Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego

flag-pol flag-eng home login logout Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty
poniedziałek, 24 lutego 2020

longpixel


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Lombarski_JacekOffline
Temat postu: Hubalczycy  PostWysłany: 11-01-2020 - 02:23
Sympatyk


Dołączył: 20-04-2013
Posty: 150

Status: Offline
Kazimierz Stromski i Henryk Piekarski.
Są to dwaj żołnierze z oddziału majora Henryka Dobrzańskiego. Z czasów kiedy jeszcze nie przyjął pseudonimu Hubal. Ich nazwiska odtworzone zostały z pamięci mieszkańców okolicznych wsi, którzy widzieli je na krzyżu na ich leśnej mogile.
W niektórych relacjach występują jako Henryk Stromski i Kazimierz Piekarski. Pojawia się również nazwisko Strąski zamiast Stromski.

W opowiadaniu Hubalczycy Maciej Kalenkiewicz napisał o nich Piekarczy i Stroiński.
Nie wiemy skąd pochodzili i jakie były ich faktyczne nazwiska.
Na ich wojennej mogile znajdującej się w lesie niedaleko wsi Łaszówka koło Woli Chodkowskiej (pow. Kozienice) umieszczono te wskazane na początku.
Obydwaj polegli w walce oddziału majora Dobrzańskiego pod Wolą Chodkowską dnia 1 października 1939 roku. Po ekshumacji spoczęli na cmentarzu w Głowaczowie. W lesie pozostała wojenna mogiła, którą opiekują się leśnicy i uczniowie szkoły w Przydworzycach noszącej imię majora Hubala.

Czy ktoś uzupełni te informacje? A może ktoś, będąc ich krewnym, od wielu lat poszukuje bezskutecznie miejsca ich spoczynku?
Czekam na odpowiedź i pozdrawiam
Jacek Lombarski
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Robert_KosteckiOffline
Temat postu: Hubalczycy  PostWysłany: 11-01-2020 - 19:43
Sympatyk


Dołączył: 14-09-2015
Posty: 589

Status: Offline
Nie wszyscy chyba wiedzą, że Hubal, to przydomek Dobrzańskich h. Sas.

Dobrzański, gn. Dobra, pow. sanocki, przydomków: Biłas, Częstopiacz, Demkowicz, Dziurdziewicz, Gackiewicz, Hnatusko, Hryckiewicz, Hubal, Juńczyk, Niemesycz, Niesiewicz, Nysewicz, Sokołowicz.

Robert


Ostatnio zmieniony przez Robert_Kostecki dnia 11-01-2020 - 21:56, w całości zmieniany 1 raz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Lombarski_JacekOffline
Temat postu: Hubalczycy  PostWysłany: 11-01-2020 - 20:16
Sympatyk


