Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego

flag-pol flag-eng home login logout Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty
środa, 22 września 2021

longpixel


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
A5drzejOffline
Temat postu: Poszukiwania śladów Marceliny Bauman.  PostWysłany: 04-05-2021 - 00:01
Sympatyk


Dołączył: 31-03-2021
Posty: 98

Status: Offline
Dobry wieczór,

Mam pytanie: czy w akcie małżeństwa napisanym po rosyjsku cokolwiek świadczy o obecności lub nieobecności matki pana młodego podczas zaślubin?

Akt nr 30:

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... =1&x=0&y=0

Rodzinna tradycja przekazała, że "moi" Baumanowie spod Srocka i spod Tuszyna przywędrowali tam z Wielunia, dokąd wcześniej przybyli z Austrii.

Jak wynika z Allegaty, matka pana młodego poczęła go jako 28-letnia "panna służebna we Dworze Łagiewskim", około 8 km od Wielunia.

Akt nr 5
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 1232&y=754

W tamtym czasie w Wieluniu żyli prawdopodobnie tylko Baumanowie należący do rodzin Jana Kacpra i Michała Baumanów, protestantów, mistrzów kunsztu piekarskiego przybyłych przed 1797 rokiem z "miasta Ebersdorfu w Kraju Pruskim" (ale w 1810 już w "Kraju Bajerskim").

Logiczna wydaje się hipoteza, że matka pana młodego z 1869 zaszła w nieślubną ciążę, bliscy się jej wyrzekli i musiała na własną rękę szukać utrzymania, stąd odnajdujemy ją w Łagiewnikach. Dlatego też, odcięta od krewnych, decyduje się wychować syna w wierze katolickiej.

W 1821 roku, 2 stycznia, Kacprowi Baumannowi rodzi się córka Mina (akt nr 4)

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 424&y=1548

Ponieważ rok urodzenia się zgadza, formułowałem tu już, na forum, hipotezę, że po latach Mina stała się Marceliną.

Hipoteza ta traci jednak na wartości, gdy zauważamy, że w roku 1842 (akt nr 6) za mąż wychodzi inna z córek Kacpra, 19-letnia Emilia Wilhelmina.

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 386&y=1197

Raczej nie urodziła się ona w 1823, bo wtedy na świat przychodzi inne dziecko, syn Andrzej (akt 37).

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 811&y=1098

A lata 1822 i 1824 - wg przejrzanych przeze mnie akt - nie powiększają rodziny Baumanów. Czyli Mina najpewniej jest po prostu Emilią Wilhelminą.

Skąd wzięła się więc Marcelina w 1849 roku w Łagiewnikach - nie wiadomo.

Być może cień nadziei na uzyskanie odpowiedzi w tej kwestii przyniosłoby odnalezienie jej aktu zgonu, ale tak naprawdę stanowi tajemicę, w którym miejscu i w jakim konkretnie czasie go szukać.

Dlatego właśnie zależy mi na uzyskaniu odpowiedzi, co na temat matki pana młodego mówi akt zaślubin (moje odczytywanie cyrylicy pozostawia nadal "nieco" do życzenia).

Jeśli, tak jak podejrzewam, akt nie wspomina wiele na temat Marceliny, to czy można próbować jakieś informacje na jej temat wydobyć na przykład na podstawie spisów ludności, jeśli takowe miały podczas jej życia miejsce?

Pozdrawiam,
Andrzej.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Irena_PowiśleOffline
Temat postu: Re: Poszukiwania śladów Marceliny Bauman.  PostWysłany: 04-05-2021 - 00:22
Sympatyk


Dołączył: 22-10-2016
Posty: 1527

Status: Offline
A5DRZEJ napisał:
Dobry wieczór,

Mam pytanie: czy w akcie małżeństwa napisanym po rosyjsku cokolwiek świadczy o obecności lub nieobecności matki pana młodego podczas zaślubin?

Akt nr 30:

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... =1&x=0&y=0

Rodzinna tradycja przekazała, że "moi" Baumanowie spod Srocka i spod Tuszyna przywędrowali tam z Wielunia, dokąd wcześniej przybyli z Austrii.

Jak wynika z Allegaty, matka pana młodego poczęła go jako 28-letnia "panna służebna we Dworze Łagiewskim", około 8 km od Wielunia.

Akt nr 5
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 1232&y=754

W tamtym czasie w Wieluniu żyli prawdopodobnie tylko Baumanowie należący do rodzin Jana Kacpra i Michała Baumanów, protestantów, mistrzów kunsztu piekarskiego przybyłych przed 1797 rokiem z "miasta Ebersdorfu w Kraju Pruskim" (ale w 1810 już w "Kraju Bajerskim").

