Genealodzy.PL Genealogia

Zasoby internetowe - Zarazy / choroby

mobuff - 26-03-2020 - 01:32
Temat postu: Zarazy / choroby
Przeglądając metryki, często natyka się na całe rodziny umierające po kolei, niewątpliwie często na skutek grasujących akurat chorób. Czy jest gdzieś historyczny zapis tego, co nękało ludzi w XIX i na początku XX wieku? Znalazłam ciekawą rzecz, w której jednak największy nacisk kładzie się na wydarzenia wcześniejsze. Czy ktoś z Państwa mógłby podpowiedzieć inne?
https://polona.pl/item/mor-w-polsce-w-w ... o:metadata
I tu jeszcze ciekawe:
https://niepodlegla.gov.pl/o-niepodlegl ... ospolitej/
Marek70 - 26-03-2020 - 08:16
Temat postu: Zarazy / choroby
Poczytaj o cholerze w XIX wieku, a było tego kilka fal.
jakub.witkowski - 26-03-2020 - 08:28
Temat postu: Zarazy / choroby
Wprawdzie nie dotyczą one tylko XIX-XX wieku, ale polecam te dwie książki, wydane kiedyś przez PIW:

"Człowiek i śmierć", Philippe Ariés
"Czarna śmierć", William Naphy i Andrew Spicer

Kuba
Slawek_Wojsa - 26-03-2020 - 09:00
Temat postu: Zarazy / choroby
Epidemia. Od dżumy przez HIV po ebolę - Sonia Shah
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4880216 ... v-po-ebole

Najwięcej miejsca autorka poświecą genezie i epidemiom cholery
Sroczyński_Włodzimierz - 26-03-2020 - 11:24
Temat postu: Zarazy / choroby
sam początek XX wieku to raczej spokojnie
lokalnie zawsze coś było / mogło być
no i gruźlica
o cholerze sporo na forum było, więcej niż w popularnych opracowaniach
zaskakująco mało natomiast pisaliśmy o pierwszej dekadzie XVIII i związanej z wojną katastrofą , chorobami, głodem, pomorem
Soszyński_Sylwester - 26-03-2020 - 12:39
Temat postu: Zarazy / choroby
"sam początek XX wieku to raczej spokojnie"
chyba raczej niespokojnie. epidemia grypy zwanej "hiszpanką" zabiła w latach 1918/1919 podobno 50-100 mln osób na świecie (vide: dzisiejszy onet.pl)
Marek70 - 26-03-2020 - 12:41
Temat postu: Zarazy / choroby
"hiszpanka" rodem z Ameryki (USA) - przypadek Wink
Sroczyński_Włodzimierz - 26-03-2020 - 12:50
Temat postu:
wszyscy o tej hiszpance
to nie początek XX wieku , nie przełom XIX / XX
i niekoniecznie Polska

o tyfusie poczytajcie
i nie w onecie

niech o grypie z początku lat 70 XX wieku napiszą, będzie o czym mówić, porównywać
z ww - jak widać ..pamięć krótka, nawet jeśli w czasie życia (lub świeżo) pokolenia, to wybiórczo
nie to co się zdarzyło i miało znaczenie, a co roztrąbione:(
Soszyński_Sylwester - 26-03-2020 - 13:07
Temat postu:
Sorry, widzę, żeś Waść się zaperzył o ten "początek XX w". Pojęcie jest rozciągliwe, nie da się określić jego granic... Chyba, że Waść je znasz... A hiszpankę przyciągnęli do Polski wracający z frontów żołnierze...
Pozdrawiam
Janiszewska_Janka - 26-03-2020 - 14:10
Temat postu:
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
wszyscy o tej hiszpance
to nie początek XX wieku , nie przełom XIX / XX
i niekoniecznie Polska

o tyfusie poczytajcie
i nie w onecie

niech o grypie z początku lat 70 XX wieku napiszą, będzie o czym mówić, porównywać
z ww - jak widać ..pamięć krótka, nawet jeśli w czasie życia (lub świeżo) pokolenia, to wybiórczo
nie to co się zdarzyło i miało znaczenie, a co roztrąbione:(


