Genealodzy.PL Podziel się na Facebooku

https://genealodzy.pl/

Polskie TG  
Użytkownik:         Rejestracja
Hasło: Zapamiętaj

flag-pol flag-eng     home login logout     Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty

07:51 poniedziałek, 10 grudnia 2018


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
ArturroOffline
Temat postu: Bottrop USC (Niemcy)  PostWysłany: 24-10-2018 - 18:24
Sympatyk


Dołączył: 18-04-2018
Posty: 17

Status: Offline
Szanowni Państwo, zwracam się z uprzejmą prośbą o rady dotyczące dostępu do ksiąg USC w Bottropie (kreis Recklinghausen w Niemczech). Może ktoś z Państwa odpowie na najbardziej nurtujące pytania: Gdzie one się znajdują – tamtejszym USC czy w archiwum państwowym? Czy jest możliwość samodzielnego przeglądania i kopiowania, tak jak w AP w Polsce? Czy miał ktoś możliwość ich przeglądania – jak to wygląda (czy są skorowidze?)? Może istnieją jakieś niemieckie strony, jak np. Geneteka, gdzie są indeksy lub skany? Chodzi mi przede wszystkim o śluby ok. 1897-1898 oraz zgony ok. 1905-1920. Zdaję sobie sprawę, że był to spory urząd, mający wiele setek ślubów i tysiące urodzeń i zgonów rocznie.

Krótka historia – dlaczego Bottrop.
Do Bottropu, do pracy w tamtejszej kopalni, wyjechało od lat 70 XIX w. do roku 1913 aż 6 przyszłych par moich 3x i 2xpradziadków, gdyż dopiero tam brali ślub. Wszyscy byli z obecnego powiatu wodzisławskiego. Jedni znali się wcześniej, inni się dopiero poznali tam. Ponoć nie było rodziny na tym terenie, z której ktoś na "westfale" w tym okresie nie wyjechał. Po kilku, bądź kilkunastu latach pracy wszyscy z mojej rodziny, z większym lub mniejszym majątkiem, powracali na ojczyste ziemie, jedni jeszcze w XIX wieku, inni tuż przed I w.ś., a ostatnie dwie pary moich przodków, wraz z dziećmi, powróciły w 1923r. Nierzadko zabierali ze sobą do Bottropu (bądź ściągali później do siebie) swoich rodziców, najczęściej, gdy jeden z rodziców umierał i drugi zostawał sam w rodzinnym domu – pewnie dla lepszej opieki.

Większość dat, dotyczących zdarzeń w Bottropie, udało mi się ustalić na podstawie późniejszych aktów w Polsce, bądź tzw. FamilienStammbuch'ów. Pozwoliło to, choć nie posiadam żadnych aktów USC z Bottropu, na dalsze poszukiwania i poznawanie kolejnych przodków w USC w powiecie wodzisławskim. Utknąłem jedynie przy jednej gałęzi rodziny (przy nazwisku mojej 3xprababci - Ottawa) i tu, bez konkretnego aktu ślubu z okresu ok. 1897-1898, nie jestem w stanie nic zrobić. Zmarła ona młodo (ok. 1913-1914 – ten akt również by pomógł, choć trudniej będzie go namierzyć wśród tylu tysięcy), a 3xpradziadek do Polski powrócił już z drugą małżonką. Ponadto poszukuję kilku aktów zgonu moich przodków (ściągniętych tam rodziców) z okresu 1905-1920, co również pozwoli mi na cofnięcie się w latach w poszukiwaniach w Polsce.

Może ktoś z Państwa się tam wybiera? Myślę, że raźniej byłoby tam pojechać z kimś, niż samemu, chociażby z racji nieznajomości języka i terenu. Prócz tamtejszego archiwum, chciałbym odwiedzić też kilka miejsc związanych z moimi przodkami – m.in. cmentarz, na którym jeszcze w latach 80. znajdowały się groby moich praprababć, czy kamienicę, którą sprzedali moi prapradziadkowie, gdy wracali do Polski, a która stoi do dziś.

Mam nadzieję, że wybrałem dobry wątek do mojego zapytania.

Dziękuję za odpowiedzi.
Kłaniam się i serdecznie pozdrawiam.
Artur
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Grazyna_GabiOffline
Temat postu: Bottrop USC (Niemcy)  PostWysłany: 24-10-2018 - 21:37
Sympatyk


Dołączył: 02-01-2010
Posty: 1965
Skąd: Hamburg
Status: Offline
Witaj,
Na tej stronie jest wszystko o Bottrop (o metrykach, dostepnosci, ksiegi adresowe, cmentarze itd.)
http://genwiki.genealogy.net/Bottrop
Byly dwa USC - czesc metryk jest dostepnych i tak np. zgony z lat Ciebie interesujacych mozesz
przegladac pod n/w linkiem. Jest rok 1913 i 1914 (kliknac w aparacik).
http://www.archive.nrw.de/LAV_NRW/jsp/f ... expandId=1
Sa zdjecia ze wszystkich cmentarzy z indeksami ale nazwiska Ottawa nie widze.
Grabsteine
np.:
http://grabsteine.genealogy.net/namelist.php?cem=1264

Pozdrawiam
Grazyna
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
ArturroOffline
Temat postu:   PostWysłany: 24-10-2018 - 21:55
Sympatyk


Dołączył: 18-04-2018
Posty: 17

Status: Offline
Baaaardzo dziękuję!

Czy mógłbym prosić jeszcze raz o drugiego linka na pw? Tutaj nie wchodzi (chyba za długi jest). Chodzi o: www.archiwe.nrw.de .....

Ottawa to było rodowe, po mężu Maria Burkard (Burkhardt).


Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam,
Artur
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
xtedek
Temat postu:   PostWysłany: 24-10-2018 - 22:02
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 30-05-2016
Posty: 214

Podepnę się pod temat bo akurat mam w drzewie jedno miejsce urodzenia jako Botrop (tak mam zapisane). Rok 1913.

Niestety niemiecki to dla mnie język stuprocentowo obcy. W powyższych linkach doszedłem jedynie do Geburtsregister Bottrop - z ikonką wózka zakupowego, czyli to się jakoś tam zamawia?

_________________
Kamil Tetkowski

Zbieram informacje o wszystkich Tetkowskich!
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Grazyna_GabiOffline
Temat postu:   PostWysłany: 24-10-2018 - 22:06
Sympatyk


Dołączył: 02-01-2010
Posty: 1965
Skąd: Hamburg
Status: Offline
Arturro napisał:
Baaaardzo dziękuję!

Czy mógłbym prosić jeszcze raz o drugiego linka na pw? Tutaj nie wchodzi (chyba za długi jest). Chodzi o: www.archiwe.nrw.de .....

Ottawa to było rodowe, po mężu Maria Burkard (Burkhardt).


Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam,
Artur


Link jest ok - sprawdzilam. Trzeba chwile poczekac, u mnie tez dosc
dlugo sie nie otwiera.
http://www.archive.nrw.de/LAV_NRW/jsp/f ... expandId=1


*Jesli jest wozek - to oznacza, ze mozna zamowic te ksiege i przegladac
na miejscu, jesli jest aparacik - przegladamy online.

Grazyna
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
ArturroOffline
Temat postu:   PostWysłany: 24-10-2018 - 22:11
Sympatyk


Dołączył: 18-04-2018
Posty: 17

Status: Offline
aaaaaa, działa - teraz wskoczyło od razu Smile

No, to coś czuję, że dziś nie pójdę spać Smile

Bardzo Pani dziękuję Smile
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
ArturroOffline
Temat postu:   PostWysłany: 25-10-2018 - 19:04
Sympatyk


Dołączył: 18-04-2018
Posty: 17

Status: Offline
Dziękuję jeszcze raz - udało mi się odnaleźć akt zgonu mojej 3xprababci, Marii Ottawa-Burkard. Niestety, osoba, która zgłaszała zgon (ktoś obcy), nie znała jej rodziców, zatem jedyne, co wiem, to to, że zmarła 21.12.1913 w wieku 39 lat, a urodziła się w Pszowie. Jedyną osobą o tym imieniu i nazwisku, urodzoną w 1874 w Pszowie, jest Maria Ottawa, córka Józefa. Jeśli wiek nie jest precyzyjny, to w grę wchodzą jeszcze dwie Marie Ottawa, urodzone w Pszowie w kolejnych latach, a są to córki: Antoniego i Franciszka. Muszę odnaleźć akt ślubu, by mieć całkowitą pewność o kogo chodzi. Czyli sukces połowiczny, ale radość niebywała.

Oto link:

http://dfg-viewer.de/show/?tx_dlf%5Bpag ... 995a2973c2


Dodam, że słyszałem z opowieści, iż Bottrop był wówczas polskim miastem, ale nie spodziewałem się, że aż tylu Polaków tam było – przeglądając akty natrafiałem w większości na same polskie (choć często zniemczone) nazwiska, ale zdarzały się typowo polskie, z polskimi znakami, np. Gąsior. Dominowali emigranci z powiatów: raciborskiego i rybnickiego (powiat wodzisławski wówczas nie istniał). Jakbym przeglądał księgę stąd – wszak tu też czasem zdarzali się Niemcy. Tylko nie było, jak w Bottropie, pojedynczych Holendrów i Włochów.

Tyle historii i chwalenia się moim dzisiejszym szczęściem.

Jeśli można, to nieśmiało chciałem zadać jeszcze kilka pytań, odnośnie zasobów archiwów niemieckich oraz przeglądania ksiąg. Proszę mi wybaczyć być może idiotyczne pytania, ale to, co dla jednych jest oczywiste, dla kogoś innego może być nowością – a dla mnie taką całkowitą nowością są archiwa zagraniczne. Na naszych ziemiach wiele materiałów uległo zniszczeniu. Nie wiem, jak jest za granicą. A poza tym ta słynna precyzyjność Niemców...

Myślę, że te pytania i odpowiedzi pomogą też innym Genealogom, którzy poszukują przodków w polskim Bottropie, a powinno ich być niemało.

1. Na niektórych aktach widnieją numery domów (adresy) – czy na podstawie takiej dawnej numeracji można namierzyć współczesny dom (kamienicę), gdzie mieszkali przodkowie? Może istnieją spisy ludności, na podstawie których można ustalić kto z rodziny pod danym adresem mieszkał? Słyszałem też o kartach meldunkowych – gdzie się znajdują i co zawierają?

2. Czy klikając na koszyk, czyli zamawiając księgę, będzie ona dostępna do przeglądania we właściwym, dla przechowywania akt, archiwum (w tym przypadku w Bottropie), czy można ją ściągnąć do innego, które będzie wygodne dojazdowo (np. blisko granicy) – tak, jak istnieje taka możliwość w AP w Polsce? Jaki jest tego koszt?

3. Może wiadomo coś o planowanej digitalizacji pozostałych typów ksiąg, tj. urodzeń i małżeństw? W wykazie ksiąg nie występują skorowidze nazwisk – czy one nie istnieją, czy po prostu nie podlegają digitalizacji? Innymi słowy – skorowidze są i można je na miejscu przejrzeć, ale nie ma potrzeby się tym chwalić w wykazach ksiąg i ich skanować, czy po prostu takowe zaginęły i dlatego nie widnieją w spisach? Byłoby to spore ułatwienie, biorąc pod uwagę ilość aktów.

4. Czy istnieją jakieś archiwa zakładowe, książki telefoniczne, spisy firm i rzemieślników? Większość tam wyjeżdżających moich przodków była tam górnikami, ale jeden z 3xpradziadków był wedle wspomnień prababci przedsiębiorcą (cokolwiek to mogło znaczyć), a inny był określany w papierach jako: gasthausbesitzer, czyli właściciel gospody. Niemcy zawsze byli bardzo dokładni, więc może takie rejestry, bazy czy specjalne archiwa istnieją.

Te pytania najbardziej mnie nurtują. Jeśli ktoś z Państwa ma jakieś dodatkowe pytania, proszę je tutaj zadawać. Być może odpowiedź jest na wyciągnięcie ręki, a przeszkodą ku temu jest nieznajomość języka.

Z góry bardzo dziękuję wszystkim fachowcom w tej kwestii, osobom doświadczonym za odpowiedzi i rady, którzy, mam nadzieję, tutaj się znajdą, a które to odpowiedzi nakierują poszukiwania na nowe tory, a ich efektem będzie odnajdywanie i poznawanie naszych Przodków.

Zapraszam wszystkich zainteresowanych do dyskusji.


PS
Szczególne podziękowania dla Pani Grażyny – dzięki Pani po blisko 4 latach poszukiwań i stagnacji, w kilkadziesiąt minut odnalazłem akt zgonu mojej 3xprababci, nie wychodząc z domu. Fantastyczna sprawa.



PPS
Ze swej strony oferuję pomoc w metrykach z terenów obecnych powiatów: raciborskiego, rybnickiego i wodzisławskiego, a także pomoc w AP w Cieszynie i Raciborzu.



Kłaniam się nisko i serdecznie pozdrawiam.
Artur
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Grazyna_GabiOffline
Temat postu:   PostWysłany: 25-10-2018 - 20:42
Sympatyk


Dołączył: 02-01-2010
Posty: 1965
Skąd: Hamburg
Status: Offline
Artur, na tym forum zwracamy sie do siebie po imieniu Very Happy
Ciesze sie, udalo sie Tobie odnalezc akt zgonu.

Wedlug wikipedii w wersji niemieckiej mowi sie, ze miejscowosc w owym czasie liczyla sobie
47 tys. ludnosci w tym ponad 11 tysiacy cudzoziemcow glownie Polakow.
" 1920 waren 11.510 Einwohner fremdsprachig (einschließl. 2030 Ausländern), meist Polen "

Mieszkali na ulicy Arenbergstraße 3, wyglada na to, ze dom zachowal sie do dnia dzisiejszego.
Numeracja raczej sie nie zmienila a na zdjeciach satelitarnych widac, ze to dom dosc wiekowy.
Nr 3 to ten z czerwonym dachem, przed nim stoi niebieskie auto.
https://www.google.com/maps/@51.519191, ... a=!3m1!1e3
Byly zmiany nazw ulic w 1938 i w czasie IIWS ale czy dotyczyly tez tej ulicy - nie wiem.
Ksiazki adresowe online tylko rok 1930/31.
Koszyk oznacza przegladanie w sali tego archiwum. Na ten czas nie wiem
czy mozliwe sa przesylki do innego archiwum jak to ma miejsce w polskich
archiwach.
Spis ludnosci jest ale tylko liczbowy/statystyczny.

Nie mam doswiadczenia z archiwami niemieckimi podaje tylko informacje wyszukane
w sieci.

Moze to maz zmarlej, byl na wojnie?
Burkhardt Paul Bottrop Preußen 125 Infanterie-Regiment 158 1915-01-14 .
Na liscie strat na dzien 14.01.1915 jako zaginiony.
http://des.genealogy.net/search/show/1280538

Pozdrawiam
Grazyna
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
ArturroOffline
Temat postu:   PostWysłany: 26-10-2018 - 22:30
Sympatyk


Dołączył: 18-04-2018
Posty: 17

Status: Offline
Nie umiem do tego przywyknąć Smile To taka nowość dla mnie, dotąd zawsze i wszędzie zwracałem się per Pani/Pan Smile

Hmm, co do zaginionego na wojnie Paula Burkhard, to na pewno nie był mężem Marii Ottawa. Dziadek Paul Burkard zmarł w Polsce w 1938 w wieku 67 lat. Zresztą w dokumentach występował jako Paul Felix.
Zaginiony Paul mógł być synem Paula i Marii, ale... W rodzinie mówi się, że najstarszym ich dzieckiem była Hanka (Joanna Burkard), urodzona 07.03.1899 w Bottropie – czyli moja 2xprababcia. Paul musiałby być zatem jej bratem bliźniakiem (bo młodszych dzieci chyba nie wysyłano na wojnę), nie wykluczam tego, że był bliźniakiem, albo... Hanka nie była najstarszym dzieckiem, tylko miała starszego brata – Paula. Może przez to, że zaginął, to babka Hanka była uważana później za najstarszą. Jest jeszcze inna opcja – zbieżność nazwisk. Za bardzo nie ma kogo spytać... Babcia i ciocia – to samo mówią. Muszę przejrzeć księgi – to najlepsze rozwiązanie – ale dziękuję za zagwozdkę. Kolejny temat do opracowania.

Jako ciekawostkę dodam, że Paul Burkhardt to także szwajcarski kompozytor. Jego bodaj największym przebojem jest znane do dziś "O, mein papa".

Z tą mapką – świetna sprawa – dziękuję. Muszę wydobyć z Bottropu akty z adresami, by poszukać kamienic, gdzie mieszkali inni przodkowie (na polskich aktach czy w FamilienStammbuchach nie było adresów podanych).

Rewelacja te księgi online.
Siedzę sobie już parę godzin i przeglądam skany zgonów. Ileż ja tu odnalazłem osób, szok. Przede wszystkim rodzeństwa moich 4-, 3- i 2xpradziadków. Niestety zgony, ale miejsca dat śmierci już nie będą puste na wydruku drzewa; już wiem, co się z częścią z nich stało.

Odnalazłem też niespodziewanie akt zgonu męża siostry mojego 3xpradziadka, nawet nie wiedziałem, że był w Bottropie (dlaczego nie brałem tego pod uwagę?!) i... przypomniała mi się pewna zabawna historia. Chyba mogę podać dane – rzecz tyczy się zdarzeń sprzed 1914 roku. Pewnego dnia ubrałem się elegancko i odwiedziłem parę starszych osób – kuzynek moich dziadków. Mnóstwo wspomnień, opowieści, historii, zdjęć i wzruszeń. Jeździłem od domu, do domu, z jednego krańca wsi, na drugi, aż znalazłem się blisko domu pewnego starszego małżeństwa. W głowie mi tkwiło – że owa starsza pani jest córką kuzynki mojego pradziadka, ale już nie wiem gdzie to usłyszałem. W każdym razie, całkowicie nieprzygotowany merytorycznie, choć z ogromnym plikiem zdjęć, zapukałem, przedstawiłem powód mej wizyty, udokumentowany zdjęciami. Zostałem wpuszczony, miła rozmowa, wspomnienia, rozpoznawanie osób na zdjęciach (wszak wieś mała, wszyscy się znali i na zdjęciach pozowali), ale na koniec usłyszałem, że wszystko ok, miła wizyta, wspomnienia, tylko ja nie jestem z nią spokrewniony w żaden sposób. W domu usiadłem i myślę: ale faux pas. Wyciągnąłem dokumenty i zacząłem układać te puzzle... Trwało to parę dni, ale wyszło takie coś:
Siostra mojego 3xpradziadka od strony matki, Walentego Wieczorka, Anastazja, wyszła za mąż za Józefa Pająka. Przed momentem odnalazłem akt jego zgonu w Bottropie.
Anastazja została wdową, ale wzięła za męża Teodora Kałużę (prawdopodobnie też wdowca – ustalam to).
Niestety, Anastazja zmarła i Teodor został wdowcem i pojął za żonę Annę Sosnę, ale Anna rodzona Sosna była wdową po Józefie Rudzioku. Józef Rudziok był także wdowcem. Jego pierwszą żoną była Marianna Myśliwiec, która... nie wiem jeszcze, czy była wdową (ustalam to), ale była siostrą mojego 3xpradziadka od strony ojca. A wspomniana na początku owa sympatyczna starsza pani jest wnuczką jednej powyższych par. To tu chyba ma zastosowanie popularne powiedzenie: Dziesiąta woda po kisielu. I kolejna ciekawostka: każda z wymienionych osób pochodziła z innej miejscowości w różnych powiatach. Miał ktoś coś podobnego w drzewie?

Nie chcę tutaj za bardzo Pani wykorzystywać, ale czy istnieje podobna strona z księgami, ale dla Essen? Chodzi mi konkretnie o zgony z 1918. Tam, 15.10.1918 urodziła się moja prababcia, a jej matka, w/w Hanka, zmarła przy porodzie. W rodzinie przyjmuje się, że zmarła tego samego dnia – ale niekoniecznie musi to być prawda. W wyniku różnych nieprzewidzianych i skomplikowanych zbiegów okoliczności, prababcia trafiła tuż po narodzinach na pewien czas do domu dziecka (ochronki?) - gdzie możnaby poszukać jakichś informacji na ten temat?



Dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam,
Artur
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Grazyna_GabiOffline
Temat postu:   PostWysłany: 27-10-2018 - 18:25
Sympatyk


Dołączył: 02-01-2010
Posty: 1965
Skąd: Hamburg
Status: Offline
Panie Arturze Very Happy
Burkhardt Paul jak najbardziej mogl byc powolany do armii, ur. sie ok. 1871 r. a wiec jeszcze
nie starzec, starszych zaciagano. Lista strat jest ze stycznia 1915 roku a wiec zaginal gdzies
pod koniec roku 1914. Zaginiony - mogl sie odnalezc jako ranny w szpitalu lub trafil do niewoli.

Bottrop - historyczne zdjecia. Proponuje zerknac na strone 120 i 135.
Zeche Arenberg - kopalnia Arenberg w tle a na pierwszym planie prawdopodobnie ulica przy
ktorej mieszkala rodzina.
http://wiki-de.genealogy.net/w/index.ph ... u&page=120
oraz - Pamiątka świętej misyi (Andenken an die heilige Mission), Bottrop, 1911
https://www.porta-polonica.de/de/Atlas- ... ttrop-1911
Ksiazka adresowa z 1938 - jest nazwisko Burkard:
Jozef - gornik,
M. - wdowa, rodowe nazwisko Kraszon
http://wiki-de.genealogy.net/w/index.ph ... u&page=109
1930/31
http://wiki-de.genealogy.net/w/index.ph ... u&page=128

Dla Essen niestety nie ma metryk rk online, wiecej szczescia maja evangelicy. Rok 1918
moze znajdowac sie jeszcze w USC. Nalezy pamietac o ochronie danych. W tym wypadku
o akt zgonu nalezaloby zwrocic sie do USC/Standesamt.
Namiary (adres pocztowy i emailowy).
https://www.essen.de/rathaus/organisati ... 54.de.html
Koszt aktu max. ok. 20 euro (kiedys bylo tylko 10).

Diecezje w swoich archiwach wprowadzily takie kryteria :
Taufbüchern: 120 Jahre nach Geburt/Taufe - urodzenia/chrzty 120 lat
Trauungsbüchern: 100 Jahre nach Trauung - sluby 100 lat
Sterbebüchern: 40 Jahre nach Tod - zgony 40 lat
W tym miescie bylo az tyle dekanatow
Katholische Kirche
Im Bistum Essen die Dekanate:
Dekanat Essen-Altendorf
Dekanat Essen-Borbeck
Dekanat Essen-Heisingen-Kupferdreh
Dekanat Essen-Mitte
Dekanat Essen-Rellinghausen
Dekanat Essen-Steele
Dekanat Essen-Stoppenberg
Dekanat Essen-Werden

Zindeksowane sa dwa cmentarze:
http://grabsteine.genealogy.net/namelist.php?cem=558
http://grabsteine.genealogy.net/namelist.php?cem=826
rowniez w n/w linku sporo fotek nagrobkow z Essen
https://de.geneanet.org/friedhof/collec ... altenessen
Troche indeksow z Essen - wyszukiwarka
Familienname - nazwisko,
Ortsname - nazwa miejscowosci
http://gedbas.genealogy.net/
Ksiazka adresowa glownie tylko 1936 r.
http://adressbuecher.genealogy.net/

Taka wode po kisielu ja tez mam i to nie jedna. Ktoregos dnia odwiedzil moja mame jej kuzyn
i obydwoje zastanawiali sie po kim z rodzicow mamy sa kuzynostwem. Niestety bez mojej
pomocy raczej zagadki by nie rozwiazali. Okazalo sie, ze sa krewnymi zarowno ze strony babci
jak i dziadka Laughing

Pozdrawiam
Grazyna
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
ArturroOffline
Temat postu:   PostWysłany: 11-11-2018 - 20:36
Sympatyk


Dołączył: 18-04-2018
Posty: 17

Status: Offline
Dobry wieczór. Baaardzo dziękuję za pomoc i przepraszam, że z takim opóźnieniem odpisuję. Nawet sobie Pani nie wyobraża, jak mi pomogła Smile
Znalazłem już rodziców Marii Ottawa, jej dziadków i pradziadka - czyli moich 4, 5 i 6x pradziadków Smile

Te linki do Essen jeszcze przebadam, bo dopiero dziś znalazłem trochę czasu.

Serdecznie pozdrawiam,
Artur
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Kasia_WuOffline
Temat postu:   PostWysłany: 11-11-2018 - 21:47


Dołączył: 11-11-2018
Posty: 2

Status: Offline
Coś niesamowitego. Dobry wieczór, od długiego czasu nie zaglądałam do historii mojej rodziny. Dzisiejsze święto zmobilizowało mnie wewnętrznie. Szukając danych rodziny ze strony mamy, założyłam konto na tym portalu i o cudzie! nagle Bottrop i Recklinghausen w Niemczech - a więc rodzina taty!!! Mam skany aktów urodzenia babci i dziadka (siostra zdobyła na miejscu), ale ciężko mi rozczytać to niemieckie, gotyckie pismo, szczególnie adresy. Zorientowałam się, że narodzin nie można podglądać.
Akt urodzenia babci (Rosa Mikolajczyk ur. 06-06-1910 w Bottrop, zm. w Polsce 15-07-1994 c. Franza i Franciszki Makala) ma numer 1046 z 10 czerwca 1910 r w Bottrop, a dziadka (Johann ur. 06-11-1910 r., zm. w Polsce 18-10-1985 r, s. Adalberta Witkiewicz i Magdaleny Makała) nr 1137 z 8 listopada 1910 z Recklinghausen.Obie prababcie noszą to samo nazwisko. Jeszcze ze mnie żółtodziób i tak myślę jak ruszyć dalej.
Niestety, nie żyją już wszyscy łącznie z moimi rodzicami, nie ma już kogo zapytać.
Jeśli trzeba mogę zeskanować te akty urodzenia. Będę wdzięczna za każdą podpowiedź.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
ArturroOffline
Temat postu:   PostWysłany: 12-11-2018 - 13:06
Sympatyk


Dołączył: 18-04-2018
Posty: 17

Status: Offline
Proszę przesłać. Jeśli nie ja, to zapewne ktoś inny z Szanownych Forumowiczów rozczyta, bo wychodzi, że to pojedyncze słowa.
Tylko te akty raczej nic nie wniosą do dalszych Pani poszukiwań.
Czy Pani wie, kiedy i gdzie Pani pradziadkowie, czyli rodzice Rosy i Jana, brali śluby? Lub chociaż kiedy i gdzie zmarli? Skąd pochodzili?

Pozdrawiam,
Artur
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Kasia_WuOffline
Temat postu:   PostWysłany: 14-11-2018 - 21:20


Dołączył: 11-11-2018
Posty: 2

Status: Offline
Arturze, dziękuję za odpowiedź, niestety nie mamy żadnych informacji o rodzicach Rosy i Johhana (dla nas Róża i Jan). Wiemy tyle, ile jest na aktach urodzenia. Siostra szuka w Niemczech rodziny, która nie zdecydowała się na powrót do Polski. Jesteśmy dobrej myśli.
Wklejam linki, ale nie wiem czy się otworzą:
file:///C:/Users/wielg/Desktop/Jan%20Witkiewicz.pdf
file:///C:/Users/wielg/Desktop/Róża%20Mikołajczyk.pdf
Kasia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Krystyna.wawOffline
Temat postu:   PostWysłany: 15-11-2018 - 14:51
Sympatyk


Dołączył: 28-04-2016
Posty: 1428

Status: Offline
Kasia_Wu napisał:
Mam skany aktów urodzenia babci i dziadka (siostra zdobyła na miejscu), ale ciężko mi rozczytać to niemieckie, gotyckie pismo

Kasiu. Skany musisz umieścić w jakiejś chmurze. Jak nie masz konta google, to wstaw je np. tutaj https://zapodaj.net/
Dopiero potem napisz post, ale nie tutaj, tylko w dziale tłumaczeń z niemieckiego.
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewforum-f-45.phtml
Zobacz jak to się robi i tam oprócz tego, co sama odczytałaś wstaw linki do skanów

_________________
Krystyna


*** Szarlip, Zakępscy, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg

Zarząd PTG: ptg@genealodzy.pl.:. rss Nasz RSS .:. Administrator strony: admin@genealodzy.pl
Strona wygenerowana w czasie 0.080446 sekund(y)