Logiczna wydaje się hipoteza, że matka pana młodego z 1869 zaszła w nieślubną ciążę, bliscy się jej wyrzekli i musiała na własną rękę szukać utrzymania, stąd odnajdujemy ją w Łagiewnikach. Dlatego też, odcięta od krewnych, decyduje się wychować syna w wierze katolickiej.

W 1821 roku, 2 stycznia, Kacprowi Baumannowi rodzi się córka Mina (akt nr 4)

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 424&y=1548

Ponieważ rok urodzenia się zgadza, formułowałem tu już, na forum, hipotezę, że po latach Mina stała się Marceliną.

Hipoteza ta traci jednak na wartości, gdy zauważamy, że w roku 1842 (akt nr 6) za mąż wychodzi inna z córek Kacpra, 19-letnia Emilia Wilhelmina.

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 386&y=1197

Raczej nie urodziła się ona w 1823, bo wtedy na świat przychodzi inne dziecko, syn Andrzej (akt 37).

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 811&y=1098

A lata 1822 i 1824 - wg przejrzanych przeze mnie akt - nie powiększają rodziny Baumanów. Czyli Mina najpewniej jest po prostu Emilią Wilhelminą.

Skąd wzięła się więc Marcelina w 1849 roku w Łagiewnikach - nie wiadomo.

Być może cień nadziei na uzyskanie odpowiedzi w tej kwestii przyniosłoby odnalezienie jej aktu zgonu, ale tak naprawdę stanowi tajemicę, w którym miejscu i w jakim konkretnie czasie go szukać.

Dlatego właśnie zależy mi na uzyskaniu odpowiedzi, co na temat matki pana młodego mówi akt zaślubin (moje odczytywanie cyrylicy pozostawia nadal "nieco" do życzenia).

Jeśli, tak jak podejrzewam, akt nie wspomina wiele na temat Marceliny, to czy można próbować jakieś informacje na jej temat wydobyć na przykład na podstawie spisów ludności, jeśli takowe miały podczas jej życia miejsce?

Pozdrawiam,
Andrzej.

Akt 30
... syn ojca nieznanego i Marceliny Bauman, panny...

_________________
Pozdrawiam,
Irena
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
A5drzejOffline
Temat postu: Re: Poszukiwania śladów Marceliny Bauman.  PostWysłany: 04-05-2021 - 00:32
Sympatyk


Dołączył: 31-03-2021
Posty: 98

Status: Offline
Tak więc nie wiadomo, czy matka żyła podczas zaślubin syna i co sprowadziło Antoniego pod Srock…
Pozdrawiam, Andrzej.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Al_MiaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 04-05-2021 - 03:09
Sympatyk


Dołączył: 08-11-2013
Posty: 1109

Status: Offline
Jak wynika z Allegaty, matka pana młodego poczęła go jako 28-letnia "panna służebna we Dworze Łagiewskim", około 8 km od Wielunia.

A tu oryginalny akt urodzenia nr 5
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 022&y=1180

Widziałeś zapewne także zaświadczenie o zapowiedziach
Smile)

[size=7]zapowiedzi przedślubne: Stasiakowski Antoni i Marianna Dybała (dostarczył akt Antoni Bauman jako dowód do aktu małżeństwa)[/size]

poza tym:
W tamtym czasie w Wieluniu żyli prawdopodobnie tylko Baumanowie należący do rodzin Jana Kacpra i Michała Baumanów, protestantów,

A ja widzę chrzty i śluby Baumanów w Wieluniu także w kościele rzymsko-katolickim

Logiczna wydaje się hipoteza, że matka pana młodego z 1869 zaszła w nieślubną ciążę, bliscy się jej wyrzekli i musiała na własną rękę szukać utrzymania, stąd odnajdujemy ją w Łagiewnikach. Dlatego też, odcięta od krewnych, decyduje się wychować syna w wierze katolickiej.

Nie widzę logiki- bo jak wyżej wspomniałam, chrzty i śluby były w obu wyznaniach. A z tym wyrzeknięciem to raczej gruba fantazja.

W 1821 roku, 2 stycznia, Kacprowi Baumannowi rodzi się córka Mina (akt nr 4)

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 424&y=1548

Ponieważ rok urodzenia się zgadza, formułowałem tu już, na forum, hipotezę, że po latach Mina stała się Marceliną.


Hipotezy na razie bym nie odrzucała

Hipoteza ta traci jednak na wartości, gdy zauważamy, że w roku 1842 (akt nr 6) za mąż wychodzi inna z córek Kacpra, 19-letnia Emilia Wilhelmina.


Skąd pewność że owa Wilhelmina nie została ochrzczona w kościele ewangelickim w Wieluniu ??? Szukałeś w tych latach tj przed 1825 rokiem ?. A może i Marcelina także w owym kościele ??


Skąd wzięła się więc Marcelina w 1849 roku w Łagiewnikach - nie wiadomo.

No nie wiadomo, ale też bardzo prawdopodobne, że np po śmierci ojca (zakładając że to był Kacper), z biedy poszła na służbę i tam też zaszła w ciążę i urodziła dziecko. Kacper zmarł przed 1832 rokiem. Pozostała wdowa bez źródeł utrzymania siebie i dzieci. Zważ że Marcelina była panną miała 28 lat, więc była w wieku kiedy musiała zarobić na swoje utrzymanie.
pozdrawiam

Ala
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
A5drzejOffline
Temat postu:   PostWysłany: 04-05-2021 - 15:28
Sympatyk


Dołączył: 31-03-2021
Posty: 98

Status: Offline
Alu,

Bardzo serdecznie dziękuję za odpowiedź.

Zaświadczenie o zapowiedziach widziałem, ale moja znajomość rosyjskiego nie pozwalała mi na zrozumienie, o co w nim tak naprawdę chodzi. Nawet teraz, po Twoich uwagach, gdy przyglądam się jego treści:

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 1108&y=572

I widzę, że indeksy geneteki pokazują nazwisko Stasiakowski zindeksowane niemal tylko w Wieluniu. Na przykład - w aktach 183 i 184 umierają tego samego dnia w 1862 ojciec i syn Stasiakowscy.

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 162&y=1379

Inny Stasiakowski w 1863 roku umiera w Ławach, parafia Parzno - ma 45 lat i pozostawia owdowiałą żonę - Joannę z Bermanów(?) - akt 102.

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 921&y=1808

Czy więc Antoni Bauman vel Stasiakowski posługuje się nazwiskiem swojego ojca, przybranego lub rzeczywistego? Czy dopiero wyciągnięcie aktu urodzenia zmusza go do przyjęcia na ślubie nazwiska matki? Sporo pytań.

Alu. Baumanowie, którzy przybyli do Wielunia, byli na 99,9% ewangelikami, a w świątyni katolickiej pojawiali się tylko dlatego, że aż do wczesnych lat 20. w mieście brakowało zboru. Pisze o tym Zdzisław Włodarczyk:

https://bazhum.muzhp.pl/media//files/Ro ... s77-88.pdf

wzmiankując nawet samego Kacpra Baumana:

"18 sierpnia 1818 przedstawiciele ewangelików wieluńskich wystąpili do Komisarza Obwodu Wieluńskiego z prośbą o przekazanie im kościoła wraz z wyposażeniem (dzwony i organy). Również i oni zwracali uwagę na czynnik demograficzny. Powstanie parafii miało wpływać na wzrost liczby mieszkańców miasta. Tymczasem jednak ze względu na niewielką liczbę wiernych, ewangelicy nie byli w stanie samodzielnie utrzymać parafii. Pod dokumentem podpisali się August Knispel, Kasper Bauman, Gottfried Kindler i Karl Bunzler".

* * *

W powyższym kontekście wyrzeknięcie się Marceliny przez jej bliskich jest więc oczywiście fantazją, ale że grubą - z tym bym jednak mimo wszystko dyskutował. Jej domniemani rodzice co prawda obumarli, ale rodzeństwo było nadal dobrze sytuowane.

Proszę spojrzeć na tę pracę Piotra Szkutnika:

https://przeglad.uni.lodz.pl/wp-content ... nr2.09.pdf

a zwłaszcza na poniższy fragment:

"Nie odnaleziono żadnego aktu urodzenia nieślubnego dziecka przez ewangeliczkę. Społeczność ewangelicka przypuszczalnie była bardziej seksualnie zdyscyplinowana".

Jan Kacper umiera w 1832 (akt 16):

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... x=164&y=50

jego żona Karolina Hoffmann - w 1851 (akt 41)

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... &x=761&y=0

"zostawiając po sobie jednego syna i cztery córki", czyli:
- Jana Kaspera juniora (1813-54),
- Dorotę Ludwikę (1817-73), żonę Karola Kaweckiego,
- Emilię Wilhelminę (1821?/1823?-1854), żonę Filipa Łobodzińskiego, domniemaną Minę (szukałem jej aktu urodzenia, ale nie udało mi się go znaleźć),
- Karolinę Krystynę Augustę (1827-96), żonę Ernesta Gruberta,
- być może Augustę (ur. 1811), żonę Ignacego Piotrowicza, matkę Władysława (1834-?), której przypuszczalne koleje losu być może prowadzą do Olkusza (małopolskie), gdzie w 1843 umiera 2-letnia Apolonia,
- być może którąś z kilku innych córek, o których wiemy, że się urodziły, ale nie mamy aktów ich zgonów.

Miejsca dla Miny-Marceliny tu mało, chociaż, oczywiście, niczego nie można wykluczyć.

Istnieje jeszcze teoretyczna możliwość, że Mina jest córką Michała, który umiera w 1833 (akt 35):

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... =121&y=777

Jednak, jak wynika z dokumentów, ostatnie dziecko Michała, syn Otto, rodzi się w 1815, ale aktu zgonu jego pierwszej żony nie udaje się odnaleźć, mimo że, będąc w niebezpieczeństwie śmierci, w roku 1833 żeni się ponownie tylko na 9 dni przed swoim zgonem.

Pięknie pozdrawiam,
Andrzej.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Al_MiaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 04-05-2021 - 23:49
Sympatyk


Dołączył: 08-11-2013
Posty: 1109

Status: Offline
W zaświadczeniu są wymienione daty wygłoszonych zapowiedzi przedślubnych w Grocholickiej parafii między Antonim Stasiakowskim kawalerem mieszkającym w Lipach tejże parafii oraz Marianną Dybała panną zam w Gościmowicach Srockiej parafii. Przeszkód do zawarcia sakramentalnego małżeństwa nikt nie zgłosił.
Zaświadczenie wystawił ks z Grocholickiej parafii.

Dopisek na dole jest ze Srockiej parafii:
Antoni Bauman złożył dowód do aktu nr 30, a że niepiśmienny składa znak krzyża świętego.


Dlaczego Stasiakowski? tu też pole do snucia domysłów Smile)
1.Może Marcelina wyszła potem za Stasiaka (Stasiakowskiego)?

2.Może tylko wychowywał się u Stasiakowskich (Stasiaków), i ksiądz uważał Go za Stasiakowskich syna, znał rodzinę, bo Jan Stasiakowski był organistą, więc nawet nie dopytywał o nazwisko z urodzenia, ogłosił jak ogłosił bo ludzie przywykli że to Stasiakowskich chłopak jest i znali go tylko z tego nazwiska.

To może być prawdopodobne. Zauważ że w tej parafii w 1884r umarła Joanna Stasiakowska lat 60 z domu Bauman. To mogła być siostra/kuzynka Marceliny urodzona w Brzezinach w Wielkim Księstwie Poznańskim.


3. Ksiądz z parafii Grocholice pomylił nazwisko w zaświadczeniu, a ksiądz ze Srocka miał tego świadomość że Antoni niepiśmienny to przyniósł co przyniósł, nie wiedział przecież że tam błąd jest.

4. inne przyczyny

pozdrowienia

Ala
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
A5drzejOffline
Temat postu:   PostWysłany: 05-05-2021 - 11:22
Sympatyk


Dołączył: 31-03-2021
Posty: 98

Status: Offline
Dziękuję, Alu.
Wydaje się prawdopodobne, że kolokacja nazwisk Stasiakowski/Bauman nie jest przypadkowa, zwłaszcza że dotyczy okolicy, z której przybył do Gościmowic pod Srockiem Antoni Bauman. Zakładam, że Brzeziny w Wielkim Księstwie Poznańskim, gdzie Joanna wg aktu jej drugiego małżeństwa z 1866, gdy jako 42-latka poślubia kolonistę z Bawarii Emanuela Kauka, to Brzeziny, położone o 24 km na pd-wsch od Kalisza (a 10 km na pn-wsch od Brzezin znajduje się Niemiecka Wieś).

Chciałbym zapytać, do jakiej parafii przynależały w latach 20. XIX wieku te właśnie Brzeziny, bo może warto poczytać kościelne księgi i poszukać śladów Krzysztofa Baumana, jego żony Marianny Słapińskiej i ich córki Joanny, która później stała się Joanną Stasiakowską, żoną prywatnego nauczyciela uczącego, jak się domyślam, dzieci niemieckich kolonistów.
Pozdrawiam, Andrzej
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Al_MiaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 05-05-2021 - 15:24
Sympatyk


Dołączył: 08-11-2013
Posty: 1109

Status: Offline
Witaj

Joanna urodziła się w Brzezinach parafii Wyszanów
tu akt urodzenia
https://szukajwarchiwach.pl/53/3562/0/6 ... H0rQrJHRig



Joanna pierwszy ślub zawarła w 1850r akt 3
w parafii Pożdżenice
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 110&y=1180

w 1851 byli w parafii Grabno
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 204&y=1024


w 1858r rodzili w parafii Parzno
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... =1&x=0&y=0

matka Joanny zmarła w Lututowie 1836r
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 1874&y=610

Prawdopodobnie to akt małżeństwa rodziców Joanny Bauman
ślub Krzysztof Bauman lat 22 i Marianna Słupiankówna lat 20
parafia (katolicka) Kobylagóra (archiwum Poznań) rok 1800 akt 16
http://poznan-project.psnc.pl/


pozdrawiam
Ala
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
A5drzejOffline
Temat postu:   PostWysłany: 06-05-2021 - 20:36
Sympatyk


Dołączył: 31-03-2021
Posty: 98

Status: Offline
Alu,

Pięknie dziękuję Ci za tak doskonałą kwerendę. Nie miałem pojęcia o istnieniu tej poznańskiej strony, a to przecież prawdziwy skarb.

Zreasumujmy.

Antoni Bauman, mieszkający w Lipach, gdy zamierza ożenić się w Gościmowicach, parafia Srock, z Marianną Dybałą, przynosi zaświadczenie z Grocholickiej parafii o zapowiedziach.

Nazwany w nim zostaje Antonim Stasiakowskim.

Dopiero ksiądz ze Srocka, na podstawie wyciągu z metryki urodzenia, spostrzega, że Antoni jest dzieckiem naturalnym swojej matki i nazywa go Antonim Baumanem.

Gdy uruchomić wyszukiwarkę indeksów geneteki, wyświetlanych rekordów nazwiska Stasiakowski nie ma wiele, ale niemal wszystkie one dotyczą okolic Wielunia.

Szczególną uwagę zwraca akt zgonu Jana Stasiakowskiego, który 7.08.1863 roku umiera w Ławach, parafia Parzno. Ma 45 lat, jest "nauczycielem prywatnym" i pozostawia po sobie owdowiałą żonę - Joannę z Baumanów (nr 102).

Z aktu wynika, że zmarły Jan urodził się w Niemojewie około 1818 roku, a jego rodzicami byli Antoni i Domicella Stasiakowscy, nieżyjący już w dniu śmierci syna.

Mijają trzy lata. Joanna wychodzi za mąż powtórnie (akt 21). Jest 1 maja 1866. Partner to Emanuel Kauk, wdowiec, urodzony w Królestwie Bawarii 50 lat wcześniej. Ona ma lat 42, jest zrodzona w Brzezinach, w Wielkim Księstwie Poznańskim z rodziców "Krzysztofa i Maryanny z Słapińskich".

Ślad Joanny Baumann odajdujemy też w parafii Pożdżenice - to tam zawiera ona ślub z Janem Stasiakiem (akt nr 3). Ceremonia ma miejsce 3 lutego 1850 roku. To nieco ponad pół roku od narodzin Antoniego na Dworze Łagiewskim.

W obecności Łukasza Stolarczyka l.64 i Wincentego Konickiego l.21, właścicieli we wsi Pożdżenicach zamieszkałych, 33-letni Jan Stasiak, "młodzian" poślubia 31-letnią Joannę Bauman, pannę. O Janie wiemy z aktu, że jest organistą, mieszka w Pożdżenicach, urodził się we wsi Kluski w powiecie wieluńskim, w parafii Lututów (Niemojew leży opodal Lututowa i wsi Kluski), a jego rodzicami byli Kazimierz i Jadwiga ze Stępniów (a nie Antoni i Domicella). Joanna Baumann konsekwentnie zaś utrzymuje, że jest zrodzona z Krzysztofa i Maryanny ze Słupińskich w wsi Brzeziny w Wielkim Księstwie Poznańskim.

Tu metryka narodzin (akt 151) JS:

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... .5&x=0&y=0

Małżonkowie wędrują. 21 czerwca 1851 rodzi im się w Grabnie (to nieopodal Widawy) syn Ignacy, ale fakt ten zgłaszają w Grabieńskim kościele dopiero w dniu 30 lipca. Joanna Bauman ma tutaj 30 lat, Jan - 33. Jest organistą w miejscowym kościele. Rodzicami chrzestnymi są proboszcz z Wygiełzowa (pomiędzy Widawą a Zelowem) Xiądz Piaszczyński i rządczyni z Probostwa Grabna Maryanna Sadowska. Czy wcześniej opuszczają Pożdżenice, bo nieślubne dziecko nie przysparza im miru?

Również i w Grabnie nie zabawiają na stałe. Ślad Jana i Joanny odnajdujemy później w parafii Parzno. 8 kwietnia 1858 (akt 64) rodzi się w Ławach Teofila Stasiakowska (po pięciu latach właśnie tam umiera Jan). Ławy to kolonia, a 40-letni Jan nie jest już organistą, lecz nauczycielem prywatnym. Córkę okazuje księdzu w obecności Michała Huńcki l.28 i Jana Dobrodzieja l.32 - okupników z ław. Joanna ma lat 37. Już nie wybiera na chrzestnych okolicznych notabli. Rodzicami na chrzcie są Michał Huńcka i Maryanna Nowakowa.

Musimy postawić sobie więc pytanie: czy Joanna Bauman, żona Jana Stasiakowskiego, a później żona Emanuela Kauka, nie jest przypadkiem Marceliną Bauman, która rodzi Antoniego na Dworze Łagiewskim? A jeśli tak, to jaka kolej losów zaniosła ją na Dwór Łagiewski? Zbieżność dat ślubu Joanny i narodzin Antoniego daje do myślenia.

Joanna Bauman, jedynaczka, jest od 1836 roku sierotą. To wtedy, 23 lutego (akt nr 13), "na Pustkowiu Mencwel" (?) w gminie Lututów umiera jej matka, Maryanna, "uboga żona niegdyś Krzysztofa Bauman". Wg zapisów ma mieć 70 lat, ale przecież nikt nie zna dokładnie jej wieku, być może więc ksiądz, widząc zwłoki, ocenia go subiektywnie.

W roku 1800 w parafii katolickiej Kobylagóra zawierają związek małżeński Christophorus Bauman (22) i Marianna Słupiankowna (20) - akt nr 16. Akt ten jest dostępny w archiwum archidiecezjanym w Poznaniu. Czy Chistophorus jest powiązany z Janem Kasprem i Michałem Baumannami - mistrzami kunsztu piekarskiego z Wielunia? Czy Joanna, osierocona, po śmierci matki jedzie do Wielunia szukać rodziny, ale - gdy dowiaduje się, że Kacper i Michał już nie żyją - znajduje pracę w pobliskim Dworze Łagiewskim?

Akty z roku 1800 najczęściej bywają zdawkowe. Może okazać się, że odpowiedzi na te pytania okażą się nieosiągalne.

Serdecznie pozdrawiam,
Andrzej.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Al_MiaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 06-05-2021 - 22:39
Sympatyk


Dołączył: 08-11-2013
Posty: 1109

Status: Offline
[quote="A5DRZEJ"]Alu,

Pięknie dziękuję Ci za tak doskonałą kwerendę. Nie miałem pojęcia o istnieniu tej poznańskiej strony, a to przecież prawdziwy skarb.

Zreasumujmy.

Antoni Bauman, mieszkający w Lipach, gdy zamierza ożenić się w Gościmowicach, parafia Srock, z Marianną Dybałą, przynosi zaświadczenie z Grocholickiej parafii o zapowiedziach.

Nazwany w nim zostaje Antonim Stasiakowskim.

Dopiero ksiądz ze Srocka, na podstawie wyciągu z metryki urodzenia, spostrzega, że Antoni jest dzieckiem naturalnym swojej matki i nazywa go Antonim Baumanem.

Zgadzam się z powyższym

Gdy uruchomić wyszukiwarkę indeksów geneteki, wyświetlanych rekordów nazwiska Stasiakowski nie ma wiele, ale niemal wszystkie one dotyczą okolic Wielunia.
Stasiakowski pierwotnie nazywany był Stasiak. Stasiaków/Stasiakowskich w parafii Lututów bardzo dużo.

Szczególną uwagę zwraca akt zgonu Jana Stasiakowskiego, który 7.08.1863 roku umiera w Ławach, parafia Parzno. Ma 45 lat, jest "nauczycielem prywatnym" i pozostawia po sobie owdowiałą żonę - Joannę z Baumanów (nr 102).

Z aktu wynika, że zmarły Jan urodził się w Niemojewie około 1818 roku, a jego rodzicami byli Antoni i Domicella Stasiakowscy, nieżyjący już w dniu śmierci syna.

Jan Stasiak urodził się w parafii Lututów w 1817 roku akt 151


Mijają trzy lata. Joanna wychodzi za mąż powtórnie (akt 21). Jest 1 maja 1866. Partner to Emanuel Kauk, wdowiec, urodzony w Królestwie Bawarii 50 lat wcześniej. Ona ma lat 42, jest zrodzona w Brzezinach, w Wielkim Księstwie Poznańskim z rodziców "Krzysztofa i Maryanny z Słapińskich".

Mijają trzy lata i ponownie zostaje wdową. Emanuel Kauk umiera w 1869r akt 3 Grocholice. Pół roku przed ślubem Antoniego.

Ślad Joanny Baumann odajdujemy też w parafii Pożdżenice - to tam zawiera ona ślub z Janem Stasiakiem (akt nr 3). Ceremonia ma miejsce 3 lutego 1850 roku. To nieco ponad pół roku od narodzin Antoniego na Dworze Łagiewskim.

Też tak podajrzewam że w metryce urodzenia Antoniego, jest pomyłka w imieniu matki. Zamiast Joanna wpisano Marcelina.


W obecności Łukasza Stolarczyka l.64 i Wincentego Konickiego l.21, właścicieli we wsi Pożdżenicach zamieszkałych, 33-letni Jan Stasiak, "młodzian" poślubia 31-letnią Joannę Bauman, pannę. O Janie wiemy z aktu, że jest organistą, mieszka w Pożdżenicach, urodził się we wsi Kluski w powiecie wieluńskim, w parafii Lututów (Niemojew leży opodal Lututowa i wsi Kluski), a jego rodzicami byli Kazimierz i Jadwiga ze Stępniów (a nie Antoni i Domicella). Joanna Baumann konsekwentnie zaś utrzymuje, że jest zrodzona z Krzysztofa i Maryanny ze Słupińskich w wsi Brzeziny w Wielkim Księstwie Poznańskim. I to się zgadza, podałam wcześniej link do aktu urodzenia. Zwróciłeś uwagę na zawód ojca ?

Wysnuwam wniosek że:
Jan Stasiak i Joanna Baumanówna znali się jeszcze z lat dziecięcych/ młodzieńczych. Byli z tej same parafii Lututów (do śmierci mieszkała tam matka Joanny). Być może była między nimi kiedyś młodzieńcza miłość.
Los ich rozdzielił. Po latach znów się spotkali i odbył się ślub (dziecko Joanny nie było przeszkodą).


Małżonkowie wędrują. 21 czerwca 1851 rodzi im się w Grabnie (to nieopodal Widawy) syn Ignacy, ale fakt ten zgłaszają w Grabieńskim kościele dopiero w dniu 30 lipca. Joanna Bauman ma tutaj 30 lat, Jan - 33. Jest organistą w miejscowym kościele. Rodzicami chrzestnymi są proboszcz z Wygiełzowa (pomiędzy Widawą a Zelowem) Xiądz Piaszczyński i rządczyni z Probostwa Grabna Maryanna Sadowska. Czy wcześniej opuszczają Pożdżenice, bo nieślubne dziecko nie przysparza im miru?
Nie sądzę aby to był powód przeprowadzki. Organista nie był przywiązany do ziemi, nie miał też własnej chałupy. Pracował tam gdzie go chciano zatrudnić na lepszych warunkach, stąd szukał zapewne nowych lepszych miejsc.

Również i w Grabnie nie zabawiają na stałe. Ślad Jana i Joanny odnajdujemy później w parafii Parzno. 8 kwietnia 1858 (akt 64) rodzi się w Ławach Teofila Stasiakowska (po pięciu latach właśnie tam umiera Jan). Ławy to kolonia, a 40-letni Jan nie jest już organistą, lecz nauczycielem prywatnym. Córkę okazuje księdzu w obecności Michała Huńcki l.28 i Jana Dobrodzieja l.32 - okupników z ław. Joanna ma lat 37. Już nie wybiera na chrzestnych okolicznych notabli. Rodzicami na chrzcie są Michał Huńcka i Maryanna Nowakowa.

Uważam że Jan nie wybierał notabli przy chrztach.
W Grabnie gdzie był organistą i raczej był lubiany przez proboszcza.M.in. dlatego chrzestnymi został ksiądz sąsiedniej parafii bo np. akurat był w gościnie u tutejszego proboszcza, a chrzestną gospodyni proboszcza (ładnie ją nazwano zarządczynią).


Musimy postawić sobie więc pytanie: czy Joanna Bauman, żona Jana Stasiakowskiego, a później żona Emanuela Kauka, nie jest przypadkiem Marceliną Bauman, która rodzi Antoniego na Dworze Łagiewskim? A jeśli tak, to jaka kolej losów zaniosła ją na Dwór Łagiewski? Zbieżność dat ślubu Joanny i narodzin Antoniego daje do myślenia.

Tu zgoda

Joanna Bauman, jedynaczka, jest od 1836 roku sierotą. To wtedy, 23 lutego (akt nr 13), "na Pustkowiu Mencwel" (?) w gminie Lututów umiera jej matka, Maryanna, "uboga żona niegdyś Krzysztofa Bauman". Wg zapisów ma mieć 70 lat, ale przecież nikt nie zna dokładnie jej wieku, być może więc ksiądz, widząc zwłoki, ocenia go subiektywnie.
Często i tak bywało. Np wśród moich przodków jednej prababci wpisano 100lat.. Zgon zgłaszał jej 36 letni syn. Jak wiadomo już z punktu biologi to się nie zgadza. Ot takie kwiatki Smile)

W roku 1800 w parafii katolickiej Kobylagóra zawierają związek małżeński Christophorus Bauman (22) i Marianna Słupiankowna (20) - akt nr 16. Akt ten jest dostępny w archiwum archidiecezjanym w Poznaniu.
Czy Chistophorus jest powiązany z Janem Kasprem i Michałem Baumannami - mistrzami kunsztu piekarskiego z Wielunia?

Z Baumanami z Wielunia może być przypadkowa zbieżność nazwisk.
Póki co nie ma dowodów aby wysnuwać wniosek że byli z tego samego gniazda. Ja na razie obstawiam że nie byli.


O Twoich Baumanach na razie wiadomo że byli katolikami, przemieszczali się na trasie: Kobyla Góra- Wyszanów- Lututów. Może kiedyś odnajdziesz metrykę zgonu Krzysztofa Bauman (wiele parafii jest jeszcze niezindeksowanych), która coś rozjaśni. Obecnie można jeszcze dokładnie przejrzeć metryki z Wielunia zwracając uwagę czy Twoi Krzysztof, Marianna lub Joanna byli u Wieluńskich Baumanów świadkami lub chrzestnymi.

Czy Joanna, osierocona, po śmierci matki jedzie do Wielunia szukać rodziny, ale - gdy dowiaduje się, że Kacper i Michał już nie żyją - znajduje pracę w pobliskim Dworze Łagiewskim?

W 1836r. Joanna miała już lat 17. Jak na tamte czasy nie była dzieckiem, ale panną zdolną do zamążpójścia. (Dziewczyny wychodziły za mąż w wieku 15 lat, a dzieci były zatrudniane do prac od 8 roku- takie czasy).
Joanna nie była księżniczką ani panną z bogatego dworu. Joanna zapewne tak jak jej matka wynajmowała się do różnych prac u ludzi jeszcze przed 1836 rokiem.
Praca jako panna służebna we Dworze w Łagiewnikach - to było bardzo dobre zajęcie dla dziewczyny (lżejsze niż praca wyrobnicy w polu).
Takie zajęcie podejmowały także uboższe szlachcianki dopóki męża nie znalazły.


Akty z roku 1800 najczęściej bywają zdawkowe. Może okazać się, że odpowiedzi na te pytania okażą się nieosiągalne.

Warto jednak zamówić w Archiwum, może jednak coś ciekawego się tam znajduje. Może świadkowie ślubu? może jakieś dopiski, imiona rodziców nowożeńców ? Też jestem ciekawa tego aktu

pozdrawiam

Ala
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
A5drzejOffline
Temat postu:   PostWysłany: 24-05-2021 - 12:44
Sympatyk


Dołączył: 31-03-2021
Posty: 98

Status: Offline
Droga Alu,

Nie zamówiłem jeszcze z Archiwum odpisu / skanu przedmiotowego aktu.

Znalazłem jednak coś interesującego.

Emanuel Kauk, drugi mąż Joanny, umiera w trzy lata po ślubie, 5 marca 1869 w Zamości Bełchatowskiej:

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 812&y=1537

To właśnie pod Bełchatowem, we wsi Mazury, 15 lat później, 20 kwietnia 1884 umiera Joanna (akt 36):

https://www.szukajwarchiwach.pl/48/271/ ... VeZiKmSOiA

Z treści aktu wynika, że Joanna mieszkała przy córce, a zawiadamiającym był Szczepan Szulc, lat 33.

Ten sam Szczepan Szulc rzeczywiście poślubił córkę Joanny, Mariannę (Korczew, parafia Bogdanów):

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... =1859&y=67

urodzoną tym razem w Łobudzicach, 19 marca 1854:

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... =1652&y=91

Zwraca jednak uwagę, że panieńskie nazwisko Joanny w myśl tego dokumentu ustalono jako "Krzyt".

Dlaczego zmieniono dane osobowe? Przeinaczenie? A może celowe wprowadzanie dezinformacji?

Pozdrawiam,
Andrzej.

PS. Istnieje szansa, że linia Joanny przetrwała w okolicach Bełchatowa do dzisiaj, ponieważ wyszukiwarka geneteki pokazuje, że jej wnuki wchodziły tam w związki małżeńskie. O ile udałoby się ustalić jej potomków, być może - poprzez porównawczą analizę genetyczną - możliwe będzie ustalenie, czy Joanna naprawdę była Marceliną.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Al_MiaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 24-05-2021 - 22:32
Sympatyk


Dołączył: 08-11-2013
Posty: 1109

Status: Offline
Zwraca jednak uwagę, że panieńskie nazwisko Joanny w myśl tego dokumentu ustalono jako "Krzyt".

Dlaczego zmieniono dane osobowe? Przeinaczenie? A może celowe wprowadzanie dezinformacji?


Moim zdaniem kolejna pomyłka zapisującego akt urodzenia. (wszyscy musimy brać pod uwagę w metrykach roi się od błędów niestety).
Zauważ że Marianna jako wdowa już nie podaje nazwiska panieńskiego matki Krysz, ale tu z kolei mamy zapisane zamiast nazwiska panieńskiego matki- nazwisko panieńskie jej babki tj Słupińska.

takie kwiatki Smile
1901 akt 27
https://szukajwarchiwach.pl/48/271/0/-/ ... aXtwadvcWQ

ps. O ile udałoby się ustalić jej potomków, być może - poprzez porównawczą analizę genetyczną - możliwe będzie ustalenie, czy Joanna naprawdę była Marceliną.

Moim zdaniem odwrotnie bo Joanna naprawdę była Joanną,
a analiza dotyczyłaby ew. potwierdzenia lub zaprzeczenia że Joanna to ta sama osoba która urodziła Antoniego (wg jego metryki zapisana jako Marcelina)


pozdrawiam
Ala
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg
Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zawiera forum genealogiczne i bazy danych przydatne dla genealogów © 2006-2021 Polskie Towarzystwo Genealogiczne
kontakt:
Strona wygenerowana w czasie 0.371492 sekund(y)