Dołączył: 20-04-2013
Posty: 150

Status: Offline
Nazwisko Nieznane (NN)
O kolejnym poszukiwanym przeze mnie hubalczyku, choć nie jest znane jego nazwisko, wiemy nieco więcej. W 1940 roku służył na Posterunku Policji Państwowej, tzw. „granatowej”, w Chlewiskach. Do oddziału majora Hubala dołączył około 30 marca 1940 roku. Poległ dwa dni później, 1 kwietnia, w walce pod Szałasami.
Był żołnierzem patrolu por. Zygmunta Morawskiego „Bema”, który wracał po wykonaniu zadania spod Samsonowa. W jego skład wchodzili: por. „Bem”, plutonowy Władysław Maćkowiak i nasz NN „granatowy policjant”,
W okolicach Szałasu Zapuście, w czasie przejazdu przez łąkę, patrol został ostrzelany przez Niemców. Kapral Maćkowiak dostał się do niewoli i po przesłuchaniach wywieziony został do KL Buchenwald. Przeżył wojnę. Pierwszy kontakt nawiązał z byłymi żołnierzami majora Hubala dopiero w 1971 roku. Wtedy też opowiedział dokładnie co wydarzyło się w czasie walki pod Szałasami.
„Granatowy policjant” poległ na miejscu. Można przypuszczać, że to właśnie na niego, ze względu na barwę munduru, skierowano największy ogień.
Jedynie porucznikowi „Bemowi”, mimo że utracił konia, udało się dotrzeć do oddziału.
Poszukiwany przeze mnie „granatowy policjant” pochowany został w mogile znajdującej się prz drodze biegnącej przez Szałas.
W 1978 roku z inicjatywy koła przewodników świętokrzyskich zadbano o tę wojenną mogiłę. Ustawiono na niej charakterystyczny, spiczasty obeliski z tablicą o następującej treści:
„Nieznany ułan z Oddziału Wydzielonego Wojsk Polskich mjr. Hubala H. Dobrzańskiego. Poległ w Szałasie 1.IV.1940 Cześć Jego Pamięci. Przewodnicy Świętokrzyscy PTTK”.
W 2007 roku mogiła została odnowiona.
Czy ktoś uzupełni te informacje? A może ktoś, będąc jego krewnym, od wielu lat poszukuje bezskutecznie miejsca spoczynku „granatowego policjanta” służącego na Posterunku PP w Chlewiskach?
Czekam na nawet najmniejszą informację.
Jacek Lombarski
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu: Hubalczycy  PostWysłany: 11-01-2020 - 20:25
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 19730
Skąd: Warszawa
Status: Offline
W 1940 mógł służyć w Polskiej Policji Generalnego Gubernatorstwa tj komunalnej mundurowej służbie terenów GG zorganizowanej przez okupanta,
nie Policji Państwowej, rozwiązanej, której funkcjonariusze zostali ( w GG) przymusowo wcieleni do granatowych

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
http://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Lombarski_JacekOffline
Temat postu: Hubalczycy  PostWysłany: 11-01-2020 - 20:31
Sympatyk


Dołączył: 20-04-2013
Posty: 150

Status: Offline
Zgadzam się całkowicie. To tylko szczegół. Ważniejsza jest reszta. A najważniejsze dotarcie do nazwiska i imienia.
Pozdrawiam Jacek Lombarski
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu: Hubalczycy  PostWysłany: 11-01-2020 - 20:35
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 19730
Skąd: Warszawa
Status: Offline
przepraszam, takie skrzywienie
przeczulenie na współistnienie wizyt w Miednoje i tagu twitterowego, razem nie powinno istnieć
albo albo PR winien być spójny
a pewnie zbliża się kolejna fala przeinaczeń, więc choć tu próbujmy zachować realia

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
http://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Lombarski_JacekOffline
Temat postu: Hubalczycy  PostWysłany: 11-01-2020 - 20:43
Sympatyk


Dołączył: 20-04-2013
Posty: 150

Status: Offline
Jestem za, i bardo dobrze, że ma pan takie skrzywienie. Detale też są ważne, ale tak jak powyżej, przywrócenie nazwisko poległego żołnierza jest tu najważniejsze. Szkoda tylko, że przez minione 80 lat nikt się o to nie zatroszczył, kiedy żyli świadkowie i rodziny tych żołnierzy.
Pozdrawiam i dziękuję za czujność
Jacek Lombarski
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Lombarski_JacekOffline
Temat postu: Hubalczycy  PostWysłany: 13-01-2020 - 04:05
Sympatyk


Dołączył: 20-04-2013
Posty: 150

Status: Offline
Marian Stankiewicz i kolejny NN hubalczyk
W środę, 27 marca zostało schwytanych dwóch żołnierzy i zakłutych bagnetami. Żołnierze ci stanowili patrol mjr „Hubala”. Pierwszy z nich jest nieznanym. Drugi nazywał się Marian Stankiewicz, urodzony w 1918 r., pochodził z m. Zapole (dawny) pow. Opoczno.

Tyle na ich temat napisał Bogumił Józef Serdelski w swoim dwutomowym opracowaniu Lasy nasiąkłe krwią wydanym w 1995 roku.
Popełnił jednak jeden zasadniczy błąd. Żołnierzec ci polegli po 1 kwietnia 1940. W dniu 27 marca oddział przebywał w dość odległym Hucisku. 30 marca stoczona była pod tą wsią walka z kompanią Wehrmachtu. Oddział Wydzielony WP mjr Hubala wieczorem tego samego dnia odszedł ze wsi. 1 kwietnia Niemcy zaatakowali hubalczyków stacjonujących w Szałasie. Nie mogąc wyrwać się całością sił z okrążenia mjr Hubal postanowił, że kawaleria, jako szybsza, przebijać się będzie samodzielnie. Nad piechotą dowództwo powierzone zostało por. Markowi Szymańskiemu „Sępowi”. Ten widząc, że całą grupą, około 50 piechurów, nie da się przebić, podjął decyzję o rozproszeniu oddziału. 2 -3 osobowe patrole starały się wyrwać z okrążenia.
To wtedy właśnie na odpoczywających lub śpiących żołnierzy, natrafili Niemcy i ich zamordowali.

Bogumił Serdelski ustalił, że jeden z nich nazywał się Marian Stankiewicz i pochodził z Zapola w pow. Opoczyńskim.
Zapole to przysiółek wsi Ligęzów w gminie Klwów, w dzisiejszym powiecie Przysucha w województwie mazowieckim.
Przejrzałem księgi parafialne Klwowa i ani razu nie natrafiłem na nazwisko Stankiewicz. Wielokrotnie natomiast pojawia się nazwisko Stańczykowski i Stańczyk. Czy błędnie ustalono nazwisko poległego żołnierza?
Drugi z żołnierzy, NN, prawdopodobnie nigdy nie zostanie rozpoznany.

Ich wspólna mogiła znajduje się w malowniczym zakątku na skraju lasu, na skarpie, nad strumieniem niedaleko wsi Kopcie koło wsi Szałas.

Czy ktoś uzupełni te informacje? A może ktoś, będąc krewnym Mariana Stankiewicz lub Stańczykowskiego, od wielu lat poszukuje bezskutecznie miejsca jego spoczynku?
Czekam na nawet najdrobniejszą informację i pozdrawiam.
Jacek Lombarski
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Lombarski_JacekOffline
Temat postu: Hubalczycy  PostWysłany: 14-01-2020 - 11:23
Sympatyk


Dołączył: 20-04-2013
Posty: 150

Status: Offline
Nieznanego z imienia hubalczyk Jagiełło z Szydłowca
Pochodził z Szydłowca. Do Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego majora Hubala wstąpił prawdopodobnie w Gałkach w lutym 1940 roku. Z oddziału odszedł 13 marca 1940 roku po skadrowaniu OWWP przez ppłk. Leopolda Okulickiego.
Tylko tyle wiemy o nim z opracowań Zygmunta Kosztyły i Marka Szymańskiego. Nie wiele.

W spisie mieszkańców parafii Szydłowiec z 1939 roku, pośród 2286 rodzin znalazłem tylko dwie rodziny Jagiełło.
W aktach parafialnych odnotowane następujące zgony:
1. Jagiełło Marcin (117. s. 17), żonaty (6 osób) mieszkał w Szydłowcu przy ulicy Kościuszki.
Ur. w 1891 r. syn Stanisława i Franciszki z Kosteckich. Zmarł 24 września 1942 r. Miał 51 lat. Zgon zgłosił Władysław Jagiełło - pełnoletni. Pozostawił żonę Jadwigę z Krzyżanowskich.
2. Jagiełło Franciszek (1905. s. 143) żonaty, (5 osób), zamieszkały we wsi Sadek.
Ur. w 1881 roku. Syn Pawła i Rozalii z Kłaków. Zmarł 19 kwietnia 1943 roku. Miał 62 lata. Wdowiec. Zgon zgłosił Józef Jagiełło - pełnoletni.

Rodziny Jagiełło występują również, niedaleko Szydłowca, w Gąsawach Rządowych i Pawłowie.
Właśnie z Pawłowa pochodził Edmund Jagiełło, zastrzelony przez Niemców, żołnierz Placówka AK „Barbara”. W placówce tej służyło kilku innych hubalczyków.

Czy nieznany nam z imienia Jagiełło pochodził z którejś z tych rodzin? A może był nim wspomniany, jako ostatni Edmund Jagiełło?
Czy ktoś uzupełni te informacje?
Pozdrawiam Jacek Lombarski
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Karolina_DelczykOffline
Temat postu: Re: Hubalczycy  PostWysłany: 14-01-2020 - 17:20
Sympatyk


Dołączył: 05-06-2017
Posty: 131

Status: Offline
Lombarski_Jacek napisał:
Nieznanego z imienia hubalczyk Jagiełło z Szydłowca
Pochodził z Szydłowca. Do Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego majora Hubala wstąpił prawdopodobnie w Gałkach w lutym 1940 roku. Z oddziału odszedł 13 marca 1940 roku po skadrowaniu OWWP przez ppłk. Leopolda Okulickiego.
Tylko tyle wiemy o nim z opracowań Zygmunta Kosztyły i Marka Szymańskiego. Nie wiele.

W spisie mieszkańców parafii Szydłowiec z 1939 roku, pośród 2286 rodzin znalazłem tylko dwie rodziny Jagiełło.
W aktach parafialnych odnotowane następujące zgony:
1. Jagiełło Marcin (117. s. 17), żonaty (6 osób) mieszkał w Szydłowcu przy ulicy Kościuszki.
Ur. w 1891 r. syn Stanisława i Franciszki z Kosteckich. Zmarł 24 września 1942 r. Miał 51 lat. Zgon zgłosił Władysław Jagiełło - pełnoletni. Pozostawił żonę Jadwigę z Krzyżanowskich.
2. Jagiełło Franciszek (1905. s. 143) żonaty, (5 osób), zamieszkały we wsi Sadek.
Ur. w 1881 roku. Syn Pawła i Rozalii z Kłaków. Zmarł 19 kwietnia 1943 roku. Miał 62 lata. Wdowiec. Zgon zgłosił Józef Jagiełło - pełnoletni.

Rodziny Jagiełło występują również, niedaleko Szydłowca, w Gąsawach Rządowych i Pawłowie.
Właśnie z Pawłowa pochodził Edmund Jagiełło, zastrzelony przez Niemców, żołnierz Placówka AK „Barbara”. W placówce tej służyło kilku innych hubalczyków.

Czy nieznany nam z imienia Jagiełło pochodził z którejś z tych rodzin? A może był nim wspomniany, jako ostatni Edmund Jagiełło?
Czy ktoś uzupełni te informacje?
Pozdrawiam Jacek Lombarski




Jacku,
Jesli chcesz moge przekazac ci kontakt do osoby ktora prowadzi grupe rekonstrukcji historycznych oraz ktora jest bardzo poważnie zainteresowana Hubalczykami i w moim mniemaniu posiada dużą wiedze. Myślę że mogla by pomóc odpowiedziec na twoje pytania.
Jesli jestes zainteresowany napisz prosze na priv.
Pozdrawiam serdecznie Karolina

_________________
Pozdrawiam

Karolina Delczyk
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Lombarski_JacekOffline
Temat postu: Re: Hubalczycy  PostWysłany: 14-01-2020 - 18:56
Sympatyk


Dołączył: 20-04-2013
Posty: 150

Status: Offline
nie ma problemu. Mogę nawiązać kontakt. Zawsze to może jakaś nowa ścieżka.
Dziękuję Jacek L
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Karolina_DelczykOffline
Temat postu: Re: Hubalczycy  PostWysłany: 14-01-2020 - 22:16
Sympatyk


Dołączył: 05-06-2017
Posty: 131

Status: Offline
Lombarski_Jacek napisał:
nie ma problemu. Mogę nawiązać kontakt. Zawsze to może jakaś nowa ścieżka.
Dziękuję Jacek L



Wysyłam info na priv

_________________
Pozdrawiam

Karolina Delczyk
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Lombarski_JacekOffline
Temat postu: Re: Hubalczycy  PostWysłany: 19-01-2020 - 11:04
Sympatyk


Dołączył: 20-04-2013
Posty: 150

Status: Offline
Dwaj NN żołnierze z „Plutonu podchorążych”
W przypadku tych dwóch żołnierzy, sprawa wydaje się być nie do rozwiązania. Wiemy o nich tyle co nic. No, może poza datą i miejscem śmierci. 30 marzec 1940 roku, las pod wsią Hucisko, niedaleko strumienia. Znamy również przyczynę śmierci - wybuch granatu.

Możliwe, że byli uczniami koneckiego gimnazjum.
Młodzież gimnazjalną skierowałem do II plutonu, którego d-cą był ppor. Józef Wüstenberg „Tchórzewski”. Pluton ten nazywał siebie szumnie plutonem podchorążych, chociaż prawie wszyscy wojsko do tej pory znali jedynie z defilad. Najszybciej też pluton ten zgrał się ze sobą. Po częściowej demobilizacji, 13 marca 1949 roku, przeprowadzonej przez ppłk. Leopolda Okulickiego, wielu żołnierzy odeszło. W piechocie pozostało około 50, w tym kilku, jak ich określił Józef Wojcieszek, „kadetów ze szkoły podchorążych”.
30 marca pod Huciskiem rozegrała się walka z kompanią Polizei - SS. Wieczorem, tego samego dnia oddział majora Hubala wymaszerował z Huciska. Pochówek poległych pozostawiając mieszkańcom wsi.

W trzecim dniu po walce, napisał Bogumił Serdelki w artykule Skłoby przypominają, („Życie Radomskie” nr 90, 16 kwiecień 1991 r.) mieszkańcy wsi Skłoby odnaleźli trzech żołnierzy na pobojowisku. Pan Jan Pietras wskazał miejsce odnalezienia dwóch żołnierzy, leżeli nad brzegiem leśnego strumyka zbroczeni krwią. (...) Miejsce śmierci żołnierzy „Hubala” nie było upamiętnione. Emerytowany gajowy Stanisław Maślak ze swym kolegą Stanisławem Bujanowiczem uczynili krzyż dębowy i umieścili nad brzegiem strumyka.

Przytoczny już wcześniej Jan Wojcieszek ze Skłobów, wspominał:
Piątego kwietnia dowiedzieliśmy się, że w bitwie poległo jeszcze dwóch młodych chłopców, kadetów ze szkoły podchorążych. Leżeli w pobliżu miejsca bitwy, lekko przykryci ziemią. Nie mieli przy sobie dokumentów. (...)mieszkańcy Skłobów przywieźli ich i szóstego kwietnia zostali pochowani uroczyście.
Mszę żałobną nad poległymi żołnierzami majora Hubal, odprawił w kościele w Nadolnej ks. Edward Zenka. Pochowani zostali w bezimiennej mogile na cmentarzu w Nadolnej.

Czy ktoś coś słyszał od swoich rodziców lub dziadków, na temat tych dwóch bezimiennych żołnierzy majora Hubala?
Pozdrawiam Jacek Lombarski
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Lombarski_JacekOffline
Temat postu: Re: Hubalczycy  PostWysłany: 29-01-2020 - 22:21
Sympatyk


Dołączył: 20-04-2013
Posty: 150

Status: Offline
Kapral Brzeziński i ułan „Zacierka”
Kolejnych dwóch żołnierzy majora Hubal, o których wiemy niewiele.
Kapral Mieczysław Brzeziński „Szczapa”, dołączył do oddziału majora Hubala na początku lutego 1940 roku w Gałkach. Według Marka Szymańskiego pochodził z Warszawy. Do oddziału dotarł wraz z Eugeniuszem Wilczyńskim i Wacławem Lisowskim.
Okoliczności jego śmierci, 30 marca w czasie bitwy pod Huciskiem, poznaliśmy właśnie z relacji tego ostatniego.
Fragment relacji Wacława Lisowskiego:
30 marca rano przybył do Hucisk jeden z żołnierzy z patrolu po podwodę, którą udał się po rannych. Wysłano następny patrol, który dotarł do Skłobów, gdzie natknął się na Niemców. Żołnierze z tego patrolu zaalarmowali oddział. Wysłany na zwiad patrol konny kpr. Brzezińskiego i ułan Zacierka nadział się po 2-3 minutach od chwili wyruszenia na niemiecką zasadzkę. Obydwaj ułani polegli rażeni kulami ckm.
Tę relację częściowo potwierdza zapis w „Dzienniku oddziału” prowadzonym przez adiutanta majora Hubala, pchor. Henryka Ossowskiego:
Po naszej stronie (polegli - dopisek JL) kapr. Brzeziński, ułan Zacierka.

O ułanie noszącym pseudonim „Zacierka” nie wiemy nic.

Obydwaj po bitwie pochowani zostali prawdopodobnie na cmentarzu w Nadolnej.
Czy ktoś dorzuci jakąś informację. Nazwisko Brzeziński, jest jednym z popularniejszych nazwisk, a to nie ułatwia poszukiwania.
Pozdrawiam Jacek Lombarski
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Lombarski_JacekOffline
Temat postu: Re: Hubalczycy  PostWysłany: 30-01-2020 - 11:38
Sympatyk


Dołączył: 20-04-2013
Posty: 150

Status: Offline
Kpr. Brzozowski

Z kapralem Brzozowskim mam pewien problem.
W większość publikacji, informacja o nim oparta jest na wspomnieniu hubalczyka Józefa Alickiego.

Rel. Alickiego:
Major rozkazuje mi, bym wysłał konny patrol, który miał, wykorzystując krzaki i sosny jako zasłonę, szybko obejść w lewo, to jest od północy, podkraść się pod nacierających na „Drabika" Niemców i z erkaemów ostrzelać ich prawą flankę, mocno wysuniętą do przodu. Na wykonanie tego ryzykownego przedsięwzięcia zgłosił się na ochotnika kpr. Brzozowski. „Tadzio Mały" przyłączył się również jako ochotnik oraz amunicyjny. Bez żadnej zwłoki pędzą „na łeb na szyję".
(...)Tymczasem od strony Chlewisk, czyli od wschodu, rozgorzała zacięta walka, która przeciągała się już kilka godzin. Brzozowski podjechał pod niemieckie pozycje i spieszonym patrolem z bliskiej odległości ostrzelał skutecznie' przeciwnika. Nieprzyjaciel, zaskoczony tym niespodziewanym atakiem, nie tylko że zmniejszył swój nacisk na pozycję „Drabika", ale począł się powoli wycofywać do tyłu. Brzozowski rozochocony powodzeniem nie poprzestał na tym. Pcha się coraz bardziej na tyły wroga. Jednak Niemcy przechytrzyli go, podpuszczając bardzo blisko zasypali ogniem z erkaemów. Rażony wieloma pociskami, padł, zsuwając się z konia na śnieg. Tadzio i amunicyjny, jadący w tyle, zawracają i szczęśliwie dołączają do oddziału. Za nim przybiegł koń Brzozowskiego lekko ranny w szyję i z postrzelanym jak sito przednim łęgiem siodła.

Losy kaprala Brzozowskiego, w dość dziwny sposób zbieżne są z losami kaprala Mieczysława Brzezińskiego. Te oparte są na wspomnieniach, człowieka który go znał osobiście, Wacława Lisowskiego.
Podejrzewam, że Józef Alicki, mimo, że jego relacja jest rzetelna i nie zawiera wielu błędów, to jednak, w tym przypadku, może się mylić. Nazwiska Brzozowski i Brzeziński, brzmią podobnie. Po latach, a Alicki spisał swoje wspomnienia dopiero w 1957 roku, mógł się pomylić.
Czy ktoś posiada jakieś informacje na temat nieznanych ułanów majora Hubala.
Pozdrawiam Jacek Lombarski
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg
Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zawiera forum genealogiczne i bazy danych przydatne dla genealogów © 2006-2019 Polskie Towarzystwo Genealogiczne
kontakt:
Strona wygenerowana w czasie 0.086436 sekund(y)