Po przeczytaniu bardzo wielu tysięcy metryk zgonu z XVIII i XIX wieku, szczególnie w języku łacińskim zauważyłam bardzo częstą przyczynę epidemicznych zgonów z powodu tyfusu plamistego zwanego "pytocie" (plamy). Niezwykle tragiczne żniwo wśród dzieci zbierały tzw. czarne krosty i czerwone krosty pod którymi to określeniami kryły się: ospa prawdziwa, odra i różyczka i płonica.
Czasami w krótkim czasie umierały wszystkie dzieci w rodzinie więc współczesna głupota w postaci odmawiania szczepień dzieci od tych chorób może nam sprowokować powrót tych strasznych epidemii.
Współczesne ruchy antyszczepionkowe i łatwość z jaką trafiają do mózgów młodych rodziców to jedno z najgorszych tzw. owczych pędów grożących powrotem ogromnych epidemii.
W świetle tego co dzieje się współcześnie może odzyskają rozum ci młodzi rodzice, którzy z taką zaciekłością chcą wrócić do tamtych pandemii?
jakub.witkowski - 26-03-2020 - 16:11
Temat postu:
Mało kto pamięta też o konflikcie serologicznym. To może nie tak spektakularny zabójca jak choroby o których mowa powyżej, i z oczywistych względów nie znajdziemy go w księgach, ale przypuszczam że pod względem liczby ofiar może przewyższać wszystkie epidemie razem wzięte na przestrzeni dziejów.
Slawek_Wojsa - 26-03-2020 - 16:30
Temat postu:
Janiszewska_Janka napisał:

W świetle tego co dzieje się współcześnie może odzyskają rozum ci młodzi rodzice, którzy z taką zaciekłością chcą wrócić do tamtych pandemii?


Obawiam się ze nastąpi renesans teorii spiskowych.
Sroczyński_Włodzimierz - 26-03-2020 - 16:33
Temat postu:
a to już bym proponował do
https://genealodzy.pl/forum-genealogicz ... 2048.phtml
jeśli w ogóle
mobuff - 28-03-2020 - 04:23
Temat postu:
Ten „Mór w Polsce...", który linkowałam na początku jest niezwykle ciekawy, polecam, szczególnie w obliczu dzisiejszych dyskusji. Przeglądając mazowieckie akty zgonów boleję nad tym, że rzadko, a właściwie nigdzie w parafiach, w których szukam (Klembów, Ciechanów, Nasielsk, Karniewo) nie pisano przyczyn śmierci, a z opowieści wiem, że matka dziadka zmarła w 1923 na błonicę (tak, teraz jest na to szczepionka).
Sroczyński_Włodzimierz - 28-03-2020 - 10:54
Temat postu:
a jakim okresie nie pisano przyczyn? bo to istotne
1826-1945 nie pisano bo nie powinno się pisać (choć się zdarza)
1808-1825 w ASC w zasadzie też (choć bywają aneksy do ksiąg zgonów cywilnych w postaci np załączników policyjnych)

ASC ma zawierać ściśle określone informacje i nic ponad nie

zapisy, które są nie miały żadnej "mocy urzędowej", podstawy kruche i bezpośrednio (bez interpretacji, konfrontacji z innymi źródłami) nie powinny być przekładane jako opis faktyczny (medyczny?)

od kiedy weszły kart zgonu - może (ale to nie ASC) i działa dość mało wiarygodnie do dziś (taka opinia WHO o identyfikacji przyczyn zgonów w Polsce) - tzn w ograniczonym zakresie

a wcześniej (tj przed 1826 ew. po 1826, w równolegle prowadzonych księgach nie ASC) - ...na pewno są jakąś wskazówką, podstawą
Janiszewska_Janka - 28-03-2020 - 13:52
Temat postu:
Slawek_Wojsa napisał:
Janiszewska_Janka napisał:

W świetle tego co dzieje się współcześnie może odzyskają rozum ci młodzi rodzice, którzy z taką zaciekłością chcą wrócić do tamtych pandemii?


Obawiam się ze nastąpi renesans teorii spiskowych.


A na czym ma polegać teoria spiskowa w odniesieniu do mojej uwagi, bo jakoś nie widzę tu logicznego skojarzenia?
Nawet słabo myślący współczesny człowiek wie, że większość chorób zakaźnych trzeba rugować ze społeczeństwa poprzez masowe szczepienia.
Z obecną odmianą wirusa także trzeba będzie walczyć za pomocą szczepionki.
Jeśli "mądrale" zrywający kwarantanny równie "odpowiedzialnie" podejdą do szczepień ( daj Boże, aby wynaleziono taką szczepionkę) i zachowywać się będą jak te grupy ogarniętych schizofrenicznym lękiem przed obecnymi szczepionkami, to będziemy mieli jeszcze większe problemy niż te tylko od kilku tygodni. Nie jest to "teoria spiskowa", ale twarde fakty i nie z mojej teorii wynikające, ale tłumaczone ciągle przez ekspertów z dziedziny epidemiologii.
Faktycznie na tym forum widać tak często krytykowaną chęć kontrowania czyjeś wypowiedzi bez logicznego powodu. Powstaje takie głupie bicie piany, które nie ma się nijak do podstawowego tematu.

