Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego

flag-pol flag-eng home login logout Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty
czwartek, 24 października 2019

longpixel


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
kola16Offline
Temat postu: Znaczenie ?  PostWysłany: 03-12-2012 - 16:44
Sympatyk


Dołączył: 11-11-2011
Posty: 436

Status: Offline
Dzieci z 2 męzem? to przyrodnie rodzeństwo twojego dziadka/babci



Mikołaj

_________________
pozdrawiam
Mikołaj Korgol-Sowiński

zapraszam na mojego bloga genealogicznego Smile
http://magianaszychkorzeni.blogspot.com/
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sułkowski_JacekOffline
Temat postu: Znaczenie ?  PostWysłany: 03-12-2012 - 19:13
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 01-12-2011
Posty: 225

Status: Offline
Witam
Czy określenie wui (orginalna pisownia) i wuia odnoś się tylko do strony matki ?
W akcie chrztu z początku XIX dziecka mojego przodka występują chrzestni tak określeni.
Ojciec Sułkowski, matka z domu Chmielowska, chrzestni Stanisław i Honorata Prusinowscy.
Czy Honorata jest z domu Chmielowska czy może też być z Sułkowskich ?
pozdr
Jacek
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
dpawlakOffline
Temat postu: Re: Znaczenie ?  PostWysłany: 03-12-2012 - 19:25
Sympatyk


Dołączył: 24-01-2011
Posty: 1422

Status: Offline
Skrzypczak_Bogumiła napisał:

Mój pradziadek umiera młodo - jego żona czyli moja prababka wychodzi powtórnie za mąż. Jej mąż nie jest moim krewnym tylko powinowatym a ich wspólne dzieci ?

Bogusiu krewnymi nazywa się wszystkie osoby, które są naszymi przodkami lub którzy mają z nami wspólnego choć jednego znanego przodka.
(Właściwie każdy przodek z definicji ma z nami wspólnego przodka, więc można definicję uprościć jeszcze bardziej, ale tak będzie bardziej zrozumiała).
Ponieważ ich wspólne dzieci, są dziećmi twojej prababki, to są też twoimi krewnymi. Natomiast dzieci jej drugiego męża, nie będące jej dziećmi (czyli nie wspólne) jeśli takowe miał, już krewnymi nie będą.

_________________
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Skrzypczak_BogumiłaOffline
Temat postu: Re: Znaczenie ?  PostWysłany: 03-12-2012 - 19:43
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 29-05-2010
Posty: 460
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
Dziękuję bardzo - wobec tego dopisuję do drzewa.
A tak poza tym - to jakie jest pokrewieństwo ich w stosunku do mnie i odwrotnie ; męski przodek - dziadek stryjeczny,a żeński babcia cioteczna ? a ja - wnuczka stryjeczna i cioteczna ?

_________________
Pozdrawiam.
Bogumiła.
---------------------------------------------------------
moje korzenie-parafie mazowieckie; Zambski,Obryte,Szelków,Długosiodło,Niegów,Kamieńczyk,Wyszków,Dzierżenin,Goworowo,Brańszczyk
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
dpawlakOffline
Temat postu: Re: Znaczenie ?  PostWysłany: 03-12-2012 - 20:25
Sympatyk


Dołączył: 24-01-2011
Posty: 1422

Status: Offline
Generalnie stryj, to brat ojca, wtedy i tylko wtedy.
Ciotki to siostry zarówno ojca jak i matki, wuj (przynajmniej kiedyś) to brat matki.
Małżonkowie takich osób to stryjenka, pociot (dziś nie używany), wujenka.
Dziadek stryjeczny, to brat dziadka, inaczej prastryj.
Wszystkie pozostałe przypadki to cioteczne chyba, że ktoś się chce bawić w rozróżnianie wujecznych.
Liczy się więc para rodzeństwa, a nie tylko jeden z przodków.
Przypadek z twoją prababcią będzie zależał od tego czy pochodzisz od syna, czy córki prababci.
Jak od córki będą to babki cioteczne i dziadkowie wujeczni (prawujowie)/ewentualnie cioteczni jak nie chcemy rozróżniać,
jak od syna, to dziadkowie stryjeczni i babki cioteczne (praciotki)
http://grzegorj.w.interia.pl/popraw/zmnort05.html

_________________
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Skrzypczak_BogumiłaOffline
Temat postu: Re: Znaczenie ?  PostWysłany: 03-12-2012 - 20:34
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 29-05-2010
Posty: 460
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
Pochodzę od syna prababci więc jej dzieci z drugiego małżeństwa to dziadkowie stryjeczni i babki cioteczne.
Darku zanim napisałam przeczytałam cały wątek i ... nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanie - może się jeszcze komuś przyda Twoje wyjaśnienie.Dziękuję.

_________________
Pozdrawiam.
Bogumiła.
---------------------------------------------------------
moje korzenie-parafie mazowieckie; Zambski,Obryte,Szelków,Długosiodło,Niegów,Kamieńczyk,Wyszków,Dzierżenin,Goworowo,Brańszczyk
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
dpawlakOffline
Temat postu: Re: Znaczenie ?  PostWysłany: 03-12-2012 - 21:24
Sympatyk


Dołączył: 24-01-2011
Posty: 1422

Status: Offline
Dodam jeszcze, że skoro pochodzicie od jednego najbliższego wspólnego przodka czyli twojej prababci, a nie od pary przodków, bo każde z was od innego męża prababci, to ogólnie można was nazwać półkuzynami.

_________________
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wiktor_Witek
7 Temat postu: Re: Stopnie pokrewieństwa  PostWysłany: 07-02-2013 - 19:43
Sympatyk


Dołączył: 23-10-2012
Posty: 476
Skąd: Warszawa
Dzień dobry!

Interesuje mnie zagadnienie stopni pokrewieństwa, ponieważ mam do czynienia z rodziną bardzo rozgałęzioną, która z różnych przyczyn, najwyraźniej starała się żenić między sobą, co dziś oczywiście wydaje się absurdalne i nienazbyt korzystne icon_wink

Żeby uporządkować genealogię tej rodziny wywodzącej się z ziemi chełmskiej od początku musiałem "ogarniać" wszystkich jej członków - również z przyczyn technicznych, powtarzania się tych samych imion. Jest to żmudne i długotrwałe "kolekcjonowanie" potomków tego rodu cofając się od początku XX wieku.

Z początku wypisany zestaw osób i dat z nimi związanych, nie układał się w żadne sensowne powiązanie. Świadkowie zdarzeń (chrztów, ślubów, zgonów) nosili te same nazwiska, ale bardzo rzadko podany był rodzaj pokrewieństwa. Dopiero gdy dotarłem do wieku XVIII powoli zaczęły się wyłaniać zarysy różnych linii rodu.

Z pojawieniem się zbiorów na stronie familysearch (choć nadal niekompletnych, ale o tym może kiedy indziej) nastąpił III etap w "rozpracowywaniu" rodziny. Nieliczne zapisy w których pojawiają się określenia "wuj, stryj, brat stryjeczny, dalsi krewni" oraz informacje o dyspensach z powodu takiego a takiego stopnia pokrewieństwa jeszcze bardziej zbliżyły mnie do poskładania całości.

Przydługi wstęp poprzedza moje pytanie:

- jak ustalano stopień pokrewieństwa w XIX wieku w Kościele Rzymsko-Katolickim?
- czy ktoś zetknął się jeszcze z jakimiś źródłami - dokumentami kościelnymi, wytycznymi; ma jakieś doświadczenia związane z takimi genealogicznymi łamigłówkami?
- czy odnośniki w zapisach o ślubie o dyspensie nr.... w aktach diecezji są do odnalezienia w archiwach i czy ktoś kiedyś do nich dotarł (mój przypadek to diecezja lubelska).

Serdeczne pozdrowienia

Wiktor
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
magda_lenaOffline
Temat postu: Re: Stopnie pokrewieństwa  PostWysłany: 07-02-2013 - 20:16
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 05-01-2013
Posty: 667

Status: Offline
Nie pomogę, bo też mnie zastanawia jak ustalano pokrewieństwo.
Nie "ogarnęłam" wszystkich członków rodziny - masz rację, to bardzo żmudnie i mnie na razie zniechęciło. A tak się cieszyłam, kiedy Family Search udostępniło katalog Kielce. Tylko okazało się, że wszystkie kobiety w rodzinie maja na imię Marianna, wszyscy nazywają się Młynarczyk bądź Magdziarz, a ksiądz nie był skrupulatny i nie zapisywał pokrewieństwa Sad
O dyspensę wystąpił dopiero na poczatku XX w mój pradziadek, i chyba załatwiał ją 6 lat, o czym świadczy wiek jednej mojej ciotecznej babci w chwili ślubu jej rodziców Wink

To też tytułem wstępu. A co do odpowiedzi na pytanie trzecie - ciekawostka. Indeksowałam projekt Lublin na stronie Family Search. Trafiłam tam na dokument dyspensy 'wetknięty" pomiędzy kartki księgi ślubów. Dokument był z lat czterdziestych XXw. Więc i tak się zdarza Wink

_________________
Pozdrawiam, Magdalena
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wiktor_Witek
Temat postu: Re: Stopnie pokrewieństwa  PostWysłany: 07-02-2013 - 20:26
Sympatyk


Dołączył: 23-10-2012
Posty: 476
Skąd: Warszawa
Głowa do góry, nie ma się co zniechęcać! Z mojego doświadczenia wynika tak, jak napisałem - trzeba wypisać wszystkich i potem poskładać.

Pozdrowienia

Wiktor Smile

_________________
Piotr Wolski x Zuzanna Smardzewska ok. 1770 [tylko chrzest 1 syna Warszawa, św. Jan 1776 księgi brak!Wink]. Bogumił (Gottlieb) Stenzel z par. Gradzanowo x Dorota Abram (Abraham) ślub 1827-28 północne Mazowsze?
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
magda_lenaOffline
Temat postu: Re: Stopnie pokrewieństwa  PostWysłany: 07-02-2013 - 21:42
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 05-01-2013
Posty: 667

Status: Offline
Tak, na pewno kiedyś (kiedyś!) wszystkich wypiszę, i spróbuję dopasować. Na razie mnie to przerasta. Dodatkowo komplikuje sprawę fakt, że szanowni przodkowie (zarówno z jednej, jak i z drugiej strony, w tej gałęzi) robili to, o co wielokrotnie pytano na forum: nadawali te same imiona dzieciom. A jakie? Oczywiście ... Marianna (*)

Dokumentu dyspensy szukałabym w AP, w alegatach. Ale w moim przypadku, jak sprawdziłam, tego rocznika nie ma.

(*) Upraszczam. Wsród chłopców też były podwójne imiona.

_________________
Pozdrawiam, Magdalena
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Tomorowicz_WojciechOffline
Temat postu: Re: Stopnie pokrewieństwa  PostWysłany: 08-02-2013 - 15:45
Sympatyk


Dołączył: 24-11-2009
Posty: 106

Status: Offline
Wystarczy przejrzeć kilka postów wstecz w tym samym temacie i znajdziecie odpowiedź jak ustala się pokrewieństwo.
Informacje o pokrewieństwie małżonków zawarte w udzielanych dyspensach są bardzo ciekawym źródłem weryfikacji budowanego lub już istniejącego drzewa genealogicznego. Jeżeli takowa dyspensa była udzielona to informacja znajduje się w akcie ślubu a sam dokument w alegatach.

_________________
Pozdrawiam
Wojciech Tomorowicz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wiktor_Witek
Temat postu: Re: Stopnie pokrewieństwa  PostWysłany: 08-02-2013 - 22:29
Sympatyk


Dołączył: 23-10-2012
Posty: 476
Skąd: Warszawa
dzięki za podpowiedź. niestety jak to często bywa akurat do tych roczników akt, w których jest dyspensa nie ma allegat. Dlatego zastanawiałem się czy są jakieś dokumenty w archiwum diecezjalnych, na które powołują się spisujący akt.

Pozdrowienia

Wiktor

PS. do magda_lena - trzymam kciuki icon_smile

_________________
Piotr Wolski x Zuzanna Smardzewska ok. 1770 [tylko chrzest 1 syna Warszawa, św. Jan 1776 księgi brak!Wink]. Bogumił (Gottlieb) Stenzel z par. Gradzanowo x Dorota Abram (Abraham) ślub 1827-28 północne Mazowsze?
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
BozennaOffline
Temat postu: Re: Stopnie pokrewieństwa  PostWysłany: 08-02-2013 - 22:59
Sympatyk


Dołączył: 07-08-2006
Posty: 1877
Skąd: Francja
Status: Offline
Wiktor,
W archiwum archidiecezjalnym w Lublinie odnalazlam prosbe o dyspense, od 3-ego stopnia pokrewienstwa (wspolni pradziadkowie) + rysunek drzewa genealogicznego, ktory byl dolaczony do prosby i dyspense.
Wystarczy znac date slubu i miejsce slubu. Ten slub byl z 1881 roku.
Mozna sprawdzic telefonicznie, czy dokumenty sie zachowaly.
Pozdrowienia,
Bozenna
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Joanna_LewickaOffline
Temat postu: Re: Stopnie pokrewieństwa  PostWysłany: 10-02-2013 - 13:00
Sympatyk


Dołączył: 23-09-2012
Posty: 654
Skąd: Poznań
Status: Offline
Witam!
Czy może ktoś wie, jak było z powinowactwem przy zawieraniu małżeństwa? Mój pra- po śmierci swojej żony ożenił się z jej siostrą przyrodnią (ta sama matka, inni ojcowie), wymagało to dyspensy. Do którego stopnia powinowactwa dyspensa była potrzebna?
Pozdrawiam-
Joanna
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg
Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zawiera forum genealogiczne i bazy danych przydatne dla genealogów © 2006-2019 Polskie Towarzystwo Genealogiczne
kontakt:
Strona wygenerowana w czasie 0.067553 sekund(y)