Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego

flag-pol flag-eng home login logout Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty
niedziela, 29 marca 2020

longpixel


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Komorowski_LonginOffline
Temat postu: Zrozumieć Polaka  PostWysłany: 03-07-2013 - 06:22
Zasłużony
Sympatyk


Dołączył: 14-04-2011
Posty: 824
Skąd: Parafia Tarczyn
Status: Offline
Dampc_Kasia napisał:


cześć...
parafia, w której urodziła się ciocia jest duża, była już od 1920r. w granicach Polski, 1) więc nie było obaw co do zabrania dziecka...
10 lutego w obecności gen Józefa Hallera i innych osobistości doszło do symbolicznych zaślubin Polski z Morzem Bałtyckim. Do Luzina Wojsko Polskie wkroczyło 9 lutego 1920 roku.
zresztą, nie sprawdzałam akt USC, ale tam raczej jest dobrze wpisane, bo poprzez całą II wojnę światową ciocia nie miała problemów z dokumentami 2)... jako tereny po-pruskie tutaj akta były prowadzone raczej rzetelnie, pomijając zdarzające się błędy w nazwiskach czy imionach...


Cytat:
witam,

zrozumiałam wypowiedzi przedmówców tak, jak zrozumiałam - prawidlowo, sądząc po ich ostatnich wypowiedziach.

Do wypowiedzi Pana Longina odniosę się tylko w jeden sposób - ja rozumiem Pana przeżycia wojenne, chociaż urodziłam się ponad 30 lat po wojnie. Moja babcia i dziadek wystarczająco mi opowiadali.

Nie zmienia to jednak faktu, że te przeżycia nie są tematem tego wątku i nie powinny być poruszane. 3) Tu mówimy o obiektywnych faktach dot. szukania przodków, a nie o tym, czego nasze narody doświadczyły.Do dzisiaj pamiętam, jak moja babcia wyzwała w latach 80-tych niemieckiego kierowcę, który po niemiecku zapytał ją o drogę do jakiejś firmy. Wiem, że po wielu latach takie zadry tkwią w ludziach. Ale proszę nie wykorzystywać wypowiedzi innych do swoich celów i ich nie przeinaczać.

Ja apeluję tylko o to, żeby nie uogólniać. Tak jak po stronie niemieckiej było wiele przewinień, tak i po polskiej one się zdarzały. Starajmy się podejść do tego obiektywnie i odpowiednio do danego tematu. I nie komentować złośliwie pewnych wypowiedzi, bo to niczemu nie służy.

I tak gwoli ostatecznego wyjaśnienia - nie obruszyłam się o swoje pruskie poczucie przynależności narodowej, bo jestem 100% Polką z udokumentowanymi przodkami od 200 lat zarówno po mieczu jak i po kądzieli. Nigdy nie czułam się Niemką, Prusaczką czy innej narodowości.
Obruszyłam się o to, że ktoś próbuje w nawiązaniu do mojej wypowiedzi budować niezdrowe emocje wywołane tak naprawdę filmem, który przypomniał pewne kwestie i to w sposób, który nie jest adekwatny do większości historii być może.

Nawiązując do mojego pradziadka:
Pradziadek w latach 1914-1918 służył w armii pruskiej jako poddany cesarza pruskiego, bo Polski wtedy nie było na mapie, czy to się komuś podoba historycznie czy nie. Taki miał obowiązek mimo tego, że czuł się Polakiem.
W latach międzywojennych aktywnie działał w związku polskim i kółku rolniczym na ziemiach, które zostały przywrócone Polsce po 123 latach zaborów.
W czasie II wojny światowej był szykanowany za odmowę podpisania Volkslisty.
W 1943 r. roku jego sąsiad, Polak, zadenuncjował Gestapo, że pomaga Polakom i nie popiera władzy niemieckiej. Za co został osadzony w Sttuthof i zamordowany po przebywaniu tam w strasznych warunkach.
I dlatego uważam, że nikt nie ma prawa oceniać tego, jacy byli Prusacy uogólniając, iż oni zburzyli Warszawę. Proszę nie uogólniać, bo szarga Pan takich ludzi, jak mój pradziadek - a on zasługuje na ogromny szacunek i pamięć. Ludzi, którym historia dała żyć na terenach pod zaborem pruskim. Nie nasza to wina, że Polacy w tamtych czasach żyli bez państwa polskiego.
Proszę o ścisłe trzymanie się tematu, a nie...
serdecznie pozdrawiam
Kasia


Witam
Trzymając się ściśle tematu pozwoliłem sobie zacytować Pani wypowiedzi, i nie po to aby jątrzyć ale po to aby zrozumieć.

Pierwsze sformułowanie odczuwam jako "wycieczkę" do poruszonej kwestii zabierania dzieci tak przez Niemców jak i przez Rosjan i wiąże się to ściśle z sytuacją patową w poszukiwaniach genealogicznych.

Drugie sformułowanie odczuwam ja, i myślę że większość Polaków doświadczonych przez Prusaków i ich spadkobierców - Naród Niemiecki jako podkreślanie i przypomnienie właśnie tej wyższości rasy niemieckiej, tak to zabrzmiało. I nie znaczy to że takie były Pani intencje, a już absolutnie nie wspomniałem słowem o Pani przodkach.

To Pani w swoich odpowiedziach, tak przynajmniej zrozumiałem, zareagowała agresywnie i tak jakby w imieniu innego narodu, trzecie sformułowanie można zrozumieć jako że przynależymy do różnych narodów, a w czwartym przytoczonym sformułowaniu mówi Pani i słusznie o przywróconych Polsce ziemiach, a jak to się ma do określenia przez Panią użytego, "tereny po pruskie". I na końcu mówi Pani "nie nasza wina że Polacy...", to jak to rozumieć My to kto a Polacy to kto?

Reakcja na takie słowne niuanse pewnie jest różna w różnych regionach Polski i trzeba brać na to poprawkę cokolwiek się publicznie nie powie. A agresja (w tym przypadku słowna) rodzi agresję i niezrozumienie. W pewnym wątku na tym forum dotyczącym obozu w Sztutthoffie, użyto sformułowania "podczas ewakuacji obozu", proszę wybaczyć my w innych regionach Polski znamy tylko "Marsz Śmierci", a ja znam ten marsz śmierci z relacji mojego Stryja który ten marsz śmierci przeżył. I prawdą jest że w wielu przypadkach miejscowa ludność pomagała tym więżniom, ale i prawdą jest że nadzorcami w obozie i podczas tego "marszu śmierci"byli najczęściej mieszkańcy tego regionu, a jak się zachowywali w stosunku do tych nieszczęśników to znamy z relacji tych co przeżyli i dobrze i niestety częściej żle, bo nie nazwano by tej "ewakuacji" Marszem Śmierci. I co z tego to nie wolno o tym mówić. Podstawą pojednania i nie wszczynania właśnie niepotrzebnych waśni jest "spowiedź szczera" Złe nie przemyślane wypowiedzi rodzą jeszcze gorsze i możemy się tak spierać do "końca świata i jeden dzień dłużej". Oczywiście to się zmieni, następne pokolenia podejdą do tych spraw z dystansem, ale ja i mnie podobni żyjemy tu i teraz i wiele jeszcze zna te wydarzenia z własnego doświadczenia.

Pozdrawiam Longin.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sawicki_JulianOffline
Temat postu: Zrozumieć Polaka  PostWysłany: 03-07-2013 - 18:38
Sympatyk


Dołączył: 05-11-2009
Posty: 3427
Skąd: Ostrowiec Świętokrzyski
Status: Offline
Witam, chciałem napisać coś mądrego, może zacznę od siebie, historię polubiłem jeszcze w szkole podstawowej jak dostałem dwóję, potem zacząłem się jej uczyć i tak do dzisiaj, końca nie ma. Ta prawdziwa historia którą podają w oparciu o świadków tylko denerwuje, wszyscy wiemy ze to już było i nikt tego nie zmieni. Życzył bym sobie i moim dzieciom i wnukom by tak jak starodawne ziemie na północy i na zachodzie są w granicach Polski, taki ziemie wschodnie był w granicach Europy bez granic.
A teraz w temacie, czytając te powyższe wypowiedzi to Kasia napisała ; serdecznie pozdrawiam, teraz Longin kolej na Ciebie, wszyscy którzy dzisiaj mieszkają w Polsce są Polakami i bez urazy. Moim zdaniem to my wcześnie urodzeni dajmy dobry przykład do naśladowania, choć czasem człowiek ma zły dzień i wtedy wszyscy winni tylko nie ja, pozdrawiam - Julian
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
ablawat1Offline
Temat postu: Zrozumieć Polaka  PostWysłany: 03-07-2013 - 22:48
Sympatyk


Dołączył: 03-07-2013
Posty: 27

Status: Offline
Panie Longinie!
Skoro jet Pan taki dokładny i analizuje każde sformułowanie Pani Kasi niczym pracę naukową,
to pragnę zaznaczyć, iż obóz nazywał się KL Stutthof. Właśnie taka pisownia, a nie inna - bądźmy dokładni i precyzyjni.