Życzę więcej rozwagi w komentarzach.
Janka
Sławek_Binczak - 28-03-2020 - 16:00
Temat postu:
Myślę Janko, że Sławek miał na myśli, że nie "odzyskają rozumu". To nie ocena Twojej wypowiedzi.
Inny Sławek…
Janiszewska_Janka - 28-03-2020 - 16:29
Temat postu:
Sławek_Binczak napisał:
Myślę Janko, że Sławek miał na myśli, że nie "odzyskają rozumu". To nie ocena Twojej wypowiedzi.
Inny Sławek…


Dziękuję Sławku za wyjaśnienie. Wystarczyło wyrazić wątpliwość co do tego "odzyskania rozumu' i sens jasny byłby dla wszystkich. Zapewne tak dziwny komentarz był jasny tylko dla Sławków Wink
Ja jestem zbulwersowana niefrasobliwością młodych ludzi, w tym mojej wnuczki mającej 2 małych dzieci, którzy nie uznają szczepień ochronnych. Widzę, że nadmiar demokracji jest szkodliwy dla zdrowia i rozumów ludzkich.
Ja urodziłam się po wojnie i jeszcze do 1959 walczono szczepieniami przeciwko tyfusowi plamistemu w szkołach, bo była powszechna wszawica. Zlewano głowy dzieciakom by zabić wszy, po tyfusie traciły włosy i chodziły łyse jak teraz po chemii. Kilku moich kolegów zachorowało na polio i byli kalekami do końca życia. Z tego powodu szczepienia odbywały się na terenie szkoły i rodzice mimo ich niechęci do szczepień wynikających z analfabetyzmu i zabobonów, niewiele mieli do gadania. W stosunkowo krótkim czasie opanowano epidemie polio i tyfusu po tych szczepieniach oraz bardzo starannie i często badano odczyny po szczepieniach przeciwgruźliczych.
To, iż nie mamy tamtych epidemii zawdzięczamy bardzo zdecydowanym działaniom państwa z okresu powojennego. Ludzie musieli słuchać poleceń, co w wypadku szczepień i opanowania epidemii okazało się zbawienne.
Obecna niefrasobliwość i dbanie tylko o czubek własnego nosa oraz własne przyjemności skutkuje w Europie tym wielkim przerażeniem. Mam nadzieję, że ta nauczka bardzo bolesna stanie się przestrogą.

Pozdrawiam
Janka
Marek70 - 28-03-2020 - 18:53
Temat postu:
Tylko, że nam wtedy nie robiono szczepionek combo. Była robiona szczepionka na jedną chorobę. Sama napisałaś, że sprawdzano odczyny po szczepieniu przeciwko gruźlicy. Na wszelki wypadek powiem , że nie jestem przeciwnikiem szczepień, ale uważam że jak coś jest na wszystko to jest to do d...
Nawet mojego psa nie szczepię szczepionkami combo.
Janiszewska_Janka - 29-03-2020 - 13:51
Temat postu:
Niestety, nie wypowiem się na temat jakości współczesnych łączonych szczepionek, ale zakładam iż wiedzą co robią twórcy tych szczepionek.
Moja córka urodzona w latach 70-tych także już miała łączoną część szczepionek, ale nie szczepiono jeszcze wówczas przeciwko odrze. W efekcie wieku 1,5 roku ciężko przechodziła to zakażenie, po którym została poważna wada wzroku. Nawet w postaci combo szczepionka mogla ją uchronić od konsekwencji zakażenia na całe życie.
Oczywiście stan zdrowia Polaków po wojnie zmuszał do szybkiego działania przeciwko tym strasznym chorobom wyniszczających tych, co przeżyli koszmar wojny i tak szczepiono jak pozwalała ówczesna nauka.
Sprawdzano wyniki tych szczepień wg kalendarza, bo szczepienia bez sprawdzania wyników jest bezsensowne. Współcześnie faktycznie nie potrafią odpowiedzieć na temat skuteczności szczepienia przeciwko gruźlicy, bo mieliśmy taki problem z synem, który po masywnym zatorze płucnym został położony w sali z pacjentem, u którego nie zdiagnozowano w porę prątkującej gruźlicy z krwotokami. Działo się to w klinice chorób płuc w Warszawie i odpowiedziano, że nie mają odczynników to badań, by stwierdzić możliwość zakażenia.
To tak jak teraz z testami na korona wirusa. Dowodzi to tylko nieudolności zastosowania prawidłowych metod w praktyce.

