer a więcej standard.

No i wszelkie aspekty z rozmagnesowaniem/nie fizycznym uszkodzeniem zapisu magnetycznego tutaj nie dotyczą - to inny rodzaj zapisu i nośnika. Burze magnetyczne, impulsy EMP, marsjanie - nie stanowią zagrożenia (chociaż z ostatnimi to nie na 100% - nie wiadomo czym dysponują Smile )
Na tym poziomie kosztów można zrobić kilka kopii i rozdać po rodzinie lub/i zdeponować gdzieś inaczej.
Resztę można wygooglać, gdyby temat zainteresował.

_________________
pozdrawiam
Artur

Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Markowski_MaciejOffline
Temat postu: Zachowanie naszego dorobku  PostWysłany: 03-09-2017 - 15:14
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-05-2010
Posty: 745
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Ja swoją przygodę z informatyką zaczynałem ponad 30 lat temu - co to jest w porównaniu z 100 latami! Wtedy do zapisywania używaliśmy tasiemek lub kart perforowanych. Potem nastąpił postęp i były dyskietki, najpierw 8 calowe, potem 5 i 1/4 to już chyba z jakieś 20 lat temu. T dyskietkę 3 cala sprzed mniej niż ćwierci wieku jeszcze wiem gdzie mógłbym oczytać (jest muzeum komputerów w Katowicach i są one sprawne). Z 8 calową może jeszcze by się jeszcze udało w właśnie likwidowanym Muzeum Techniki. A to nadal mniej niż 30 lat. Jestem ciekaw czy za 100 lat będą muzea ze sprawnym sprzętem sprzed 100 lat pozwalającym odczytać tak archaiczne nośniki jak płytki CD. Jak już płytki się da odczytać, czy będzie program pozwalający odczytać plik wordowy czy inny pdf? A do mikrofilomu wystarczy szkło powiększające. I to wszystko. A płytki to technologia schodząca. Tak samo znikną za kilka lat jak kasety wideo.

Nie problem gdy mamy komu przekazać nasze badania. Nie dla tych jest ta archiwizacja. Jest ona dla tych, którzy nie mają komu zostawić swojego dorobku, a może prawnuki będą chciały coś wiedzieć o przodkach.

_________________
Pozdrawiam
Maciej

http://KimOnibyli.pl
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu: Zachowanie naszego dorobku  PostWysłany: 03-09-2017 - 15:23
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 18579
Skąd: Warszawa
Status: Offline
co do istnienia sprzętu zdolnego odczytać, to faktycznie - jest to problem do rozważenia, niezależenie od docelowej grupy użytkowników
zdolność przechowania ("masywniejszych") danych za kilkanaście złotych (plus nagrywarka lub jej użyczenie) typu lat 500 czy 1000 nie musi być docelowa - najczęściej jest argumentem pośrednim - "skoro wytrzyma 500 to tym bardziej 50-70 - czyli tyle ile bym tak naprawdę chciał, żeby wytrzymało"
wśród nabywców "archiwizacyjnych płyt" (nie wiem czy też B, DVD owszem) jest np NDAP...ciekawi mnie systemowe rozwiązanie sprzętu przy takich horyzontach i wartości danych - czy w zagadnieniu "archiwizacja" zmieściło się oprócz nośników także procedura zapewnienia od strony sprzętowej odtworzenia zapisów za 30-50-100 lat...

a co do "gdzie przechować wydrukowane"..no nie wiem..to co było bezpieczne geopolitycznie przez wieki... cóż Arktyka gdy stopnieje może odkryć sąsiadów i problem jak u nas się zacznie - nei z przyczyn (bezpośrednio:) kliamtycznych archiwalia są takie jakie są

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
http://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
julia_jarmolaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 07-05-2019 - 20:47
Sympatyk


Dołączył: 12-02-2012
Posty: 406

Status: Offline
Dobry wieczór.
Najprawdopodobniej nie trafiłam z wyborem tematu, ale mimo to, może ktoś udzieli odpowiedzi.
Otrzymałam prośbę od osoby spoza kraju, takiej oto treści:

Cytat:
Czy moge miec prosbe?
Prosze mi poszukac i dac znac jaka baza danych (nie zalezna od internetu) jest najlepsza do zapisywania znalezisk genealogicznych.
Chce cos co bedzie dostepne nawet jak mi komputer padnie, jak internetu nie bedzie etc.


