Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego

flag-pol flag-eng home login logout Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty
wtorek, 04 sierpnia 2020

longpixel


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Janiszewska_JankaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 28-03-2020 - 13:52
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 28-07-2018
Posty: 336

Status: Offline
Slawek_Wojsa napisał:
Janiszewska_Janka napisał:

W świetle tego co dzieje się współcześnie może odzyskają rozum ci młodzi rodzice, którzy z taką zaciekłością chcą wrócić do tamtych pandemii?


Obawiam się ze nastąpi renesans teorii spiskowych.


A na czym ma polegać teoria spiskowa w odniesieniu do mojej uwagi, bo jakoś nie widzę tu logicznego skojarzenia?
Nawet słabo myślący współczesny człowiek wie, że większość chorób zakaźnych trzeba rugować ze społeczeństwa poprzez masowe szczepienia.
Z obecną odmianą wirusa także trzeba będzie walczyć za pomocą szczepionki.
Jeśli "mądrale" zrywający kwarantanny równie "odpowiedzialnie" podejdą do szczepień ( daj Boże, aby wynaleziono taką szczepionkę) i zachowywać się będą jak te grupy ogarniętych schizofrenicznym lękiem przed obecnymi szczepionkami, to będziemy mieli jeszcze większe problemy niż te tylko od kilku tygodni. Nie jest to "teoria spiskowa", ale twarde fakty i nie z mojej teorii wynikające, ale tłumaczone ciągle przez ekspertów z dziedziny epidemiologii.
Faktycznie na tym forum widać tak często krytykowaną chęć kontrowania czyjeś wypowiedzi bez logicznego powodu. Powstaje takie głupie bicie piany, które nie ma się nijak do podstawowego tematu.

Życzę więcej rozwagi w komentarzach.
Janka
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sławek_BinczakOffline
Temat postu:   PostWysłany: 28-03-2020 - 16:00
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 19-10-2014
Posty: 58
Skąd: Czarna Łąka
Status: Offline
Myślę Janko, że Sławek miał na myśli, że nie "odzyskają rozumu". To nie ocena Twojej wypowiedzi.
Inny Sławek…

_________________
Szukam aku zgonu prapradziadka Karola Roberta Grüninga (Grynika) (gdzieś 1908-1918) w Łodzi.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora MSN Messenger  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Janiszewska_JankaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 28-03-2020 - 16:29
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 28-07-2018
Posty: 336

Status: Offline
Sławek_Binczak napisał:
Myślę Janko, że Sławek miał na myśli, że nie "odzyskają rozumu". To nie ocena Twojej wypowiedzi.
Inny Sławek…


Dziękuję Sławku za wyjaśnienie. Wystarczyło wyrazić wątpliwość co do tego "odzyskania rozumu' i sens jasny byłby dla wszystkich. Zapewne tak dziwny komentarz był jasny tylko dla Sławków Wink
Ja jestem zbulwersowana niefrasobliwością młodych ludzi, w tym mojej wnuczki mającej 2 małych dzieci, którzy nie uznają szczepień ochronnych. Widzę, że nadmiar demokracji jest szkodliwy dla zdrowia i rozumów ludzkich.
Ja urodziłam się po wojnie i jeszcze do 1959 walczono szczepieniami przeciwko tyfusowi plamistemu w szkołach, bo była powszechna wszawica. Zlewano głowy dzieciakom by zabić wszy, po tyfusie traciły włosy i chodziły łyse jak teraz po chemii. Kilku moich kolegów zachorowało na polio i byli kalekami do końca życia. Z tego powodu szczepienia odbywały się na terenie szkoły i rodzice mimo ich niechęci do szczepień wynikających z analfabetyzmu i zabobonów, niewiele mieli do gadania. W stosunkowo krótkim czasie opanowano epidemie polio i tyfusu po tych szczepieniach oraz bardzo starannie i często badano odczyny po szczepieniach przeciwgruźliczych.
To, iż nie mamy tamtych epidemii zawdzięczamy bardzo zdecydowanym działaniom państwa z okresu powojennego. Ludzie musieli słuchać poleceń, co w wypadku szczepień i opanowania epidemii okazało się zbawienne.
Obecna niefrasobliwość i dbanie tylko o czubek własnego nosa oraz własne przyjemności skutkuje w Europie tym wielkim przerażeniem. Mam nadzieję, że ta nauczka bardzo bolesna stanie się przestrogą.

Pozdrawiam
Janka
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Marek70Offline
Temat postu:   PostWysłany: 28-03-2020 - 18:53
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 22-03-2016
Posty: 3020
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Tylko, że nam wtedy nie robiono szczepionek combo. Była robiona szczepionka na jedną chorobę. Sama napisałaś, że sprawdzano odczyny po szczepieniu przeciwko gruźlicy. Na wszelki wypadek powiem , że nie jestem przeciwnikiem szczepień, ale uważam że jak coś jest na wszystko to jest to do d...
Nawet mojego psa nie szczepię szczepionkami combo.

_________________
Pozdrawiam
Marek

Jeśli akceptujesz moje tłumaczenie wpisz w temacie posta OK.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Janiszewska_JankaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 29-03-2020 - 13:51
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 28-07-2018
Posty: 336

Status: Offline
Niestety, nie wypowiem się na temat jakości współczesnych łączonych szczepionek, ale zakładam iż wiedzą co robią twórcy tych szczepionek.
Moja córka urodzona w latach 70-tych także już miała łączoną część szczepionek, ale nie szczepiono jeszcze wówczas przeciwko odrze. W efekcie wieku 1,5 roku ciężko przechodziła to zakażenie, po którym została poważna wada wzroku. Nawet w postaci combo szczepionka mogla ją uchronić od konsekwencji zakażenia na całe życie.
Oczywiście stan zdrowia Polaków po wojnie zmuszał do szybkiego działania przeciwko tym strasznym chorobom wyniszczających tych, co przeżyli koszmar wojny i tak szczepiono jak pozwalała ówczesna nauka.
Sprawdzano wyniki tych szczepień wg kalendarza, bo szczepienia bez sprawdzania wyników jest bezsensowne. Współcześnie faktycznie nie potrafią odpowiedzieć na temat skuteczności szczepienia przeciwko gruźlicy, bo mieliśmy taki problem z synem, który po masywnym zatorze płucnym został położony w sali z pacjentem, u którego nie zdiagnozowano w porę prątkującej gruźlicy z krwotokami. Działo się to w klinice chorób płuc w Warszawie i odpowiedziano, że nie mają odczynników to badań, by stwierdzić możliwość zakażenia.
To tak jak teraz z testami na korona wirusa. Dowodzi to tylko nieudolności zastosowania prawidłowych metod w praktyce.

Życzę dużo zdrowia w tych trudnych czasach

Janka
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu:   PostWysłany: 29-03-2020 - 13:54
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 21243
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Żeby w jakikolwiek sposób połączyć wątek z tematyką forum (ponownie przypominam o luźnym, przeznaczonym do pozaokołogenealogicznych
https://genealodzy.pl/forum-genealogicz ... 2542.phtml )
nie było "combo"?
a podstawowa, w dziesiątkach milionów stosowana w całym bloku , do lat 80
DELBETA to co?

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Janiszewska_JankaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 29-03-2020 - 14:23
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 28-07-2018
Posty: 336

Status: Offline
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
Żeby w jakikolwiek sposób połączyć wątek z tematyką forum (ponownie przypominam o luźnym, przeznaczonym do pozaokołogenealogicznych
https://genealodzy.pl/forum-genealogicz ... 2542.phtml )
nie było "combo"?
a podstawowa, w dziesiątkach milionów stosowana w całym bloku , do lat 80
DELBETA to co?


W takim razie ten wątek powinien być skierowany gdzie indziej, bo czytający nadal komentują, łącznie z tym podpisanym wyżej.
Ja odpowiadałam na podstawie przeczytanych metryk z XVIII i XX wieku, gdzie zapisywano przyczyny zgonów. Dalsza dyskusja odjechała nieco, ale ludzie są zainteresowani dawnymi metodami zapobiegania epidemiom, a ja piszę o historii sprzed 70 lat.
Delbeta w dawnych latach była masowo stosowana u rekrutów w wojsku. Nigdy nie słyszałam by stosowano ją u tzw. cywilnej ludności.
Obecnie można zastosować także DELBETĘ ze wskazań lekarskich nie tylko żołnierzom.
Dawne łączenia szczepionek następowały stopniowo, łączono szczepienia przeciwko tężcowi ze szczepieniami przeciwko durowi, a na polio podawano szczepionkę doustnie w postaci słodkiego płynu. Później dodano szczepienie przeciwko różyczce, płonicy, a jeszcze później przeciwko odrze.
Jak wszystko także szczepienia przeciwko chorobom epidemicznym ulegały zmianie w ciągu tych lat i mówię tu o historycznych zaszłościach, a
czytający porównują i komentują w odniesieniu do współczesności.

Pozdrawiam
Janka
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu:   PostWysłany: 29-03-2020 - 14:30
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 21243
Skąd: Warszawa
Status: Offline
tak - wojsko przede wszystkim (choć nie tylko)
tyle, że nie "tylko wojsko" a "aż wojsko" - w praktyce każdy poborowy, co oznacza w praktyce - prawie każdy mężczyzna i sporo kobiet (służba zdrowia, często nauczycielki, opiekunki, pracownicy kuchni, nie wiem czy ogólnie "żywienie zbiorowe" czy specyficzne )
nawet bez informacji, bez odnotowania, często bez badania kwalifikacyjnego
taka kohorta na 60-70 % populacji:) albo i lepiej
po II wojnie chyba jednak głównie
o wcześniejszych mało co wiem (dziadkowie nie pamiętali, o obowiązkowej ospie - owszem:), chętnie poczytam

PS a może to mit, legenda, próbka niereprezentatywna a nie przemilczane/zapomniane odeszłe w przeszłość bez śladu doświadczenie zbiorowe...

PPS też chętnie poczytam - bo jeszcze możliwe do pozyskania (lub wygrzebania we własnej pamięci) - wspomnienia o grypie 72-73. Ponoć wysyp zgonów w Warszawie po "niedzieli pracującej" późną jesienią 1972..
ludzi chorzy autentycznie na skutek epidemii poszli na L-4, to zrobili spęd po 6dniowym tygodniu pracy - dzień siódmy, a potem znów sześć dni bo plany zagrożone...i na skutek natężenia zachorowań i powikłań kilka tygodni później - kilkanaście tysięcy zgonów ...w takiej wersji do mnie dotarło

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
mobuffOffline
Temat postu:   PostWysłany: 31-03-2020 - 01:09
Sympatyk


Dołączył: 01-03-2020
Posty: 69
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
a jakim okresie nie pisano przyczyn? bo to istotne
1826-1945 nie pisano bo nie powinno się pisać (choć się zdarza)
1808-1825 w ASC w zasadzie też (choć bywają aneksy do ksiąg zgonów cywilnych w postaci np załączników policyjnych)

Tu pisano:
https://szukajwarchiwach.pl/30/246/0/3/7#tabSkany

_________________
// Monika //
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
mrozowski_robertOffline
Temat postu:   PostWysłany: 31-03-2020 - 15:51
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 14-06-2013
Posty: 88

Status: Offline
Myślę, że warto w tym miejscu i czasie, podać literaturę dla takiego przedmiotu badań (przytoczę tylko pozycje mi znane, licząc na Państwa uzupełnienie):

1. S. Hoszowski, Klęski elementarne w Polsce w latach 1587-1648, w: Prace z dziejów Polski feudalnej ofiarowane Romanowi Grodeckiemu w 70 rocznicę urodzin, Warszawa 1960, s. 453-465.
2. J. Kracik, Pokonać czarną śmierć. Staropolskie postawy wobec zarazy, Kraków 1991.
3. S. Namaczyńska, Kronika klęsk elementarnych w Polsce i w krajach sąsiednich w latach 1648-1696, Lwów 1937.
4. Od powietrza głodu ognia i wojny... Klęski elementarne na przestrzeni wieków, red. T. Głowiński, E. Kościk, Wrocław 2013.

I kilka pozycji o zarazach z terenu dzisiejszej Diecezji Radomskiej:

1. K. Dumała, Studia z dziejów Szydłowca, „Rocznik Muzeum Świętokrzyskiego” 1967, t. 4, s. 177-260.
2. Ks. W. Gałązka, Klęski elementarne w XVII i XVIII wieku w księgach metrykalnych w Szydłowcu, w: Księga pamiątkowa ku czci Ks. Profesora Bonifacego Miązka, red. K. A. Kuczyński i P. Obrączka, Londyn 2005, s. 121-151.
3. Z. Guldon, J. Wijaczka, „Kolęda” księdza Hiacynta Przetockiego z 1655 roku, w: Hrabstwo Szydłowieckie Radziwiłłów. Materiały z sesji popularnonaukowej 19 lutego 1994 r., red. Z. Guldon, Szydłowiec 1994, s. 61-74.
4. T. Palacz, Skarbczyk pamięci. Poeci okolic Orońska, Warszawa 2005.
5. Ks. J. Przetocki, Kolęnda, Którą Podczas Morowego Powietrza w Powiecie Radomskim w Roku 1653 […], Kraków 1655, bp., https://polona.pl/item/kolenda-ktora-po ... :metadata.
6. J. Wijaczka, Legaty na rzecz kościoła w Szydłowcu w XVII wieku, w: Z dziejów parafii szydłowieckiej. Materiały z sesji popularnonaukowej 21 lutego 1998 roku, red. J. Wijaczka, Szydłowiec 1998, s. 17-36.
7. Ks. J. Wiśniewski, Dekanat konecki, Radom 1913.
8. Ks. J. Wiśniewski, Dekanat radomski, Radom 1911.

_________________
Pozdrawiam, Robert
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
mobuffOffline
Temat postu:   PostWysłany: 01-04-2020 - 00:19
Sympatyk


Dołączył: 01-03-2020
Posty: 69
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Dzięki!

_________________
// Monika //
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
San.Min.Offline
Temat postu:   PostWysłany: 01-04-2020 - 16:24
Sympatyk


Dołączył: 11-11-2018
Posty: 215

Status: Offline
Janiszewska_Janka napisał:
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
wszyscy o tej hiszpance
to nie początek XX wieku , nie przełom XIX / XX
i niekoniecznie Polska

o tyfusie poczytajcie
i nie w onecie

niech o grypie z początku lat 70 XX wieku napiszą, będzie o czym mówić, porównywać
z ww - jak widać ..pamięć krótka, nawet jeśli w czasie życia (lub świeżo) pokolenia, to wybiórczo
nie to co się zdarzyło i miało znaczenie, a co roztrąbione:(


Po przeczytaniu bardzo wielu tysięcy metryk zgonu z XVIII i XIX wieku, szczególnie w języku łacińskim zauważyłam bardzo częstą przyczynę epidemicznych zgonów z powodu tyfusu plamistego zwanego "pytocie" (plamy). Niezwykle tragiczne żniwo wśród dzieci zbierały tzw. czarne krosty i czerwone krosty pod którymi to określeniami kryły się: ospa prawdziwa, odra i różyczka i płonica.
Czasami w krótkim czasie umierały wszystkie dzieci w rodzinie więc współczesna głupota w postaci odmawiania szczepień dzieci od tych chorób może nam sprowokować powrót tych strasznych epidemii.
Współczesne ruchy antyszczepionkowe i łatwość z jaką trafiają do mózgów młodych rodziców to jedno z najgorszych tzw. owczych pędów grożących powrotem ogromnych epidemii.
W świetle tego co dzieje się współcześnie może odzyskają rozum ci młodzi rodzice, którzy z taką zaciekłością chcą wrócić do tamtych pandemii?


Nie jestem "antyszczepionkowcem", cokolwiek to znaczy Wink ale mam dzieci i musiałam zmierzyć się z tematem szczepień i proszę mi wierzyć, nie jest to łatwa sprawa.
Po pierwsze teraz dzieci dostają dużo więcej szczepień, jak tu ktoś wspomniał combo. My nie byliśmy aż tak szczepieni, a nie pamiętam z dzieciństwa zgonów dzieci na choroby zakaźne.
Choroby, które zabijały naszych przodków po pierwsze zmutowały, a po drugie poziom higieny i dostęp do leków sprawił, ze nie umieramy już np. na biegunkę czy z powodu wysokiej gorączki.

Ciekawostka. Moje dzieci miały szkarlatynę, na którą szczepień nie ma. Przeszły ją na tyle łagodnie, ze dopiero przy drugim dziecku się zorientowaliśmy Wink jakiś czas później oglądałam film, ktrego akcja działą się w latach 5oych XX wieku. Chłopiec, który zachorował na szklarlatynę dostał nakaz leżenia (!) w łóżku przez 3 miesiące!
Niby ta sama choroba, a inny przebieg.

Po drugie wszystko jest pięknie jeśli nie dotyka się tematu szczepień. Ja dotknęłam bardzo głęboko i bardzo się zdziwiłam. Czy wie pani, że np. na krztusiec nie ma możliwości sprawdzić czy dziecko jest uodpornione, bo nikt nie opracował liczby przeciwciał wystarczających do ochorny?
Inne choroby np. tężec mają i tu np. moim dzieciom wystarczyła 1 dawka zamiast trzech!
Dodatkowo na otrzymanych z PZH informacji o przeciwciałach było napisane, że dzieci, które mają powyżej iluś tam przeciwciał nie wolno dalej szczepić... czy ktoś o tym słyszał? Nikt poza mną chyba Wink
Jest naprawdę wiele dzieci dotkniętych skutkami szczepień. Dopóki nas to nie dotyczy możemy sobie mądrzyć się z bezpiecznego miejsca.

Moje przemyślenia na temat szczepień są takie: szczepienia służą społeczeństwu (oraz firmom farmaceutycznym), ale nie jednostce. Moim zdaniem każdy rodzic powinien mieć możliwość zbadać przeciwciała dzieciom i jeśli są wysyarczające nie dawać tylu dawek, ile trzeba.

Mówi się, ze lekarze szczepią swoje dzieci. Może i tak. Miałam rozmowę z osobą pracującą w firmie farmaceutycznej, odpowidzialną za wprowadzanie leków na rynek. Ta osoba nie szczepiła swoich dzieci. Powiedziała, że doskonale wie jak działą ten rynek. Kreuje się potrzebę, media, a potem wypuscza szczepienia. Nie pamiętam co mówiła o gruźlicy, ale pamiętam, że uznała tą szczepionkę za tak mało działającą, ze w ogle nie powinna była się znaleźć na rynku.

Jest jeszcze kwestia szczepień noworodków. Prawie żaden kraj tak nie robi. Nie da się w 1 dzień ocenić zdrowia dziecka.

Jak widać po obecnej sytuacji to nie zwykłe choroby dziecięce są groźne, ale naukowcy... mamy bezprecedensową sytuację na świecie dzięki zabawom wirusami...

A co do szczepień na koronę.... tak jak mówiiłam, nie jestem przeciwna szczepieniom jako takim, ale nigdy, przenigdy z własnej woli nie dam zaszczepić dzieci czymś, co dopiero powstało... na prędce, na wyścigi (bo przecież to masakryczna kasa będzie), bez sprawdzenia dalekosiężnych skutków ubocznych...

_________________
pozdrawiam

Sandra
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
jakub.witkowskiOffline
Temat postu:   PostWysłany: 02-04-2020 - 16:30
Sympatyk


Dołączył: 25-10-2019
Posty: 73
Skąd: Szczecin
Status: Offline
Gdyby tylko wszyscy w tak wyważony sposób podchodzili do drażliwych kwestii społecznych - żyłoby nam się łatwiej.

Nie mogę się zgodzić z brakiem powikłań kilkadziesiąt lat temu. Nie zapominajmy że społeczna świadomość wielu groźnych zjawisk była mniejsza (alergie, depresja), a niektóre infekcje nie miały nazwy (vide adenowirus).

San.Min. napisał:

Jak widać po obecnej sytuacji to nie zwykłe choroby dziecięce są groźne, ale naukowcy... mamy bezprecedensową sytuację na świecie dzięki zabawom wirusami...


Sytuacja jest bez precedensu pod tym względem, że w dobie globalizacji szczep wirusa, który uległ mutacji zapewniającej mu ewolucyjny sukces, obiegł świat w ciągu paru miesięcy.

Pod żadnym innym względem sytuacja bezprecedensowa nie jest. Historia, a na niej powinniśmy się skupić na forum genealogicznym, dostarcza przykładów bez liku. Zakażone ospą koce przekazywane w darze północnoamerykańskim Indianom (choć podobno nie ma na to dowodu). Pochód syfilisu przez Europę. Rozprzestrzenianie HIV po rozbudowie kolei w środkowej Afryce w pierwszej połowie XX w.

Żyjemy wśród wirusów, w tym również koronawirusów - tylko mniej zjadliwych szczepów, czy nam się to podoba czy nie i czy o tym wiemy czy nie. Choroby zakaźne mają znacznie dłuższą historię niż ludzkość, podobnie jak nowotwory i inne schorzenia (chyba najbardziej wymowny przykład to kości dinozaurów noszące znamiona nowotworów). Straszne to co się dzieje dookoła, ale niestety normalne, nieuniknione, nieuchronne, wpisane w historię Ziemi i człowieka - niech każdy to nazwie jak chce.

Życzę każdemu żebyśmy jak najszybciej wspominali to co się obecnie dzieje jako sprawę z zamkniętej już przeszłości.
Jakub
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Slawek_WojsaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 02-04-2020 - 16:55
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 24-07-2016
Posty: 145

Status: Offline
Janiszewska_Janka napisał:
Sławek_Binczak napisał:
Myślę Janko, że Sławek miał na myśli, że nie "odzyskają rozumu". To nie ocena Twojej wypowiedzi.
Inny Sławek…


Dziękuję Sławku za wyjaśnienie. Wystarczyło wyrazić wątpliwość co do tego "odzyskania rozumu' i sens jasny byłby dla wszystkich. Zapewne tak dziwny komentarz był jasny tylko dla Sławków Wink
...


Przepraszam wyraziłem się zbyt lakonicznie.Dokładnie o to mi chodziło.
To dlaczego tak się obecnie dzieje wykracza znacznie poza tematykę forum zahaczając o sprawy zarówno społeczne jak i geopolityczne.

A wracać tematyki forum to widziałem dawno temu temat z przyczynami zgonów ze starych aktów jedna nie potrafi go odnaleźć. Może ktoś z Was pamięta?

Z poniższego artykułu wynika ze obecnie w Polsce umiera się "na śmierć" (niewydolności krążeniowo-oddechowej) albo nowotwór. Z powodu niechlujnego przypisywania WHO nie uznaje polskich statystyk przyczyn zgonów. Czasem wydaje mi się ze pewne rzeczy lepiej funkcjonowały w XIX wieku pod zaborami.

https://www.rp.pl/Zdrowie/309179918-Smi ... olacy.html

_________________
Pozdrawiam Sławomir Wojsa


Ostatnio zmieniony przez Slawek_Wojsa dnia 02-04-2020 - 17:08, w całości zmieniany 1 raz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu:   PostWysłany: 02-04-2020 - 17:03
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 21243
Skąd: Warszawa
Status: Offline
dokładnie:(
ale nie jest to przypadek jedynie polski - przyczyny zgonów ("ogólna niewydolność" etc) to jednak trochę inaczej (mam nadzieję) niż zakaźne
a czy było lepiej? dlatego, że coś wpisywano ? trudniej wykazać niedokładności czy fałszerstwa dziś (po tylu latach) - współcześni mieli większe szanse (i to robili)
zarówno lekarze jak i publicyści (w tym i np Bolesław Prus) niejednokrotnie wykazywali, że np w zaborze rosyjskim statystyki dotyczące chorób, przyczyn zgonów, warunków higienicznych etc to jedna wielka lipa

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg
Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zawiera forum genealogiczne i bazy danych przydatne dla genealogów © 2006-2020 Polskie Towarzystwo Genealogiczne
kontakt:
Strona wygenerowana w czasie 0.270309 sekund(y)