Genealodzy.PL Podziel się na Facebooku

Genealodzy.PL

Użytkownik: Rejestracja
Hasło: Pamiętaj

Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego

flag-pol flag-eng home login logout Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty 11:49 piątek, 19 kwietnia 2019

longpixel


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Magda1974Offline
Temat postu: Re: Szukam biologicznego ojca mojego taty  PostWysłany: 05-12-2018 - 22:32
Sympatyk


Dołączył: 23-08-2017
Posty: 13

Status: Offline
Badania genetyczne zrobiłam mojemu tacie :badanie Family Finder i badanie na chromosom y. Niestety nie mam tyle szczęścia ,żeby wyszło coś konkretnego. Być może z czasem coś wyjdzie. W sumie to ciężko zaczepiać ewentualnych krewnych genetycznych,zastanawiam się o co się wtedy pytać.
Mam kontakt z dziećmi brata mojego taty. Im też zrobiłam badania, stąd potwierdzenie, że było dwóch ojców i jedna matka.
Jeżeli chodzi o matkę biologiczną to wydaje mi się, że była raczej zbyt łatwowierna. Przyjechała na Hel mając 21 lat(pochodziła z pod Kocka-lubelskie),pierwsze dziecko urodziła mając 22 lata (podobno pracowała w wędzarni ryb na Helu). Mojego tatę urodziła dwa lata później w Gdyni(pracując jako opiekunka dzieci u pewnej zamożnej rodziny) .Ze względu na to, że urodziła u nich w mieszkaniu nie wydaje mi się że to była sprawka jej pracodawcy. Obu chłopców tydzień po porodzie chrzciła a potem oddawała .Pierwszego zostawiła w ochronce w Oksywiu, mój tata od razu trafił do małżeństwa, które go potem prawnie adoptowało.

Magda
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu: Re: Szukam biologicznego ojca mojego taty  PostWysłany: 05-12-2018 - 22:44
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 17872
Skąd: Warszawa
Status: Offline
żadnej dokumentacji nie znajdziesz, bo nie wydaje mi się, że była jakakolwiek wytworzona
"w zasadzie" genealogia to związki rodzinne wg "metryk" nie biologiczne, nie wiem czy znajdziesz tu jakieś narzędzie..tzn oczywiście ktoś przy okazji, nie z uwagi na genealogię może próbować podpowiedzieć..może ..kto wie..
a co z Y? wyszło? jak coś rzadko występującego to kto wie:)..ale to port w 37-38 już był, więc...
ale igła w stogu siana, nawet jak przekrojowy (na dziś) projekt genomicznej mapy Polski się zakończy , to też kropla w morzu takie zagregowane
a tak o ogóle ..myślisz, że to ma znaczenie ? miało dla Twojego ojca? kto biologicznie? chyba, że jakaś potrzeba np medyczna Tobą kieruje, to insza inszość

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
http://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Krystyna.wawOffline
Temat postu:   PostWysłany: 06-12-2018 - 14:56
Sympatyk


Dołączył: 28-04-2016
Posty: 1765

Status: Offline
Magdo, z wielką ciekawością czytam, bo czeka mnie podobna sprawa do rozwikłania.
Niedawno trafiłam na coś, co było tajemnicą rodzinną. Moja przodkini urodziła dziecko 3 lata po śmierci męża i 3 lata przed drugim ślubem.
Był rok 1919, więc może jeszcze zawierucha około wojenna, a może nie. Potem z dokumentami coś kuglowano, dziecko miało nazwisko typu Kowalski, potem po drugi mężu (adopcji formalnej nie było. Chyba) ale może znajdę metrykę urodzin dziecka i jakieś wskazówki.

_________________
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Tomasz_LenczewskiOffline
Temat postu:   PostWysłany: 06-12-2018 - 15:44
Sympatyk


Dołączył: 26-09-2010
Posty: 503
Skąd: Warszawa
Status: Offline
W XIX w. Przed Sądem Szlacheckim w Tarnowie toczył się spór pomiędzy małżonkami. Maż powrócił po 5 latach z Rosji, gdzie zarządzał m.in. Majątkami żony. Małżonek Przedstawił paszport na dowód, że granicy nie przekraczał w tym czasie i zanegował ojcostwo urodzonych dzieci, które małżonka w tym czasie urodziła. Sprawa pozostała niewyjaśniona względnie brak dalszej części akt
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Janiszewska_JankaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 06-12-2018 - 19:24
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 28-07-2018
Posty: 144

Status: Offline
Podobnie jak Włodzimierz sądzę, że szukasz igły w stogu siana. Podobne wątpliwości także mam co do celu tych poszukiwań bo zwykle tak intensywnie szuka się w przypadku chorób genetycznych nękających potomstwo tej matki. A czy Twojemu ojcu na tym tak bardzo zależy? Nie warto oceniać jej postępowania, bo nigdy tego dokładnie nie ustali się i nie zrozumie sytuacji jaka skłoniła ją do takich decyzji. Postarała się o dobrą opiekę dla swoich dzieci, odnalazłaś przyrodniego brata Twego ojca więc skończyło się wszystko w sumie szczęśliwie.
Trywializując można powiedzieć, że nasienie przekazać może każdy do tego zdolny ( obecnie także anonimowo), ale matka jest tylko jedna. Czasami nie warto rozgrzebywać starych ran.

Pozdrawiam
Janka
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
ŁucjaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 07-12-2018 - 17:21
Sympatyk


Dołączył: 05-05-2007
Posty: 1637
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Jeżeli zrobiłaś tyle badań genetycznych (w FTDNA mam nadzieję), to moim zdaniem masz duże szanse na rozwiązanie tej zagadki, jak Ci na tym zależy. Powinnaś teraz posegregować bazę danych kuzynów wg chromosomówi i odpowiednich odcinków i zrekonstrukować w tej sposób linię dziadka.
Ja zrobiłam badanie FF wiosną, latem odezwała się do mnie adoptowana kobieta (wyszłam jej w badaniach jako kuzynka), 2 dni chyba szukałam punktu zaczepienia i znalazłam! W swojej genealogii, którą mam w wielu liniach poprowadzoną dość głęboko.
I dałam jej wynik "na tacy", ale nie wiem czy podjęła temat, wiem, że to trudne, nie wiem też czy trafiłam dobrze, może się kiedyś sprawa bardziej wyjaśni, jak nie ona to zajmie się tym jej córka. Miałam satysfację dużą, większą niż jej zadowolenie, bo spodziewała się kogoś bliżej spokrewnionego, a tu w XVIII w. wspólny przodek, pewnie nie o to jej chodziło. Z tym, że dałam jej również wskazówki jak szukać bliżej w czasie, bardzo konkretne. I tyle. Czyli zdarza się "cud".
Jeszcze dodam, że nie było to tak całkiem proste z mojej strony, okazało się, że w swoich notatkach pominęłam jej bezpośredniego (dalej domniemanego tylko) przodka, ponieważ w archiwum nie było ksiąg z tego rocznika, czego nie zauważyłam (pominęłam w tym roku urodzonego brata przodka). Dalej jest to tylko rekonstrukcja, ale na początek dobre chociaż tyle. Jeszcze dodam, że pomogło mi obejrzenie jej profilu na Facebooku (typ urody). Tak, że jak uda Ci się wyodrębnić z puli kuzynów linię dziadka i znajdziesz kogoś w miarę blisko spokrewnionego ze zrobioną genealogią (drzewo, miejsca, nazwiska), to możesz liczyć na sukces. Trochę trzeba się także tej genealogii genetycznej pouczyć, bo to zupełnie co innego jednak, nowa wiedza, z każdym tygodniem coś nowego tam przybywa (nowi kuzyni).

Łucja

_________________
Dziennik genealogiczny
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Marciniak_MichałOffline
Temat postu:   PostWysłany: 07-12-2018 - 18:44
Członek PTG


Dołączył: 18-10-2007
Posty: 122

Status: Offline
Łucjo,

tak obok tematu. A jaki stopień pokrewieństwa pokazał Ci FF?

Pozdrawiam,

Michał
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
ŁucjaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 07-12-2018 - 20:02
Sympatyk


Dołączył: 05-05-2007
Posty: 1637
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Marciniak_Michał napisał:
Łucjo,

tak obok tematu. A jaki stopień pokrewieństwa pokazał Ci FF?

Pozdrawiam,

Michał


Nie tak całkiem obok tematu przecież, FF pokazał 2-4 kuzyn dla mnie i dla Ojca (54-27 cM, a u Ojca 62-28 cM najdłuższy odcinek). Ale FF przeszacowuje długie odcinki, jak spostrzegłam, daje im bliższe pokrewieństwo niż rzeczywiste. Gedmatch dał odpowiednio - 4,6 i 4,3 kuzyn.

Łucja

_________________
Dziennik genealogiczny
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Marciniak_MichałOffline
Temat postu:   PostWysłany: 07-12-2018 - 20:35
Członek PTG


Dołączył: 18-10-2007
Posty: 122

Status: Offline
dzięki za informacje. Próbowałaś może policzyć ile w rzeczywistości było pokoleń między wami, a wspólnym przodkiem?

Michał
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
ŁucjaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 07-12-2018 - 21:13
Sympatyk


Dołączył: 05-05-2007
Posty: 1637
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Marciniak_Michał napisał:
dzięki za informacje. Próbowałaś może policzyć ile w rzeczywistości było pokoleń między wami, a wspólnym przodkiem?

Michał


4 i 5 pokoleń, czyli Gedmatch wstrzelił się bardzo dobrze (o ile ja dobrze odnalazłam oczywiście).
Dla autorki wątku - jest nadzieja na pewno, obserwować wyniki DNA.

Łucja

_________________
Dziennik genealogiczny
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Marciniak_MichałOffline
Temat postu:   PostWysłany: 07-12-2018 - 21:36
Członek PTG


Dołączył: 18-10-2007
Posty: 122

Status: Offline
dzięki.

Michał
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Magda1974Offline
Temat postu: Odpis zupełny aktu urodzenia  PostWysłany: 21-03-2019 - 13:23
Sympatyk


Dołączył: 23-08-2017
Posty: 13

Status: Offline
Mam odpis zupełny aktu urodzenia mojego taty,. Mój tata jest osobą adoptowaną .
Zastanawia mnie to, że zgloszenia w USC dokonała matka biologiczna 6 miesięcy po urodzeniu.Tata urodził się w grudniu 1938 roku, matka zglosiła go w czerwcu 1939 roku. Wiem, że mój tata urodził sie w mieszkaniu pewnej rodziny gdzie matka mojego taty była opiekunką dzieci. Najprawdopodobniej by ła akuszerka.
Zastanawiam sie jak to bylo ze zglaszaniem dzieci przed wojną?. Wydaje mi się, że jak dziecko rodziło się w szpitalu to zgłoszenia dokonywał pracownik szpitala. Jeżeli w domu przy pomocy położnej/akuszerki to właśnie ta akuszerka zgłaszała dziecko uw usc.
Jak to możliwe że kobieta wchodzi do Usc coś podaje a urzędnik to wpisuje. Brak jakiegokolwiek dokumentu potwierdzającego narodziny.
Mam też dodatkowo kopię wpisu z księgi urodzeń. Jest tam adnotacja, że wpisu dokonano za zgodą rady nadzorczej. Zupelnie nie wiem co to za "rada nadzorcza".
Spotkał się ktoś z Państwa z czymś takim? W USC twierdzą, że to jest akt pierwotny.

Pozdrawiam
Magda
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Virg@Offline
Temat postu: Odpis zupełny aktu urodzenia  PostWysłany: 22-03-2019 - 13:17
Sympatyk


Dołączył: 19-03-2009
Posty: 518

Status: Offline
Magda napisała / napisał:
Mam też dodatkowo kopię wpisu z księgi urodzeń. Jest tam adnotacja, że wpisu dokonano za zgodą rady nadzorczej. Zupelnie nie wiem co to za "rada nadzorcza".

Magdo,

nie podajesz, niestety, gdzie (na jakich terenach), rzecz miała miejsce, trudno zatem udzielić prostszej odpowiedzi.

Musisz wiedzieć, że na ziemiach polskich w okresie międzywojennym, w zakresie prawa sądowego obowiązywało pięć różnych systemów prawnych, pozostałych po okresie zaborów: austriacki, pruski, rosyjski, francuski (księgi II i III Kodeksu Napoleona) oraz węgierski (Spisz i Orawy).
Jakkolwiek już podczas inauguracyjnego posiedzenia Komisji Kodyfikacyjnej podkreślono pilną potrzebę jednolitej kodyfikacji prawa rodzinnego i opiekuńczego w odrodzonym państwie, faktycznie prace rozpoczęto dopiero w październiku 1925 roku. A do roku 1933 toczyła się dyskusja w Podsekcji prawa familijnego i spadkowego oraz Podkomisji prawa familijnego i spadkowego, natomiast po reorganizacji Komisji obrady kontynuowano w Podkomisji prawa o stosunkach z pokrewieństwa i opieki.

Zapoznaj się z tekstem zamieszczonym w STUDIA IURIDICA TORUNIENSIA, tom XIII (s. 81- 107):
Izabela Leciak, Polemika wokół kodyfikacji prawa rodzinnego i opiekuńczego w II Rzeczpospolitej.

Owa „Rada nadzorcza” w 1939 roku, o której piszesz, to przypuszczalnie proponowana „Państwowa Władza Opiekuńcza”, o której więcej przeczytasz w w/w opracowaniu.
Dodam, że wcześniej, tj. w okresie zaborów, tylko w Guberniach Królestwa Polskiego w prawie cywilnym znano podobną instytucję rad familijnych przy opiece, która wyznaczała dla małoletniego opiekuna.

Polecam też wpisy na Forum:
Jerzego Szczerbińskiego z dnia 15-12-2011:
Rada Familiyna i... pewnie coś jeszcze
oraz mój z dnia 14-12-2010:
Jak rozumieć przynależność gminną, w szczególności akapit przedostatni.

Łączę pozdrowienia –
Lidia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg
Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zawiera forum genealogiczne i bazy danych przydatne dla genealogów © 2006-2019 Polskie Towarzystwo Genealogiczne
kontakt:
Strona wygenerowana w czasie 0.067387 sekund(y)