Osobiście uważam, że papier Laughing , a co państwo na to?

Pozdrawiam,
Julia.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Virg@Offline
Temat postu:   PostWysłany: 07-05-2019 - 23:17
Sympatyk


Dołączył: 19-03-2009
Posty: 611

Status: Offline
Julio,

rzeczywiście, to nie ten temat.
Najlepiej założyć nowy na | Forum Genealodzy.PL Genealogia Strona Główna >> Poszukiwania >> Potrzebuję pomocy.

Odpowiadając jednak na pytanie, co jest najlepsze do zapisywania znalezisk genealogicznych, to papier, moim skromnym zdaniem, jest niczym w porównaniu z wiekowymi pergaminami czy solidnie wyrytymi kamieniami, czego dowodzą zapisy ze starożytności.

Niedawno jednak pojawił się prototyp specjalnego nośnika danych. Nośnikiem tym jest dwuwarstwowy, szafirowy dysk przedzielony platynową płytką, na której można umieścić do 40 tys. stron tekstu, który da się odczytać pod mikroskopem. Zdaniem twórców tego wynalazku pozwoli to przechować najważniejsze fragmenty ludzkiej wiedzy nawet milion lat!
Źródło: Łukasz Michalik, Jak zapisać dane, aby przetrwały tysiące lat i wojny nuklearne?...

Pozdrawiam -
Lidia


//Edit - 8 maja 2019

Oto „namacalny” dowód, jak ostrożnym należy być, gdy pozwalamy sobie na żart.
(O czym pisałam już we wpisie zamieszczonym 24-04-2019 - 11:46 Re: śmieszna nazwa.)
Nie zna człowiek dnia ani godziny, gdy jego wpis zamieszczony na Forum, zostanie przeniesiony do innego wątku, a tam w innym już kontekście – może sprawić, że autorka wpisu czuje się nie ten, tego…

Podobnie jak Janeczka, mimo iż jestem słuchowcem, dla mnie: „[…] forma papierowa jest najwygodniejsza do opanowania całych ustalonych powiązań do początków XVIII wieku, a teraz mam z tym dodatkowa zabawę, bo moją pasję genealogiczną traktuję jako rozrywkę i gimnastykę umysłu starej kobiety” Very Happy.

Pozdrawiam serdecznie –
Lidia


Ostatnio zmieniony przez Virg@ dnia 08-05-2019 - 11:19, w całości zmieniany 1 raz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
julia_jarmolaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 08-05-2019 - 00:02
Sympatyk


Dołączył: 12-02-2012
Posty: 406

Status: Offline
Bardzo dziękuję za informację.
Julia.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Janiszewska_JankaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 08-05-2019 - 08:31
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 28-07-2018
Posty: 190

Status: Offline
Witam,

Podobnie jak Julia i kilka znanych mi osób uważam, że warto zachować nasze zbiory w formie papierowej.
Mój kolega genealogiczny tak mnie przekonał: " nie było komputerów, internetu i nasi przodkowie zapisywali wszystko w formie papierowej, a to na nasze szczęście zachowało się te kilkaset lat mimo wojen i innych kataklizmów więc warto za ich przykładem mieć wszystko na papierze".
Kupiłam dwa wielkie papierowe bristole i wymalowałam sobie kolorowymi mazakami oraz opisałam całe ustalone linie macierzyste i ojczyste. Bardzo fajnie to wygląda i wystarcza mi spojrzenie na te tablice by znać wszystkie pokolenia moich przodków. Do tego opracowuję podobnie, ale w mniejszej skali wszystkich potomków każdego z moich przodków i jest to bardzo przejrzyste. Oczywiście także wydrukowałam wszystkie metryki i zebrane są w segregatorach. Mam oczywiście zapisy komputerowe i na MH oraz na innych nośnikach i chmurach, ale po awarii komputera i zmianie programów wiem, że jest to zawodne.
Dla wzrokowca jakim jestem, forma papierowa jest najwygodniejsza do opanowania całych ustalonych powiązań do początków XVIII wieku, a teraz mam z tym dodatkowa zabawę, bo moją pasję genealogiczną traktuję jako rozrywkę i gimnastykę umysłu starej kobiety.
Mam dzieci, wnuki i prawnuki, które teraz nie interesują się moimi zbiorami więc generalnie nie robię tego dla nich, lecz wyłącznie z własnej ciekawości poznania życia moich przodków, ale może kiedyś będą chcieli to poznać ? Syn obiecał, że te papierzyska i nośniki zachowa po mojej śmierci, a ja może jeszcze pomyślę o wydaniu książkowym historii mojej rodziny związanej z różnymi miastami i regionami.

Pozdrawiam
Janka
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu:   PostWysłany: 08-05-2019 - 14:25
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 18579
Skąd: Warszawa
Status: Offline
myślę, że analogia pomiędzy papierami i tuszami "kilkaset lat temu", a dzisiejszymi popularnymi "kolorowymi mazakami" jest za daleko idący by wyciągać wniosek o trwałości większości dzisiejszych zapisów, nośników etc
https://bj.uj.edu.pl/klinika-papieru/de ... ja-papieru
o tuszach trudniej ..bo i trudniej (i przyczyna raczej nie będzie zaskakująca) na ogół określić i rozpuszczalnik (poza tym, że bezwonny i "wodny") i barwnik używany w popularnych "kolorowych mazakach"Smile

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
http://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Janiszewska_JankaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 08-05-2019 - 16:00
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 28-07-2018
Posty: 190

Status: Offline
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
myślę, że analogia pomiędzy papierami i tuszami "kilkaset lat temu", a dzisiejszymi popularnymi "kolorowymi mazakami" jest za daleko idący by wyciągać wniosek o trwałości większości dzisiejszych zapisów, nośników etc
https://bj.uj.edu.pl/klinika-papieru/de ... ja-papieru
o tuszach trudniej ..bo i trudniej (i przyczyna raczej nie będzie zaskakująca) na ogół określić i rozpuszczalnik (poza tym, że bezwonny i "wodny") i barwnik używany w popularnych "kolorowych mazakach"Smile


O, Panie Włodzimierzu, ależ z Pana wszechstronny fachowiec!
Dziękuję za nauki na temat tuszu i papieru i zapewniam, że nie jestem taką megalomanką by zakładać przechowywanie moich wypocin przez wieki jak to było w przykładzie mego kolegi. Ja podzieliłam się tylko moimi doświadczeniami w zabezpieczeniach innych niż elektroniczne. Dla mnie osobiście to bardzo wygodna i bardzo przejrzysta forma, ale oczywiście nikomu niczego nie sugeruję, a tym bardziej nie namawiam.
Proszę sobie wyobrazić, że w moich latach szkolnych uczono nas posługiwania się tuszem i redisówkami, których piękny komplet otrzymałam od rodziny z USA. Uczono nas także pisma technicznego co bardzo przydało się w posługiwaniu czytelnym pismem ręcznym.
Z przyjemnością sobie teraz wypisuję wszystko ręcznie długopisem tradycyjnym, w narysowanych i opisanych mazakami ramkach.
To mój wybór i nawet Pan mi tego nie obrzydzi. Próżny trud!

Pozdrawiam Very Happy
Janka
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu:   PostWysłany: 08-05-2019 - 16:41
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 18579
Skąd: Warszawa
Status: Offline
nie przypominam sobie żebym się trudził zniechęcaniem do wypisywania ręcznego
ale co wyżej podtrzymuję - papier jest dobrym nośnikiem, nie oznacza jednak że każdy i wszystkim zapisany i tak dobrym jak ten sprzed kilkuset lat

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
http://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg
Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zawiera forum genealogiczne i bazy danych przydatne dla genealogów © 2006-2019 Polskie Towarzystwo Genealogiczne
kontakt:
Strona wygenerowana w czasie 0.071114 sekund(y)