Genealodzy.PL Genealogia

Genealogia genetyczna - DNA Jamiołkowskich

jamiolkowski_jerzy - 28-04-2019 - 13:59
Temat postu: DNA Jamiołkowskich
Inspiracja od poniższego tekstu był emeil Cezarego Kujawy z informacją o powstaniu działu genealogia genetyczna. Dziękując za „dotychczasowe zaangażowanie w popularyzację tematu badań genetycznych na naszym forum, jednocześnie z wielką nadzieją proszę o ich kontynuowanie”. Podziękowania ponad miarę (ot kilka razy zabrałem przyczynkarsko głos) ale poczułem się wezwany do tablicy. Z testami genetycznymi mam wieloletnie związki. Tyle że moja przygoda z genetyką ma charakter wyłącznie praktyczny. Testy traktuję wyłącznie jako instrument weryfikacji hipotez wynikających z intensywnych genealogicznych kwerend dotyczących rodu podlaskich Jamiołkowskich. Efektem tych kwerend jest to opracowanie http://pbc.biaman.pl/dlibra/docmetadata ... =2&QI= Mam świadomość że oczekiwanie że zostanie w całości przez kogokolwiek przeczytane byłoby odlotem od rzeczywistości . Uznałem jednak że publikacja jego genetycznej części może być przydatna i inspirująca dla tych wszystkich którzy oczekują od testów pomocy w rozwikływaniu problemów genealogicznych
Oto fragment wspomnianego opracowania
3. Genetyka Jamiołkowskich
Wynikającą z kwerendy dokumentów archiwalnych hipotezę, że Jamiołkowscy nie mają wspólnego pochodzenia potwierdzają testy genetyczne. Zostały przeprowadzone z mojej inicjatywy i w olbrzymiej większości z moich prywatnych- bardzo ograniczonych - środków finansowych. Stąd z konieczności testami objąłem przedstawicieli (prawie) wyłącznie tych krzów wobec których miałem co najmniej uprawdopodobniony, dokumentalny wywód przodków do XVI wieku. Dotyczy zatem większości głównych krzów, które występowały w popisie 1528 roku a które to wywody prezentuję w niniejszym opracowaniu, w dziale Wywody rodowe.
Uwaga - wyniki testów prezentowane są w załączniku na końcu tego opracowania. Jest to zestawienie wszystkich dotychczasowych wyników DNA przebadanych Jamiołkowskich w ramach projektu szlachty podlasko mazowieckiej a prowadzonego przez Pana Łukasza Lubicz Łapińskiego. Nie znam się na samej istocie informacji genetycznych (te wszystkie cyferki dla oznaczenia poszczególnych markerów ) stąd tu poprzestanę jedynie na wnioskach genealogicznych.
Niestety ale nie udało mi się odnaleźć bądź jednoznacznie ustalić potomków wszystkich ówczesnych krzów. Przede wszystkim brakuje wyników dla krzów Kominowiczów i Olkowiczów. Nie potrafię ustalić ich żyjących potomków. O tyle to paradoksalne, że przed Heroldią ponad połowa wylegitymowanych powoływała się (o dziwo skutecznie) na Andrzeja Stanisława, prawdopodobnie z Olkowiczów. Genetyczna weryfikacja wymagałaby jednak wykonania wielu testów (min także wśród Faszczewskich bo to z Faszczów przeistoczyli się w Olkowiczów a potem Jamiołkowskich) a na to nie mam pieniędzy.
Mimo to wyniki testów wydają się być reprezentatywne. Zdecydowanie dominuje Haplo R1a1a1b1a2a (Z283+, Z280+, Z92+, YP270+) zwana też Haplotyp 'Baltyjski' / 'Baltic' Haplotypes / Z miejsca konieczna uwaga dotycząca geograficznego nazewnictwa haplogrup. Nie należy nazw traktować jako dosłownego wskazanie kierunku przybycia a jedynie umowne określenie terenu gdzie dany haplotyp występuje statystycznie częściej. Ów dominujący dla Jamiołkowskich bałtyjski haplotyp posiadają przedstawiciele następujących krzów .
- Kowalaków wcześniej zwanych kochankowiczami, których najstarszym ustalonym przodkiem był Stanisław Koiek wzm. 1528 -> Piotr Jamiołk. "Kowalak", wz. 1712 J.-Piotrowięta. Ale najpewniej kowalakami stali się także Jamiołkowscy zwani mitkowiczami. Przedstawicielem kowalaków jest także Jamiołkowski, który z Piotrowiąt (?) poprzez Penzy (Jakub wzm pogłówne 1674, 1692) a póżniej, Bruszewo trafił do Truskolas Niwiska.
W zestawieniu p. Łapińskiego jest także wynik testu Amerykanina polskiego pochodzenia. Znając dane metrykalne zrobiłem jego wywód - to kowalak, który do USA trafił okrężną (liczoną pokoleniami) drogą, z Piotrowiąt (w XVII wieku) poprzez Penzy i Perki.
-Parzejów, najstarszy znany przodek to Mikołaj Bartoszewicz wzm. 1528 -> Walenty Jamiołk. "Parzej" *1702, J.-Piotrowięta. Zamieszkali min. w Bujnach.
-Ralików czyli Godziembowiczów od najstarszego udokumentowanego Mikołaja Godiaby wzm. 1528 -> Wawrzyniec Jamiołk.i "Ralik", 1686-1743 J.-Godzięby
-Jagusiów najstarszy rozpoznany przodek to Erazm s. Jana +p.1566 Jam. Kowale -> Maciej Jamiołk. "Jaguś" 1663, J.-Rawki
-Melonków także po Erazmie s. Jana +p.1566 Jam. Kowale -> Marcin Jamiołk. "Malonek" 1712, J.-Kowale
-Syzdów po Józefie s. Jana wzm 1567. Ich matecznikiem były Jamiołki Kłosy ale już tam ich nie ma. Do tego haplotypu należy także wynik innego Amerykanina polskiego pochodzenia. Niewątpliwym metrykalnym jego przodkiem był Antoni Jamiołkowski ( *1704 z Truskolasy Wola). Był zapisywany jako kłys(kłos) Wedle moich ustaleń najstarszym (znanym) jego przodkiem był Józef syn Jana od którego wywodzą się co najmniej trzy krze, poza kłosami także syzdy i domińczaki.
Niestety genetyka nie dostarcza prostych genealogicznych odpowiedzi. Zmiany w poszczególnych markerach nie odbywają się ze stałą chronologiczną regularnością. Niektóre markery są mniej a inne bardziej oporne na mutacje. Nie pozwala to na wyciąganie wniosków na podstawie tylko policzenia ilości różnic w markerach. Niemniej na podstawie wyników testów można postawić tezę, że jest wielce prawdopodobne, iż przodkowie tych krzów przybyli tu w XV wieku jedną wielką rodziną. Być może większość testowanych (poza kowalakami, którzy się trochę bardziej różnią) pochodzi nawet od wspólnego przodka. który tu już przybył. Różnice w markerach pomiędzy testowanymi wahają się od 4 do nawet 2 markerów zatem mieszczą się w horyzoncie czasowym około 600 letniej obecności Jamiołkowskich w Jamiołkach.
Skąd przybyli? tego niestety nie wiadomo Dla jasności nie był to jakiś jeden mityczny przodek. Najpewniej przybyli razem z tych samych okolic. W spisie 1528 roku doliczyć się można nawet kilkunastu samodzielnych rodzin rozumianych współcześnie jako para małżeńska. Taki rozrost z jednej rodziny nie byłby możliwy w trakcie trzech?, czterech? pokoleń poprzedzających popis z 1528 roku.
Wróćmy do wyników testów. Co wynika z przedstawionych cyferek? Nie będę udawał, że umiem je czytać. Mimo to, mając świadomość, że będzie to trochę jak "mały Jasio wyobraża sobie wojnę" ale spróbuję z wyników testów wysnuć genealogiczne wnioski. Jaki bowiem byłby sens robienia testów bez próby wykorzystania w genealogii czy szerzej historii?
Moim zdaniem potwierdzają one:
- udowodnione genealogicznie wspólne pokrewieństwo pomiędzy jagusiami, melonkami i syzdami. Nic dziwnego- mają wspólnego przodka Jana . Dopiero później ich linie zaczęły się dzielić;
-wzajemne pokrewieństwo trzech testowanych kowalaków. Choć nie potrafię udokumentować genealogicznego momentu rozdziału poszczególnych linii to różnica pomiędzy nimi tylko dwóch markerów wskazuje, że było to w XVI, XVII a nawet może XVIII wiekach.
Wskazują także na to czego z kwerendy genealogicznej wysnuć się nie da:
-na pewną odrębność genetyczną kowalaków co jest uzasadnione . Ich przodkowie osiedli w Jamiołkach Piotrowietach byli zatem odrębną rodziną,
-genetyczna bliskość ralików z jagusiami, melonkami i syzdami co też ma swoje uzasadnienie w osadnictwie w Jamiołkach Mikołajowietach (Godziemby, Kłosy i w jakimś stopniu Kowale).
Dla mnie osobiście największym zaskoczeniem jest genetyczna bliskość parzejów z ralikami, jagusiami, melonkami i syzdami. Ich rozpoznane genealogiczne korzenie związane są z Piotrowiętami, a te - o czym świadczyć będą ( i o czym za chwilę) testy innych Jamiołkowskich - były miejscem szczególnie złożonego osadnictwa.
Reasumując - pobratymstwo krwi wśród tu opisywanych krzów jest niewątpliwe, Najstarszym ustalonym przodkiem ralików był Mikołaj Godiaba co wręcz narzuca herbowe pochodzenie. Nie jest to jednak niestety wystarczający dowód aby uznać, że wszyscy byli spod tego herbu. Tak jak nie jest to dowód ,że to im właśnie przyznano prawa lokacyjne. To co jedynie jest pewne, że nosiciele "bałtyjskich" genów w Jamiołkach pojawili się najliczniej. Od Piotrowiąt po Kowale.
Haplogrupę R1a posiadają także przedstawiciele krza strzelców. Lecz nie mają oni rodzinnych powiązań z przedstawionymi wcześniej krzami. To inny haplotyp Haplo R1a1a1b1a2b (Z283+, Z280+, CTS1211+, CTS3402+, Y2613+) o subkładzie karpacko chorwackim. Co ciekawe są genetycznie dosyć blisko spokrewnieni z Mojkowskimi Guzami i niektórymi Truskolaskimi.
Mam problem ze stworzeniem wystarczającego wywodu strzelców. Ugrzęzłem z mnogości XVIII wiecznych Wojciechów. Chyba właściwy jest Wojciech syn Idziego ale mimo że - wydawałoby się - Egidiusz (Idzi) to rzadkie imię to akurat w Piotrowiętach żyło równolegle dwóch Idzich. Tymczasem - jakby to paradoksalnie nie zabrzmiało - w księgach metrykalnych nie odnotowano żadnych urodzin Idziego. Pewnie to "tylko" jeden z licznych błędów jakich w księgach mnóstwo ale nie pozwalający na powiązanie ich z którymś z innych starych krzów. Ich haplogrupa - jak dotąd - takie powiązania wyklucza. Dodam że nie są związani także z pieckami u których w wywodzie jest jeden z dwóch Egidiuszy.
Kierz piecków Haplo R1a1a1b1a2b5 (Z283+, Z280+, CTS1211+, CTS3402+, Y33+, CTS8816+, L1280+ ) a haplotyp Południowo bałtycki. Najstarszy udokumentowany przodek to Piotr Modzelowicz Jamiołka, wzm.1567, Jamiołki-Piotrowięta, Zwraca uwagę nazwa krza Modzelewicze. Sugeruje min herbowe pochodzenie od herbu Modzela (Bojcza) . Ale chyba istotniejsza jest informacja, że taką samą haplogrupę posiada przedstawiciel Kuleszów Wzorków z pobliskiej parafii Kulesze Kościelne. Jest prawdopodobne że łączą ich bardzo dalekie (jeszcze sprzed osadnictwa na Podlasiu) więzy rodzinne.
Proces pokrewieństwa krwi pomiędzy noszącymi różne nazwiska mam najlepiej rozpracowany w przypadku swoich Sieniutów . Od siebie i kuzyna (którego odszukałem w wyniku genealogicznej kwerendy) zacząłem kontakt z genetyką . Pewną konsternację wywołała nasza haplogrupa R1b1a2a1a1b3 (M269+, L11+, P312+. L21+) . Jak twierdzą znawcy celtycka. Jednak co ciekawe gdziekolwiek na świecie (poza Polską) dotąd nie znalazł się żaden wynik choćby zbliżony. Gdyby założycielem naszej linii był jakiś przedstawiciel np szkockiego klanu który służył już w czasach historycznych jako polski zaciężnik to musiałoby to znaleźć odbicie w testach na wyspach brytyjskich (gdzie robi się ich zdecydowanie więcej niż w Polsce). Zatem pozwala to przypuszczać że nasz prekursor był „ostańcem” na polskiej ziemi jakiegoś celtyckiego plemienia, który na terenach Polski osiadł w trakcie wędrówek ludów przez Europę.
Wynik testów, mojego i kuzyna, w pełni potwierdził nasze pokrewieństwo. Dwa markery różnicy czyli jedna na sto lat zmiana to wręcz modelowy wynik zgodności, przy okazji będący świadectwem wierności naszych babek i prababek.
Olbrzymim dla mnie zaskoczeniem była informacja od Pana Łukasza Łapińskiego, że test DNA przeprowadził Perkowski o przydomku mężyk, rozpoznany, żyjący w parafii sokołowskiej w Perkach Mazowsze. Od moich Sieniutów dzielą go zmiany w czterech markerach. Pozwala to na postawienie hipotezy, że z mężykami moi sieniutowie mogą mieć wspólnego przodka, który tu, na tereny parafii sokołowskiej przybył czyli w XV wieku. W uzupełnieniu dodam, że związki moich przodków z Perkowskimi były dosyć liczne a w Popisie 1528 roku w Jamiołkach zapisana jest Perkowaja wdowa
Zapewne było tak, że potomkowie tego samego krza w jakiś sposób, np poprzez ożenki osiedli w Perkach. Mogło być odwrotnie z Perk osiedli w Jamiołkach. Jakie nazwisko powinno być pierwsze Jamiołkowski czy Perkowski ma znaczenie drugorzędne. Pewne jest tylko to, że Ci co w Jamiołkach stali się Jamiołkowskim ci co w Perkach Perkowskimi.
Co ciekawe taka samą haplogrupę posiada również Kalinowski z Kalinowa Sulk, potomek wzmiankowanego w 1493 roku Wojciecha . Jednak tu ilość mutacji jest większa i może dowodzić jedynie odleglejszego, przed osiedleniem na Podlasiu, pokrewieństwa.
Podobnie nietypową haplogrupę maja Jamiołkowscy Wardasiaki. To Haplo I2a2a. I pewnie ich krewnych trzeba by także szukać wśród sąsiadów noszących obecnie inne nazwiska. Najstarszym udokumentowanym przodkiem był Marcin Jamiołka *~1500 +~1580, Jamiołki-Kowale. Co istotne - był bodaj najbardziej majętnym spośród ówczesnych mieszkańców Jamiołk. To by wskazywało na dłuższą zasiedziałość. Długo sadziłem że mają pokrewieństwo krwi z melonkami i jagusiami. Testy genetyczne to wykluczyły. Nazwa przydomka wardasiak zdaje się wskazywać na pochodzenie od pruskiego imienia Warda. Być może w wyniku przyszłych testów okaże się, że tę samą haplogrupę maja jacyś sąsiedzi o innym nazwisko. Kandydatów do hipotetycznego herbu Prus w okolicy jest sporo.
Próbowałem także sfinalizować test potomka krza kufli, pierwotnie(w 1528) pisanych jako Zagrobicze. Herbowe odniesienia są tu bardzo frapujące.Niestety próba pozyskania śliny poprzez Atlantyk (potencjalny dawca mieszka w USA) nie przyniosła powodzenia.
Z pewnością przeprowadzone testy nie upoważniają do ostatecznych wniosków. Z uwagi na brak środków finansowych nie planuję kolejnych. Tym bardziej że - jak sądzę, choć mogę się mylić - w wielu przypadkach posiadam rozeznanie genealogiczne pozwalające na określenie przynależności do już genetycznie rozpoznanych krzów. Przykładowo domińczaki wywodzą się z syzdów, merace z ralików, w Roszkach Chrzczonach czy Truskolasach Starych mieszkają kowalaki, w Lubotyniu moje sieniuty. Rozpoznanych przykładów jest więcej. Oczywiście ciekawe byłoby sprawdzenie tego poprzez testy genetyczne. Jeszcze bardziej ciekawe byłyby testy bardzo wielu innych Jamiołkowskich których genealogii nie mam rozpoznanej. Lecz moim celem jest jedynie stworzenie ogólnej mapy haplogrup Jamiołkowskich. Mam nadzieję zachęcającej do samodzielnego szukania.
Wladyslaw_Moskal - 29-04-2019 - 22:38
Temat postu: DNA Jamiołkowskich
Witam,

przeczytalem takze poczatkowa czesc Historii z Bibloteki Cyfrowej i bardzo podoba mi sie Pana forma powiazan genealogicznych.

Mialem takie same problemy z moim nazwiskiem i pomoglo mi w wyjasnieniu etymologii mojego nazwiska studiowanie starozytnej historii, z odrzuceniem zasad, ze Polacy nie mieli nazwan/nazwisk w czasch kiedy powstawala Polska. Mieli !!!, potwierdzila moje odkrycia o moim nazwisku strona MyHeritage - forebears, ktora polecam kazdemu.

Na str. 15 Historii Jamiolk wymienia Pan nazwiska Lenartowicz i Kochaniek,
oba te nazwiska maja korzenie celtyckie [Panonia i Czechy];
https://forebears.io/surnames/lenart
https://forebears.io/surnames/lenartowicz
https://forebears.io/surnames/kochánek
https://forebears.io/surnames/kochanek

Juliusz Cezar wymienia celtyckie plemie Anartow w Panonii, a Ptolemeusz sadowi czesc plemienia Anartow [Anartofracti] jako Sarmatow nad Wisla;
http://www.namespedia.com/img/Poland/Lenartowicz.jpg
http://nlp.actaforte.pl:8080/Nomina/Ndi ... enartowicz
nie ma ich obecnie w Pana stronach, bo zmienili nazwiska na inne, szlacheckie.

Anarti zwali siebie Lenartami, bo chodowali "welniste jelenie" = lena+(ha)rt,
czyli owce sruborogie rasy racka, a takie owce uznawali za jelenie.

Skoro juz mowimy o Celtach i Polakach, to chyba nazwa rodowej rzeczki jest
zwiazana z jemioła, wystarczy wpisac w wyszukiwarke; jemioła celtowie

Zatem mnie nie dziwi R1b !, nazwisko Lenartowicz wskazuje ze starozytni przybysze czuli sie juz Polakami!

Pozdrawiam - Wladyslaw
Wladyslaw_Moskal - 30-04-2019 - 05:55
Temat postu: DNA Jamiołkowskich
Jeszcze o przydomku Wardasiak ... przydomku z celtyckimi korzeniami.

Przy angielskim nazwisku Ward;
https://forebears.io/surnames/ward
jest pochodzenie tego nazwiska;
Ward stems directly from the Old English word ‘weard’, which means ‘one who watches or guards something’.
"Nazwisko Ward wywodzi się bezpośrednio ze staroangielskiego słowa „weard”, które oznacza „ten, który coś obserwuje lub chroni".

W Polsce mamy nazwisko Warda, majace zwiazek … z nazwiskiem Ward i brytyjskimi Celtami ;
https://forebears.io/surnames/warda
Wg prof. K.Rymut nazwisko Warda - odnotowane w 1343 r. pochodzi od dawnego warda = ‘mańkut’, lub wardać = ‘łazić’.

Zatem ktos o nazwaniu/nazwisku Warda łaził za, obserwował i chronił ... stado zwierzat.

Wedlug mnie Wardasiak, to "pasterski" i celtycki przydomek.
jamiolkowski_jerzy - 30-04-2019 - 06:46
Temat postu: DNA Jamiołkowskich
Dziękuję za ciekawe uwagi ale.. Jak wszystko co związane z etymologią są kuszące lecz o nazbyt wielopiętrowej genezie. Mimo żem genetyczny Celt nie dopatrywałbym się celtyckiej genezy tam gdzie jej raczej nie ma (tym bardziej że celtycka r1b jest u Jamiołkowskich w zdecydowanie mniejszości) . Przydomki Lenartowicz i wardasiak akurat mają bardzo jednoznaczną i krótszą historycznie genezę . Pochodzą od imion Leonard i pruskiego Warda (historycznie udokumentowanej w XV wieku postaci o tym imieniu).
Mariusz_14 - 30-05-2021 - 11:23
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Co ciekawe taka samą haplogrupę posiada również Kalinowski z Kalinowa Sulk, potomek wzmiankowanego w 1493 roku Wojciecha . Jednak tu ilość mutacji jest większa i może dowodzić jedynie odleglejszego, przed osiedleniem na Podlasiu, pokrewieństwa.

