Genealodzy.PL Genealogia

Poszukuję parafii, miejscowości - Tuszyn, Duszyn/Daszyn/Daszyna z Wielkiej Polskiej ??

Aredhelaa - 21-03-2020 - 12:01
Temat postu: Tuszyn, Duszyn/Daszyn/Daszyna z Wielkiej Polskiej ??
Witam

W akcie znania Anny de Ville z 1811 roku jeden ze świadków zeznał, że słyszał, że Anna miała się rodzić w miasteczku Tuszynie. Drugi świadek nie znał nazwy miejscowości, ale dwa razy wspomniał, że od niej samej słyszał, że się rodziła w Wielkiej Polskiej/Wielkiej Polszcze. W podsumowaniu urzędnik zapisał, że jest rodzona z miejsca D?szyna. Zdjęcie wykonane przez archiwistów jest na tyle niefortunne, że pierwsza litera miejscowości (ewidentnie D) znajduje się tuż przy zgięciu strony, w kolejnej linijce jest reszta słowa, czyli "szyna".

Nie wiem, czy to "Wielkiej Polskiej" w jednym miejscu i "Wielkiej Polszcze" w drugim oznacza dzisiejsze województwo wielkopolskie, czy to, że urodziła się jeszcze w Polsce przed zaborami, kiedy Polska była "wielka". Przepraszam za takie wnioski, ale nie znalazłam na terenie wielkopolski żadnej miejscowości o tych nazwach, nie jestem też w stanie nic wywnioskować ze Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich.

Bardzo proszę o pomoc, z aktu znania nie można nawet określić dokładnego roku urodzenia Anny, przez co mam bardzo utrudnione poszukiwania. Mam tylko widełki, że "ma lat więcej niż 20 a może i 24". Nie zmienia to faktu, że bez nazwy miejscowości nie będę w stanie znaleźć jej aktu urodzenia.

Fragmenty skanów:

http://www.fotopliki.pl/img.php?f=35ae11f27e

http://www.fotopliki.pl/img.php?f=9b318a96ea

http://www.fotopliki.pl/img.php?f=49b69e8e8a

Z góry dziękuję za pomoc.
Bartek_M - 21-03-2020 - 12:22
Temat postu: Tuszyn, Duszyn/Daszyn/Daszyna z Wielkiej Polskiej ??
Daj zdjęcie.
Aredhelaa - 21-03-2020 - 12:45
Temat postu: Re: Tuszyn, Duszyn/Daszyn/Daszyna z Wielkiej Polskiej ??
Bartek_M napisał:
Daj zdjęcie.


Dodałam do treści Smile

Pozdrawiam
Sabina
AdamKrawczyk - 21-03-2020 - 13:48
Temat postu: Re: Tuszyn, Duszyn/Daszyn/Daszyna z Wielkiej Polskiej ??
Witam.
Może to Tuszyn po trasie Łódż Piotrków Trybunalski
Pozdrawia Adam K
Andrzej75 - 21-03-2020 - 13:52
Temat postu: Re: Tuszyn, Duszyn/Daszyn/Daszyna z Wielkiej Polskiej ??
AdamKrawczyk napisał:
Może to Tuszyn po trasie Łódż Piotrków Trybunalski

Raczej nie, bo to ani Wielkopolska, ani Geneteka nie pokazuje tam de Ville’ów.
Małgorzata_Kulwieć - 21-03-2020 - 15:38
Temat postu: Re: Tuszyn, Duszyn/Daszyn/Daszyna z Wielkiej Polskiej ??
W Słowniku, w ziemi krotoszyńskiej (wielkopolska) jest wzmiankowany Duszyn w dobrach Jana Rozdrażewskiego we Wróżewie p. 2.

http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geogra ... Tom_XIV/55

Jest też Duszno w okolicy Mogilnicy - to też Wielkopolska.

http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geogra ... Tom_II/232
http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geogra ... V_cz.1/454

Może coś z tego?
Jaro_Chudzik - 21-03-2020 - 16:52
Temat postu:
Andrzej75 napisał:
AdamKrawczyk napisał:
Może to Tuszyn po trasie Łódż Piotrków Trybunalski

Raczej nie, bo to ani Wielkopolska, ani Geneteka nie pokazuje tam de Ville’ów.


