Genealodzy.PL Podziel się na Facebooku

Genealodzy.PL

Użytkownik: Rejestracja
Hasło: Pamiętaj

Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego

flag-pol flag-eng home login logout Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty 02:03 czwartek, 18 lipca 2019

longpixel


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
ArturroOffline
Temat postu:   PostWysłany: 29-05-2019 - 21:28
Sympatyk


Dołączył: 18-04-2018
Posty: 29

Status: Offline
Jak małe dzieci...
Chciałbym Was, drodzy Państwo, widzieć na skrzyżowaniu równorzędnym. W czwórkę.

"N" założył temat. Sprawa ciekawa. Nie moje tereny, więc nie wiem, jak z księgami tam jest (u mnie wszystko w Archiwach - Archi - i Diecezjalnych).
Ktoś ma ideę, chyba fajną, to trza wspierać, poprowadzić, naprowadzić, a Wy przez Wasze bzdurne kłótnie chyba tę Osobę zraziliście.

Są 3 prawdy:
1. świynto prowda
2. gówno prowda
3. tyż prowda

I tak podsumuję Wasze wymiany opinii.

Pozdrawiam,
Artur
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Makowska_Anna7Offline
Temat postu:   PostWysłany: 29-05-2019 - 23:39
Sympatyk


Dołączył: 04-04-2017
Posty: 13

Status: Offline
no widzisz, a dla mnie taka rejestracja jak jest obecnie na FS nie jest żadnym ograniczeniem z korzystania,
ot po prostu kolejne zamknięte drzwi (ale niezakluczone) - wystarczy podejść chwycić za klamkę i wejść do środka.

Co do AP-ów, kancelarii parafialnych, USC - to co najwyżej każdy może chcieć zostać w nich zatrudniony ale "oni" mogą nie chcieć każdego zatrudnić.
Na FS jest na odwrót - oni każdego chętnie zarejestrują, ale nie każdy chce.

Tak na marginesie.
Coś mi to przypomniało - kiedyś będąc w jednym z AP odmówiono mi wglądu do jednej rzeczy tłumacząc się złym jej stanem. Wtedy to właśnie przeszła mi myśl, że pewnie szybciej by było gdybym się w owym AP zatrudniła (nawet gdyby wymagało to zdobycia odpowiednich kwalifikacji) i jako pracownik takiego archiwalnego magazynu sama bym sobie zajrzała do interesującej mnie rzeczy, niż czekać aż w końcu tę rzecz np. zdigitalizują.

Arturze
"Chciałbym Was, drodzy Państwo, widzieć na skrzyżowaniu równorzędnym. W czwórkę."
Rzadka sytuacja, ale się zdarza. Nie napisałeś jednak że każdy z tej czwórki chciałby jechać prosto lub skręcać w lewo a wystarczy że jedna osoba zechciałaby skręcić w prawo i już sytuacja rozwiązałaby się Smile

"... a Wy przez Wasze bzdurne kłótnie ..."
dla jednych bzdurne, dla innych nie - jak ktoś akceptuje umowy nawet ich nie czytając, to mogą to być bzdurne kłótnie.

"Ktoś ma ideę, chyba fajną, to trza wspierać, poprowadzić, naprowadzić"
Proszę bardzo, nawet z doświadczenia, ale z trochę wcześniejszych czasów i to temat rzeka więc będzie skrótowo.
Sama inicjatywa godna pochwalenia. Najpierw odpowiem na pytania.
"Obszary praktycznie całkowicie pozbawione jakiejkolwiek cyfrowej wersji ksiąg (wiem, że kopie samych ksiąg są w Archiwum Archidiecezji Krakowskiej, która docelowo skanuje swoje zbiory jednak kiedy i czy w ogóle za naszego życia to nastąpi niestety nie otrzymałem takiej informacji)" - a widzisz, a ja znam takie AA gdzie chętnie przyjmują "wolontariuszy" do skanowania ksiąg - pytałeś o taką możliwość?
"Czy w ogóle powinienem się za takie coś zabierać a nie zostawić profesjonalistom" - jeżeli masz chęci/możliwości to nie widzę przeszkód.
"Od początku także myślałem o współpracy z lokalnymi historykami lub pod patronatem TG a także lokalnego stowarzyszenia sympatyków miejscowości, którego jestem członkiem" - dobry pomysł, zawsze lepiej mieć poparcie/wsparcie (nawet na piśmie) takich grup, niż go nie mieć.
"Czy mogę liczyć na pomoc lub objęcie takiego projektu patronatem Małopolskiego TG" - o to musisz już zapytać raczej bezpośrednio MTG.

Swego czasu również fotografowałam księgi znajdujące się w parafiach ale to były czasy kiedy nikt jeszcze o RODO nie słyszał. Była to inicjatywa oddolna, bez żadnego wsparcia jakichkolwiek grup, czy też zgody wyższych (kościelnych) instancji. Ot po prostu, wizyta na parafii, rozmowa z księdzem i dalej już różnie bywało. Czasami było serdecznie - udostępnienie miejsca, ksiąg, pomoc, nawet poczęstunek ciastem i herbatą, opowieści księdza, itd. itp. a niekiedy nawet przez próg nie przeszłam bez żadnego wyjaśnienia lub z wyjaśnieniem np. takim że nie ma czasu mnie pilnować a pilnować musi, albo że nie wolno i już. Podobno zdarzało się że tacy "goście" potrafili
wyrywać całe strony z ksiąg korzystając z nieuwagi księdza, wiec czasami trudno się dziwić takim reakcjom. Tak naprawdę nie ma chyba prawa które obligowało by księdza do udostępniania (do fotografowania) osobom trzecim ksiąg znajdujących się na parafii. To raczej tylko dobra wola i wątpię aby w dzisiejszych czasach było lepiej pod tym względem. Jednak w tych sprawach wszystko ostatecznie zależy od księdza (ewentualnie jego zwierzchników).

Anna
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg
Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zawiera forum genealogiczne i bazy danych przydatne dla genealogów © 2006-2019 Polskie Towarzystwo Genealogiczne
kontakt:
Strona wygenerowana w czasie 0.059690 sekund(y)