Pozdrowienia
Arnold
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Dampc_KasiaOffline
Temat postu: Zrozumieć Polaka  PostWysłany: 04-07-2013 - 06:44
Zasłużony
Członek PTG


Dołączył: 13-02-2009
Posty: 170
Skąd: Kaszuby
Status: Offline
witam,

mój komentarz może być tylko jeden -
Panie Longinie, proszę dokładnie czytać cały wątek, a co najmniej całą rozmowę danego rozmówcy w ramach wątku, zanim Pan w nawiązaniu do jego wypowiedzi uogólni swoją wypowiedź wydające negatywne opinie o jakimś narodzie. Jakimkolwiek. To, że jestem Polką nie ma znaczenia. Również zareagowałabym, gdyby Pan oczerniał jako całość naród np. azjatycki czy afrykański.
Jak Pan przeczyta wątek, to Pan zrozumie mam nadzieję.

Pozdrawiam wszystkich i proszę administratora o zamknięcie i usunięcie tego watku.

Kasia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
JarekKOffline
Temat postu: Re: Zrozumieć Polaka  PostWysłany: 04-07-2013 - 10:14
Sympatyk


Dołączył: 08-11-2011
Posty: 503

Status: Offline
Komorowski_Longin napisał:
Dampc_Kasia napisał:

2)... jako tereny po-pruskie tutaj akta były prowadzone raczej rzetelnie, pomijając zdarzające się błędy w nazwiskach czy imionach...

Drugie sformułowanie odczuwam ja, i myślę że większość Polaków doświadczonych przez Prusaków i ich spadkobierców - Naród Niemiecki jako podkreślanie i przypomnienie właśnie tej wyższości rasy niemieckiej, tak to zabrzmiało. .


proponuję zmniejszyć próg odczuwania (doszukiwanie się drugiego dna w wypowiedziach innych) oraz zaprzestać wypowiadania się za "większość Polaków".
Jako potomek Polaków zamieszkałych ziemie pod zaborem pruskim odczułem to wyłącznie tak jak autorka miała na myśli - w zaborze pruskim księgi były prowadzone rzetelnie i basta
a na nerwy proponuje meliskę Rolling Eyes

_________________
Pozdrawiam
Jarek
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wiktor_Witek
Temat postu: Zrozumieć Polaka  PostWysłany: 04-07-2013 - 10:14
Sympatyk


Dołączył: 23-10-2012
Posty: 476
Skąd: Warszawa
Ja się zgadzam, że w Polsce mieszkają wyłącznie Polacy i dlatego nie widzę powodu do usuwania wątku. Od siebie dorzucę trochę poezji

Tu jest Polska - zrozumieć Polaka

Od Szczecina po Kłajpedę
Piękna Polska cała
Z Budziszyna przez Morawy
do Kijowa, Moskwy, Rygi
Polska ziemia, polskie dziatki
wychowują polskie matki.
W Spiszu, Zabrzu, w Mikołajkach
W polskiej Kościerzynie
Polska mowa, Biały Orzeł
nigdy nie zaginie!

_________________
Piotr Wolski x Zuzanna Smardzewska ok. 1770 [tylko chrzest 1 syna Warszawa, św. Jan 1776 księgi brak!Wink]. Bogumił (Gottlieb) Stenzel z par. Gradzanowo x Dorota Abram (Abraham) ślub 1827-28 północne Mazowsze?
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
WarakomskiOffline
Temat postu:   PostWysłany: 04-07-2013 - 12:10
Sympatyk


Dołączył: 29-02-2012
Posty: 929

Status: Offline
Tu jest Polska i Polacy.
http://www.youtube.com/watch?v=9ozGlVtXTV0
Krzysztof
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg
Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego zawiera forum genealogiczne i bazy danych przydatne dla genealogów © 2006-2019 Polskie Towarzystwo Genealogiczne
kontakt:
Strona wygenerowana w czasie 0.075665 sekund(y)