Tuszyn w czasach pierwszej Rzeczpospolitej leżał w woj. sieradzkim (pow. piotrkowski) - to jak najbardziej była wówczas Wielkopolska.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prowincja_wielkopolska

W 1809 r. jest w Genetece w par. Tuszyn wzmiankowana Agnieszka d.d. Vilińska, jako matka urodzonej w tym roku w mieście Tuszynie Marcjanny Franciszki Gaydzickiej.
Andrzej75 - 21-03-2020 - 18:47
Temat postu:
Jaro_Chudzik napisał:
Tuszyn w czasach pierwszej Rzeczpospolitej leżał w woj. sieradzkim (pow. piotrkowski) - to jak najbardziej była wówczas Wielkopolska.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prowincja_wielkopolska

Co innego prowincja wielkopolska, a co innego Wielkopolska:
Po ukształtowaniu się województw za Wielkopolskę uważany był obszar 2 województw: woj. poznańskiego i woj. kaliskiego (z którego w 1768 wydzielono jeszcze województwo gnieźnieńskie).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkopolska
Jaro_Chudzik napisał:
W 1809 r. jest w Genetece w par. Tuszyn wzmiankowana Agnieszka d.d. Vilińska, jako matka urodzonej w tym roku w mieście Tuszynie Marcjanny Franciszki Gaydzickiej.

Vilińska to nie de Ville; inny czas; a z okresu, kiedy miała się urodzić Anna, chrzty są zindeksowane w Genetece i nie ma tam takiego.
Jaro_Chudzik - 21-03-2020 - 19:37
Temat postu:
Andrzej75 napisał:
Jaro_Chudzik napisał:
Tuszyn w czasach pierwszej Rzeczpospolitej leżał w woj. sieradzkim (pow. piotrkowski) - to jak najbardziej była wówczas Wielkopolska.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prowincja_wielkopolska

Co innego prowincja wielkopolska, a co innego Wielkopolska:
Po ukształtowaniu się województw za Wielkopolskę uważany był obszar 2 województw: woj. poznańskiego i woj. kaliskiego (z którego w 1768 wydzielono jeszcze województwo gnieźnieńskie).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkopolska
Jaro_Chudzik napisał:
W 1809 r. jest w Genetece w par. Tuszyn wzmiankowana Agnieszka d.d. Vilińska, jako matka urodzonej w tym roku w mieście Tuszynie Marcjanny Franciszki Gaydzickiej.

Vilińska to nie de Ville; inny czas; a z okresu, kiedy miała się urodzić Anna, chrzty są zindeksowane w Genetece i nie ma tam takiego.


Ad 1) Nie miałem na myśli Prowincji Wielkopolskiej, tylko Wielkopolskę właściwą, na którą składały się województwa: poznańskie, kaliskie (plus gnieźnieńskie), sieradzkie, łęczyckie, brzeskokujawskie i inowrocławskie. Tak stoi w podlinkowanym tekście.

Ad 2) Aktu urodzenia Anny nikt nigdzie nie znajdzie. Czy domyślasz się, dlaczego?
A nazwisko Vilińska wygląda mi na spolonizowaną formę nazwiska de Ville, dlatego o nim wspomniałem.
Andrzej75 - 21-03-2020 - 19:55
Temat postu:
Jaro_Chudzik napisał:
Ad 1) Nie miałem na myśli Prowincji Wielkopolskiej, tylko Wielkopolskę właściwą, na którą składały się województwa: poznańskie, kaliskie (plus gnieźnieńskie), sieradzkie, łęczyckie, brzeskokujawskie i inowrocławskie. Tak stoi w podlinkowanym tekście.

A w przypisie do tego tekstu L. Tatomir podaje: „Właściwą Wielkopolskę składały tylko dwa wjdztwa Poznańskie i Kaliskie. Wojdztwa Brzeskie kujawskie i Inowrocławskie stanowiły razem wzięte Kujawy…”.
https://books.google.pl/books?id=i9pLAA ... mp;f=false
Województwo sieradzkie było w prowincji wielkopolskiej, ale nie było traktowane jako część właściwej Wielkopolski.
Jaro_Chudzik napisał:
A nazwisko Vilińska wygląda mi na spolonizowaną formę nazwiska de Ville, dlatego o nim wspomniałem.

A mnie to nazwisko wygląda na zlatynizowane (albo błędnie przepisane) nazwisko Wiliński. Bo Wilińskich i Wileńskich było wielu w parafii tuszyńskiej.
Jaro_Chudzik - 22-03-2020 - 07:04
Temat postu:
Andrzej75 napisał:
Jaro_Chudzik napisał:
Ad 1) Nie miałem na myśli Prowincji Wielkopolskiej, tylko Wielkopolskę właściwą, na którą składały się województwa: poznańskie, kaliskie (plus gnieźnieńskie), sieradzkie, łęczyckie, brzeskokujawskie i inowrocławskie. Tak stoi w podlinkowanym tekście.

A w przypisie do tego tekstu L. Tatomir podaje: „Właściwą Wielkopolskę składały tylko dwa wjdztwa Poznańskie i Kaliskie. Wojdztwa Brzeskie kujawskie i Inowrocławskie stanowiły razem wzięte Kujawy…”.
https://books.google.pl/books?id=i9pLAA ... mp;f=false
Województwo sieradzkie było w prowincji wielkopolskiej, ale nie było traktowane jako część właściwej Wielkopolski.


Dla naszego kazusu nieistotne jest, czym była Wielkopolska u genezy w średniowieczu. Ważne jest znaczenie przypisywane terminowi Wielkopolska w końcu XVIII wieku i na początku XIX wieku w przykładowym Tuszynie. Na Wikipedii przyjęto za podanym w przypisach dziele Zygmunta Glogera, że w powszechnej świadomości ("zwyczajowo") Wielkopolska była krainą równoważną takim krainom, jak Mazowsze i Prusy Królewskie i składała się z pozostałych województw, wchodzących w skład Prowincji Wielkopolskiej, w tym z województwa sieradzkiego z Tuszynem. W takim znaczeniu Z. Gloger używa terminu: Wielkopolska i nie widzę powodu, aby takie znaczenie nazwy Wielkopolska ignorować.
https://literat.ug.edu.pl/glogre/0016.htm
Andrzej75 - 22-03-2020 - 08:39
Temat postu:
Jaro_Chudzik napisał:
Na Wikipedii przyjęto za podanym w przypisach dziele Zygmunta Glogera, że w powszechnej świadomości ("zwyczajowo") Wielkopolska była krainą równoważną takim krainom, jak Mazowsze i Prusy Królewskie i składała się z pozostałych województw, wchodzących w skład Prowincji Wielkopolskiej, w tym z województwa sieradzkiego z Tuszynem.

Gloger używa słowa „Wielkopolska” w najszerszym znaczeniu ‘prowincja wielkopolska’. Z czego wcale nie wynika, że powszechnej świadomości na przełomie XVIII/XIX w. Warszawa i Gdańsk leżały w Wielkopolsce.
Jaro_Chudzik - 22-03-2020 - 10:02
Temat postu:
Wracając do kazusu: pierwszy świadek zeznał, że słyszał, że Anna miała się rodzić w miasteczku Tuszynie, drugi świadek zeznał, że od Anny dwukrotnie słyszał, że rodziła się w Wielkopolsce.
Urzędnik mógł uznać złożone zeznania za niesprzeczne z sobą, tylko mając wiedzę, że miasto Tuszyn leżało w Wielkopolsce, tj w Wielkopolsce rozumianej w sposób przeze wcześniej mnie wskazany. Dlatego możliwe było ustalenie w tym postępowaniu miejsca urodzenia Anny de Ville. Przecież do przyjęcia, że urodziła się ona w innej, niż Tuszyn konkretnej miejscowości brak jest jakichkolwiek podstaw w zeznaniach świadków. Jako prawnik to napisałem.

Obstawiam, że nieczytelną, pierwszą literą nazwy miejscowości urodzenia Anny nie jest litera "D", lecz pisana z ozdobnym zawijasem litera "T".
Andrzej75 - 22-03-2020 - 10:09
Temat postu:
Jaro_Chudzik napisał:
Obstawiam, że nieczytelną, pierwszą literą nazwy miejscowości urodzenia Anny nie jest litera "D", lecz pisana z ozdobnym zawijasem litera "T".

Ja też tak uważam. Raczej trudno przypuścić, żeby urzędnik napisał w swoim podsumowaniu inną nazwę niż tę, którą podał świadek (bo niby na jakiej podstawie?).
Jaro_Chudzik - 22-03-2020 - 10:41
Temat postu:
Cieszę się z osiągnięcia wspólnego stanowiska co do meritum problemu przedstawionego przez Aredhelaa.

Pozdrawiam.
Sroczyński_Włodzimierz - 22-03-2020 - 12:50
Temat postu:
Andrzej75 napisał:
Jaro_Chudzik napisał:
Obstawiam, że nieczytelną, pierwszą literą nazwy miejscowości urodzenia Anny nie jest litera "D", lecz pisana z ozdobnym zawijasem litera "T".

Ja też tak uważam. Raczej trudno przypuścić, żeby urzędnik napisał w swoim podsumowaniu inną nazwę niż tę, którą podał świadek (bo niby na jakiej podstawie?).


na tej samej co i dziś działa
świadek jedno, prowadzący sędzia do protokołu co innego podaje do zapisania i to nie złośliwie -ot wydaje się, że należy "przetłumaczyć" "zmienić formę na bardziej odpowiednią, czytelną" etc
ale wracając do kwestii kluczowej tj namierzenia dokumentu
nazwisko rodziców nie jest oczywiste i niekonieczne musi mieć nawet fonetyczny związek z "de Vile / de Wille" - może znaczeniowy bardziej?

raczej to kategoria hard, bez zbadania otoczenia, migracji, historii regionu etc będzie trudne
a i to nie gwarantuje
czasem to miesiące trwa i lata
Andrzej75 - 22-03-2020 - 14:07
Temat postu:
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
Andrzej75 napisał:
Jaro_Chudzik napisał:
Obstawiam, że nieczytelną, pierwszą literą nazwy miejscowości urodzenia Anny nie jest litera "D", lecz pisana z ozdobnym zawijasem litera "T".
Ja też tak uważam. Raczej trudno przypuścić, żeby urzędnik napisał w swoim podsumowaniu inną nazwę niż tę, którą podał świadek (bo niby na jakiej podstawie?).
na tej samej co i dziś działa
świadek jedno, prowadzący sędzia do protokołu co innego podaje do zapisania i to nie złośliwie -ot wydaje się, że należy "przetłumaczyć" "zmienić formę na bardziej odpowiednią, czytelną" etc

To jest prawdziwe, ale w oderwaniu od konkretnych zapisów.
W tym ściśle określonym przypadku raz mamy wyraźnie napisane „w miasteczku Tuszynie”, a raz pierwsza litera jest widoczna tylko częściowo — ale nic nie upoważnia nas do tego, żeby wykluczyć T i przyjąć, że musi to być D.
O poprawce czy błędzie urzędnika można by mówić dopiero wtedy, gdyby tam na 100% była litera D, a litera T była wykluczona.
Jaro_Chudzik napisał:
Urzędnik mógł uznać złożone zeznania za niesprzeczne z sobą, tylko mając wiedzę, że miasto Tuszyn leżało w Wielkopolsce, tj w Wielkopolsce rozumianej w sposób przeze wcześniej mnie wskazany.

Urzędnik wcale nie musiał Wielkopolski rozumieć w jakimś szerszym niż zwykle sensie, ponieważ w akcie z 1. linku napisano: „w miasteczku Tuszynie za Po…niem” [kilka liter jest niewidocznych], co chyba należy odczytać: „w miasteczku Tuszynie za Poznaniem”. A więc wydaje się, że świadek mówił o Wielkopolsce w najściślejszym znaczeniu. Gdyby miał na myśli Tuszyn podłódzki to raczej nie określiłby go jako leżący „za Poznaniem” (ponieważ akt spisano w Krzeszowicach pod Krakowem).
Oczywiście świadek mógł zeznać błędnie, ale tutaj są 3 możliwości:
1) poprawnie nazwał miejscowość (Tuszyn), ale mylnie przypisał ją do zapoznańskiej Wielkopolski;
2) przekręcił w jakiś sposób nazwę miejscowości, ale poprawnie podał, że leży ona za Poznaniem;
3) podał niepoprawnie zarówno nazwę miejscowości, jak i krainy geograficznej.
Jaro_Chudzik - 23-03-2020 - 07:48
Temat postu:
Andrzej75 napisał:

Urzędnik wcale nie musiał Wielkopolski rozumieć w jakimś szerszym niż zwykle sensie, ponieważ w akcie z 1. linku napisano: „w miasteczku Tuszynie za Po…niem” [kilka liter jest niewidocznych], co chyba należy odczytać: „w miasteczku Tuszynie za Poznaniem”. A więc wydaje się, że świadek mówił o Wielkopolsce w najściślejszym znaczeniu. Gdyby miał na myśli Tuszyn podłódzki to raczej nie określiłby go jako leżący „za Poznaniem” (ponieważ akt spisano w Krzeszowicach pod Krakowem).
Oczywiście świadek mógł zeznać błędnie, ale tutaj są 3 możliwości:
1) poprawnie nazwał miejscowość (Tuszyn), ale mylnie przypisał ją do zapoznańskiej Wielkopolski;
2) przekręcił w jakiś sposób nazwę miejscowości, ale poprawnie podał, że leży ona za Poznaniem;
3) podał niepoprawnie zarówno nazwę miejscowości, jak i krainy geograficznej.


Nie widzę we wskazanym wyrazie zapisanej wielkiej litery "P", tylko małą. Częściowo ukryty zapis może być tzw wtrętem: "za pozwoleniem" i nie odnosić się do wcześniejszej partii tekstu.
Nie wiemy nic o tym, kim jest ten świadek - czy można podejrzewać go o znajomość geografii ziem polskich. W przypadku osoby niezorientowanej, która pamięta konkret, że była mowa o Tuszynie jako miejscu urodzenia Anny, słowa: "za Poznaniem" mogłyby znaczyć mniej więcej tyle, co: "za górami, za lasami" Laughing tj gdzieś tam w Wielkopolsce, nie zaś: na północ lub zachód od Poznania.
AdamKrawczyk - 23-03-2020 - 16:40
Temat postu:
Witam
Moim zdaniem,tam jest napisane w Tuszynie za Sz...niem
Pozdrawia Adam K
Całus - 23-03-2020 - 19:30
Temat postu:
Jestem z Tuszyna k/Łodzi. Jeśli chodzi o ten Tuszyn może moge w czymś pomóc
Marek
Andrzej75 - 23-03-2020 - 20:21
Temat postu:
Jaro_Chudzik napisał:
Nie widzę we wskazanym wyrazie zapisanej wielkiej litery "P", tylko małą.

Pisanie nazwy miejscowości małą literą nie było w tamtych czasach niczym niezwykłym. Przykład pierwszy z brzegu:
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... 402#510402
Jaro_Chudzik napisał:
Częściowo ukryty zapis może być tzw wtrętem: "za pozwoleniem" i nie odnosić się do wcześniejszej partii tekstu.

„Za pozwoleniem” to ‘zwrot używany przy wtrącaniu się do rozmowy, przerywaniu komu, oponowaniu itp.; pozwól, pozwólcie, proszę mi pozwolić powiedzieć, jeśli mi wolno powiedzieć; przepraszam’.
http://doroszewski.pwn.pl/haslo/pozwolenie/
Świadek zwyczajnie odpowiada na pytanie, a nie wtrąca się do rozmowy, przerywa komuś, oponuje; nie musi prosić o pozwolenie, żeby coś powiedzieć, bo jest zobowiązany do odpowiadania na pytania; nie musi za nic przepraszać (no chyba żeby uważał, że urodzenie się w Tuszynie jest czymś nieprzyzwoitym).
Pomijam już to, że na 5 brakujących liter raczej nie ma tam miejsca; z innych słów na zeszyciu strony widać, że są to 3, góra 4 litery, np.: mi[ała]; nie wi[em]; od [lat]; [miej]scu.
Jaro_Chudzik napisał:
Nie wiemy nic o tym, kim jest ten świadek - czy można podejrzewać go o znajomość geografii ziem polskich.

Słowa: „za Po[zna]niem” nie są osobistą interpretacją świadka, tylko przytoczeniem słów kogoś innego (najpewniej ojca Anny); świadek mówi: „jako słyszałem z dyskursu”.
Jaro_Chudzik - 24-03-2020 - 07:22
Temat postu:
Ad. 1) Skoro w tej samej linii tekstu Tuszyn został zapisany wielką literą, konsekwentnie Poznań również powinien zostać tak zapisany, gdyby w tekście chodziło o nazwę miasta.
Ad. 2) Używanie wtrętów wynika bardziej z osobistej ekspresji, niż normy językowej (literacki przykład to Mocium Panie w "Zemście" A. Fredry.
Litera "l" niemal nie zajmuje miejsca; można przyjąć, że pięć liter, w tym "l" zajmuje tyle miejsca co 4 inne litery.
Ad. 3) Nie znamy szczegółów dyskursu z udziałem Karola de Ville w obecności świadka. Świadek zeznał tyle, ile z dyskursu subiektywnie zrozumiał i zapamiętał. Przykładowo Karol de Ville mógł wspomnieć o miejscu urodzenia Anny przy okazji opowieści o swojej podróży z Tuszyna przez Poznań do Małopolski. A, jak wiadomo, Tuszyn nie leży "za Poznaniem".

AdamKrawczyk, rzeczywiście w tekście , w wyrazie: "zeszłego" ("za zeszłego Rządu") "sz" wygląda bardzo podobnie.
W_Marcin - 24-03-2020 - 08:10
Temat postu:
Może w celu rozwiania wątpliwości warto byłoby wystąpić do AP o skan, który zawierałby niewidoczne litery?
Andrzej75 - 24-03-2020 - 16:07
Temat postu:
Jaro_Chudzik napisał:
Ad. 1) Skoro w tej samej linii tekstu Tuszyn został zapisany wielką literą, konsekwentnie Poznań również powinien zostać tak zapisany, gdyby w tekście chodziło o nazwę miasta.

Przykład, który podałem, pokazuje właśnie, że nie było konsekwencji w stosowaniu dużej i małej litery.
Jaro_Chudzik napisał:
Ad. 2) Używanie wtrętów wynika bardziej z osobistej ekspresji, niż normy językowej (literacki przykład to Mocium Panie w "Zemście" A. Fredry

Bardzo dobry przykład: osoba spisująca zeznanie świadka byłaby cymbałem („Mocium panie” — cymbał pisze!), gdyby odnotowywała tego rodzaju nieistotne wtręty.
Jaro_Chudzik napisał:
Ad. 3) Nie znamy szczegółów dyskursu z udziałem Karola de Ville w obecności świadka. Świadek zeznał tyle, ile z dyskursu subiektywnie zrozumiał i zapamiętał. Przykładowo Karol de Ville mógł wspomnieć o miejscu urodzenia Anny przy okazji opowieści o swojej podróży z Tuszyna przez Poznań do Małopolski. A, jak wiadomo, Tuszyn nie leży "za Poznaniem".

Ojciec Anny był urzędnikiem pruskim; na dodatek: pogranicznym. Rodzi się pytanie (retoryczne): co robiłby pruski urzędnik pograniczny w podłódzkim Tuszynie w l. ok. 1787-1791, skoro nie przebiegała tamtędy granica polsko-pruska?
Natomiast granica polsko-pruska po I rozbiorze (w l. 1772-1793, czyli wtedy, kiedy miała się urodzić Anna) jak najbardziej przebiegała m.in. za Poznaniem (na południe od Noteci).
Jaro_Chudzik - 25-03-2020 - 07:17
Temat postu:
Nie twierdziłem, że Karol de Ville przebywał w 1791 roku w Tuszynie, choć tego nie wykluczam (mógł być tam przejazdem, z tajną misją lub u krewnych, w ramach urlopu). Wystarczy, jeśli przebywała tam Justyna de Ville, jego małżonka. Mogła w Tuszynie przebywać u krewnych, swoich lub męża, lub nawet przejazdem (w przypadku wcześniejszego, niż planowany porodu).
Nadto datowanie urodzin Anny de Ville na 1791 rok jest datą niepewną. Prawdopodobną datą może być rok 1793, gdy pruscy urzędnicy przejmowali w administrację ziemie Wielkopolski zagrabione w czasie drugiego rozbioru Polski (8-miesięczny okres okupacji Wielkopolski w 1793 r. przez wojska pruskie przed zatwierdzeniem utraty tych ziem przez sejm zwołany w Grodnie). Przebieg służby Karola de Ville jako oficjalisty Króla Pruskiego za ten okres nie jest znany.
W Genetece na obszarze parafii w Tuszynie - oprócz licznych Wilińskich - została zindeksowana rodzina Wille/Wil (imiona niemieckojęzyczne; wykazana tylko w okresie 1808-1825, więc pewnie wyznania ewangelickiego).
Jaro_Chudzik - 27-03-2020 - 08:04
Temat postu:
Gdyby szukać na północ od Poznania miasteczka o nazwie podobnej fonetycznie do Tuszyna wskazałbym na Tuczno (obecnie woj. zachodniopomorskie).
Problem w tym, że leżące na pólnoc od rzeki Noteć (czyli geograficznie na Pomorzu) Tuczno, wraz z całym powiatem wałeckim województwa poznańskiego, zostało zagarnięte przez Prusy w ramach pierwszego rozbioru Polski (1772 r.), więc w latach 80/90tych XVIII w. (w dacie narodzin Anny de Ville) nie było to terytorium Polski, ani część Wielkopolski. W przeciwieństwie do Tuszyna.

Pozdrawiam.
kwroblewska - 27-03-2020 - 09:44
Temat postu:
W bazie BaSIA nazwisko de Ville wystepuje we wsiach CzerwonaWieś i Lubiń [wsie na południe od Poznania]
AP Poznań http://www.basia.famula.pl/
Może tam byłby jakiś ślad, rodzinnych powiązań.

Czerwonawieś (par. rzymskokatolicka) - akt zgonu, rok 1829 , Liber baptisatorum, copulatorum, mortuorum

Ludovica Antonina Ville (1 lat) rodzice: Joannes Ville i Dorothea ,

Lubiń (par. rzymskokatolicka) - akt urodzenia/chrztu, rok 1831 , Liber copulatorum, baptisatorum, mortuorum

Fridericus , rodzice: Ludovicus Ville i Dorothea Hensler ,


Lubiń (par. rzymskokatolicka) - akt urodzenia/chrztu, rok 1833 , Duplicatum copulatorum, baptisatorum, mortuorum

Joannes , rodzice: Ludovicus Ville i Dorothea Henslern ,

_____
Krystyna
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits