Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego

flag-pol flag-eng home login logout Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty
wtorek, 22 września 2020

longpixel


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu: Coś ich mało  PostWysłany: 08-08-2020 - 20:53
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 21848
Skąd: Warszawa
Status: Offline
pszczelarze
kominiarze
"ludzie lasu" (drewno, smolarze, inni)
nie macie takiego wrażenia?
kogo jeszcze

nie wnikam w kwestie kontrowersyjne - huty etc choć jestem przekonany, że więcej niż "nam się zdaje było"

Pszczołami i przerobem produktów "wszyscy przy okazji" czyli mało kto jako główne zajęcie?
karczmarzy wielu..no z czegoś tam obrót był
o XVIII, początek XIX, a i wcześniej zahaczam

wszystko to pod uczciwymi sławetnymi pracowitymi się kryje? nie zasługiwali na uwagi jak młynarz, piwowar...
o metrykach piszę:)

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
jartOffline
Temat postu: Coś ich mało  PostWysłany: 08-08-2020 - 21:25
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 03-06-2011
Posty: 982

Status: Offline
To może wynikać z hierarchii zajęć (bardziej zajęć niż zawodów). Na podstawie Kurpiów i Puszczy Białej mogę powiedzieć że "bartnik" to było zajęcie dodatkowe, drugorzędne (nie była to działalność zapewniająca przetrwanie, "ta z której żyli", a dodatkowa (ale tez ważna, związana z osobnymi regułami czy przywilejami; poboczna to byłoby za dużo powiedziane)). Oni byli w większości przypadków gospodarzami żyjącymi z ziemi, czyli rolnikami.

"Ludzie lasu" - na podstawie budników w Kampinosie - trudny temat, być może dla tego że tutaj zajmowali się szeroko pojęta gospodarką leśną (wyrąb, palenie weglą drzewnego, wyrób smoły lub potażu, inne - może trudno było sprecyzować co przyjąć za wiodące. Poza tym zależy gdzie - były puszcze w których można było działać tylko zimą - co z resztą roku (przeważającą)? Może np. paśli owce i stąd owczarze?

Poza tym zależy kto pisał akta - na obszarze gdzie jakaś działalność była popularna (będąc sezonową) - mogła być częściej wymieniana w dokumentach, w innych częściach kraju niekoniecznie (np. spływ drewna do Gdańska, flisacy, retmani i obsługa "pociągów").

I takie tam podobne.

_________________
pozdrawiam
Artur

Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
KostkowskiOffline
Temat postu: Re: Coś ich mało  PostWysłany: 08-08-2020 - 21:44
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 14-10-2010
Posty: 837

Status: Offline
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
pszczelarze
kominiarze
"ludzie lasu" (drewno, smolarze, inni)
nie macie takiego wrażenia?
kogo jeszcze

nie wnikam w kwestie kontrowersyjne - huty etc choć jestem przekonany, że więcej niż "nam się zdaje było"

Pszczołami i przerobem produktów "wszyscy przy okazji" czyli mało kto jako główne zajęcie?
karczmarzy wielu..no z czegoś tam obrót był
o XVIII, początek XIX, a i wcześniej zahaczam

wszystko to pod uczciwymi sławetnymi pracowitymi się kryje? nie zasługiwali na uwagi jak młynarz, piwowar...
o metrykach piszęSmile

Kurzacze byli szanowani i wymieniani z profesji (kurzactwa), a od ich profesji lub pieca ziemnego w którym kurzyli nazwy miejscowości powstały: Kurzacze, Lemierze...

_________________
Z najlepszymi życzeniami wszelkiej pomyślności
Władysław Edward Kostkowski
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wladyslaw_MoskalOffline
Temat postu: Re: Coś ich mało  PostWysłany: 09-08-2020 - 05:13
Sympatyk


Dołączył: 25-04-2008
Posty: 1274

Status: Offline
Dzieki za interesujacy temat do rozwazan, dla mnie szczegolnie ten watek;
"Pszczołami i przerobem produktów "wszyscy przy okazji" czyli mało kto jako główne zajęcie?"

Kiedys w krolewskiej czesci Puszczy Sandomierskiej, zwanej tez Bartnia Puszcza, bartnictwo
bylo glownym zajeciem od czasow poganskich, przedpiastowskich, przy czym "dan miodowa" wynosila
od "garnca miodu przasnego" dla bartnika, do "beczki miodu" dla soltysa juz wsi krolewskiej
Jastkowice [k/Stalowej Woli].

W "Lustracji krolewszczyzny" z 1744 r Jastkowice liczyly 10 łanow [nigdy
nie mierzonych az do I Rozbioru Polski !] i podlegaly Jastkowicom 27 bartnie rozsiane
w okolicznej Puszczy. Starym puszczanskim zwyczajem, kazdy bartnik mial prawo do
"cwiercłanka" [nigdy nie mierzonego], czyli bartnicy mieli w posiadaniu +,+ 7 łanow.
Tuz przed "Potopem szwedzkim", przed 1655 r., w zamku krolewskim w Przyszowie [k/Niska], odbyl sie
wielki zjazd bartnikow z Puszczy Sandomierskiej, do Przyszowa przybylo ponad 200 bartnikow.

Kazda bartnia miala wlasna nazwe, zwiazana z nazwaniem/nazwiskiem wlasciciela,
n.p. Sędziakowska, wlascicielem byl Sędziak , syn Sędziego, waznej osobistosci
przy spornych sprawach bartniczych. Po I Rozbiorze, wlasnie ta barc [takze tez i inne] stala
sie wioska o nazwie Sędziaki na mapie austiackiej, bo ... liczyla juz 10 domow !!.

Ciekawie opisal Zarzecze kolo miasta Nisko w "Liber Beneficjorum" Jana Dlugosz
w latach 1470 -1480 [Zarzecze bylo wlaczone przez Kazimierza Sprawiedliwego
w 1191 r. do "Probendy Turebskiej" jako osada/bartnia nalezaca do Jastkowic,
Probenda Turebska, to uposazenie kosciola, pozniejszej katedry w Sandomierzu];

"Liber Beneficiorum", tom I, str 350; "ZARZECZE, villa sub parochia ecclesiae
de R a c z s l a w i c z e sita, cuius proprietas ad illustrissimum Poloniae regem pertinet,
in qua etsi sunt cmethones et tabernatores habentes agros amplos, quos colunt et arant
et novos illis adiungendo extirpant, non solvunt tamen decimam manipularem,
sed ex consvetudine veteri, omnes coloni et incolae villae praefatae pro decima solvunt
summatim praebendae Thurebska duodecim urnas mellis crudi, aut earum valorem.
Item non est ibi aliquod praedium regium".
Moje tlumaczenie;
Zarzecze, wies usytuowana w parafii kosciola w Raclawicach, jest wlasnoscia
najjasniejszego krola Polski, w ktorej, choc sa kmiece i karczmarzy duze pola orane plugami,
nowo wykarczowane [pola] sa dodawane do juz posiadanych, jednak z tych pol nie oddaja
dziesieciny snopowej. Zgodnie ze starym zwyczajem, wszyscy kmiecie z tej wsi zamiast
dziesieciny dla Probendy Turebskiej oddaja 12 garncow miodu przasnego lub jego wartosc w pieniadzu.
J. Dlugosz konczy zapis takimi slowami; Item non est ibi aliquod praedium regium = Nie ma
takiego przypadku w innych posiadlosciach krolewskich !!! [ Garniec, to prawie 4 l].

Na str 365 i 366 I Tomu, jest juz nastepujace "uzupelnienie" J.Dlugosza;
Moje tlumaczenie;
"Zarzecze, wioska nalezaca do parafii kosciola Bieliny, jest polozona na dziedzicznych
ziemiach najjasniejszego Kazimierza, ksiecia Krolestwa Polskiego. Z lanow kmiecych, karczm, ogrodow
z zagrodami jest naliczana dziesiecina snopowa i konopna, ktora jest przekazywana do kosciola
w Bielinach a jej wartosc szacuje sie na 8 grzywien."

J. Dlugosz doprowadzil do zmiany "starego zwyczaju" i podpowiedzial biskupowi o oblozeniu dziesiecinami
mieszkancow Zarzecza na rzecz kosciola w Bielinach.
Podkreslil przy tym, ze ziemia na ktorej lezy Zarzecze nalezala do Ksiestwa Sandomierskiego
i ksiecia Kazimierza, zwanego pozniej Kazimierzem Sprawiedliwym, ktory w latach 1177-1194 byl ksieciem
zwierzchnim Krolestwa Polskiego [nie byl koronowany na krola].

Do Jastkowic nalezaly tez puszczanskie maziarnie, ale to juz domena specjalistow o nazwaniu/nazwisku Maziarz;
https://nlp.actaforte.pl:8080/Nomina/Nd ... ko=Maziarz

Pozdrawiam - Wladyslaw
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu: Re: Coś ich mało  PostWysłany: 09-08-2020 - 08:48
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 21848
Skąd: Warszawa
Status: Offline
otóż to
z lustracji, z opisów gospodarczych, inwentarzy etc widać, że efekty zajęć różnarakich były, więc i ktoś je wykonywał. W metrykach bardzo rzadko spotkamy cokolwiek poza typowo cechowymi.
Stąd pytanie o przyczynę braku zapisu
- bez specjalizacji? wszędzie tak? może...to skąd w zawołaniach, nazwiskach...
- jednak zajęcie "główne" miało przełożenie na identyfikację osoby z zajęciem - główne, ale nie na stałe? okresowo maziarz, a po 5 latach drwal? płynne na tyle, że dodane określenie niewiele by wniosło, ot pracowity - z pracy się utrzymuje, nie z posiadania warsztatu, kontaktów, kramu
- inne (jakie?Smile powody krótkiej, zamkniętej listy zajęć i ich określeń. Miejsko: cechy się nasuwają. Był cech, było określenie zajęcia, statusu. Nie było to "inni, pozostała nieklasyfikowana". Poza miastami ...nie mam pomysłu.

"Ludzi rzek i wód" ...fakt to trzeba byłoby zbadać, tam gdzie w XIX w. są zapisy w ASC to i w XVII na pewno byli ludzie, w XVIII też. Czy są zapisy - nie kojarzę. Są?

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
jartOffline
Temat postu: Re: Coś ich mało  PostWysłany: 09-08-2020 - 09:48
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 03-06-2011
Posty: 982

Status: Offline
Pamiętać też trzeba że obowiązywały wzory notacji poszczególnych typów zapisów, więc to co widzimy dziś w księgach to wypadkowa przepisów i (lokalnego) podejścia do nich (też zwyczajów?).
Coś o przepisach, wzorach i normach: http://www.wtg-gniazdo.org/upload/oprac ... ernych.pdf (przepraszam jeśli znane, ale może przyda się dla tych którzy ew. nie mieli jeszcze okazji).

_________________
pozdrawiam
Artur

Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu:   PostWysłany: 09-08-2020 - 10:06
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 21848
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Zasady zasadami, ale różnorakie odejścia widać:)
W sumie - nic nie zmienimy poza jednym co możemy, o czym należy pamiętać:
nie metryki powinny być źródłem tworzenia sobie obrazu.
To tylko początek, zbiór podstawowych informacji, nie oddający rzeczywistości, organizacji, struktur, aktywności. Zawsze w kontekście należy patrzeć i starać się o inne źródła dla stworzenia swojego obrazu.
Albo inaczej: nie przesadzajmy w oczekiwaniach co do metryk. Nie warto oczekiwać więcej niż spełnienia funkcji, dla których były prowadzone. To przesłanki nie dowody - szczególnie przy próbach "nie było w zapisie, więc nie istniało". Profesja, status i analogiczne nie były w kanonie. Pojawiały się, ale jako dodatek, nie były wiążące , sprawdzane, nie stanowiły dowodu na cokolwiek.
Jednak ..bywały takie, nie inne. Skądś (po coś?) pojawiały się te, nie inne zapisy obok wymaganych
P.S. Certyfikat nieaktualny, sporo osób nie ściągnie. Prościej i skuteczniej może być
https://docplayer.pl/4367636-Rejestracj ... kiego.html

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg
Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zawiera forum genealogiczne i bazy danych przydatne dla genealogów © 2006-2020 Polskie Towarzystwo Genealogiczne
kontakt:
Strona wygenerowana w czasie 0.303284 sekund(y)