Życzę dużo zdrowia w tych trudnych czasach

Janka
Sroczyński_Włodzimierz - 29-03-2020 - 13:54
Temat postu:
Żeby w jakikolwiek sposób połączyć wątek z tematyką forum (ponownie przypominam o luźnym, przeznaczonym do pozaokołogenealogicznych
https://genealodzy.pl/forum-genealogicz ... 2542.phtml )
nie było "combo"?
a podstawowa, w dziesiątkach milionów stosowana w całym bloku , do lat 80
DELBETA to co?
Janiszewska_Janka - 29-03-2020 - 14:23
Temat postu:
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
Żeby w jakikolwiek sposób połączyć wątek z tematyką forum (ponownie przypominam o luźnym, przeznaczonym do pozaokołogenealogicznych
https://genealodzy.pl/forum-genealogicz ... 2542.phtml )
nie było "combo"?
a podstawowa, w dziesiątkach milionów stosowana w całym bloku , do lat 80
DELBETA to co?


W takim razie ten wątek powinien być skierowany gdzie indziej, bo czytający nadal komentują, łącznie z tym podpisanym wyżej.
Ja odpowiadałam na podstawie przeczytanych metryk z XVIII i XX wieku, gdzie zapisywano przyczyny zgonów. Dalsza dyskusja odjechała nieco, ale ludzie są zainteresowani dawnymi metodami zapobiegania epidemiom, a ja piszę o historii sprzed 70 lat.
Delbeta w dawnych latach była masowo stosowana u rekrutów w wojsku. Nigdy nie słyszałam by stosowano ją u tzw. cywilnej ludności.
Obecnie można zastosować także DELBETĘ ze wskazań lekarskich nie tylko żołnierzom.
Dawne łączenia szczepionek następowały stopniowo, łączono szczepienia przeciwko tężcowi ze szczepieniami przeciwko durowi, a na polio podawano szczepionkę doustnie w postaci słodkiego płynu. Później dodano szczepienie przeciwko różyczce, płonicy, a jeszcze później przeciwko odrze.
Jak wszystko także szczepienia przeciwko chorobom epidemicznym ulegały zmianie w ciągu tych lat i mówię tu o historycznych zaszłościach, a
czytający porównują i komentują w odniesieniu do współczesności.

Pozdrawiam
Janka
Sroczyński_Włodzimierz - 29-03-2020 - 14:30
Temat postu:
tak - wojsko przede wszystkim (choć nie tylko)
tyle, że nie "tylko wojsko" a "aż wojsko" - w praktyce każdy poborowy, co oznacza w praktyce - prawie każdy mężczyzna i sporo kobiet (służba zdrowia, często nauczycielki, opiekunki, pracownicy kuchni, nie wiem czy ogólnie "żywienie zbiorowe" czy specyficzne )
nawet bez informacji, bez odnotowania, często bez badania kwalifikacyjnego
taka kohorta na 60-70 % populacji:) albo i lepiej
po II wojnie chyba jednak głównie
o wcześniejszych mało co wiem (dziadkowie nie pamiętali, o obowiązkowej ospie - owszem:), chętnie poczytam

PS a może to mit, legenda, próbka niereprezentatywna a nie przemilczane/zapomniane odeszłe w przeszłość bez śladu doświadczenie zbiorowe...

PPS też chętnie poczytam - bo jeszcze możliwe do pozyskania (lub wygrzebania we własnej pamięci) - wspomnienia o grypie 72-73. Ponoć wysyp zgonów w Warszawie po "niedzieli pracującej" późną jesienią 1972..
ludzi chorzy autentycznie na skutek epidemii poszli na L-4, to zrobili spęd po 6dniowym tygodniu pracy - dzień siódmy, a potem znów sześć dni bo plany zagrożone...i na skutek natężenia zachorowań i powikłań kilka tygodni później - kilkanaście tysięcy zgonów ...w takiej wersji do mnie dotarło
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits