Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego

flag-pol flag-eng home login logout Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty
wtorek, 19 października 2021

longpixel


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Bezimienny12Offline
Temat postu: Strych babci  PostWysłany: 29-03-2021 - 01:34
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 02-09-2018
Posty: 74

Status: Offline
Witam, piszę w dosyć nietypowej sprawie, mianowicie 3 lata temu zmarła moja babcia, która mieszkała w domu razem z wdową po moim wujku. Po śmierci babci, pozwolono mi wejść do części domu, gdzie zamieszkiwała i zabrać pamiątki, jednakże ciotka nie pozwoliła mi wejść na strych, argumentując, że "babcia od lat na strych nie wchodziła i tam nic nie ma". Z biegiem lat, po rozmowach z krewnymi, zacząłem się zastanawiać, gdzie podziały się pamiątki, o których wspominają. Brak na przykład jakichkolwiek dokumentów i zdjęć pradziadków, którzy zmarli w latach osiemdziesiątych, brak wielu obrazów, które były kiedyś w domu babci i wielu innych pomniejszych pamiątek. Jedna z ciotek pewna jest, że na strychu znajduje się na pewno stuletnia drewniana kołyska i portret ślubny dziadków, który wg jej opowieści "sama wynosiła". Brak również wielu zdjęć, o których wspomina moja mama, czy jej rodzeństwo. Idąc tym tropem poprosiłem jakiś rok temu wdowę po wujku, która obecnie zamieszkuje ten dom o możliwość wejścia na strych. Ona jednak kategorycznie odmówiła, tłumacząc, że tam nic nie ma, a ciotkom się na pewno coś pomyliło. Powiedziałem jej o rzeczach, które się tam mogą znajdować, jednak ona uparcie trwała przy swoim i z krzykiem wręcz mówiła, że tam nic nie ma. Dałem spokój a jakiś czas, bo pomyślałem, że nie życzy sobie wizyt na jej strychu, ale za jakiś czas delikatnie poprosiłem, aby przy okazji jakiś porządków weszła na strych i sprawdziła to dla mnie. Ona zaczęła wtedy kręcić i raz mówić, że "nie była tam od dziesięciu lat", a potem że "wszystko co nie moje to dawno spaliłam", a na koniec powiedziała, że "poszuka na pewno". Dzwoniłem miesiąc później do niej z pytaniem, czy była już na strychu i coś znalazła, ale ona odpowiedziała tylko krótkim "Nie." i rzuciła słuchawką. Próbowałem wielokrotnie jej tłumaczyć, że tam mogą być ciekawe dla mnie rzeczy, ona jednak za każdym razem mnie zbywała, a na samym wejściu na strych zależy mi bardzo, gdyż po pradziadkach nie mam ani jednej pamiątki, co jest dosyć dziwne, jak na lata, w których zmarli. Ostatnio nawet ciocia niechcący się wygadała, wspominając o "kołysce starej na strychu", ale potem szybko urwała temat. Myślałem jeszcze nad tym, aby porozmawiać z jej córką, a moją siostrą cioteczną, ale obawiam się, że zareaguje podobnie, albo doniesie matce. Czy mielibyście Państwo jakieś rady jak mogę przekonać ciotkę, żeby pozwoliła mi wejść na strych, albo sama go przeszukała? Najlepiej bardzo dyplomatycznie, gdyż wolę unikać konfliktów w rodzinie.

Pozdrawiam, Michał
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
sbasiaczOffline
Temat postu: Strych babci  PostWysłany: 29-03-2021 - 07:12
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 11-02-2015
Posty: 1803
Skąd: Warszawa i okolice
Status: Offline
dużo lat ma ciotka?

_________________
pozdrawiam
BasiaS
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
bezkropkiOffline
Temat postu: Strych babci  PostWysłany: 29-03-2021 - 08:44
Sympatyk


Dołączył: 11-12-2014
Posty: 106

Status: Offline
Basia dobrze napisała. U mnie w rodzinie żona kuzyna-idioty spaliła meble po pradziadkach, dokumenty, pamiątki, trochę "zwykłych" mebli vintage (dlaczego chcąc się ich pozbyć nie dała ich mnie - ja bym wyremontowała i zarobiła - może właśnie o to chodziło). Spaliła też prasę i książki, niektóre z pocz. XX w. (sprzed I wojny), inne będące prohibitami, które kupowała ważna dla mnie osoba z moich przodków, a które to prohibity przetrwały i okupację i komunizm (a spłonęły dopiero z ręki tej ***). Tak, że ten. Takie rzeczy i osoby się trafiają. Spróbuj dogadać się z młodszym pokoleniem, tylko wybierz tam osobę o szerszych horyzontach umysłowych niż palacze zabytkowych mebli. Możesz też wejść w cichą umowę z którymś z sąsiadów (że jak będzie wystawiać do wywózki przez komunalników jakieś graty, to niech Cię ów sąsiad zawiadamia). Ostatecznie musisz się pogodzić.

_________________
Anna
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
mszatiloOffline
Temat postu: Strych babci  PostWysłany: 29-03-2021 - 10:27
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 20-11-2016
Posty: 245

Status: Offline
Cześć Michał,

może chodzić tutaj o dwie sytuacje.

Pierwsza, to że w ogóle tych pamiątek już nie ma, a ciotce wstyd się do tego przyznać. Obawiam się, że większość ludzi nie ceni pamiątek historycznych i zwyczajnie je niszczy, bo "po co mają miejsce zajmować". U mnie w rodzinie też była taka sytuacja i chciałem zeskanować zdjęcia po dziadku, ale okazało się, że wszystkie jego rzeczy zostały zwyczajnie zniszczone, a rodzina przez długi czas mówiła, że na pewno gdzieś one są, ale nie wiadomo gdzie. Jeśli więc Twoja ciotka mówi, że tych rzeczy na strychu nie ma, to bardzo możliwe, że ich nie ma, bo sama je powyrzucała. I to jest opcja, którą niestety bym obstawiał.

Druga sytuacja, to kiedy te rzeczy mogą tam być, ale Twoja ciotka z powodu różnych obaw nie chce ich udostępnić. Czego może się bać?
- że te rzeczy mają wartość i chcesz się wzbogacić jej kosztem
- że zabierzesz wszystkie pamiątki dla siebie
- że rozpocznie to wycieczki różnych członków rodziny na "jej strych"
- że przy okazji możesz szperać w jej rzeczach, które ma na strychu.

Na tej podstawie możesz stosunkowo łatwo zbić jej opory. Warto więc powiedzieć, że czasem samemu się nie wie, jakie rzeczy mają wartość sentymentalną, że nie prosisz o nieograniczony dostęp do strychu tylko o pół godziny, godzinę w jej towarzystwie, że nie zamierzasz nic zabierać tylko zrobić skany ewentualnych zdjęć, dzięki czemu każdy z rodziny będzie miał do nich dostęp. Podkreśl, że te "starocie" nie mają jakiejś wartości, ale interesują cię ze względów sentymentalnych. Jak chcesz, możesz jeszcze jej posłodzić, że ona na pewno to rozumie, a jeśli faktycznie nie ma tam żadnych pamiątek, to nic się nie stanie. Po prostu chcesz się upewnić, że zrobiłeś co mogłeś, żeby kiedyś pokazać dzieciom i wnukom fotografie ich przodków.

Możesz w ten sposób porozmawiać też z kuzynką, a jak jej powiesz dlaczego to jest dla ciebie ważne i co zamierzasz z tymi rzeczami zrobić, to dużo to ułatwi, a może będzie bardziej otwarta niż ciotka.

Pozdrawiam,

Michał
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
benyzetOffline
Temat postu: Strych babci  PostWysłany: 29-03-2021 - 10:55
Sympatyk


Dołączył: 23-08-2013
Posty: 378
Skąd: Wielkopolska
Status: Offline
Witaj Michale. Moja rada jest zbliżona do rady Michała, jeśli znajdziesz kogoś z rodziny, kto ma względy u Ciotki, to wejdź z nim w kontakt. Pamiętaj, nic na siłę. Jeśli jeszcze raz masz zamiar „uderzać” do Ciotki, to chociaż niech Ci pozwoli zrobić zdjęcia dokumentów lub zdjęć.
Teraz moja historia. Byłem kiedyś u wujka z wizytą genealogiczną. Spytałem się, kto przejął dom po dwóch starych ciotkach (stare panny), odpowiedział, że druga żona jego dalszego kuzyna, ale zaznaczył, iż nie radzi mi z nią się kontaktować, ponieważ jest strasznie niedostępna itd. Postarałem się o adres i napisałem list. Bardzo grzecznie, kim jestem, jakie pokrewieństwo, trochę o drzewie genealogicznym itd. Napisałem też, że nie chcę od niej żadnych pamiątek, tylko pragnę zrobić zdjęcia tego co zostało, bo każda pamiątka ma dla mnie ogromne znaczenie. ( dosłownie tak jest). Podałem mój adres i numer telefonu. Po tygodniu ta niedostępna kobieta dzwoni do mnie i mówi kim jest i dodaje, że się spóźniłem trzy lata, bo wszystko wyrzucili ( byli bezdzietni i nie mieli komu przekazać). Umówiłem się z nią na spotkanie. I wiesz co? Wchodzę do niej do domu a tam na ławie uszykowane stare zdjęcia z Pierwszej Wojny Światowej, kilka innych międzywojennych i…. Famile Busch z lat 1912-1919. Z czasów jak część rodziny była w Niemczech w Zagłębiu w pracy. Ona do mnie ( Ta nieprzystępna kobieta), to wszystko co znalazłam w piwnicy, to jest dla pana, może sobie pan to wziąć 😊
Nie rezygnuj, w moim przypadku jeszcze żadne drzwi nie zostały przede mną zamknięte ( genealogicznie).

_________________
Pozdrawiam Grzegorz
--------------------------------------------------
Szukam metryk/informacji o Zarzyckich,którzy z zawodu byli szewcami.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Bezimienny12Offline
Temat postu: Strych babci  PostWysłany: 10-10-2021 - 01:24
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 02-09-2018
Posty: 74

Status: Offline
Witam, około miesiąc temu się przełamałem i napisałem do kuzynki... niestety odpowiedź była taka jak na screenie.
http://prnt.sc/1vhsg43
Oczywiście nie odezwała się koło soboty i teraz jest mi już bardzo głupio ponownie podnosić temat, więc niestety chyba kołyska zostanie tam gdzie jest. Niepokoi mnie mocno zdanie "strych był sprzątany" nie chcę sobie wyobrażać nawet co mogło zostać wyrzucone. Zresztą tak naprawdę nie wiadomo co jest prawdą, a co kłamstwem. Pamiętam, jak byłem u babci jeszcze za jej życia, to stałą tam mała komoda z dwoma szufladami. Pamiętam, że górna była pełna różnych papierów, dokumentów, listów, pocztówek. Miałem w ręce kilka z nich, ale nie przejrzałem całości, bo wtedy nie było na to czasu. Gdy przyszedłem pół roku później, już po śmierci babci, zabrać stamtąd te rzeczy, szafki już nie było. Gdy zapytałem się ciotki co się z nią stało, ona kłamała mi w żywe oczy, że "żadna szafka tu nie stała i mi się coś pomyliło" (!!!) Obawiam się, że została wyrzucona, lub spalona, włącznie z zawartością. I chyba strata tej szafki/komody mnie najbardziej boli.

_________________
Pozdrawiam, Michał
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Czupryna01Offline
Temat postu: RE: Strych babci  PostWysłany: 11-10-2021 - 14:35
Sympatyk


Dołączył: 03-07-2019
Posty: 71

Status: Offline
Niestety, to raczej standard niż wyjątek. Kiedy odkrywam w metrykach kilkoro rodzeństwa moich dziadków, które zmarły w dzieciństwie jestem zaskoczony, że moi rodzice nic o tym, nie wiedzieli. Padała odpowiedź, że świat jest dla żywych i trzeba iść naprzód. A rodzinną genealogia interesowałem się od dawna pisząc listy, jeżdżąc do krewnych robiąc zdjęcia dokumentów etc. Już 3 razy zdarzyło mi się otrzymać niespodziewana paczkę a tam oryginały dokumentów i zdjęć, o których kopie niegdyś z wysiłkiem zabiegałem. Do paczki dołączona karteczka „…że tylko Ty się tym interesujesz, a oni po mojej śmierci to wszystko wyrzucą” Raz w paczce była inna paczuszka związana kolorowa wstążeczka z prośbą nadawcy, by otworzyć dopiero po jego śmierci, bo tam są listy prywatne.
Ciekawe, czy Archiwa Państwowe nie mogłyby przejmować takich zbiorów, które np. po 80 latach byłyby przeglądane co do zatrzymania, co do zeskanowania a co na …śmietnik
Pzdr Romuald
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Szablewski_POffline
Temat postu: RE: Strych babci  PostWysłany: 11-10-2021 - 17:15
Sympatyk


Dołączył: 18-06-2020
Posty: 122

Status: Offline
Archiwa musiałyby być dofinansowane i obszerniejsze, a w Polsce musiałaby być popularniejsza "historia życia prywatnego" (popularna we Francji).

U mnie raczej bez takich dram poza ociągającą się rodziną w kwestii dosłania kopii zdjęć etc. (co jestem w stanie zrozumieć, bo sam jestem zapracowany).

Ale takie przykre sytuacje (palenie, niszczenie, nawet - poniekąd - kradzież) jest standardem. Miałem swego czasu sąsiadkę (jeszcze żyjącą, Pani ok. 95 lat już), która spaliła i/lub pocięła większość fotografii i pamiątek po mężu w tym między innymi pastel go przedstawiający z połowy lat 40. Pani starsza na moje zapytanie "dlaczego? Ma Pani przecież dzieci, wnuki, prawnuki..." odpowiedziała, że pewnie je to nie zainteresuje a nie chce by pamiątki po mężu czy po niej wylądowały na targu staroci (też racja). Pani starsza była i jest zdrowa na umyśle i zresztą dobrze wykształcona (doktorat w latach 40/50).

Mogła mieć trochę racji z tym brakiem zainteresowania, bo w czasie 5-6o letniego sąsiedztwa nigdy u niej nie widziałem wnuków/prawnuków, a ze swoimi sąsiadami byłem bardzo blisko (zakupy, odwiedziny itd.).

W sytuacji w której jednak jest spora, zainteresowana rodzina a dany człowiek odmawia dostępu do pamiątek, źródeł etc. uznaje za psychopatię i zawsze, zawsze mnie takie historie niezwykle irytują i frustrują Sad także bardzo Wam współczuję i jest mi bardzo przykro.

_________________
Paweł
Mam przodków z okolic Warty (Sieradzkie) i Pleszewa (Kaliskie) - także jakby co - PW Smile
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu: RE: Strych babci  PostWysłany: 11-10-2021 - 17:26
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 25628
Skąd: Warszawa
Status: Offline
A ja po latach starań i po latach zaprzestania starań, niedawno "z niczego" (poniekąd dzięki serwisowi PTG:) skan zdjęcia praprapradziadków dostałem:)
Tak, ktoś musiał wykazać się starannością by było co skanować, ale jak czasem dobrze dopuścić że zainteresowani mogą być dalej niż wnuki i prawnuki:)

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
GZZukOffline
Temat postu: RE: Strych babci  PostWysłany: 11-10-2021 - 19:54
Sympatyk


Dołączył: 16-06-2018
Posty: 224

Status: Offline
Ja znalazłam zdjęcia szkolne mojej mamy dzięki stronie poświęconej jej rodzinnemu miasteczku. Jej własne zaginęły podczas wysiedlenia (to Zamojszczyzna). Nie lubię tłumaczeń "bo to nikogo nie interesuje". Przy zdjęciach przedwojennych zainteresowanych może być dużo więcej, niż najbliższa rodzina.

Zofia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MonikaNJOffline
Temat postu: Re: Strych babci  PostWysłany: 11-10-2021 - 20:17
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 03-02-2013
Posty: 1349
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Bezimienny12 napisał:
Witam, około miesiąc temu się przełamałem i napisałem do kuzynki... niestety odpowiedź była taka jak na screenie.
http://prnt.sc/1vhsg43
Oczywiście nie odezwała się koło soboty i teraz jest mi już bardzo głupio ponownie podnosić temat, więc niestety chyba kołyska zostanie tam gdzie jest. Niepokoi mnie mocno zdanie "strych był sprzątany" nie chcę sobie wyobrażać nawet co mogło zostać wyrzucone. Zresztą tak naprawdę nie wiadomo co jest prawdą, a co kłamstwem. Pamiętam, jak byłem u babci jeszcze za jej życia, to stałą tam mała komoda z dwoma szufladami. Pamiętam, że górna była pełna różnych papierów, dokumentów, listów, pocztówek. Miałem w ręce kilka z nich, ale nie przejrzałem całości, bo wtedy nie było na to czasu. Gdy przyszedłem pół roku później, już po śmierci babci, zabrać stamtąd te rzeczy, szafki już nie było. Gdy zapytałem się ciotki co się z nią stało, ona kłamała mi w żywe oczy, że "żadna szafka tu nie stała i mi się coś pomyliło" (!!!) Obawiam się, że została wyrzucona, lub spalona, włącznie z zawartością. I chyba strata tej szafki/komody mnie najbardziej boli.

Przykro czytać takie opowieści, wierz mi też miałam takie sytuacje. Odżałować nie mogę kredensu , maszyny do szycia (na korbkę) które zgniły "uroczyście" ale nie dostał ich nikt bo TAK! Najbardziej żałuję zdjęć -do tej pory nie pozwolono mi zrobić nawet skanów. Kupiłam nawet podręczny skaner na baterie aby zrobić na miejscu i nie korzystać z prądu. Od 26 lat słyszę ,że nie było nigdy żadnych zdjęć- problem polega na tym ,że je widziałam, dotykałam. Właścicielka przed śmiercią mówiła mi: bierz wszystko, bo pójdzie na zmarnowanie, ale ja wierzyłam w ludzi i w głowie mi się nie mieścił taki scenariusz. Na szczęście wiele uratowałam. Na pocieszenie dodam ,że mam również takie sytuacje w rodzinie ,że sami mi przynoszą(przysyłają) mówiąc : ty się tym zajmujesz, więc niech wszystko będzie u ciebie. Już to kiedyś pisałam, moja babunia była największym moim sprzymierzeńcem i wiele furtek otworzyła.
Na koniec ,ponieważ pozazdrościłam Włodkowi Wink też się pochwalę. Dzięki kontaktom z dalekimi krewnymi otrzymałam przepiękne zdjęcia na które straciłam nadzieję. Okazało się również, że na stronie wspólnoty religijnej były fotki ,których nie miał nikt w rodzinie.

_________________
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Szablewski_POffline
Temat postu: Re: Strych babci  PostWysłany: 11-10-2021 - 22:24
Sympatyk


Dołączył: 18-06-2020
Posty: 122

Status: Offline
Zdjęcia 3xpradziadków Władysława to rewelacja. Ze względu na różnicę pokoleń to tak jakbym ja miał fotki 4x lub nawet 5x pra Smile

Kontynuując temat zdjęć- zmarła mi niedawno moja niemalże 100u letnia daleka krewna. Ze względu na wykonywany zawód od lat 40 (lekarz) i pracę jako służąca w czasie wojny miała trochę zdjęć. Spędziliśmy razem kilkanaście godzin w ciągu jednego tygodnia na podpisywaniu. Właściwie na każdym jest informacja:
kto, gdzie, +/- kiedy (tak a propos historii życia prywatnego), a byli na nich i dosyć znani lekarze z Poznania i aktorzy czy inni artyści (np. Mrożek, Wajda itd.)

Uzupełniliśmy też jej kilka grafik o informacje, bo miała np. anonimowe prace Tarasina itd., galerie sztuki mogłyby mieć mimo wszystko wątpliwości, ale i tak wszystko zostało w rodzinie, więc "whatever"

nawet jeżeli fotki kiedyś - nie daj Boże - wylądują na targu staroci to może jakaś dobra dusza je zaniesie do CYRYLA (interaktywne muzeum miasta Poznania) czy czegoś w tym rodzaju.

Tymczasem zajęła się nimi - chyba, bo w sumie nie mam pewności - jej bliska krewna ("prasiostrzenica"), więc są w dobrych rękach...

Ogólnie zachęcam do tego by działać AD HOC i przy okazji jakichkolwiek wizyt u kogokolwiek starać się zachęcać do podpisywania, porządkowania nawet od razu.

_________________
Paweł
Mam przodków z okolic Warty (Sieradzkie) i Pleszewa (Kaliskie) - także jakby co - PW Smile
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu: Re: Strych babci  PostWysłany: 12-10-2021 - 00:30
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 25628
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Piotrze: a różnica pokoleń to dlatego, że Twoi przodkowie rozradzali się częściej, tj w późnym dzieciństwie i łańcuch pierworodnych do Cię prowadzi?
Z Pleszewa to nietypowo raczej: okolica sprzyja siłom witalnym na dłuższy okres i dziedzicznie cecha obserwowana:P

dla uproszczenia: rodzeni w czwartej dekadzie XIX wieku i nie sądzę, bym kiedyś z wcześniejszych pokoleń miał szansę pozyskać zdjęcia. szczytem marzeń byłoby większość z tej "półki"

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg
Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zawiera forum genealogiczne i bazy danych przydatne dla genealogów © 2006-2021 Polskie Towarzystwo Genealogiczne
kontakt:
Strona wygenerowana w czasie 0.230709 sekund(y)