Taką haplogrupę posiadam i ja R-M269.

Kalinowski Mariusz
Mariusz_14 - 26-10-2021 - 01:37
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Mariusz_14 napisał:
Co ciekawe taka samą haplogrupę posiada również Kalinowski z Kalinowa Sulk, potomek wzmiankowanego w 1493 roku Wojciecha . Jednak tu ilość mutacji jest większa i może dowodzić jedynie odleglejszego, przed osiedleniem na Podlasiu, pokrewieństwa.

Taką haplogrupę posiadam i ja R-M269. A dokładnie BY73561. Omawianie haplogrup bez wykonania BIG FT to nieporozumienie. Włącznie z Panem Kalinowskim z Kalinowa Sulek.

To że pan jest z pochodzenia Celtem to fakt ale bez ustalenia dokładnej gałązki to pan może być Walijczykiem, Szkotem, Duńczykiem, Szwedem, Francuzem, czy też Polakiem. Skąd dotarli pańscy przodkowie musi opowiedzieć dokładniejszy test BIG FT.

Kalinowski Mariusz

jamiolkowski_jerzy - 26-10-2021 - 07:19
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Panie Mariuszu nie bardzo rozumiem Pańskiego wpisu. Ja przecież (zdaje się wyraźnie) napisałem, że jedynym celem zainteresowania się testami genetycznymi Jamiołkowskich była chęć wykorzystania ich do dopełnienia wiedzy genealogicznej a więc związków w rozpoznanym, udokumentowanym (!!) okresie historycznym kilkuset lat. A konkretnie udowodnienia tego co rysuje się z dokumentów historycznych, że Jamiołkowscy mimo jednego nazwiska są różnego pochodzenia. Paradoksalne ale wbrew większości która szuka swoich przodków ja ich nie musiałem szukać (bo wiedzę o nich miałem z dokumentów) ale szukałem tego co ich dzieli czyli że nie byli tego samego rodu.
I tak jak nie interesują mnie mitologie herbowe czy o sarmackim pochodzeniu tak również naukowe badania z których nic konkretnego poza ciekawostkowymi hipotezami dla tak rozumianej genealogii nie wynika. Co da mi ustalenie ile we mnie Szkota, Walijczyka Francuza czy Żyda, kompletnie mnie nie interesuje w jakich pieczarach mieszkali przodkowie. przed tysiącami lat, jak przebiegał ich szlak w wędrówce ludów. Wystarczy że kiedyś musieli przewędrować przez tereny obecnej Polski i jakiś mój przodek ostał a ja przez to jestem Polakiem. Przy takim moim podejściu do genealogii wydawanie pieniędzy na test BIG FT uważam za bezcelowe.
Jerzy Jamiołkowski
ROMAN_B - 26-10-2021 - 22:55
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Jerzy, dobry wieczór.
Może poniższe informacje przydadzą Ci się w Twoich poszukiwaniach?

Jest szwajcarska strona genealogiczna BINDSCHEDLER Bindschädler Bindschädel, która poświęcona jest rodowi Bindschedle i rodzin z nimi spokrewnionych. Strona jest w języku niemieckim i angielskim.
Link do strony:
https://www.bindschedler.name/startseite/
Znajdziesz tam formularz kontaktowy.
Na tej stronie znajduje się informacja mówiąca, że członkowie tego rodu według badań legitymują się R1b1a2a1a1b3.
Przedmiotowa informacja zawarta jest w artykule, który znajduje się na wspomnianej przeze mnie stronie.
Ułatwiając Ci zamieszczam link do tego artykułu:
https://www.bindschedler.name/fileadmin ... alogie.pdf
Jest też artykuł o herbach rodu Bindschedle [ to jako ciekawostka ]:
https://www.bindschedler.name/fileadmin ... hedler.pdf

Pozdrawiam – Roman.
jamiolkowski_jerzy - 27-10-2021 - 08:12
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Romanie dziękuje ale genetyka rodu Bindschedle wykracza poza moją ciekawość (i możliwości) poznawczą.
Pozdrawiam Jerzy
ROMAN_B - 10-11-2021 - 23:28
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Jerzy, dobry wieczór.

Z tego można wysnuć przypuszczenie, że jedna próbka osoby noszącej nazwisko Porowski jest tożsama „z Kalinowskimi i Perkowskimi h. Ślepowron oraz jedną linią Jamiołkowskich a więc haplogrupa "celtycka" R1b L21-> ZP21-> ZP162.”?

Może te informacje Ci się przydadzą?

Pozdrawiam – Roman.

Ps.

Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich – Tom VIII z roku 1887, strona 826 – Porośl.
Porośl, okolica szlachecka, powiat mazowiecki, gmina Poświętne, parafia Sokoły ……
http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geogra ... m_VIII/826

Porośl oddalona jest od Jamiołk około 14 km.

Moderacja

Post ten zawierał treści niezgodne z regulaminem forum. Treści te zostały usunięte.

Wojtek, moderator
jamiolkowski_jerzy - 11-11-2021 - 08:36
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Romanie dziękuję. Paweł Porowski był ze mną w intensywnym kontakcie ale o „celcie” Porowskim dotąd nie wiedziałem. Pojawił się zatem czwarty (po Jamiołkowskim, Perkowskim i Kalinowskim) do genetycznego brydża. I kolejny dowód że nazwisko to tylko przypadkowy , dosyć późny (końcówka XVI i XVII wiek ) wyróżnik a nosząc to samo nazwisko nie musimy pochodzić od wspólnego przodka (pomijając praprzodka Adama).
Nie badałem Porowskich ale na podstawie tych gdzie występują z Jamiołkami mogło być np. tak. Tytułem wstępu dokument Inductio z Księgi 3 fond 1744 lata 1561 – 1569
Jest to potwierdzenie prawego pochodzenia dwóch Jamiołków bliźniaków. Daniela i
Franciszka,
Natomiast z kilku późniejszych dokumentów możemy dowiedzieć się , że zapisywani są oni jako Poroscy
Na przykłąd z 1572 - Jamiolki Emptio Franciszek i Daniel niegdy Jana Poroskiego . (Uwaga bo ważne Jan Poroski był ich ojczymem) z Jamiołk Godzieb zeznają, że szl. Marcinowi niegdy Stanisława (?) z Jamiołk Piotrowiąt wszystkie swoje dobra dziedziczne i kupione od Józefa niegdy Michała Poroskiego na Jamiołkach Godziebach i jego bratankach synach niegdy Rafała i od innych osób, razem z budynkami i płotami i wszystkimi prawami, itd. sprzedają za 100 kop groszy polskich
Pytanie Czy Daniel z Franciszkiem to Jamiołkowscy czy Porowscy? Jak widać odpowiedź z dokumentów nie jest jednoznaczna
Broń Boże nie sugeruję że ten przykład dotyczy tego genetycznego „celta” Poroskiego ale pragnę pokazać że nazwisko w genetyce nie decyduje.


Ps Trochę poszukałem. Ciekawe dopełnienie z innych dokumentów. Wspomniani Daniel z Franciszkiem sprzedali swoje dobra Marcinowi po Stanisławie Jamiołce (rutowiczu) którego żoną była Zuzanna córka mojego nastokrotnego praprzodka Macieja zatem niewątpliwego „celta”. Wcześniej w 1561 Perpetua venditio - Maciej sprzedaje ziemię po Rafale synu Andrzeja swojemu zięciowi i córce w ramach posagu, córka ma na imię Zuzanna, a zięć to Marcin syn Stanisława z innych Jamiołk (Piotrowiąt). Zwyczajowo prawo pierwokupu przynależało rodzinie.
Jeśli Paweł Porowski samodzielnie podrąży w księgach dokumenty Poroskich to może okazać się że Daniel i Franciszek byli synami (niestety na razie brakuje imienia ich biologicznego ojca, ja nie szukałem) jakiegoś mojego Sieniuty (wtedy jeszcze zwano ich Wołpiki)
Być może genetyke tej "celtyckiej" linii Poroskich znakomicie potwierdzą księgi sądowe.
jamiolkowski_jerzy - 13-11-2021 - 09:57
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Przy pomocy tłumaczenia Pana Emila Kalinowskiego mam więcej informacji dotyczących wspomnianego w poprzednim poście dokumentu Inductio z Księgi 3 fond 1744 .(spisany w 1568). Napisano tam, że obaj bracia zostali spłodzeni w wyniku "zabronionego stosunku" (ex prohibito coitu) . Znalazłem także jeszcze jeden , nieco wcześniejszy, dokument Porośla Wojsławy Jamiolki donatio. Tym dokumentem Szl. Wojciech s. zm. Bartłomieja z Porośli Wojsławów darował szl. Sebastianowi s. Józefa z tejże Porośli Wojsławów całą swoją część dziedziczną spadłą prawem naturalnym po zm. Wielebnym (!! przyp.mój) panie Janie Poroskim stryju swoim rodzonym.
Robi się ciekawie Może o to chodziło w zapisie o "zabronionym stosunku"? Może dlatego ci bracia zwali się Jamiołkami (po matce?), a potem, po legitymacji w Inductio , zaczęli się pisać Poroskimi?
Ksiądz i jego hipotetycznie zabronione związki mocno zaburzają moją dotychczasoąa koncepcje naturalnego przeistoczenia się Jamiołków w Poroskich. Gdyby tak było (a na to wygląda) to genetyczne związki pozostaną nie do udowodnienia genealogicznymi instrumentami
Przy okazji odkrycia „celta” Porowskiego od Łukasza Łubicz Łapińskiego dowiedziałem się że u Perkowskich sa już trzy celtyckie wyniki r1b. Coraz bardziej skłaniam się ku tezie , ze to praprzodkowie Perkowskich byli rozsadnikiem celtyckości w okolicach Sokół a moim pra nazwiskiem (gdyby nie osiedlenie w Jamiołkach) winno być Perkowski. I nieco ironiczny acz sensowny wniosek to ten że genetyka jakoś tam ciekawa do przybliżonego badania pochodzenia (w perspektywie tysiącleci) jest bardzo mało przydatna do rozwiązywania konkretnych genealogicznych dylematów
Sroczyński_Włodzimierz - 13-11-2021 - 10:10
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Nie jestem pewny czy "Wielebny" należy utożsamiać z księdzem. To czasy, gdy proboszczowie nie mieli święceń. Nie wiem czy przykładowo Janowi z Czarnolasu nie "przysługiwał tytuł Wielebny"
jamiolkowski_jerzy - 13-11-2021 - 12:12
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Ano możliwe. Reverendus Jan Poroski żył w czasach około trydenckich (sobór 1545-1563, który stwierdził., że „jeśli ktoś powie, że klerycy którzy otrzymali święcenia, lub osoby które uroczyście przysięgły czystość, mogą zawierać małżeństwo [...] niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych”. Zresztą możliwości mogło być więcej, nie koniecznie te grzeszne, np. kapłaństwo osoby zamężnej po śmierci małżonki. To by tłumaczyło, że wspomniane inductio wystawia Jan z Rozbitego Kamienia, doktor teologii i dostojnik kościelny w Janowie. Szkopuł w tym, że w inductio Daniel i Franciszek pisani są Jamiołki.
ROMAN_B - 14-11-2021 - 01:38
Temat postu: Wołpa, Wołpik.
Jerzy, dobry wieczór.

Zapewne treść mojego postu mało jest związana z tematem „DNA Jamiołkowskich”. Nie mniej jednak nazwa osobowa Wołpa oraz Wołpik związana jest nazwiskiem Jamiołkowski.

W marcu 2020 roku zaproponowałem Ci moje rozważania na temat pochodzenia nazwy osobowej Wołpa. Napisałem wtedy:

Nazwa osobowa Wołpa. Napisałeś: „(…). Jakub przysięgał także w 1569 roku na wierność Koronie Polskiej. Przydomek Wołpik potwierdza zapis z krakowskich Kapicjanów z roku 1588. Jakub olim Mathiae Wołpa de Jamiołki. (…).”[130.]. Moim zdaniem ten zapis mówi, że żył onegdaj Mateusz ( Maciej ) Wołpa z Jamiołek. Wołpa to najprawdopodobniej ojciec Wołpika. Wołpik z jakimś prawdopodobieństwem jest nazwą patronimiczną. Niemniej jednak może to być przemianowane miano Wołpa na Wołpik – o tej możliwości pisałem wcześniej. Miano Wołpa pochodzi od przezwiska Wołpa a ono od apelatywu wołpa. Moim zdaniem miano Wołpa jest derywowaną nazwą osobową, która powstała według schematu woł-p+a. W taki sam schemat występuje w mianie Woł-cz+uk ( Wołczuk ). Obie nazwy osobowe motywuje ten sam apelatyw, to jest wschodniosłowiański wyraz pospolity wołk ‘wilk’. W mojej ocenie zawsze gdy miana wywodzą się z ziem wschodnich trzeba brać pod uwagę wpływy języka ruskiego ( język ukraiński, język białoruski ) albo słowa pochodzące z tego języka lub/i z języka starocerkiewnosłowiańskiego.

Ty, w swojej książce [ wersja aktualizowana – maj 2021 ] na stronie 153 między innymi napisałeś:
„Lecz trzeba dodać, że zanim utrwalił się przydomek Sieniuta nazywano ich Wołpiki. Od mniej więcej 1570 roku do lat trzydziestych XVII wieku tak w księgach byli zapisywani Maciej Świetlik i jego synowie. Skąd ta nazwa? Jeśli to nie jakaś staropolska nazwa lub np. „pokręcona” wersja zapisu np. wilków to jedyne co mi przychodzi do głowy to jakieś związki Macieja z Wołpą (miasto między Grodnem a Wołkowyskiem) i władającymi nią wtedy kniaziami Holszańskimi.”.
Wołpa [ po białorusku Воўпа ] – dziś wieś [ dawniej miasteczko ] na Białorusi, w obwodzie grodzieńskim, w rejonie wołkowyskim. Było to miasto królewskie położone w końcu XVIII wieku w powiecie wołkowyskim województwa nowogródzkiego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Pierwsze wzmianki o Wołpie pochodzą z XV wieku. W tym czasie była to posiadłość wielkiego księcia Litewskiego Kazimierza [ Kazimierz IV Andrzej Jagiellończyk ]. Po rosyjsku Wołpa nazywa się Волпа.
Obecna wieś Wołpa, kiedyś miasto, leży przy ujściu rzeki Wołpy [ inna nazwa Wołpianka, po rosyjsku Волпянка, po białorusku Ваўпянка ] do rzeki Rossy, blisko lewego brzegu Niemna. Po rosyjsku rzeka Wołpa nazywa się река Волпа.
http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geogra ... m_XIII/913
W polskich opracowaniach trudno jest znaleźć genezę nazwy wsi [ kiedyś miasta ] Wołpa oraz nazwy rzeki Wołpa albo Wołpianka. Rzeka Wołpa obecnie znana jest pod nazwą Wołpianka. W znanych mi opracowaniach białoruskich też nie znalazłem etymologii tych nazw.
W Federacji Rosyjskiej jest obszar nazywany Kraj Permski [ po rosyjsku Пермский край ], który powstał 1 grudnia 2005 w wyniku połączenia Komi-Permiackiego Okręgu Autonomicznego [ obecnie Okręg Komi-Permiacki ] i obwodu permskiego. Otóż w tym kraju płynie rzeka o nazwie Волпа [ po polsku Wołpa ]. Nad tą rzeką położone są dwie wsie, które noszą nazwę Верхняя Волпа [ wieś znana od roku 1858 jako Wołpa – Деревня известна с 1858 года как Волпа ] oraz Нижняя Волпа.
W mieście Perm [ po rosyjsku Пермь ] w roku 2016 ukazało się opracowanie noszące tytuł ТОПОНИМЫ В ПУТЕВОДИТЕЛЯХ ПО КОМИ-ПЕРМЯЦКОМУ ОКРУГУ (XX-XXI вв.): СОПОСТАВИТЕЛЬНЫЙ АСПЕКТ, którego autorką jest Гарина Анастасия Владимировна. Na stronie 35 autorka napisała:
Волпа: <<…происхождение названия реки <<Волпы>> местные жители связывают с порослями ольхи, растущей вдоль реки. В коми-пермяцком языке ольха называется <<ловпу>> или <<вовпу>>. [za: Юсьва, 2011, с.55].
Wołpa: <<… pochodzenie nazwy rzeki Wołpa jest kojarzone przez mieszkańców z krzakami olchy, które rosną wzdłuż rzeki. W języku komi-permski olcha nazywana jest <<ловпу>> или <<вовпу>>.

Język komi-permiacki [ komi-permski ] – język lub dialekt ugrofiński z grupy permskiej. Języki ugrofińskie:
1. języki fińskie: języki bałtycko – fińskie, języki saamskie [ lapońskie ], języki permskie, języki wołżańskie;
2. języki ugryjskie.


Bogumił Ostrowski: Białoruskie gwary Grodzieńszczyzny. Wybrane zagadnienia; Polska Akademia Nauk Instytut Języka Polskiego; Kraków 2013.
Autor na stronie 10 i 11 między innymi napisał:
„Ciekawe są również kolejne spostrzeżenia badacza, dotyczące ustnej tradycji powstania grodu, oraz informacja o braku takich podań wśród zamieszkujących te ziemie Białorusinów:
I.J. Kraszewski [...] inne zanotował podanie o pochodzeniu nazwy miasta. Miał tu bowiem przed wiekami panować syn Widewutowy Litwo, który założył od imienia syna swego zamek Garto, a kraj od niego został nazwany Litwą... Charakterystycznym jest, że wśród tzw. Białorusinów brak podań o powstaniu miasta. Podań tyczących się początkowych dziejów Grodna szukać należy wśród ludu litewskiego, którego osady dochodziły do rzeki Szczary, a nawet dalej. Pomiędzy Bugiem a środkowym Niemnem, głównie zaś nad Bobrem i dopływami Narwi, siedzieli w swoim czasie Jadźwingowie, inaczej Jazygami lub Jaćwiezią zwani, naród szczepu litewskiego, odznaczający się męstwem, a prowadzący żywot na wpół koczowniczy. Rolnictwem zajmowali się niewolnicy, Jadźwingowie zaś trudnili się myślistwem i rabowali sąsiednie kraje – Ruś, Mazowsze i nawet Litwę. Hodowla bydła była u nich wysoko rozwinięta (stąd być może i podanie o gaju Gardunithisa w Grodnie). Puszcze obfitowały w zwierzynę, za skóry zaś i futra Jadźwingowie mieli pod dostatkiem zboża i srebra, o czym kroniki ruskie wyraźnie wspominają. O grodach Jadźwingów znajdujemy wzmianki w kronikach wołyńskiej i hypacowskiej. Wyprawy na Jadźwingów w latach 983, 1038, 1040 i 1112 („Idie Władimir na Jatwagy”, „Idie Jarosław”... etc.), notowane przez kronikarzy ruskich, pozwalają przypuszczać, że byli władcami ziem przez nich podbitych. Ludność miejscowa musiała być częściowo przynajmniej słowiańska, tym bardziej, że kolonie lechickie graniczyły nawet z plemionami fińskimi („Wiaticzi bo i Radimiczi ot lachów...” – pisze kronikarz ruski w „Powiesti wremiennych let”). Nazwy niektórych miejscowości w powiecie grodzieńskim dotychczas pozostałe, jako to: Berszty, Wołpa, Łunna, rzeka Szczara, Jatwieski Wielki i Mały nad Niemnem (obecnie w pow. augustowskim) i wieś tejże nazwy w okolicach Kamionki – są pozostałościami po zaginionym dziś plemieniu Jadźwingów, o których nawet podania zatarły się w pamięci ludu miejscowego. Naród ten historycznie przestał istnieć po klęsce mu zadanej, w drugiej połowie XIII wieku, przez Leszka Czarnego w pobliżu ujścia Czarnej Hańczy do Niemna (tamże: 2–3).”.
[ za: Jodkowski J, 1923, Grodno (z 28 ilustracjami i planem miasta), Wilno. ].
Link do wspomnianego przeze mnie opracowania:
https://rcin.org.pl/Content/48398/Gwary.pdf
Z cytowanego tekstu wynika, że nazwa Wołpa może pochodzić z języka Jadźwingów [ Jaćwingów ].
Język jaćwiński [ jaćwieski ] to wymarły język z zespołu języków bałtyckich określany jako zachodniobałtycki, którym posługiwali się Jaćwingowie. Jaćwingowie są blisko spokrewnieni z Prusami, zaliczali się do Bałtów. W średniowieczu zamieszkiwali tereny Jaćwieży: to obszar dzisiejszej północno – wschodniej Polski [ Podlasie, Suwalszczyzna ], południowej – zachodniej Litwy, części północno – zachodniej Białorusi.

W roku 2021 w Łomży ukazało się opracowanie pt. Wykaz nazwisk mieszkańców parafii Płonka Kościelna – wiek XIX ( źródłowy materiał roboczy ). Opracowanie: zespół projektowy; ekscerpcja materiału źródłowego: Jakub Dobrzyński. Publikacja powstała na podstawie ksiąg przechowywanych w archiwum parafialnym w Płonce Kościelnej, które powstał między dniem 1 maja 1808 a rokiem 1842. Jerzy, w przedmiotowym wykazie znajdziesz między innymi nazwiska: Jamiołkowski, Jamiołkowska, Perkowski, Perkowska, Poroski, Poroska, Porowski, Porowska, Wołpik, Wołpiuk i wiele innych, które przewijają się w Twoich książkach.
Link do wspomnianej przeze mnie publikacji:
http://wirtualnie.lomza.pl/wirtualnie/w ... 8-1837.pdf
Wieś Płonka Kościelna oddalona jest od wsi Jamiołki – Piotrowięta około 15 km.


Pozdrawiam – Roman.
jamiolkowski_jerzy - 14-11-2021 - 09:08
Temat postu: Wołpa, Wołpik.
Romanie dziękuję . Pragnę jednak zauważyć, że do etymologii mam sceptyczny stosunek, to kompletny margines moich zainteresowań. Doceniam Twój trud, ale nie wiem czy na mnie go nie szkoda. Przydomki i przezwiska (szczególnie dla czasów kiedy nie było nazwisk) traktuję jedynie jako pomocny instrument w identyfikacji (rozróżnianiu) poszczególnych krzów. A u Jamiołkowskich, w udokumentowanej, 500 letniej historii, tych przydomków i przezwisk było kilkadziesiąt. Ich geneza to sfera czasem sprzecznych hipotez. W przypadku Wołpików jedyne co uważam za pewne to ich szeroko rozumianą wschodnią genezę.
ROMAN_B - 16-11-2021 - 00:13
Temat postu: R1b1a2a1a1b3e
Jerzy, dobry wieczór.

W swojej książce [ aktualizacja – maj 2021 ] na stronie 245 między innymi napisałeś: (…). Interesujące jest w jaki sposób R1b1a2a1a1b3e stali się polską szlachtą. (…).”. Bardzo trudno odpowiedzieć jest na to pytanie. Ja, nie znam odpowiedzi.

R1b1a2a1a1b3e posiadał David Bertram Lyon [ ur. 8.12.1955 roku Sherbrooke Quebec, Canada. Zmarł rok 2018 ]. Prowadził on stronę, która nazywała się Clan Lyon Association of Canada. Pisał on we wstępie, ze historią rodziny zajmuje się od ponad 40 lat. Po jego śmierci prowadzenie strony przejęła rodzina.
Link do strony głównej: https://clanlyon.wordpress.com/

David Bertram Lyon w roku 2014 napisał:
My latest DNA testing results are in and my DNA ancestry is confirmed as being R-L21 Atlantic Celtic branch (R1b1a2a1a1b3e) [formerly known as S-145] David.
Napisał też o Haplogroup Subclade R1b1a2a1a1b3c (R-L2)
https://clanlyon.wordpress.com/category ... formation/

David Bertram Lyon pochodzi ze szkockiego klanu Lyon [ Lyon Clan ]. Powszechnie uważa się, że klan pochodzi od francuskiej rodziny de Leon, która przybyła do Szkocji pod koniec XI wieku z Normandii. Obecnym szefem klanu jest Simon Bowes-Lyon 19 hrabia Strathmore i Kinghorne.
https://scotcrest.com/clan/lyon/
Innego zdania był genealog sir Iain Moncreiffe, który uważał, że jest to rodzina celtycka, i która wywodziła się od najmłodszego syna klanu Lamont.
https://en.wikipedia.org/wiki/Clan_Lyon
Clan Lyon:
https://www.scotclans.com/scottish-clans/clan-lyon/
Historia klanu Lyon:
https://www.scotclans.com/scottish-clan ... n-history/

Może na coś przydadzą Ci się moje informacje.

Pozdrawiam – Roman.
Sroczyński_Włodzimierz - 16-11-2021 - 00:21
Temat postu:
ale to nie Szkoci na Podlasie przybyli, a nasi Celtowie Szkocję skolonizowali:)
XIII, XIV, a nawet X wiek tam to parę do parunastu stuleci później niż u nas
można zastanawiać się nad kwestiami kultury (co przetrwało), ale geny ciągłość łatwiej
"pustka osadnicza" taa:) ok, pustka, nie próżnia..zresztą też to duży "?" (patrz Gdańsk i okolice - ciągłość aDNA przez półtora tysiąca lat czy coś koło tego
i męskich i żeńskich
ROMAN_B - 16-11-2021 - 01:05
Temat postu:
Włodzimierzu, dobry wieczór.

Masz rację. Mój post ma tylko na celu wskazanie, że R1b1a2a1a1b3e można dziś znaleźć też w Szkocji.
„Ziemie okolic dzisiejszego Jarnołtowa zamieszkiwane były od dawien dawna. Z dużą pewnością możemy powiedzieć, że już w pierwszych czterech wiekach naszej ery zamieszkiwał tu lud Gotów. Niektóre źródła wskazują nawet na okres wcześniejszy osadzając ich pobyt tu na IV wiek p.n.e. Badacze migracji Gotów udokumentowali występowanie w okresie I w.n.e, w rejonie między innymi Pomorza Nadwiślańskiego, delty Wisły i Pomezanii nowej kultury archeologicznej, którą nazwano kulturą wielbarską – od cmentarzyska w Wielbarku pod Malborkiem. W literaturze przedmiotu uznaje się za pewnik, że kulturę wielbarską stworzyli Goci. Mieli oni przybyć tu pod wodzą swego króla Beriga.(…). (…). Wyniki dotychczasowych testów genetycznych Y DNA prowincji Pomezanii ( gdzie leży dzisiejsze Jarnołtowo ) to Haplogrupa R1b1b2a1b określana jako Italo-Celtycka. A to wskazuje, że Goci to nie lud germański lecz indoeuropejski o Celtyckich korzeniach, który przywędrował z nad morza Czarnego, z Azji Mniejszej, ówczesnego królestwa Bitynii ( dzisiejszy teren Turcji ). (…).”.
[ za: Zbigniew Jerzy Woś: Jarnołtowo w starożytności i średniowieczu; Jarnołtowo. Oficjalna Strona Miejscowości; Warszawa, kwiecień 2019 r. ]. Jarnołtowo oddalone jest od Gdańska około 100 km.

Ponoś Piastowie [ Janusz III ] posiadał haplogrupę R1b – przynajmniej tak wykazały badania, które koordynowała dr hab. n. med. Iwona Teul. R1b, ta haplogrupa jest charakterystyczna dla Europy północno-zachodniej i historycznie łączona z Germanami i Celtami a nie Słowianami.

Pozdrawiam – Roman.
Sroczyński_Włodzimierz - 16-11-2021 - 10:47
Temat postu:
OK
Odebrałem bardziej jako "informacji należy szukać w Szkocji czy też poprzez Szkocję" - gdy bardziej naturalnym w przypadkach linii osiedlonych tu, udokumentowanych do XV, XIV, XIII i wcześniej jest kierunek przeciwny - zasięgania informacji przez tambylców o ew. źródłach tu:) Nie jedynym możliwym:) I nie twierdzę, że celtyckie grupy z Podlasia skolonizowały Szkocję:) Jeno dzisiejsze miejsca zamieszkania próbkowiczów nie odzwierciedlają układu sprzed wieków, stąd opieranie się na pojedynczych wynikach (czy nawet częstości występowania przy szerokim badaniu) dzisiejszych mieszkańców dla prostego "tam gęściej , tam rzadziej -> przybyli tysiąc lat temu z obszarów gdzie dziś gęściej na obszar gdzie dziś mniej gęsto" nie ma sensu. A kierunek na ogół ( delikatnie mówiąc:) w jednym kierunku: kto "u nas" z zewnątrz się osiedlał. V BC czy 1500-1700 bez znaczenia - myślenie panuje jedno.
Co nie znaczy, że nie warto czasem zahaczyć krewniaka o wspólnym 10-12 przodku ze Szkocji..może coś wie ciekawego:)
nazwy grup, kultur etc też mieszają..no może nie mieszają ale pewną zaporę, trudną do przejścia z marszu w parę godzin zbudowały - wytworzyły i utrwaliły ciąg skojarzeń prowadzących bez przygotowania na ogół donikąd.
A kto tworzył kurhany, ilu wywodzących z nich ostało na miejscu, gdzie część sowich potomków rozsiała? Nie wiem:)
jamiolkowski_jerzy - 25-11-2021 - 13:30
Temat postu:
Szukanie związków ze szkockimi klanami mnie raczej nie interesuje. Jeśli już to ustalenie ich (tych "celtów") polskiej a jeszcze bardziej podlaskiej historii. A wyników haplogrupy R1b1a2a1a1b3 na Podlasiu –okazuje się - jest coraz więcej. Skontaktowałem się z Łukaszem Lubiczem Łapińskim. Poinformował mnie o: trzech celtyckich wynikach testów u Perkowskich, dwóch Kalinowskich i jednego Porowskiego a podobno są także wyniki tej haplogrupy u Remiszewskiego i Drągowskiego Szlak znaczony w/w nazwiskami dawców śliny układa się ciekawie: od okolic Łomży poprzez okolice Zambrowa i Kulesz w okolice Sokół. Ciekawość czy coś sensowniejszego niż luźne bajanie z tego się nie wykluje, zainspirowała mnie do wykonania testu Big Y, który ponoć pozwoli na lepsze (w większych konkretach) poznanie ew. pokrewieństwa. Spośród w/w są już wykonane dwa takie testy.
ROMAN_B - 25-11-2021 - 20:10
Temat postu:
Jerzy, dzień dobry.

Skoro, jak napisałeś „Szukanie związków ze szkockimi klanami mnie raczej nie interesuje. Jeśli już to ustalenie ich ( tych "celtów" ) polskiej a jeszcze bardziej podlaskiej historii. A wyników haplogrupy R1b1a2a1a1b3 na Podlasiu – okazuje się – jest coraz więcej.”.

Może poniższe informacje pozwolą Ci na wyjaśnienie przedmiotowej kwestii. Jest strona pod francuskim adresem http://wanclik.free.fr/R1-W-LETTRE-mixed-z.htm Na stronie tej znajdziesz sporo osób z Polski, które posiadają:
• I2b1 – 32 osoby, w tym Marcin Jamiolka Wardaszko ~1500 – 1580 J. – Kowale. Z I2b1c są 2 osoby a z I2b1d – 3 osoby.
I2b1 – obecnie to I2a2a ( M223 ). Istnieją dwa główne podkłady I2a2, to jest I2a2a i I2a2b , przy czym pierwszy jest dalej podzielony na cztery podkłady: I2a2a1 (M284+), I2a2a2 (L701+), I2a2a3 (Z161+), I2a2a4 (L1229+).
Więcej przeczytasz w artykule pt. Haplogroup I2 ( Y – DNA ), którego autorem jest Maciamo Hay.
https://www.eupedia.com/europe/Haplogro ... -DNA.shtml
• R1a1a – 1121 osób, w tym Wawrzyniec Jamiolkowski (1686-1743), Jamiolki. Waclaw Kalinowski, b.1892, Sekowo, Poland.
• R1b1a2 – 271 osób, w tym Franciszek Jamiolkowski 1760-1825, Jamiolki Swietliki. Jan Perkowski, 1923-2002, Poland.
• R1b1a2a1a1b3c – 15 osób.
• R1b1a2a1a1b4 – 9 osób, w tym Wojciech Swietlik *c.1490 +1528 Jamiolki Swietliki.

Sprawdziłem, na stronie:
• nie zostały wymienione osoby o nazwisku: Porowski, Remiszewski, Drągowski,
• wymienione są osoby noszące nazwisko Łapiński, takich osób jest 32. Przypisane jest im: R1a1a1g2 albo R1a1, albo R1a1a, albo R1b1a2, albo R1b1a2a1a1a.

===============================================================

Zapewne poniżesz informacje nie są w temacie. Skoro wspominasz w swoim poście o Łukaszu Lubicz Łapińskim to postanowiłem sobie w tym miejscu napisać o związkach Jamiołkowskich i Łapińskich herbu Lubicz z Łap. Janusz Lubicz Łapiński jest autorem książki pt. Łapy i ich mieszkańcy. Zaścianki Łapińskich w XV – XVIII w., która została wydana w Białymstoku w roku 2004 przez Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział w Białymstoku. Przedmiotowa publikacja poświęcona w zasadzie jest historii wsi Łapy, obecnie miasto, rycerskiemu rodowi Łapy – Łapiński i ich genealogii.
Jerzy, w swoich książkach, to jest w publikacji pt. Genealogia Jamiołkowskich Sieniutów i Jamiołki genealogia Jamiołkowskich [ wersja aktualizowana, maj 2021 ] wspominasz o związkach Jamiołkowskich z Łapińskimi.
Ł.L. Łapiński w swojej książce napisał:
1. strona 32.
Tablica 1. Protoplaści wsi Łapy Łynki.
• Maciej [ 1612 – 1674 ] x Zofia Jamiołkowska.
Ich dzieci:
• Anna x ok. 1666 Szymon Płonka.
• Zofia x ok. 1670 Grzegorz Łapiński – Półpanek [ 1666 – 1688 ].
2. strona 90.
Tablica 22. Łapińscy z przydomkiem „Kleban”.
• Kajetan * 1768 x1. NN. x2. Kunegunda Jamiołkowska.
Przejrzałem Twoje książki i nie znalazłem w nich wspomnianych powyżej osób, to jest Zofii Jamiołkowskiej żony Macieja Łapińskiego i Kunegundy Jamiołkowskiej żony Kajetana Łapińskiego. Może niezbyt dokładnie szukałem?

Link do elektronicznego wydania książki Ł.L. Łapińskiego:
http://pbc.biaman.pl/Content/23377/%C5%81apy.pdf


Pozdrawiam – Roman.

Ps.

Na stronie Prusowie Dzieje Kultura Genealogia w dziale: Projekt Genetyczny Prusów i Jaćwiegów między innymi przeczytać można:

„(…).
Wyniki. W Projekcie badania Y-DNA mieszkańców dawnych Prus i Jaćwieży wystąpiły do tej pory cztery haplogrupy:
I2a2 – około 10% wyników;
N1c1 – około 40% wyników;
R1a – około 40% wyników;
R1b – około 10% wyników.
(…).”.
http://prusowie.pl/historia_eseje_listy ... tyczny.php

Strona główna: http://prusowie.pl/


W Łomży [ Stara Łomża ] mieli swoje ziemie Prusowie, na przykład ród Łomżskich herbu Prus III, ten sam ród miał też swoje ziemie w Łopuchowie, niedaleko Jamiołk. Łomżscy kupili też wieś Strękowo [ Niebocząc ] i od tej wsi przyjęli nazwisko Strękowscy. Rody Pruskie zamieszkiwały wieś Zawady nad rzeką Śliną. Perkowscy to też prawdopodobnie ród Pruski. Pisałem Ci między innymi o tym w marcu 2020 roku.
jamiolkowski_jerzy - 25-11-2021 - 21:31
Temat postu:
Romanie
Dziękuję za podpowiedzi genetyczne, szczególnie te związane z pruskimi tropami. Z naszej korespondencji sporo skorzystałem i umieściłem w swoim opracowaniu.
Natomiast odnośnie związków z Łapińskimi. Szczerze podziwiam, jesteś zdaje się jednym z najbardziej pilnych czytelników moich opracowań. Jeśli idzie o notowanie w moich opracowaniach matrymonialnych związków Jamiołkoszczanek to przyznaję przykładam do tego mniej uwagi. I nie dlatego żebym to czynił z powodów dyskryminacyjnych ale z koniecznego wyboru. Ja nie opisuje tylko swojej rodziny ale wszystkich J. i gdybym odnotowywał wszystkie mariaże kobiet te moje opracowania -obawiam się - byłyby w czytaniu nie do strawienia. I tak są ciężkostrawne.
Ale akurat Kunegundę i Kajetana mam odnotowanych Jamiołki Genealogia Jamiołkowskich str 258 gdzie pisze o Noskach Śnietnych
Dziedziczył urodzony w 1764 roku Kazimierz (1.1.1), który w roku 1796r. ożenił się z Kunegundą Jamiołkowską, urodzoną w 1778 r. w Piotrowiętach, córką Walentego z Jamiołkowskich Piecków i Rozalii Jamiołkowskiej. Kazimierz zmarł w 1820 roku a Kunegunda wyszła za mąż za Kajetana Łapińskiego z Markowiąt.
Natomiast Zofii nie odkryłem z prozaicznego powodu . Łukasz Łapiński ten zapis odnalazł najpewniej w księgach sądowych. On w nich szukał Łapińskich metodą po nazwisku w tytule. W dokumentach z Jamiołkami w tytule takiego zapisu nie natrafiłem, jak z pewnością wielu innych.
Mariusz14 - 27-01-2022 - 21:58
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
jamiolkowski_jerzy napisał:
Panie Mariuszu nie bardzo rozumiem Pańskiego wpisu. Ja przecież (zdaje się wyraźnie) napisałem, że jedynym celem zainteresowania się testami genetycznymi Jamiołkowskich była chęć wykorzystania ich do dopełnienia wiedzy genealogicznej a więc związków w rozpoznanym, udokumentowanym (!!) okresie historycznym kilkuset lat. A konkretnie udowodnienia tego co rysuje się z dokumentów historycznych, że Jamiołkowscy mimo jednego nazwiska są różnego pochodzenia. Paradoksalne ale wbrew większości która szuka swoich przodków ja ich nie musiałem szukać (bo wiedzę o nich miałem z dokumentów) ale szukałem tego co ich dzieli czyli że nie byli tego samego rodu.
I tak jak nie interesują mnie mitologie herbowe czy o sarmackim pochodzeniu tak również naukowe badania z których nic konkretnego poza ciekawostkowymi hipotezami dla tak rozumianej genealogii nie wynika. Co da mi ustalenie ile we mnie Szkota, Walijczyka Francuza czy Żyda, kompletnie mnie nie interesuje w jakich pieczarach mieszkali przodkowie. przed tysiącami lat, jak przebiegał ich szlak w wędrówce ludów. Wystarczy że kiedyś musieli przewędrować przez tereny obecnej Polski i jakiś mój przodek ostał a ja przez to jestem Polakiem. Przy takim moim podejściu do genealogii wydawanie pieniędzy na test BIG FT uważam za bezcelowe.
Jerzy Jamiołkowski


"Przy takim moim podejściu do genealogii wydawanie pieniędzy na test BIG FT uważam za bezcelowe. " - uważam że ma pan rację. Uważam iż powinien pan poszerzyć swoją wiedzę o genealogii genetycznej. Ja znalazłem dobrego nauczyciela. Reszty się douczyłem i uczę nadal ale już wiem czego szukać i jak.

"Co ciekawe taka samą haplogrupę posiada również Kalinowski z Kalinowa Sulk, potomek wzmiankowanego w 1493 roku Wojciecha . Jednak tu ilość mutacji jest większa i może dowodzić jedynie odleglejszego, przed osiedleniem na Podlasiu, pokrewieństwa."

Wykonanie testu BiG Y ma na celu ustalenie dokładnej haplogrupy gałązki na której jesteśmy. Żadne testy pośrednie nam tego nie zagwarantują. I tak dla ustalenia gdzie aktualnie jesteśmy w badaniach służy program SNP Traceker. Y Full poszerzy - uszczegółowi haplogrupę. W moim przypadku z domniemanego podlaskiego drobnego szlachcica wyrósł Celt, który jest teraz uczestnikiem programów Y DNA FT: O'Brien Surname Project,Wallace - WALLIS,Scottish Y-DNA Project,England GB Groups EIJ. Aktualna moja halogropupa FT DNA to: R-BY 73561 i Y Full 7433. Obecnie SNP na podstawie kopalnego Y DNA klasyfikuje ostatni mój wynik w Cedyni miej więcej na poziomie X wieku. Z książki Pana Jamiołkowskiego wiem, że jedna próbka / co potwierdził ŁLŁ/ ma identyczny wynik a pochodzi z Kalinowa Sulek. Tego mogłem się spodziewać kalkulując moje informacje. Test Y DNA to potwierdził. Niestety przez RODO nie mogę poznać obecnego adresu osoby przetestowanej. Nie wiem gdzie test był przeprowadzony i na jakim poziomie.

Podstawowym zadaniem badania genealogicznego / szczególnie BIG Y DNA/ jest porównywanie próbek na tym samym poziomie szczegółowości, i w przypadku zgodności odniesienie sukcesu na tym polu. W przypadku programu Masovian Nobility: https://www.familytreedna.com/public/Ma ... e=yresults jeśli badane próbki są badane testami mniej dokładnym nic nie odczytamy.

Do pełnego sukcesu potrzebuję trzeciej próbki z genealogią / udokumentowaną i potwierdzoną bezsprzecznie.

jamiolkowski_jerzy napisał:
Szukanie związków ze szkockimi klanami mnie raczej nie interesuje. Jeśli już to ustalenie ich (tych "celtów") polskiej a jeszcze bardziej podlaskiej historii. A wyników haplogrupy R1b1a2a1a1b3 na Podlasiu –okazuje się - jest coraz więcej. Skontaktowałem się z Łukaszem Lubiczem Łapińskim. Poinformował mnie o: trzech celtyckich wynikach testów u Perkowskich, dwóch Kalinowskich i jednego Porowskiego a podobno są także wyniki tej haplogrupy u Remiszewskiego i Drągowskiego Szlak znaczony w/w nazwiskami dawców śliny układa się ciekawie: od okolic Łomży poprzez okolice Zambrowa i Kulesz w okolice Sokół. Ciekawość czy coś sensowniejszego niż luźne bajanie z tego się nie wykluje, zainspirowała mnie do wykonania testu Big Y, który ponoć pozwoli na lepsze (w większych konkretach) poznanie ew. pokrewieństwa. Spośród w/w są już wykonane dwa takie testy.


Panie Jamiołkowski dziwi mnie że pan wykupując wynik w FT DNA nie posługuje się hasłem i loginem do programu :https://www.familytreedna.com/sign-in.

Zmieniając nieco watek wspomnę też o genealogii Kalinowskich i Porowskich na stronie https://sdm.upjp2.edu.pl/dziela/epitafi ... inowskiego .


Kalinowski Mariusz
jamiolkowski_jerzy - 28-01-2022 - 07:15
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Zrobiłem ten BIG Y aczkolwiek nie spodziewam się żadnych interesujących dla mojego pojmowania genealogii wniosków. Ale może ślad jakiś związków z Porowskimi i Kalinowskimi się znajdzie? Czekam na wyniki.
A że nie posługuje się hasłem i loginem. Test wykonałem dawno temu i zdążyłem już zapomnieć hasła i loginy. Generalnie fascynacja mi przeszła, więcej znaleźć niż znalazłem w księgach raczej się nie spodziewam.
Mariusz14 - 28-01-2022 - 10:56
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
[quote="jamiolkowski_jerzy"]Zrobiłem ten BIG Y aczkolwiek nie spodziewam się żadnych interesujących dla mojego pojmowania genealogii wniosków. Ale może ślad jakiś związków z Porowskimi i Kalinowskimi się znajdzie? Czekam na wyniki.
A że nie posługuje się hasłem i loginem. Test wykonałem dawno temu i zdążyłem już zapomnieć hasła i loginy. Generalnie fascynacja mi przeszła, więcej znaleźć niż znalazłem w księgach raczej się nie spodziewam.[/quot

Wszyscy kiedyś dobijamy do ściany w badaniach papierowych, które z resztą często pchają nas na manowce. Od tego jest Y DNA aby nas ukierunkować. Ja mam zgodność z Kalinowskimi z Sulek. Przynajmniej takie mam zapewnienie bo wyniku tej próbki nie widziałem. Jeśli okaże się iż moja haplogrupa zgodna jest z Kalinowskimi z herbem /na przykład/ Kalinowa to też będzie to sygnał a może już jest dla tych którzy kpili z takiego rozwiązania. Jeśli dr Emil Kalinowski autor książki o Kalinowskich jest herbu Ślepowron / jak napisał/ to ja i próbka z Kalinowa Sulek jest herbu innego. Na tym to badanie polega. Zaklinanie rzeczywistości tu na nic.

Mariusz
Mamaj_Jan - 28-01-2022 - 23:14
Temat postu:
A czy coś wiadomo o Kalinowskich ze wsi Kalinówka, Sasiny, Tworki w parafii Wyszki na Podlasiu? O ich Y- DNA czy herbie? Mieli koligacje ze Zdrojkowskimi z parafii Topczewo o haplogrupie R1b1a2 (M269 +) już od XVI w.
Mariusz14 - 29-01-2022 - 00:03
Temat postu:
Mamaj_Jan napisał:
A czy coś wiadomo o Kalinowskich ze wsi Kalinówka, Sasiny, Tworki w parafii Wyszki na Podlasiu? O ich Y- DNA czy herbie? Mieli koligacje ze Zdrojkowskimi z parafii Topczewo o haplogrupie R1b1a2 (M269 +) już od XVI w.


Pierwsze podstawowe pytanie : Czy ktokolwiek zrobił wywód Kalinowskich z Kalinówki do współczesności. Metrykalia w parafii są. W programie FT Y DNA ich brak.

Wszystkie badane próbki muszą być przebadane do BIG inaczej nic się nie dowiemy porównując je.

Mariusz


Mariusz
jamiolkowski_jerzy - 29-01-2022 - 10:28
Temat postu:
Panie Mariuszu
Proszę wybaczyć ale przekonanie o tym, że przynależność herbowa wynika ( ma związek) z haplogrupą uważam za błędny wyraz myślenia życzeniowego. Nie potwierdzenie dokumentem (u jakiegoś udokumentowanego przodka, z którego to dokumentu herb wynika) będzie tylko przypuszczeniem. Obawiam się, że BIG tu nie pomoże.
Herby podlaskiej szlachty to swoiste pole minowe na którym łatwo wylecieć w powietrze. W olbrzymim stopniu pochodzą z orzeczeń Heroldii. Przykładowo w taki sposób podlaskim Jamiołkowskim przypisano owa nieszczęsna Doliwę wielkopolskich Jemiołkowskich. I równie istotne- mieszkańcy szlacheckich okolic mimo tego samego nazwiska nie są genetycznie jednorodni !! . Kilkanaście przeprowadzonych testów DNA u Jamiołkowskich pokazuje że mają cztery haplogrupy. Podejrzewam, że u krza kufli(zagrobiczów), którym brakuje testu wyszłaby piąta. Wiele przesłanek wskazuje że (u olbrzymiej większości krzów Jamiołkowskich) występująca bałtyjska haplogrupa R1a1a1b1a2a wskazuje na herb Godziemba. Do tego ustalenia nie trzeba było wykonywać BIG. Jeszcze bardziej ten herb zaświadcza nazwa wsi Godzieby. Ale to tylko mocna przesłanka a nie dowód herbowy.
Nie mam kompetencji aby wypowiadać się o herbie Kalinowskich. Tych hipotetycznych jest kilka. Wedle ustaleń Emila Kalinowskiego z dokumentów historycznych Kalinowscy zamieszkujący parafię Kulesze mają herb Ślepowron. Przywołuje dokument z 1583 z sądu w Surażu gdzie dwaj Kalinowscy mieszkańcy Solk określni są herbem Bujno Ślepowron Pan z tego co wiem zamieszkuje ziemię zambrowską i -jak rozumiem - uważa, że (wszyscy?) Kalinowscy są herb Kalinowa. Na jakiej podstawie?
U mieszkańców Kalinowa Solk przeprowadzono dwa testy DNA, dały diametralnie różne wyniki. Ciekawe jaki byłby rezultat większej ilości testów. Pozwoliłoby to przynajmniej określić która haplo jest dominująca. Gdyby okazało się, że r1b to to realna stałaby się teoria zasiedlenia Kulesz przez Kalinowskich przybyłych z ziemi Łomżyńskiej. Z tamtych okolic zdaje się Pan pochodzi?. Akurat do tego celu bardziej efektywnym bo o wiele tańszym byłby test Y37. Natomiast BIG byłby przydatny do określenia ewentualnych związków z mieszkańcem Solk którego wynik to r1b. Z tego co wiem jest to przedstawiciel krza zwanego Lechami . Bezpośrednia wizyta najpewniej pozwoliłaby pokonać barierę RODO.
Pozdrowienia
Jerzy Jamiołkowski
Mariusz14 - 29-01-2022 - 13:06
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Panie Mariuszu
Proszę wybaczyć ale przekonanie o tym, że przynależność herbowa wynika ( ma związek) z haplogrupą uważam za błędny wyraz myślenia życzeniowego. Nie potwierdzenie dokumentem (u jakiegoś udokumentowanego przodka, z którego to dokumentu herb wynika) będzie tylko przypuszczeniem. Obawiam się, że BIG tu nie pomoże.
Herby podlaskiej szlachty to swoiste pole minowe na którym łatwo wylecieć w powietrze. W olbrzymim stopniu pochodzą z orzeczeń Heroldii. Przykładowo w taki sposób podlaskim Jamiołkowskim przypisano owa nieszczęsna Doliwę wielkopolskich Jemiołkowskich. I równie istotne- mieszkańcy szlacheckich okolic mimo tego samego nazwiska nie są genetycznie jednorodni !! . Kilkanaście przeprowadzonych testów DNA u Jamiołkowskich pokazuje że mają cztery haplogrupy. Podejrzewam, że u krza kufli(zagrobiczów), którym brakuje testu wyszłaby piąta. Wiele przesłanek wskazuje że (u olbrzymiej większości krzów Jamiołkowskich) występująca bałtyjska haplogrupa R1a1a1b1a2a wskazuje na herb Godziemba. Do tego ustalenia nie trzeba było wykonywać BIG. Jeszcze bardziej ten herb zaświadcza nazwa wsi Godzieby. Ale to tylko mocna przesłanka a nie dowód herbowy.
Nie mam kompetencji aby wypowiadać się o herbie Kalinowskich. Tych hipotetycznych jest kilka. Wedle ustaleń Emila Kalinowskiego z dokumentów historycznych Kalinowscy zamieszkujący parafię Kulesze mają herb Ślepowron. Przywołuje dokument z 1583 z sądu w Surażu gdzie dwaj Kalinowscy mieszkańcy Solk określni są herbem Bujno Ślepowron Pan z tego co wiem zamieszkuje ziemię zambrowską i -jak rozumiem - uważa, że (wszyscy?) Kalinowscy są herb Kalinowa. Na jakiej podstawie?
U mieszkańców Kalinowa Solk przeprowadzono dwa testy DNA, dały diametralnie różne wyniki. Ciekawe jaki byłby rezultat większej ilości testów. Pozwoliłoby to przynajmniej określić która haplo jest dominująca. Gdyby okazało się, że r1b to to realna stałaby się teoria zasiedlenia Kulesz przez Kalinowskich przybyłych z ziemi Łomżyńskiej. Z tamtych okolic zdaje się Pan pochodzi?. Akurat do tego celu bardziej efektywnym bo o wiele tańszym byłby test Y37. Natomiast BIG byłby przydatny do określenia ewentualnych związków z mieszkańcem Solk którego wynik to r1b. Z tego co wiem jest to przedstawiciel krza zwanego Lechami . Bezpośrednia wizyta najpewniej pozwoliłaby pokonać barierę RODO.
Pozdrowienia
Jerzy Jamiołkowski



Wręcz przeciwnie, powiedziałbym, że przynależność herbowa nie ma nic wspólnego z haplogrupą. Trudność w zrozumieniu zagadnienia i ułożenia odległej genealogii rodu i weryfikacji jej przy pomocy halogrupy umożliwia właśnie badanie BiG. Dlaczego tak właśnie jest że tylko BiG?

Dobrze pan napisał, że dwaj jacyś Kalinowscy określani byli jako Bujno Ślepowron. Na tej podstawie nic nie wiemy. Czy owi Kalinowscy herb Bujno Ślepowron odziedziczyli, czy dostali w nadaniu.

Moja część Kalinowskich zamieszkiwała Ziemię Wiską / Karwowo Brychy/. Z dokumentu dotyczącego sporu miedzy proboszczem Przytuł a okoliczną szlachtą o dziesięciny wiem, że w tym miejscu posiadali około 200 ha . Z moich badań wynika, iż mój 3 pradziad Wawrzyniec Kalinowski urodził się w parafii Rutki Kossaki w miejscowości Kalinówka - a to jest ziemia łomżyńska. Był synem Pawła Kalinowskiego i Beaty Szymanowskiej. Idąc tym śladem zajrzałem do herbarza Bonieckiego. Tam na stronie 158 napisał:” Kazimierz, syn Pawła a brat Jana sprzedał 1757 sprzedał Drozdowskiemu, część na kalinowskie Sulkach.(DW80 f.115). Antoni, syn Pawła i Beaty Szymanowskiej, sprzedał 1784 r. część Kalinówki. Syn jego Stanisław ur. 1775 w parafii Białostockiej, legitymował się ze szlachectwa w Galicji zachodniej 1804.”.
Aby sprawdzić poprawność wnioskowania musiałem zweryfikować czy aby na pewno ów Wawrzyniec Kalinowski był synem Pawła Kalinowskiego i Beaty Szymanowskiej. Mogła zachodzić przecież zbieżność imion i nazwisk. Wykonałem badanie Y DNA FT i to na poziomie 700 markerów aby wszystkim niedowiarkom / i sobie/ wykazać czy aby się nie pomyliłem. Po miesiącu oczekiwania dostałem wstępne wyniki. No i co : bingo. Czytając Pańskie opracowanie dotyczące Jamiołkowskich wspomniał pan o haplogrupie R1b dla Kalinowa Sulek. Tak na marginesie rozważań skąd przybyli Kalinowscy to informuję , iż w moim posiadaniu jest Akt nadania Kalinowa przez Aleksandra Jagiellończyka dla Andrzeja Sulek i Marcina.
Na podstawie testu 37 makrekowego dowie się pan tyle ile jest to uwidocznione w zestawieniu ŁLŁ w programie szlachty mazowieckiej FT Y DNA czyli nic.
Co do wizyt w Kalinowie Sulkach - obecnie jest to niewykonalne a nawet jeśli by było możliwe to i tak najbardziej interesująca jest haplogrupa przetestowanych.

Z wywodu genealogicznego z książki Emila Kalinowskiego również wnoszę iż mogę pochodzić od Lechów. Nawet jeśli było by to prawdą to pochodzenie rodu / jego herb/ jest nadal zagadką.
Potrzebne są testy Kalinowitów z linii po Krzysztofie oraz ujawnienie testów Konstantego Kalinowskiego już wykonane.

Z ksiązki:Szlachta guberni augustowskiej, lubelskiej i radomskiej wylegitymowana w Królestwie Polskim w latach 1836–1861 - dowiadujemy się, iż:

SOKOŁOWSKI h. Trzaska
Józef i Mateusz (s-owie Jana i Elżbiety Tafiłowskiej) leg. 1847. Zapisani do Ks. Szl. Gub.Aug. p. 267–268. AGAD, OZWDRzS, syg. 7 s. 124; APB, AGDS, syg. 30 p. 267–268

Od Pawła, którego ojciec Jan po Tomaszu, dz. d. Góra, nabył w r. 1618 od Marcina Kalinowskiego d. Sokoły, Ruś, Jaźwiny [pisano też Jadźwiny] (woj. aug.) – pochodzący:
I. Stanisław (s. Jakuba i Barbary Kałuszowskiej), prawnuk Pawła (jw.) leg. 1840. Zapisany do Ks. Szl. Gub. Aug. p. 111.

Kim mógł być ten zamożny Kalinowski w ziemi bielskiej - czy to może sam hetman Marcin Kalinowski ? I po co sprzedał tu ziemię. Pewnie musiał zapłacić żołnierzom za żołd z prywatnej kasy - często tak było.

Mariusz
jamiolkowski_jerzy - 29-01-2022 - 14:25
Temat postu:
Jest kluczowy problem. Z tego co Pan napisał opiera się Pan na związku genetycznym żyjącego w XVIII wieku 3x pradziada Wawrzyńcu z zapisem herbarza Bonieckiego dotyczącym żyjących w Rutkach Kossakach (ale tez tylko w XVIII wieku) Pawła i Beaty. Istnienie Pawła i Beaty jest faktem dokumentują to księgi metrykalne (patrz geneteka). Tak samo urodzonego w 1755 Wawrzyńca. Dalej już niestety brak dokumentów albo Pan ich nie podaje. Jest tylko powołanie się na herbarzowe zapiski i tu jest ten kluczowy problem. Czy jest Pan w stanie udowodnić , ze przywoływani przez Bonieckiego tak Kazimierz jak i Antoni są synami Pańskiego Pawła a braćmi Wawrzyńca?. Księgi Rutek K są bardzo kompletna a ich akurat czemuś nie widać ?!. Niestety ale z praktyki wiem, że herbarze były pisane na skróty i zawierają błędy i uproszczenia . Uzasadnione jest podejrzenie że tak Kazimierz jak i Antoni byli synami jakiegoś innego Pawła żyjącego w parafii Kulesze, którego identyfikacja wydaje się niemożliwa z uwagi na brak XVIII wiecznych ksiąg metrykalnych Kulesz. Co prawie pewne ten kuleski Paweł nie mieszkał w Kuleszach Solkach bo akurat Kalinowscy z Solk chrzcili swoje dzieci głównie w Sokołach.
W takiej sytuacji w brew Pana opinii zapis z XVI wieku że dwaj jacyś Kalinowscy określani jako Bujno Ślepowron znaczy więcej niż przywołanie herbarza. Znaczy wiele niezależnie od tego czy ziemię odziedziczyli, czy dostali w nadaniu.
Ps. Wpisu o Sokołowskich herbu Trzaska kompletnie nie rozumiem. Jaki związek miałyby mieć Pański wywód który dokumentalnie kończy się w XVIII wieku z żyjącym w początkach XVII wieku Pawłem?
Mariusz14 - 29-01-2022 - 14:46
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Jest kluczowy problem. Z tego co Pan napisał opiera się Pan na związku genetycznym żyjącego w XVIII wieku 3x pradziada Wawrzyńcu z zapisem herbarza Bonieckiego dotyczącym żyjących w Rutkach Kossakach (ale tez tylko w XVIII wieku) Pawła i Beaty. Istnienie Pawła i Beaty jest faktem dokumentują to księgi metrykalne (patrz geneteka). Tak samo urodzonego w 1755 Wawrzyńca. Dalej już niestety brak dokumentów albo Pan ich nie podaje. Jest tylko powołanie się na herbarzowe zapiski i tu jest ten kluczowy problem. Czy jest Pan w stanie udowodnić , ze przywoływani przez Bonieckiego tak Kazimierz jak i Antoni są synami Pańskiego Pawła a braćmi Wawrzyńca?. Księgi Rutek K są bardzo kompletna a ich akurat czemuś nie widać ?!. Niestety ale z praktyki wiem, że herbarze były pisane na skróty i zawierają błędy i uproszczenia . Uzasadnione jest podejrzenie że tak Kazimierz jak i Antoni byli synami jakiegoś innego Pawła żyjącego w parafii Kulesze, którego identyfikacja wydaje się niemożliwa z uwagi na brak XVIII wiecznych ksiąg metrykalnych Kulesz. Co prawie pewne ten kuleski Paweł nie mieszkał w Kuleszach Solkach bo akurat Kalinowscy z Solk chrzcili swoje dzieci głównie w Sokołach.
W takiej sytuacji w brew Pana opinii zapis z XVI wieku że dwaj jacyś Kalinowscy określani jako Bujno Ślepowron znaczy więcej niż przywołanie herbarza. Znaczy wiele niezależnie od tego czy ziemię odziedziczyli, czy dostali w nadaniu.
Ps. Wpisu o Sokołowskich herbu Trzaska kompletnie nie rozumiem. Jaki związek miałyby mieć Pański wywód który dokumentalnie kończy się w XVIII wieku z żyjącym w początkach XVII wieku Pawłem?


Tak mam wszystkie akty urodzenia dzieci z Kalinówki: Pawła i Beaty. Co więcej potwierdzone przez Kurię Łomżyńska a sam akt Zgonu Wawrzyńca Kalinowskiego własnoręcznie uzupełniony przez proboszcza Przytuł o brakujące informację. Taka sama procedura obowiązuje obecnie w stosunku do Aktów USC.

Zakup ziemi przez Sokołowskiego od Kalinowskiego Marcina informuje nas iż był taki jegomość - szlachcic, który sprzedał trzy wsie. Chyba dość zamożny jak na drobnego szlachcica.

Akta metrykalne wspominają też niejakiego wielmożnego Grzegorza Kalinowskiego wraz z żoną Katarzyną mają synów: Michała i Walentego.
O tej samej linii Kalinowskich wspomina w swych dokumentach Kaczanowski.

Posiadam również znaczną ilość kompletnych dziesięcin kościelnych z Kulesz Kościelnych, które jasno określają zamożność drobnej szlachty.

W moje ręce wpadł też kompletny spis właścicieli ziemskich z 1819/1820. Informuje dokładnie o ilości gruntów - poszczególnych / bonitacji/.

Tylko mała część dokumentacji znalezionej przeze mnie przez genealogów lokalnych została "odkryta". Pozostałe trafiły w pierwotne miejsce.

I dlatego, że ma pan tyle wątpliwości związanych z genealogią papierową trzeba robić badania Y BIG DNA - one odbierają wszelkie argumenty. Jeśli wynik jest zgodny kończy się dyskusja.


Genealogia genetyczna jest bezwzględna.

Mariusz
jamiolkowski_jerzy - 29-01-2022 - 15:27
Temat postu:
Nie odpowiedział Pan na podstawowe pytanie, Czy ma Pan udowodnionych metrykalnie Kazimierza i Antoniego synów Pawła i Beaty? Bez tego wszelkie przywołania źródeł będą tylko luźnymi hipotezami. A ten Marcin to najpewniej brat najsławniejszego z Kalinowskich Ślepowronów, rotmistrza królewskiego, lisowczyka Idziego. Dobrze przez Emila Kalinowskiego udokumentowanego. Zaś trzy wsie sprzedane przez owego Marcina to typowa przesada ówczesnych ksiąg sądowych. Chodziło o części (zagony) w trzech wsiach.
Najbardziej intryguje mnie ostatnie zdanie. Tylko mała część dokumentacji znalezionej przeze mnie przez genealogów lokalnych została "odkryta". Pozostałe trafiły w pierwotne miejsce. Przynajmniej z tego co Pan pisze bodaj wszystko jest mi znane (spisy dziesięciny tez ) a nie czuje się znawcą rodu Kalinowskich.
Do BIG proszę mnie już nie namawiać, przecież test zrobiłem ale podtrzymuje niewiele z tego dla genealogii i historii się spodziewam.
Mariusz14 - 29-01-2022 - 16:01
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Nie odpowiedział Pan na podstawowe pytanie, Czy ma Pan udowodnionych metrykalnie Kazimierza i Antoniego synów Pawła i Beaty? Bez tego wszelkie przywołania źródeł będą tylko luźnymi hipotezami. A ten Marcin to najpewniej brat najsławniejszego z Kalinowskich Ślepowronów, rotmistrza królewskiego, lisowczyka Idziego. Dobrze przez Emila Kalinowskiego udokumentowanego. Zaś trzy wsie sprzedane przez owego Marcina to typowa przesada ówczesnych ksiąg sądowych. Chodziło o części (zagony) w trzech wsiach.
Najbardziej intryguje mnie ostatnie zdanie. Tylko mała część dokumentacji znalezionej przeze mnie przez genealogów lokalnych została "odkryta". Pozostałe trafiły w pierwotne miejsce. Przynajmniej z tego co Pan pisze bodaj wszystko jest mi znane (spisy dziesięciny tez ) a nie czuje się znawcą rodu Kalinowskich.
Do BIG proszę mnie już nie namawiać, przecież test zrobiłem ale podtrzymuje niewiele z tego dla genealogii i historii się spodziewam.


Umie Pan czytać ze zrozumieniem? To niech odpowie mi pan na pytanie :
Co ma wspólnego zdanie:

1. " Kazimierz, syn Pawła a brat Jana, sprzedał 1757 r.Drozdowskiemu część swoją na Kalinowie Sulkach (DW80f.115)

do zdania:

2. "Antoni syn Pawła i Beaty Szymanowskich, sprzedał 1784 r. część Kalinówki. Syn jego Stanisław 1775 w parafii Białostockiej, legitymował się ze szlachectwa w Galicji zachodniej 1804 roku".

Jeśli chodzi o Marcina Kalinowskiego to ma pan dziwną manierę na niewiedzę określania czegoś "na zapewne" - jako pewnik. Ja tymczasem wykaże to przy pomocy Y DNA. Na którym jak pan obecnie twierdzi się nie zna. Z jednej strony to wygodnie ale z drugiej głupio zakładać wątek i wątpić w twarde dowody laboratoryjne.

Jeśli chodzi o te dziesięciny nie wiem co pan czytał i nie wiem jakie inne dokumenty z tych które przyniosłem na plebanie trafiły w pana ręce.

Mariusz
jamiolkowski_jerzy - 29-01-2022 - 17:06
Temat postu:
Czytać umiem. Moim zdaniem oba zdania (poza imieniem Paweł)nic nie łączy a co pewne nie dostarczają one dowodu na pokrewieństwo. I na tym proponuje skończyć zbędne polemiki. Ten wątek dotyczy Jamiołkowskich. Pan nań zagościł z przesłaniem o doskonałości BIG dla genealogii. Ja w to nie wierzę , mam do tego prawo?.
Pozostańmy zatem przy swoich opiniach. Aha na Y Dna kompletnie się nie znam, dla mnie to tylko instrument którego budowa(struktura) mnie nie interesuje. Natomiast interesują mnie generalne wnioski dla genealogii Jamiołkowskich a te konsultowałem z Panem Łukaszem Ł Łapińskim którego autorytetu jak sądzę Pan nie podważa?
Mariusz14 - 29-01-2022 - 17:28
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Czytać umiem. Moim zdaniem oba zdania (poza imieniem Paweł)nic nie łączy a co pewne nie dostarczają one dowodu na pokrewieństwo. I na tym proponuje skończyć zbędne polemiki. Ten wątek dotyczy Jamiołkowskich. Pan nań zagościł z przesłaniem o doskonałości BIG dla genealogii. Ja w to nie wierzę , mam do tego prawo?.
Pozostańmy zatem przy swoich opiniach. Aha na Y Dna kompletnie się nie znam, dla mnie to tylko instrument którego budowa(struktura) mnie nie interesuje. Natomiast interesują mnie generalne wnioski dla genealogii Jamiołkowskich a te konsultowałem z Panem Łukaszem Ł Łapińskim którego autorytetu jak sądzę Pan nie podważa?



Pod względem rozbioru logicznego zdania pierwszego z drugim się z panem zgadzam. Łączy je tylko haplogupa. Ponieważ moje Y DNA zgodne jest z haplogrupą Kalinowskich z Sulek. Jak są spokrewnieni Paweł z Kazimierzem tego nie wiadomo. Ale są spokrewnieni.

Autorytetu ŁLŁ nie podważam. Ten autorytet dawno poległ śmiercią sprawiedliwych.

Po to każdy robi Y DNA aby uzyskać zgodność halogrup. Nie jest pan pierwszy i nie ostatni, który może jej nigdy nie znaleźć. Taki jest ostateczny wniosek.

Ale z ciekawością odczytam pański wynik z programie FT Y DNA. Ciekawe co wyjdzie. Problemy zawsze tkwią w szczegółach.

Mariusz
Mariusz14 - 29-03-2022 - 14:37
Temat postu:
Mamaj_Jan napisał:
A czy coś wiadomo o Kalinowskich ze wsi Kalinówka, Sasiny, Tworki w parafii Wyszki na Podlasiu? O ich Y- DNA czy herbie? Mieli koligacje ze Zdrojkowskimi z parafii Topczewo o haplogrupie R1b1a2 (M269 +) już od XVI w.


Wiadomo o tyle, że kiedyś została wydana powieść na podstawie wspomnień rodzinnych w 70 T. Dworek pod malwami. "https://lubimyczytac.pl/cykl/3119/dworek-pod-malwami . Ci Kalinowscy określali się herbem Prawdzic o ile dobrze pamiętam.

Mariusz
Calinovius - 07-04-2022 - 01:09
Temat postu:
Mariusz14 napisał:
Wręcz przeciwnie, powiedziałbym, że przynależność herbowa nie ma nic wspólnego z haplogrupą. Trudność w zrozumieniu zagadnienia i ułożenia odległej genealogii rodu i weryfikacji jej przy pomocy halogrupy umożliwia właśnie badanie BiG. Dlaczego tak właśnie jest że tylko BiG?

Dobrze pan napisał, że dwaj jacyś Kalinowscy określani byli jako Bujno Ślepowron. Na tej podstawie nic nie wiemy. Czy owi Kalinowscy herb Bujno Ślepowron odziedziczyli, czy dostali w nadaniu.

Moja część Kalinowskich zamieszkiwała Ziemię Wiską / Karwowo Brychy/. Z dokumentu dotyczącego sporu miedzy proboszczem Przytuł a okoliczną szlachtą o dziesięciny wiem, że w tym miejscu posiadali około 200 ha . Z moich badań wynika, iż mój 3 pradziad Wawrzyniec Kalinowski urodził się w parafii Rutki Kossaki w miejscowości Kalinówka - a to jest ziemia łomżyńska. Był synem Pawła Kalinowskiego i Beaty Szymanowskiej. Idąc tym śladem zajrzałem do herbarza Bonieckiego. Tam na stronie 158 napisał:” Kazimierz, syn Pawła a brat Jana sprzedał 1757 sprzedał Drozdowskiemu, część na kalinowskie Sulkach.(DW80 f.115). Antoni, syn Pawła i Beaty Szymanowskiej, sprzedał 1784 r. część Kalinówki. Syn jego Stanisław ur. 1775 w parafii Białostockiej, legitymował się ze szlachectwa w Galicji zachodniej 1804.”.
Aby sprawdzić poprawność wnioskowania musiałem zweryfikować czy aby na pewno ów Wawrzyniec Kalinowski był synem Pawła Kalinowskiego i Beaty Szymanowskiej. Mogła zachodzić przecież zbieżność imion i nazwisk. Wykonałem badanie Y DNA FT i to na poziomie 700 markerów aby wszystkim niedowiarkom / i sobie/ wykazać czy aby się nie pomyliłem. Po miesiącu oczekiwania dostałem wstępne wyniki. No i co : bingo. Czytając Pańskie opracowanie dotyczące Jamiołkowskich wspomniał pan o haplogrupie R1b dla Kalinowa Sulek. Tak na marginesie rozważań skąd przybyli Kalinowscy to informuję , iż w moim posiadaniu jest Akt nadania Kalinowa przez Aleksandra Jagiellończyka dla Andrzeja Sulek i Marcina.
[...]

Z wywodu genealogicznego z książki Emila Kalinowskiego również wnoszę iż mogę pochodzić od Lechów. Nawet jeśli było by to prawdą to pochodzenie rodu / jego herb/ jest nadal zagadką.
Potrzebne są testy Kalinowitów z linii po Krzysztofie oraz ujawnienie testów Konstantego Kalinowskiego już wykonane.

[...]

Od Pawła, którego ojciec Jan po Tomaszu, dz. d. Góra, nabył w r. 1618 od Marcina Kalinowskiego d. Sokoły, Ruś, Jaźwiny [pisano też Jadźwiny] (woj. aug.) – pochodzący:
I. Stanisław (s. Jakuba i Barbary Kałuszowskiej), prawnuk Pawła (jw.) leg. 1840. Zapisany do Ks. Szl. Gub. Aug. p. 111.

Kim mógł być ten zamożny Kalinowski w ziemi bielskiej - czy to może sam hetman Marcin Kalinowski ? I po co sprzedał tu ziemię. Pewnie musiał zapłacić żołnierzom za żołd z prywatnej kasy - często tak było.

Mariusz



Proszę wszystkich o wybaczenie, że piszę w wątku o Jamiołkowskich, ale te nowe jakieś fantasmagorie o nadaniu Kalinowa przez Aleksandra Jagiellończyka mnie wywołały do tablicy. Mariuszu K., rzecz banalnie prosta - jeśli masz dokument, to pokaż, jeśli nie masz - nie rób z siebie pajaca.

Kalinowo zostało rozgraniczone jeszcze za Kazimierza Jagiellończyka, wnioskując na podstawie skąpych wiadomości źródłowych o wzmiankowanych przy tym akcie granicznym urzędnikach - około 1460 r. Aleksander panował w latach 1492-1506. Marcin z Kalinowa świadczył przy oficjalnym założeniu parafii w Kuleszach w roku 1493. Był tam też Wojciech, praprzodek Lechów, o których zaraz.

Spisy dziesięciny w Kuleszach, niech każdy to wie, dostałeś tylko dlatego, że ówczesny proboszcz nie grzeszył inteligencją i przyzwoitością oraz ponieważ podałeś się za jakiegoś urzędnika z kurii łomżyńskiej, na co znalazłby się paragraf. Już nie wspomnę o kserowaniu XVIII-wiecznych dokumentów na jakimś pierwszym lepszym powielaczu w urzędzie gminy. Przecież to woła o pomstę do nieba!

To zaiste paradne, że po tym wszystkim wciąż roi się w tej głowie, że przyszły hetman z Podola miał tu na Podlasiu jakieś wioski i takie tam. Jezu Najsłodszy, przecież to się samo komentuje!

W 1618 r. jakiś Marcin Kalinowski (żyło wówczas co najmniej kilku) mógł mieć ZAGONY albo ew. MORGI w dobrach Sokoły-Ruś i Sokoły-Jaźwiny. Były to i są nadal wsie drobnej szlachty., podzielone w czasach staropolskich w szachownicę. Rojenie coś o hetmanie to objaw poważnego defektu w rozumowaniu.

Natomiast zgodność twojego testu DNA z tym, który został przeprowadzony u potomka Lechów-Kalinowskich z mojej inicjatywy to ciekawostka. Tu bardzo smutna wiadomość - jeśli jest zgodność genetyczna z Lechami, to herb Buyno-Ślepowron jak nic! Drobna szlachta, a nie magnateria. Jak z tym żyć?? W 1583 r. przyznał się do tego herbu Serafin syn Grzegorza, rodzony brat Michała (zm. 1571), pradziada protoplasty Lechów - Aleksandra vel Aleksego. Na przestrzeni XVI i XVII w. mógł się jakiś syn tej dość rozrodzonej gałęzi zapałętać do Rutek-Nor w ziemi wiskiej czy nawet do parafii Rutki-Kossaki (aczkolwiek gdyby jeszcze się znalazł w Kalinówce, to już zakrawa na zbytek szczęścia). W związku z czym z wielką niechęcią muszę wspomnieć, że jeżeli w tej rzeczy nie łżesz jako w wielu innych, to jesteśmy co najmniej spowinowaceni, a może nawet spokrewnieni - ja z tobą. Fuj, straszne i przykre, delikatnie mówiąc.

Może jeszcze to, skąd "przyznałem" sobie herb Buyno-Ślepowron. Opieram się na XVII-wiecznym epitafium z kościoła w Biskupicach koło Wieliczki urodzonego Szymona Kalinowskiego, syna Szymona, syna Jakuba, syna Michała, syna Marka. Drugi syn owego Marka, Trojan, to mój przodek. Ot i cała historyja.

Z wyrazami współczucia,
Emil z Kalinowa Kalinowski
Mariusz14 - 07-04-2022 - 19:51
Temat postu:
Calinovius napisał:
Mariusz14 napisał:
Wręcz przeciwnie, powiedziałbym, że przynależność herbowa nie ma nic wspólnego z haplogrupą. Trudność w zrozumieniu zagadnienia i ułożenia odległej genealogii rodu i weryfikacji jej przy pomocy halogrupy umożliwia właśnie badanie BiG. Dlaczego tak właśnie jest że tylko BiG?

Dobrze pan napisał, że dwaj jacyś Kalinowscy określani byli jako Bujno Ślepowron. Na tej podstawie nic nie wiemy. Czy owi Kalinowscy herb Bujno Ślepowron odziedziczyli, czy dostali w nadaniu.

Moja część Kalinowskich zamieszkiwała Ziemię Wiską / Karwowo Brychy/. Z dokumentu dotyczącego sporu miedzy proboszczem Przytuł a okoliczną szlachtą o dziesięciny wiem, że w tym miejscu posiadali około 200 ha . Z moich badań wynika, iż mój 3 pradziad Wawrzyniec Kalinowski urodził się w parafii Rutki Kossaki w miejscowości Kalinówka - a to jest ziemia łomżyńska. Był synem Pawła Kalinowskiego i Beaty Szymanowskiej. Idąc tym śladem zajrzałem do herbarza Bonieckiego. Tam na stronie 158 napisał:” Kazimierz, syn Pawła a brat Jana sprzedał 1757 sprzedał Drozdowskiemu, część na kalinowskie Sulkach.(DW80 f.115). Antoni, syn Pawła i Beaty Szymanowskiej, sprzedał 1784 r. część Kalinówki. Syn jego Stanisław ur. 1775 w parafii Białostockiej, legitymował się ze szlachectwa w Galicji zachodniej 1804.”.
Aby sprawdzić poprawność wnioskowania musiałem zweryfikować czy aby na pewno ów Wawrzyniec Kalinowski był synem Pawła Kalinowskiego i Beaty Szymanowskiej. Mogła zachodzić przecież zbieżność imion i nazwisk. Wykonałem badanie Y DNA FT i to na poziomie 700 markerów aby wszystkim niedowiarkom / i sobie/ wykazać czy aby się nie pomyliłem. Po miesiącu oczekiwania dostałem wstępne wyniki. No i co : bingo. Czytając Pańskie opracowanie dotyczące Jamiołkowskich wspomniał pan o haplogrupie R1b dla Kalinowa Sulek. Tak na marginesie rozważań skąd przybyli Kalinowscy to informuję , iż w moim posiadaniu jest Akt nadania Kalinowa przez Aleksandra Jagiellończyka dla Andrzeja Sulek i Marcina.
[...]

Z wywodu genealogicznego z książki Emila Kalinowskiego również wnoszę iż mogę pochodzić od Lechów. Nawet jeśli było by to prawdą to pochodzenie rodu / jego herb/ jest nadal zagadką.
Potrzebne są testy Kalinowitów z linii po Krzysztofie oraz ujawnienie testów Konstantego Kalinowskiego już wykonane.

[...]

Od Pawła, którego ojciec Jan po Tomaszu, dz. d. Góra, nabył w r. 1618 od Marcina Kalinowskiego d. Sokoły, Ruś, Jaźwiny [pisano też Jadźwiny] (woj. aug.) – pochodzący:
I. Stanisław (s. Jakuba i Barbary Kałuszowskiej), prawnuk Pawła (jw.) leg. 1840. Zapisany do Ks. Szl. Gub. Aug. p. 111.

Kim mógł być ten zamożny Kalinowski w ziemi bielskiej - czy to może sam hetman Marcin Kalinowski ? I po co sprzedał tu ziemię. Pewnie musiał zapłacić żołnierzom za żołd z prywatnej kasy - często tak było.

Mariusz



Proszę wszystkich o wybaczenie, że piszę w wątku o Jamiołkowskich, ale te nowe jakieś fantasmagorie o nadaniu Kalinowa przez Aleksandra Jagiellończyka mnie wywołały do tablicy. Mariuszu K., rzecz banalnie prosta - jeśli masz dokument, to pokaż, jeśli nie masz - nie rób z siebie pajaca.

Kalinowo zostało rozgraniczone jeszcze za Kazimierza Jagiellończyka, wnioskując na podstawie skąpych wiadomości źródłowych o wzmiankowanych przy tym akcie granicznym urzędnikach - około 1460 r. Aleksander panował w latach 1492-1506. Marcin z Kalinowa świadczył przy oficjalnym założeniu parafii w Kuleszach w roku 1493. Był tam też Wojciech, praprzodek Lechów, o których zaraz.

Spisy dziesięciny w Kuleszach, niech każdy to wie, dostałeś tylko dlatego, że ówczesny proboszcz nie grzeszył inteligencją i przyzwoitością oraz ponieważ podałeś się za jakiegoś urzędnika z kurii łomżyńskiej, na co znalazłby się paragraf. Już nie wspomnę o kserowaniu XVIII-wiecznych dokumentów na jakimś pierwszym lepszym powielaczu w urzędzie gminy. Przecież to woła o pomstę do nieba!

To zaiste paradne, że po tym wszystkim wciąż roi się w tej głowie, że przyszły hetman z Podola miał tu na Podlasiu jakieś wioski i takie tam. Jezu Najsłodszy, przecież to się samo komentuje!

W 1618 r. jakiś Marcin Kalinowski (żyło wówczas co najmniej kilku) mógł mieć ZAGONY albo ew. MORGI w dobrach Sokoły-Ruś i Sokoły-Jaźwiny. Były to i są nadal wsie drobnej szlachty., podzielone w czasach staropolskich w szachownicę. Rojenie coś o hetmanie to objaw poważnego defektu w rozumowaniu.

Natomiast zgodność twojego testu DNA z tym, który został przeprowadzony u potomka Lechów-Kalinowskich z mojej inicjatywy to ciekawostka. Tu bardzo smutna wiadomość - jeśli jest zgodność genetyczna z Lechami, to herb Buyno-Ślepowron jak nic! Drobna szlachta, a nie magnateria. Jak z tym żyć?? W 1583 r. przyznał się do tego herbu Serafin syn Grzegorza, rodzony brat Michała (zm. 1571), pradziada protoplasty Lechów - Aleksandra vel Aleksego. Na przestrzeni XVI i XVII w. mógł się jakiś syn tej dość rozrodzonej gałęzi zapałętać do Rutek-Nor w ziemi wiskiej czy nawet do parafii Rutki-Kossaki (aczkolwiek gdyby jeszcze się znalazł w Kalinówce, to już zakrawa na zbytek szczęścia). W związku z czym z wielką niechęcią muszę wspomnieć, że jeżeli w tej rzeczy nie łżesz jako w wielu innych, to jesteśmy co najmniej spowinowaceni, a może nawet spokrewnieni - ja z tobą. Fuj, straszne i przykre, delikatnie mówiąc.

Może jeszcze to, skąd "przyznałem" sobie herb Buyno-Ślepowron. Opieram się na XVII-wiecznym epitafium z kościoła w Biskupicach koło Wieliczki urodzonego Szymona Kalinowskiego, syna Szymona, syna Jakuba, syna Michała, syna Marka. Drugi syn owego Marka, Trojan, to mój przodek. Ot i cała historyja.

Z wyrazami współczucia,
Emil z Kalinowa Kalinowski


Co za bzdury wygaduje pan dr Emil Kalinowski.
Kupy się nie trzyma.

Tak można i trzeba podsumować powyższą wypowiedź. Ponieważ gdybym użył bardziej "subtelnego " języka natychmiast odezwał by się admin i cała rzesza ułożonych czytelników.

Na marginesie czekam na wynik "wygadanego " pana Jamiołkowskiego. Chyba się już nie doczekam.

Co do nadania Aleksandra Jagiellończyka to sygnaturę odnalazłem w książce pana autorstwa. Gdyby więc był pan i chciał ją napisać sam lub przynajmniej starannie ją przeczytać to by pan wiedział że znajduje się w ANK. Więcej o tym nie powiem może tylko to że stosowną płytę z ANK dostałem pocztą po opłaceniu stosownych kosztów dzięki uprzejmości kierownictwa ANK.

Co do mojej wizyty w Kuleszach mija się Pan z prawdą zupełnie.

A takich banialukówjak to to świat nie słyszał : " Spisy dziesięciny w Kuleszach, niech każdy to wie, dostałeś tylko dlatego, że ówczesny proboszcz nie grzeszył inteligencją i przyzwoitością oraz ponieważ podałeś się za jakiegoś urzędnika z kurii łomżyńskiej, na co znalazłby się paragraf. Już nie wspomnę o kserowaniu XVIII-wiecznych dokumentów na jakimś pierwszym lepszym powielaczu w urzędzie gminy. Przecież to woła o pomstę do nieba! ".

Wszystkie dokumenty owszem ja wyszukałem które były w pewnym specyficznym miejscu. Przyniosłem zakurzone i na granicy zbutwienia na plebanię. Pozostałe informacje to jak zwykle stek bzdur.

Te bzdury które tu są wygłaszane świadczą tylko o jednym, wizyta ta była utrzymana w całkowitej tajemnicy i tak dawno temu że już nawet nie pamiętam kiedy to było chyba z 6 lat temu może dawniej.

Pierwsza osoba, która dostała cynk o nowych nabytkach był Mariusz Kruszewski. On pojechał sprawdzić to o czym mu powiedziałem telefonicznie.

Jak się zresztą okazało focenie metryk na miejscu w parafii to strata czasu i pieniędzy. Fotki można kupić jak każdy wie od pana S.W. 4 złote od rolki.bez

odbioru
Mariusz
jamiolkowski_jerzy - 07-04-2022 - 20:54
Temat postu:
Musi Pan tak zawistnie ciągle żółcią pluć? . Na wynik testu niestety ciągle czekam. I zależy mi na tym pewnie bardziej niż Panu, było nie było wpakowałem w to ponad tysiąc zł.
„wygadany” Jamiołkowski
Mariusz14 - 07-04-2022 - 21:20
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Musi Pan tak zawistnie ciągle żółcią pluć? . Na wynik testu niestety ciągle czekam. I zależy mi na tym pewnie bardziej niż Panu, było nie było wpakowałem w to ponad tysiąc zł.
„wygadany” Jamiołkowski


Pan doktor Emil Kalinowski ma specyficzny sposób proszenia. Napisał książkę o Kalinowskich umieścił w niej sygnaturę do źródła a teraz wyzywa mnie od pajaców i prosi abym mu ją podrzucił. To ja nie wiem ale niech się męczy i poszuka sam. Książkę ma na półce . W końcu za jej wydanie zapłacił sam.

A jaka jest różmica między haplo:

M198
a
BY-73561

To niech sobie sprawdzi w programie szlachty mazowieckiej FT DNA / wisi tam od dawna/ i SNP Tracker.

Mariusz
Calinovius - 07-04-2022 - 22:49
Temat postu:
Mariusz14 napisał:


Pan doktor Emil Kalinowski ma specyficzny sposób proszenia. Napisał książkę o Kalinowskich umieścił w niej sygnaturę do źródła a teraz wyzywa mnie od pajaców i prosi abym mu ją podrzucił. To ja nie wiem ale niech się męczy i poszuka sam. Książkę ma na półce . W końcu za jej wydanie zapłacił sam.

A jaka jest różmica między haplo:

M198
a
BY-73561

To niech sobie sprawdzi w programie szlachty mazowieckiej FT DNA / wisi tam od dawna/ i SNP Tracker.

Mariusz


Problem z tobą jest taki, nieszczęsna istoto ludzka, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem w żadnym znanym naszej cywilizacji języku, nie tylko po łacinie czy po starorusku, ale i po polsku. Pisać zrozumiale zresztą też.

Jeśli dobrze odczytałem te bajdurzenia, Mariusz K. źródło dawno przeze mnie znalezione i omówione "zinterpretował" właśnie jako nadanie Kalinowa przez Aleksandra Jagiellończyka. Oczywiście dlatego, że ni w ząb nie zrozumiał, co w tym dokumencie "w jego posiadaniu" jest napisane. Oto klasyczny Mariusz K.

Co zaś do wizyty w Kuleszach, mam o niej relację z pierwszej ręki, od ówczesnych proboszcza i kościelnego. Obu znam dobrze i ufam im o tysiące jednostek bardziej niż tobie, łgarzu patentowany. Podpieranie się autorytetem Mariusza* Kruszewskiego i wprowadzanie jakiegoś "Deus ex machina" w postaci tajemniczego S.W. handlującego fotkami to już tylko koloryt wypowiedzi tego "Piekarskiego na mękach" - przy czym bardzo przepraszam wszystkich Piekarskich za to poniżające ich porównanie.

Ja o nic nie proszę, ale żądam dowodów na słowa bez ładu i składu zapisywane przez człeka o intelekcie innym niż wszystkie na biednej jego klawiaturze. Gdyby pogardę mierzyć w naszych jednostkach wagi, moja k'tobie miałaby co najmniej parę ton.

Łączę jeszcze większe i dogłębniejsze wyrazy współczucia,
Emil z Kalinowa Kalinowski

EDIT * swoją drogą p. Kruszewski to zdaje się Marcin, a nie Mariusz.
Janiszewska_Janka - 07-04-2022 - 22:59
Temat postu:
Oto stan tego forum... bez tematu...
Mariusz14 - 07-04-2022 - 23:25
Temat postu:
Calinovius napisał:
Mariusz14 napisał:


Pan doktor Emil Kalinowski ma specyficzny sposób proszenia. Napisał książkę o Kalinowskich umieścił w niej sygnaturę do źródła a teraz wyzywa mnie od pajaców i prosi abym mu ją podrzucił. To ja nie wiem ale niech się męczy i poszuka sam. Książkę ma na półce . W końcu za jej wydanie zapłacił sam.

A jaka jest różmica między haplo:

M198
a
BY-73561

To niech sobie sprawdzi w programie szlachty mazowieckiej FT DNA / wisi tam od dawna/ i SNP Tracker.

Mariusz


Problem z tobą jest taki, nieszczęsna istoto ludzka, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem w żadnym znanym naszej cywilizacji języku, nie tylko po łacinie czy po starorusku, ale i po polsku. Pisać zrozumiale zresztą też.

Jeśli dobrze odczytałem te bajdurzenia, Mariusz K. źródło dawno przeze mnie znalezione i omówione "zinterpretował" właśnie jako nadanie Kalinowa przez Aleksandra Jagiellończyka. Oczywiście dlatego, że ni w ząb nie zrozumiał, co w tym dokumencie "w jego posiadaniu" jest napisane. Oto klasyczny Mariusz K.

Co zaś do wizyty w Kuleszach, mam o niej relację z pierwszej ręki, od ówczesnych proboszcza i kościelnego. Obu znam dobrze i ufam im o tysiące jednostek bardziej niż tobie, łgarzu patentowany. Podpieranie się autorytetem Mariusza* Kruszewskiego i wprowadzanie jakiegoś "Deus ex machina" w postaci tajemniczego S.W. handlującego fotkami to już tylko koloryt wypowiedzi tego "Piekarskiego na mękach" - przy czym bardzo przepraszam wszystkich Piekarskich za to poniżające ich porównanie.

Ja o nic nie proszę, ale żądam dowodów na słowa bez ładu i składu zapisywane przez człeka o intelekcie innym niż wszystkie na biednej jego klawiaturze. Gdyby pogardę mierzyć w naszych jednostkach wagi, moja k'tobie miałaby co najmniej parę ton.

Łączę jeszcze większe i dogłębniejsze wyrazy współczucia,
Emil z Kalinowa Kalinowski

EDIT * swoją drogą p. Kruszewski to zdaje się Marcin, a nie Mariusz.



no cóż
żenada

Poproszę cytat tego omówienia dotyczącego nadania przez Króla Aleksandra Jagiellończyka na Kalinowie. Gdzie i kogo dokument dotyczy. Może coś przeoczyłem. Smile

Taka jest różnica że ja mam kserokopie wszystkich zebranych przez ze mnie materiałów w Kuleszach. I o nic nikogo prosić nie muszę. Żadnych prawych czy lewych rąk. I zadufanych w sobie pyszałków, którzy może i czytać się w szkole nauczyli po łacinie ale myśleć nie potrafią.

Podstawowa różnica między nami jest taka panie doktor że genetycznie nie jesteśmy ze sobą spokrewnieni. Miłego dnia.

PS
Mama i tata kultury pana doktora nie nauczyli? Na ty nie jesteśmy.
W tym Kalinowie Sulkach to same zegary.?

Z nim ostatnio rozmawiałem z 10 lat temu może i Marcin.

Na marginesie tego /ps/ dodam że do tej pory te materiały by gniły tam gdzie leżały. A co do brakujących metryk to, według kronik / bo było ich kilka - po łacinie i po polsku/ część tylko uległą spaleniu. Reszta się rozpłynęła. Kroniki te również nie odnotowują Kalinowskich jako jej założycieli. Podaje je za to Kapica i kronika ks. Jamiołkowskiego. Co było by sprzeczne z dokumentami parafialnymi - oficjalnymi podlegającymi ocenie nadzoru / biskupa/.

Mariusz
Janiszewska_Janka - 07-04-2022 - 23:41
Temat postu:
Jerzy zlituj się z tym DNA i zamknij temat nie na temat. Pan Mariusz nie odpuści i Pan Emil zapędzi się tam gdzie ja. Rozumiem Jego emocje...
Mariusz14 - 08-04-2022 - 00:05
Temat postu:
Janiszewska_Janka napisał:
Jerzy zlituj się z tym DNA i zamknij temat nie na temat. Pan Mariusz nie odpuści i Pan Emil zapędzi się tam gdzie ja. Rozumiem Jego emocje...


Czekam na wynik Pana Jamiołkowskiego. Więc litości. Te męki muszą jeszcze potrwać.

Z resztą jestem obrażany: jako kłamca, nieuk i co tam jeszcze. Choć ostatecznie wynik pojawić się może w programie.

Dodam tylko że gdybym mógł zablokować szanownego pana doktora tu to bym to zrobił. Na FB jest tak od lat i jest spokój.

pozdrawiam
Mariusz
Calinovius - 08-04-2022 - 00:11
Temat postu:
Mariusz14 napisał:

no cóż
żenada

Taka jest różnica że ja mam kserokopie wszystkich zebranych przez ze mnie materiałów w Kuleszach. I o nic nikogo prosić nie muszę. Żadnych prawych czy lewych rąk. I zadufanych w sobie pyszałków, którzy może i czytać się w szkole nauczyli po łacinie ale myśleć nie potrafią.

Podstawowa różnica między nami jest taka panie doktor że genetycznie nie jesteśmy ze sobą spokrewnieni. Miłego dnia.

PS
Mama i tata kultury pana doktora nie nauczyli? Na ty nie jesteśmy.
W tym Kalinowie Sulkach to same zegary.?

Mariusz


Różnic między nami jest znacznie więcej. O tym teście genetycznym to twoje własne słowa, a jeśli je odwołujesz, no to się powtórzę - to się samo komentuje.

Forma grzecznościowa "pan" jest rzeczą uznaniową, generalnie wyraża minimalny szacunek dla drugiej strony. Co w tym* przypadku, wybacz, nie ma miejsca.

O zegarach to bym odpowiedział coś takiego jak w tym kawale, że pyta facet jeden drugiego "która godzina?", a ten odparowuje bez zająknienia "twoja ostatnia".

Żegnam, niechaj dobry Pan Bóg przysporzy ci rozumu,
Emil z Kalinowa Kalinowski

EDIT * usunąłem powtórzenie xD
Mariusz14 - 08-04-2022 - 01:02
Temat postu:
Calinovius napisał:
Mariusz14 napisał:

no cóż
żenada

Taka jest różnica że ja mam kserokopie wszystkich zebranych przez ze mnie materiałów w Kuleszach. I o nic nikogo prosić nie muszę. Żadnych prawych czy lewych rąk. I zadufanych w sobie pyszałków, którzy może i czytać się w szkole nauczyli po łacinie ale myśleć nie potrafią.

Podstawowa różnica między nami jest taka panie doktor że genetycznie nie jesteśmy ze sobą spokrewnieni. Miłego dnia.

PS
Mama i tata kultury pana doktora nie nauczyli? Na ty nie jesteśmy.
W tym Kalinowie Sulkach to same zegary.?

Mariusz


Różnic między nami jest znacznie więcej. O tym teście genetycznym to twoje własne słowa, a jeśli je odwołujesz, no to się powtórzę - to się samo komentuje.

Forma grzecznościowa "pan" jest rzeczą uznaniową, generalnie wyraża minimalny szacunek dla drugiej strony. Co w tym* przypadku, wybacz, nie ma miejsca.

O zegarach to bym odpowiedział coś takiego jak w tym kawale, że pyta facet jeden drugiego "która godzina?", a ten odparowuje bez zająknienia "twoja ostatnia".

Żegnam, niechaj dobry Pan Bóg przysporzy ci rozumu,
Emil z Kalinowa Kalinowski

EDIT * usunąłem powtórzenie xD


post nie dotyczy tematu !

Mariusz
Mariusz14 - 08-04-2022 - 12:09
Temat postu:
Janiszewska_Janka napisał:
Oto stan tego forum... bez tematu...


Szanowana Pani Janiszewska

Dziś mi przyszła taka oto myśl.

Dziwnym trafem po 10 latach nieobecności na forum genealodzy zagościł pan Calinovius. Zbanowany przez mnie na fb.

Przyszedł zwymyślał mnie od różnych . Jak to ma w zwyczaju w stosunku do mojej osoby.

Jeśli więc Pani nie odpowiada ten akurat wątek i nie ma pani ochoty ani cierpliwości na czytanie podobnych postów to po co pani to czyta! Ja jestem zmuszony.

Ostatecznie w pewnej kwestii wielce uczony Calinovius doszedł do wniosku - sam, że Kalinowscy z Rutek są to ci sami Kalinowscy co ci w Kuleszach /ich część/. Reszta wylegitymowała się z przed heroldią z Kalinowy. Potwierdził to w Kaczanowski. Jeśli sporządził drzewo genealogiczne a chodzi tu o akty metrykalne obecnie nieistniejące w Kulesza, to oznacza że w czasach jego one jeszcze były.

Aby utrzymać się w konwencji tego wątku dodam tylko, że jeśli wynik BiG Y DNA FT Pana Jamiołkowskiego będzie bliski mojemu lub identyczny to spowoduje konsternację u obu Panów włącznie z ŁLŁ . Jest to wielce prawdopodobne.

Moja Halo:

Haplo R1b (L11+ P312+ L21+ DF49+ ZP21+ ZP162+) gałąź "Zach. i Północno-Celtycka" i jej linie

R-BY73561

Pana Jamiołkowskiego:
R-M269

Dodam tylko, że na podstawie wyników badań genetycznych Piastrów mazowieckich wynik Y DNA R1b - to jest haplogrupa celtycka jest dość elitarny.

Mariusz
Calinovius - 08-04-2022 - 13:18
Temat postu:
Janiszewska_Janka napisał:
Jerzy zlituj się z tym DNA i zamknij temat nie na temat. Pan Mariusz nie odpuści i Pan Emil zapędzi się tam gdzie ja. Rozumiem Jego emocje...


Pani Janko, skorzystam z okazji, aby zamieścić parę słów wyjaśnienia, skąd emocjonalny ton w moich wypowiedziach.

"Znajomość" moja z tym osobnikiem datuje się od 2007 r., kiedy to zaczepił mnie w internecie. Szczęśliwie oszczędzono mi wątpliwego wyróżnienia osobistego spotkania z owym nieszczęśnikiem. Już wówczas owładnięty był obsesją udowadniania - pomimo oczywistych faktów przeczących tej tezie - związków Kalinowskich z Podlasia z tymi z Podola oraz bajaniem o rzekomo ukrywanych przez proboszczów metrykach parafii Kulesze, o których wiadomo, że spłonęły w tragicznym pożarze z początku XIX w.

Zajmowałem się naukowo dziejami rodu Kalinowskich z Kalinowa w ziemi bielskiej (ob. pow. wysokomazowiecki, woj. podlaskie) w latach 2009-2012, co zaowocowało publikacją książkową dotyczącą XVII stulecia. Mniej więcej około 2010 r. ogłosiłem wyniki moich badań - których nie byłoby gdyby nie wielka pomoc Pana Jerzego Jamiołkowskiego - na jednym z forów internetowych, gdzie brylował Mariusz K. Odtąd zaczęła się moja epopeja z tym niezwykle zadufanym w sobie, choć brak ku temu podstaw w jego kondycji intelektualnej i moralnej, człekiem.

Reaguję, ponieważ ma on w zwyczaju - jako że tchórzostwo to jedna z czołowych jego "cnót" - oczernianie mnie i podważanie mojego dorobku naukowego w środowisku genealogów przy równoczesnym blokowaniu mi możliwości odpowiedzi. Albowiem jak można zaobserwować także tutaj, Mariusz K. przy bezpośredniej konfrontacji nie wytrzymuje ani retorycznie, ani merytorycznie i wychodzi na pajaca, zresztą całkiem słusznie i zgodnie ze stanem faktycznym.

Nie jest moim celem sugerowanie czegokolwiek administratorom tego forum, którego jestem bardzo świeżym członkiem, jednak chciałbym, aby użytkownicy, którzy są mimowolnymi czytelnikami wynurzeń i bajdurzeń osobnika podpisanego tutaj jako Mariusz_14, znanego również jako Mariusz Artur Kalinowski, tudzież Artur Babinicz (to mnie setnie swego czasu ubawiło), wiedzieli, z kim mają sprawę.

Na koniec jeszcze tylko dodam, że nie napisałem nigdzie, iżby Kalinowscy z Kalinówki w parafii Rutki-Kossaki byli spokrewnieni z Kalinowskimi z Kalinowa w parafii Kulesze Kościelne. Wręcz przeciwnie, zasugerowałem, że miejscowości te powstały niezależnie od siebie. Resztę pozostawiam ocenie Państwa, a sprawiedliwość Panu Bogu.

Z pozdrowieniami (wyjmując z nich Mariusza K.),
Emil z Kalinowa Kalinowski
Mariusz14 - 08-04-2022 - 14:38
Temat postu:
Calinovius napisał:
Janiszewska_Janka napisał:
Jerzy zlituj się z tym DNA i zamknij temat nie na temat. Pan Mariusz nie odpuści i Pan Emil zapędzi się tam gdzie ja. Rozumiem Jego emocje...


Pani Janko, skorzystam z okazji, aby zamieścić parę słów wyjaśnienia, skąd emocjonalny ton w moich wypowiedziach.

"Znajomość" moja z tym osobnikiem datuje się od 2007 r., kiedy to zaczepił mnie w internecie. Szczęśliwie oszczędzono mi wątpliwego wyróżnienia osobistego spotkania z owym nieszczęśnikiem. Już wówczas owładnięty był obsesją udowadniania - pomimo oczywistych faktów przeczących tej tezie - związków Kalinowskich z Podlasia z tymi z Podola oraz bajaniem o rzekomo ukrywanych przez proboszczów metrykach parafii Kulesze, o których wiadomo, że spłonęły w tragicznym pożarze z początku XIX w.

Zajmowałem się naukowo dziejami rodu Kalinowskich z Kalinowa w ziemi bielskiej (ob. pow. wysokomazowiecki, woj. podlaskie) w latach 2009-2012, co zaowocowało publikacją książkową dotyczącą XVII stulecia. Mniej więcej około 2010 r. ogłosiłem wyniki moich badań - których nie byłoby gdyby nie wielka pomoc Pana Jerzego Jamiołkowskiego - na jednym z forów internetowych, gdzie brylował Mariusz K. Odtąd zaczęła się moja epopeja z tym niezwykle zadufanym w sobie, choć brak ku temu podstaw w jego kondycji intelektualnej i moralnej, człekiem.

Reaguję, ponieważ ma on w zwyczaju - jako że tchórzostwo to jedna z czołowych jego "cnót" - oczernianie mnie i podważanie mojego dorobku naukowego w środowisku genealogów przy równoczesnym blokowaniu mi możliwości odpowiedzi. Albowiem jak można zaobserwować także tutaj, Mariusz K. przy bezpośredniej konfrontacji nie wytrzymuje ani retorycznie, ani merytorycznie i wychodzi na pajaca, zresztą całkiem słusznie i zgodnie ze stanem faktycznym.

Nie jest moim celem sugerowanie czegokolwiek administratorom tego forum, którego jestem bardzo świeżym członkiem, jednak chciałbym, aby użytkownicy, którzy są mimowolnymi czytelnikami wynurzeń i bajdurzeń osobnika podpisanego tutaj jako Mariusz_14, znanego również jako Mariusz Artur Kalinowski, tudzież Artur Babinicz (to mnie setnie swego czasu ubawiło), wiedzieli, z kim mają sprawę.

Na koniec jeszcze tylko dodam, że nie napisałem nigdzie, iżby Kalinowscy z Kalinówki w parafii Rutki-Kossaki byli spokrewnieni z Kalinowskimi z Kalinowa w parafii Kulesze Kościelne. Wręcz przeciwnie, zasugerowałem, że miejscowości te powstały niezależnie od siebie. Resztę pozostawiam ocenie Państwa, a sprawiedliwość Panu Bogu.

Z pozdrowieniami (wyjmując z nich Mariusza K.),
Emil z Kalinowa Kalinowski


Żenada i obsesja

Nie trzyma się pan szanowny tematu owego Posta Pana Jamiołkowskiego dotyczącego Y DNA Jamiołkowskich w świetle próbki jaką poddał badaniu Pan Jerzy do poziomu BiG.

Uświadomię panu Calinovius, jeśli nie ma pan dostępu do wyników badań FT DNA, iż haplogrupę, która może wskazywać na identyczną z moją mają Zarembowie z parafii Szumowo to jest R1b -M269.

Jest też w naukowym opracowaniu grant dotyczący arystokracji Polski południowo wschodniej być może i kresów. Liczę iż może zostanie wykonana próbka Kalinowskiego Józefa z cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie.

Już niedługo być może się każe która próbka pasuje do mojej. Jedna już jest wykonana przez pana. Choć szkoda, że nie została zrobiona w Houston w FT DNA na poziomie BiG ale może ktoś ma braki w gotówce i nie rozumie trudnego zagadnienia genetyki genetycznej. Niestety danych z Y-SEQ nie można przenieść do FT aby stan badań był jawny i nikt nie mógł się wyłgać.

Jednocześnie muszę odnieść się do rzeczy nieprawdziwej. Nigdy nie podważałem tego co napisał pan dr Emil Kalinowski. Za stan wiedzy i stan badań odpowiada pański promotor. Pana publikacje świadczą o panu. Ja mogę się z nimi zgadzać lub nie.

Kiedyś na wykładzie pan jeszcze dr Piotr Guzowski, dziś już habilitowany raczył nie zgodzić się z tezami prof. Koniecznego. To jest prawo nie obsesja.

miłego dnia
Mariusz
Sroczyński_Włodzimierz - 08-04-2022 - 14:42
Temat postu:
Jerzy:
nie wiąż powyższych postów z badaniami DNA. Nie jest tak, ze każdy SNP budzi to co powyżej obserwujemy.
Calinovius - 08-04-2022 - 18:09
Temat postu:
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
Jerzy:
nie wiąż powyższych postów z badaniami DNA. Nie jest tak, ze każdy SNP budzi to co powyżej obserwujemy.


Może pan sobie darować te kąśliwości i okazywanie wyższości moralnej. Pan Jerzy zna sprawę doskonale.

Zacytuję Wieszcza:
"Nie tkaj palców między drzwi, nie o ciebie idzie!"
jamiolkowski_jerzy - 24-06-2022 - 19:45
Temat postu:
Wracając do tematu wątku, z obowiązku informuję, że jednak test zrobiłem.
Trwało długo ale wreszcie mam wynik (jeszcze nie ostateczny bo coś tam jeszcze weryfikują). Wynik testu to YF105243, haplogroup R-Y74330 .Na razie (chyba) nic co bym rozumiał dla przydatnej genealogicznej wiedzy z tego nie wynika. Same cyferki nic mi nie mówią; liczę, że dostanę jakiś raport albo ktoś kumaty mi to objaśni. Co zrozumiałem, że najbliższe pokrewieństwa (dopasowania) dotyczą trzech wyników Polaków, z czego dwaj to Podlasianie. Ale zdaje się ewentualne szukanie okoliczności wspólnego genetycznego pokrewieństwa wiedzie w czasy na tyle odległe że skończy się na mniej lub bardziej fantastycznych hipotezach. Ale wreszcie mam ten test z głowy
Wynik testu na https://www.yfull.com/home/
Jeśli mimo mojego sceptycyzmu coś ciekawego z tego testu wyniknie napiszę.
Łucja - 26-06-2022 - 09:01
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Wracając do tematu wątku, z obowiązku informuję, że jednak test zrobiłem.
Trwało długo ale wreszcie mam wynik (jeszcze nie ostateczny bo coś tam jeszcze weryfikują). Wynik testu to YF105243, haplogroup R-Y74330 .Na razie (chyba) nic co bym rozumiał dla przydatnej genealogicznej wiedzy z tego nie wynika. Same cyferki nic mi nie mówią; liczę, że dostanę jakiś raport albo ktoś kumaty mi to objaśni. Co zrozumiałem, że najbliższe pokrewieństwa (dopasowania) dotyczą trzech wyników Polaków, z czego dwaj to Podlasianie. Ale zdaje się ewentualne szukanie okoliczności wspólnego genetycznego pokrewieństwa wiedzie w czasy na tyle odległe że skończy się na mniej lub bardziej fantastycznych hipotezach. Ale wreszcie mam ten test z głowy
Wynik testu na https://www.yfull.com/home/
Jeśli mimo mojego sceptycyzmu coś ciekawego z tego testu wyniknie napiszę.


Ciekawie jest na pewno, na razie rzeczywiście bardziej w sferze fantazji, ale w miarę dopływów nowych testów obraz coraz bardziej będzie się rozjaśniał. Zwłaszcza jak dojdą także próbki archeologiczne, no i tutaj cenne byłyby próbki z Podlasia. Nie śledzę tematu badań archeo DNA na Podlasiu, ale coś obiło mi się o uszy, że są albo będą.
Na razie na YFull (ale też w innych bazach) próbki archeologiczne pojawiają się na głębokim poziomie, i są one z obecnej Wielkiej Brytanii. Należy cofać na listwie Yfull (poprzednie oznaczenia) żeby na nie trafić na pewnym poziomie, one są na różowym tle (podane są po kliknięciu ogólne lokalizacje, potem można ich bliżej poszukać w zestawieniu próbek ancient na YFull i w innych źródłach).

Warto też cofać się na listwie (czyli tym co u góry, zwijać jakby swoją haplogrupę szczegółową do bardziej ogólnych). I patrzeć ludzie z jakich krajów się tam pojawiają (flaga oznaczać ma miejsce ostatniego znanego przodka, ale czasami ludzie mylnie wstukują ostatnie swoje miejsce zamieszkania).

Na co wygląda? Może na przykład wyglądać na to, że ta wielka fala zasiedlenia Europy ze Wschodu w epoce brązu (tzw. Bell Beakers) czyli kultura pucharów dzwonowatych, która przyniosła do Europy mnóstwo R1b. I w ogóle zmieniła obraz kontynentu (zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, gdzie doszli i jak wiadomo z powodów geograficznych w dużej mierze się zatrzymali, wymiana 80% ludności wtedy nastąpiła tam). Szła ze Wschodu i linia na Podlasie jest z okresu tej wędrówki na zachód (gdzieś tam się rozdziela). Kolejne próbki, współczesne i archeologiczne (a może już i obecne, nie przyglądałam się temu dokładniej, prawdę mówiąc, ale z ciekawości będę śledzić) mogą zmienić ten obraz. Zmienić w znaczeniu, że nie tyle w tamtym czasie gdzieś tutaj się pojawili (niekoniecznie Podlasie, ale wschód jeszcze), czyli jakby "po drodze", zostali, maruderzy. Co może przybycie na Podlasie (czy ogólnie wschód) nastąpiło jednak później, już z zachodu (czy północy?). Na razie obraz wydaje mi się, że bardziej jest, że "maruderzy", zostali po drodze, strzelam (??).
Taka szybka robocza hipoteza, może i fantastyczna (proszę nie brać tego na 100% ani nawet na 50%. bo być może są już dzisiaj możliwe inne rozwiązania). Bardzo by się przydały próbki archeologiczne z Podlasia, one dużo rozjaśnią, od kiedy R1b z tej linii jest tutaj.

Pozdrawiam i dziękuję za ciekawy wątek i w ogóle za dzielenie się rezultatami swoich poszukiwań genealogicznych.
Bell Beakers, kultura pucharów dzwonowatych, ma i w Polsce próbki archeologiczne, ale na płd. Polski, nie ta gałązka jednak, to byli inni. Sprawa jest stosunkowo świeża, 2017 r., 2018 r., pojawiły się wyniki badań Bell Beakers, a w zeszłym roku był ciekawy artykuł o wymianie 80% ludności w Wielkiej Brytanii (z nimi związany). Tak, że to dzieje się dosłownie teraz, że taka wiedza się pojawia.


Łucja
Sroczyński_Włodzimierz - 26-06-2022 - 09:14
Temat postu:
tak , bez wykopków,tj a-DNA nie ma jak rozstrzygnąć czy
- kolonizację przeprowadzili krewniacy (rozdzielenie, nowa mutacja przed przybyciem zwartej grupy)
- obecne rozmieszczenie i wiedza o historii 500 lat skłaniają do pomysłu "widać wydzielenia 500 lat starsze, więc przybyli nie później niż X w. , siedzą do dziś i czasem pojawia się nowy znacznik wśród współosiadłych krewniaków"

ale mógł wyjść inny wynik:)
Mariusz14 - 26-06-2022 - 20:22
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Wracając do tematu wątku, z obowiązku informuję, że jednak test zrobiłem.
Trwało długo ale wreszcie mam wynik (jeszcze nie ostateczny bo coś tam jeszcze weryfikują). Wynik testu to YF105243, haplogroup R-Y74330 .Na razie (chyba) nic co bym rozumiał dla przydatnej genealogicznej wiedzy z tego nie wynika. Same cyferki nic mi nie mówią; liczę, że dostanę jakiś raport albo ktoś kumaty mi to objaśni. Co zrozumiałem, że najbliższe pokrewieństwa (dopasowania) dotyczą trzech wyników Polaków, z czego dwaj to Podlasianie. Ale zdaje się ewentualne szukanie okoliczności wspólnego genetycznego pokrewieństwa wiedzie w czasy na tyle odległe że skończy się na mniej lub bardziej fantastycznych hipotezach. Ale wreszcie mam ten test z głowy Wynik testu na: https://www.yfull.com/home/
Jeśli mimo mojego sceptycyzmu coś ciekawego z tego testu wyniknie napiszę.


Jeśli: posiada pan: login i hasło do FT DNA - po zalogowaniu proszę się zapisać do: https://www.familytreedna.com/groups/piastdynasty/about .
Nie widzę pana nowego wyniku: https://www.familytreedna.com/public/Ma ... e=yresults . Potem stopniowo zaczniemy pracować nad tematem jak otrzyma pan ostateczne wyniki.

Na razie idzie pan szlakiem. To moja hapologrupa.

Variants haplogroup R-BY73561
BY73561, A28642, A28644, BY115576, BY32255, BY87118, FT180591, FTB5653, Y100823, Y60394, Y63161, Y63204, Y65198, Y69186, Y70712, Y72141, Y72436, Y72555, Y73230, Y74330, Y74459, Y75240, Y75853, Y76040, Y77080, Y78161, Y80322, Y80707, Y81091

a tu y full:
1.R-Y74330 950 (1650-550) Wojciech Świetlik wzm.1528 Poland YF105243 nowość R-Y74330 27 4 31
R-Y74330 950 (1650-550) 2.Joseph Reniszewski, b. 1896 and d. 1978 Poland YF005609 3.Porowski R-Y60394 1150 (1700-700)

Smile ta druga próbka w y full to moja - jest zgodna Remiszewskim

http://scaledinnovation.com/gg/snpTrack ... P0VDJx8K0E
-po wpisaniu pana haplo R-Y74330 - program pokazuje moją halpo R- BY73561-

Mariusz
jamiolkowski_jerzy - 26-06-2022 - 22:27
Temat postu:
Drugi y full to który ? Chyba ten gdzie najstarszym przodkiem jest Andrzej Kalinowski?
Zauważyłem oczywiście, że wynik Pańskiego testu jest jednym z dwóch najbliższych wyniku mojego testu. Jest spore prawdopodobieństwo ze kiedyś w nieudokumentowanych czasach mieliśmy wspólnego przodka. Cóż kiedy na podstawowe pytanie czyli kiedy on żył niestety genetyka nie dostarczy odpowiedzi. Pozostają tylko hipotezy a w to nie bardzo chcę się bawić.
Jedną z nich jest choćby to że Dorota żona mojego przodka Macieja Świetlika syna Wojciecha (tego wymienionego w projekcie szlachty mazowieckiej, od bardzo dawna jestem w tym projekcie) pochodziła z okolic bliskich Zambrowa. Małżeństwo to sprzed 1547 roku potwierdzone jest w Kapicjanach ZZG 20. W tłumaczeniu z łaciny zapis brzmi „Szlachetny Bartłomiej Świetlik z Jemiołek w imieniu Macieja swego bratanka i Doroty małżonki jego córki olim Boruty z Krawców z Księstwa mazowieckiego zeznał, że Mikołaj olim Pawła z Garbowa i Kurzyn oraz Serafin z Ciborów za 20 kop groszy zastawu uczynionego przez Mikołaja olim Pawła z Garbowa szlachetnemu Borucie synowi Macieja z Krawców, zadość”.
Krawce to najpewniej obecne Krzewo między Łomża a Zambrowem.. Moi przodkowie utrzymywali zatem bliskie kontakty z okolicami podzambrowskimi. I to jest udokumentowane . Ale dalej otwiera się już tylko pole do hipotez. Choćby, że te kontakty wiązały się z wcześniejszym tu zamieszkiwaniem przodków. Np. jeden synów w jakimś wcześniejszym pokoleniu tu ostał a inny poszedł na Sokoły do Jamiołk. Dalej snuć można kolejne coraz bardziej fantastyczne. Ale to ani genealogia ani tym bardziej historia.
Mariusz14 - 26-06-2022 - 22:48
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Drugi y full to który ? Chyba ten gdzie najstarszym przodkiem jest Andrzej Kalinowski?
Zauważyłem oczywiście, że wynik Pańskiego testu jest jednym z dwóch najbliższych wyniku mojego testu. Jest spore prawdopodobieństwo ze kiedyś w nieudokumentowanych czasach mieliśmy wspólnego przodka. Cóż kiedy na podstawowe pytanie czyli kiedy on żył niestety genetyka nie dostarczy odpowiedzi. Pozostają tylko hipotezy a w to nie bardzo chcę się bawić.
Jedną z nich jest choćby to że Dorota żona mojego przodka Macieja Świetlika syna Wojciecha (tego wymienionego w projekcie szlachty mazowieckiej, od bardzo dawna jestem w tym projekcie) pochodziła z okolic bliskich Zambrowa. Małżeństwo to sprzed 1547 roku potwierdzone jest w Kapicjanach ZZG 20. W tłumaczeniu z łaciny zapis brzmi „Szlachetny Bartłomiej Świetlik z Jemiołek w imieniu Macieja swego bratanka i Doroty małżonki jego córki olim Boruty z Krawców z Księstwa mazowieckiego zeznał, że Mikołaj olim Pawła z Garbowa i Kurzyn oraz Serafin z Ciborów za 20 kop groszy zastawu uczynionego przez Mikołaja olim Pawła z Garbowa szlachetnemu Borucie synowi Macieja z Krawców, zadość”.
Krawce to najpewniej obecne Krzewo między Łomża a Zambrowem.. Moi przodkowie utrzymywali zatem bliskie kontakty z okolicami podzambrowskimi. I to jest udokumentowane . Ale dalej otwiera się już tylko pole do hipotez. Choćby, że te kontakty wiązały się z wcześniejszym tu zamieszkiwaniem przodków. Np. jeden synów w jakimś wcześniejszym pokoleniu tu ostał a inny poszedł na Sokoły do Jamiołk. Dalej snuć można kolejne coraz bardziej fantastyczne. Ale to ani genealogia ani tym bardziej historia.


Czekam na ujawnienie dwóch wyników haplogrupy: Kalinowitów ewentualnie Prawdziców z Kalinówki. Ten pierwszy wynik jest bardziej prawdopodobny. Jeśli nie trzeba szukać dalej. Poprosiłem znajomą o popytanie się w kręgach zbliżonych do naukowców litewskich o wynik Konstantego Kalinowskiego. Co do ostatecznej halogrupy musi pan jeszcze poczekać więc zobaczymy. Same metryki to za mało choć mówią dużo niczego nie rozstrzygają. Prawdopodobnie - co nie wykluczone że może nam się zmienić haplogrupa i kalendarz wspólnego przodka. Co do mojego Andrzeja kalinowskiego nie wpisywałem przodków daty Kalinowskich z Sulek na koniec XV wieku bo choć tak mogło być niczego na razie nie zmienia.
Kalendarz pokrewieństwa Y FULL ustalił na 1650- 550 ale oni nie zmienili dawno algorytmów więc nie bardzo jest czym się sugerować. Bardziej wiarygodne są dane SNP Tracker. Oni też aktualizują dane rzadko ale porównują wyniki z wykopaliskami więc wynik jest pewny.

W genealogii genetycznej też musi pan przestawić się na inne myślenie, które jest warunkowane mutacjami dysów, ich zgodnościami. Trzeba też śledzić programy z wykopalisk. Tu dla przykładu jeden który zablokował mi na fb Artur Martyka : Ancient DNA: https://ancientdna.info. Po kliknięciu na zielony prostokąt dostaje pan szczegóły./ Cedynia/. Tu Atlas grodzisk wczesnośredniowiecznych: http://atlasgrodzisk.pl/mapa.html. Jak się nie otworzy w google. Tu jeszcze coś takiego: PIASTOWIE HG Y-DNA – histslov_pliki : https://histslov.wordpress.com/2021/11/ ... -hg-y-dna/
W genealogii genetycznej nie ma miejsca na hipotezy. Jest to nauka ścisła. Jeśli się coś zgadza to na 100 %. Kończy się dyskusja , domniemanie, a może to nieprawda, ktoś coś. Jeśli dwie haplogrupy się zgadzają oznacza to pokrewieństwo. Mutacje określą tylko ich czas.

ŁLŁ nie uaktualnił pana wyniku na FT Y DNA. Nadal wisi epoka brązu DF 13.

https://www.yfull.com/snp/
R-ZP162 A28642 * Y271593 * Y303703+3 SNPsformed 3600 ybp, TMRCA 3600 ybpinfo
R-ZP162*
id:YF008912SWE [SE-S]
R-Y60394Y60394 * A28644 * Y63161+23 SNPsformed 3600 ybp, TMRCA 1150 ybpinfo
R-Y60394*
id:YF086776POL [PL-14]
R-Y74330Y74330formed 1150 ybp, TMRCA 950 ybpinfo
1. id:YF105243POL [PL-20]polnew
2. id:YF093798POL [PL-20]pol
3. id:YF005609POL [PL-20]

druga moja id:YF093798POL [PL-20]pol


ps
owszem owszem ale ile markerów było robionych ?
YF105243 nowość Poland (Podlaskie) / Polish R-Y74330 —— Hg38 .BAM YSEQ 7X, 23.6 Mbp, 101 bp


Teraz pytanie:
Ile ma pan dys w markerze 425 ?


Mariusz
Mariusz14 - 27-06-2022 - 11:21
Temat postu:
Łucja napisał:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Wracając do tematu wątku, z obowiązku informuję, że jednak test zrobiłem.
Trwało długo ale wreszcie mam wynik (jeszcze nie ostateczny bo coś tam jeszcze weryfikują). Wynik testu to YF105243, haplogroup R-Y74330 .Na razie (chyba) nic co bym rozumiał dla przydatnej genealogicznej wiedzy z tego nie wynika. Same cyferki nic mi nie mówią; liczę, że dostanę jakiś raport albo ktoś kumaty mi to objaśni. Co zrozumiałem, że najbliższe pokrewieństwa (dopasowania) dotyczą trzech wyników Polaków, z czego dwaj to Podlasianie. Ale zdaje się ewentualne szukanie okoliczności wspólnego genetycznego pokrewieństwa wiedzie w czasy na tyle odległe że skończy się na mniej lub bardziej fantastycznych hipotezach. Ale wreszcie mam ten test z głowy
Wynik testu na https://www.yfull.com/home/
Jeśli mimo mojego sceptycyzmu coś ciekawego z tego testu wyniknie napiszę.


Ciekawie jest na pewno, na razie rzeczywiście bardziej w sferze fantazji, ale w miarę dopływów nowych testów obraz coraz bardziej będzie się rozjaśniał. Zwłaszcza jak dojdą także próbki archeologiczne, no i tutaj cenne byłyby próbki z Podlasia. Nie śledzę tematu badań archeo DNA na Podlasiu, ale coś obiło mi się o uszy, że są albo będą.
Na razie na YFull (ale też w innych bazach) próbki archeologiczne pojawiają się na głębokim poziomie, i są one z obecnej Wielkiej Brytanii. Należy cofać na listwie Yfull (poprzednie oznaczenia) żeby na nie trafić na pewnym poziomie, one są na różowym tle (podane są po kliknięciu ogólne lokalizacje, potem można ich bliżej poszukać w zestawieniu próbek ancient na YFull i w innych źródłach).

Warto też cofać się na listwie (czyli tym co u góry, zwijać jakby swoją haplogrupę szczegółową do bardziej ogólnych). I patrzeć ludzie z jakich krajów się tam pojawiają (flaga oznaczać ma miejsce ostatniego znanego przodka, ale czasami ludzie mylnie wstukują ostatnie swoje miejsce zamieszkania).

Na co wygląda? Może na przykład wyglądać na to, że ta wielka fala zasiedlenia Europy ze Wschodu w epoce brązu (tzw. Bell Beakers) czyli kultura pucharów dzwonowatych, która przyniosła do Europy mnóstwo R1b. I w ogóle zmieniła obraz kontynentu (zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, gdzie doszli i jak wiadomo z powodów geograficznych w dużej mierze się zatrzymali, wymiana 80% ludności wtedy nastąpiła tam). Szła ze Wschodu i linia na Podlasie jest z okresu tej wędrówki na zachód (gdzieś tam się rozdziela). Kolejne próbki, współczesne i archeologiczne (a może już i obecne, nie przyglądałam się temu dokładniej, prawdę mówiąc, ale z ciekawości będę śledzić) mogą zmienić ten obraz. Zmienić w znaczeniu, że nie tyle w tamtym czasie gdzieś tutaj się pojawili (niekoniecznie Podlasie, ale wschód jeszcze), czyli jakby "po drodze", zostali, maruderzy. Co może przybycie na Podlasie (czy ogólnie wschód) nastąpiło jednak później, już z zachodu (czy północy?). Na razie obraz wydaje mi się, że bardziej jest, że "maruderzy", zostali po drodze, strzelam (??).
Taka szybka robocza hipoteza, może i fantastyczna (proszę nie brać tego na 100% ani nawet na 50%. bo być może są już dzisiaj możliwe inne rozwiązania). Bardzo by się przydały próbki archeologiczne z Podlasia, one dużo rozjaśnią, od kiedy R1b z tej linii jest tutaj.

Pozdrawiam i dziękuję za ciekawy wątek i w ogóle za dzielenie się rezultatami swoich poszukiwań genealogicznych.
Bell Beakers, kultura pucharów dzwonowatych, ma i w Polsce próbki archeologiczne, ale na płd. Polski, nie ta gałązka jednak, to byli inni. Sprawa jest stosunkowo świeża, 2017 r., 2018 r., pojawiły się wyniki badań Bell Beakers, a w zeszłym roku był ciekawy artykuł o wymianie 80% ludności w Wielkiej Brytanii (z nimi związany). Tak, że to dzieje się dosłownie teraz, że taka wiedza się pojawia.


Łucja


Pani Łucjo

Pani oceniła wynik pana Jamiołkowskiego na zasadzie kury. Poznała się jak kura na pieprzu. Z całym szacunkiem. Pan Jamiołkowski dostał wyniki porównawcze już włącznie z wynikami archeo.

Mariusz
Kujan - 12-01-2023 - 11:06
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
jamiolkowski_jerzy napisał:
Przy pomocy tłumaczenia Pana Emila Kalinowskiego mam więcej informacji dotyczących wspomnianego w poprzednim poście dokumentu Inductio z Księgi 3 fond 1744 .(spisany w 1568). Napisano tam, że obaj bracia zostali spłodzeni w wyniku "zabronionego stosunku" (ex prohibito coitu) . Znalazłem także jeszcze jeden , nieco wcześniejszy, dokument Porośla Wojsławy Jamiolki donatio. Tym dokumentem Szl. Wojciech s. zm. Bartłomieja z Porośli Wojsławów darował szl. Sebastianowi s. Józefa z tejże Porośli Wojsławów całą swoją część dziedziczną spadłą prawem naturalnym po zm. Wielebnym (!! przyp.mój) panie Janie Poroskim stryju swoim rodzonym.
Robi się ciekawie Może o to chodziło w zapisie o "zabronionym stosunku"? Może dlatego ci bracia zwali się Jamiołkami (po matce?), a potem, po legitymacji w Inductio , zaczęli się pisać Poroskimi?
Ksiądz i jego hipotetycznie zabronione związki mocno zaburzają moją dotychczasoąa koncepcje naturalnego przeistoczenia się Jamiołków w Poroskich. Gdyby tak było (a na to wygląda) to genetyczne związki pozostaną nie do udowodnienia genealogicznymi instrumentami
Przy okazji odkrycia „celta” Porowskiego od Łukasza Łubicz Łapińskiego dowiedziałem się że u Perkowskich sa już trzy celtyckie wyniki r1b. Coraz bardziej skłaniam się ku tezie , ze to praprzodkowie Perkowskich byli rozsadnikiem celtyckości w okolicach Sokół a moim pra nazwiskiem (gdyby nie osiedlenie w Jamiołkach) winno być Perkowski. I nieco ironiczny acz sensowny wniosek to ten że genetyka jakoś tam ciekawa do przybliżonego badania pochodzenia (w perspektywie tysiącleci) jest bardzo mało przydatna do rozwiązywania konkretnych genealogicznych dylematów

Sebastian syn Józefa to grupa R1A
jamiolkowski_jerzy - 12-01-2023 - 12:18
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Dziękuję.
Kujan - 12-01-2023 - 23:58
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Na email wysłałem coś co może Panu pomóc zrozumieć te koligacje.
Darek19 - 14-01-2023 - 21:12
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
jamiolkowski_jerzy napisał:
Romanie dziękuję. Paweł Porowski był ze mną w intensywnym kontakcie ale o „celcie” Porowskim dotąd nie wiedziałem. Pojawił się zatem czwarty (po Jamiołkowskim, Perkowskim i Kalinowskim) do genetycznego brydża. I kolejny dowód że nazwisko to tylko przypadkowy , dosyć późny (końcówka XVI i XVII wiek ) wyróżnik a nosząc to samo nazwisko nie musimy pochodzić od wspólnego przodka (pomijając praprzodka Adama).
Nie badałem Porowskich ale na podstawie tych gdzie występują z Jamiołkami mogło być np. tak. Tytułem wstępu dokument Inductio z Księgi 3 fond 1744 lata 1561 – 1569
Jest to potwierdzenie prawego pochodzenia dwóch Jamiołków bliźniaków. Daniela i
Franciszka,
Natomiast z kilku późniejszych dokumentów możemy dowiedzieć się , że zapisywani są oni jako Poroscy
Na przykłąd z 1572 - Jamiolki Emptio Franciszek i Daniel niegdy Jana Poroskiego . (Uwaga bo ważne Jan Poroski był ich ojczymem) z Jamiołk Godzieb zeznają, że szl. Marcinowi niegdy Stanisława (?) z Jamiołk Piotrowiąt wszystkie swoje dobra dziedziczne i kupione od Józefa niegdy Michała Poroskiego na Jamiołkach Godziebach i jego bratankach synach niegdy Rafała i od innych osób, razem z budynkami i płotami i wszystkimi prawami, itd. sprzedają za 100 kop groszy polskich
Pytanie Czy Daniel z Franciszkiem to Jamiołkowscy czy Porowscy? Jak widać odpowiedź z dokumentów nie jest jednoznaczna
Broń Boże nie sugeruję że ten przykład dotyczy tego genetycznego „celta” Poroskiego ale pragnę pokazać że nazwisko w genetyce nie decyduje.


Ps Trochę poszukałem. Ciekawe dopełnienie z innych dokumentów. Wspomniani Daniel z Franciszkiem sprzedali swoje dobra Marcinowi po Stanisławie Jamiołce (rutowiczu) którego żoną była Zuzanna córka mojego nastokrotnego praprzodka Macieja zatem niewątpliwego „celta”. Wcześniej w 1561 Perpetua venditio - Maciej sprzedaje ziemię po Rafale synu Andrzeja swojemu zięciowi i córce w ramach posagu, córka ma na imię Zuzanna, a zięć to Marcin syn Stanisława z innych Jamiołk (Piotrowiąt). Zwyczajowo prawo pierwokupu przynależało rodzinie.
Jeśli Paweł Porowski samodzielnie podrąży w księgach dokumenty Poroskich to może okazać się że Daniel i Franciszek byli synami (niestety na razie brakuje imienia ich biologicznego ojca, ja nie szukałem) jakiegoś mojego Sieniuty (wtedy jeszcze zwano ich Wołpiki)
Być może genetyke tej "celtyckiej" linii Poroskich znakomicie potwierdzą księgi sądowe.


Witam,
niedawno załogowałem się na tej stronie i przeczytałem ciekawe wywody Pana Jamiołkowskiego i o Porowskim 'celcie". Nazywam się Dariusz Porowski i moja haplogrupa to R1>R1b>R-L23>R-L21>R-DF13>R-DF49>R-Y60394 tj. grupa celtycka i z mojej haplogrupy wywodzi się haplogrupa m.in Pana Kalinowskiego R-Y74330.
Niestety po dokumentach swojego rodu dotarłem tylko do 1815 r. aktu urodzenia Franciszka Porowskiego w 1815 r. w Brześciu Litewski, mojego prapradziadek oraz jego brata Mikołaja Jakuba urodzonego w 1817 roku. Rodzicami mojego 2xpradziadka byli Franciszek i Maryanna. Szukam wcześniejszych powiazań rodzinnych ale niestety bez rezultatu. Może te powiązania "celtyckie" z innymi rodami coś pomogą. Ciekawy wątek.
Pozdrawiam
Dariusz Porowski e-mail dariusz.porowski@op.pl
jamiolkowski_jerzy - 14-01-2023 - 22:51
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Miałem wcześniej informację o Pańskim przypadku .Na samej genetyce się nie znam ale wynik Pańskiego testu, choć celtycki, podobno nie wskazuje na pokrewieństwo z moimi przodkami w zakresie historycznie udokumentowanym. W przypadku parafii Sokoły wykracza poza wiek XVI dokąd są dokumenty. .Zatem ewentualne pokrewieństwo z Danielem i Franciszkiem Jamiołkowskimi którzy przeistoczyli się w Poroskich nie wchodzi w grę. Jesteśmy celtami o korzeniach czasowo nieznanych.
Ciekawy byłby wywód genealogiczny tyle ,że z tego co wiem, o urodzonych w Brześciu Franciszku i Mikołaju wiadomo tylko , że byli synami Franciszka i Franciszki. Za mało aby mieć sensowny punkt startowy do budowania wywodu . Można jedynie stawiać hipotezy a to bardzo „ruchome piaski. Zakładając nawet że Franciszek zanim wyjechał do Brześcia mieszkał w parafii Sokoły (co jest bardzo dowolnym założeniem) to żeby choć znać jego wiek. Franciszków urodzonych w pasujących hipotetycznie latach była mnogość. Ślubu Franciszka z jakaś Franciszką nie widać.
Niech Pan spróbuje znaleźć akt zgonu Franciszka (ojca Mikołaja i Franciszka) , a nawet jego ślub.Metryki Brześcia są chyba u mormonów
https://www.familysearch.org/search/cat ... %20Library
Może uda się wtedy umiejscowić go w genealogii parafii Sokoły i wywód do XVI wieku stanie się niewykluczony.
Ps. Pański wpis zainspirował mnie abym po miesiącach tam niebytności zajrzał do swojego wyniku (to zaniechanie świadczy o moim sceptyzyzmie wobec genetyki jako instrumentu konkretnych genealogicznych ustaleń). Krąg dalekich krewnych się powiększył. Odnotowuję Pański wynik
https://www.yfull.com/snp/matches/.
Miło mi jesteśmy dalekimi krewniakami ale od kiedy?, tego chyba ustalić się dokumentalnie nie da.
Darek19 - 15-01-2023 - 09:58
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
A jakie informacje ma Pan o moim przodku, może te informacje posuną mnie chociaż trochę do przodu. Jakby Pan czymś dysponował nawet z pozoru nieistotnym to prośba o podesłanie. Podałem w podpiśie swój adres e-mail. Niestety przez ten Brześć Litewski i brak jak na razie odnalezienia aktów zgonu czy też ślubu Franciszka Porowskiego stoję w miejscu. Jesteśmy dalekimi krewnymi, a jak dalekimi może to kiedyś uda się ustalić. życzmy sobie tego.
Pozdrawiam serdecznie
Dariusz Porowski e-mail dariusz.porowski@op.pl
Krzysztof_Wasyluk - 15-01-2023 - 10:11
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Ślub Franciszka i Marianny Szyszkowskiej (wdowy) jest w 1815 w Brześciu https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=1652220

- tam są także małżeństwa z lat późniejszych (do 1819 włącznie), niż wpisane w katalogu.
jamiolkowski_jerzy - 15-01-2023 - 10:36
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Bez solidnej kwerendy metryk Brześcia (jak widać możliwej) nie da się odpowiedzialnie cokolwiek radzić. Jeśli już –ale bez żadnych racjonalnych przesłanek tylko intuicyjnie - to wybrałbym z tej listy
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... p;to_date=
urodzonego w 1782 Franciszka syna Antoniego i Franciszki Ancuti ??najpewniej Ancuta. Ancutowie wymieniani byli wśród rodów szlacheckich na Litwie.
Przez matkę może jakieś związki pozostały i syn Franciszek trafił do Brześcia albo okolic. Ale to wymaga metrykalnego potwierdzenia
Darek19 - 15-01-2023 - 10:53
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
ślub Franciszka Porowskiego i Marianny Szyszkowskiej to jakiś ślad, Syn Franciszka i Marianny urodził się w październiku 1815 r. więc ślub jego rodziców z 7 lutego 1815 jest możliwy. Zobaczymy co z tego może uda się.
ustalić.
Dzięki.
Drogą Franciszka i Franciszki Ancuta już próbowałem podążać, ale nic konkretnego to nie dało oprócz przypuszczeń.
Dzięki.
Kujan - 15-01-2023 - 20:23
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Darek19 napisał:
ślub Franciszka Porowskiego i Marianny Szyszkowskiej to jakiś ślad, Syn Franciszka i Marianny urodził się w październiku 1815 r. więc ślub jego rodziców z 7 lutego 1815 jest możliwy. Zobaczymy co z tego może uda się.
ustalić.
Dzięki.
Drogą Franciszka i Franciszki Ancuta już próbowałem podążać, ale nic konkretnego to nie dało oprócz przypuszczeń.
Dzięki.


Franciszek i Marianna Ancuta to Porowskie Szczygły z Porośli Wojsławów. Przeprowadzili się do Warszawy. Nie ma co walić ze ślepaków tylko przekopać parafię Brześć. Jest zindeksowana na genetece ale dopiero od 1802urodzenia. Na familysearch są skany. Franciszek zmarł w Brześciu 1833 i przypisano mu 42 lata więc urodzony został ok 1791r. Zgony podawano na oko więc trzeba +/- nawet z 10 lat
ROMAN_B - 05-02-2023 - 22:08
Temat postu:
Jerzy, dobry wieczór.

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Tom IV z roku 1883, strona 183
http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geogra ... Tom_IV/183

Wieś Kłodnica Górna.
4.) K. Górna, folw., pow. janowski, gm. i par. Wilkołaz. W 1827 r. było ta 84 dm., 247 mieszk. Folw. K. Górna (z wsią K. Górna i Ryczydół). rozległy mr. 1189: grunta orne i ogrody mr. 816. łąk mr. 56, wody mr. 3, lasu mr. 297, nieużytki i place m. 16, bud. murów. 6, z drzewa 19; młyn wodny, staw, pokłady torfu i kamienia wapiennego. Wś K. Górna os. 28, z gruntem mr. 412; wś Ryczydół os. 12, z grun. mr. 102. Dobra kłodnickie składające się z wsi K. należały prawem dziedzicznem do trzech braci Kłodnickich, którzy w r. 1596 takowemi podzielili się, a następnie r. 1610 przeszły na Jadwiga Pajewską, córkę Andrzeja Kłodnickiego, i w rodzinie Pajewskich do r. 1706 pozostawały. W tym roku Piotr Potemski, urodzony z Teresy Pajewskiej, nabywa od wuja swego Jana jednę cześć Kłodnicy, a w r. 1727 drugą od swej kuzynki Anny z Pajewskich Iwanickiej. Potemscy posiadają Kłodnicę do połowy XVIII w. i przez ten czas prowadzą nieustanne procesy o granicę z Miączyńskimi. W połowie XVIII w. wieś K. przechodzi prawom sukcesyi na Jełowiokich, Jemiołkowskich i Budzyńskich, z których pierwsi spółsukcesorów w r. 1758 spłacają: Jemiołkowskich summą złp. 23,333. a Budzyńskich summą 16,6000. W owej chwili dobra kłodnickie składały się z K., Kępy i Wólki Radlińskiej. Antoni Jełowicki „sortei suae in bonis Kłodnica” oddaje Stanisławowi Bożeniec Jełowickiemu, podkomorzemu królewskiemu.”

Obecnie wieś Kłodnica Górna położona jest w województwie lubelskim, w powiecie lubelskim, w gminie Borzechów.

Może Jemiołkowscy wymienieni jako współwłaściciele folwarku i wsi Kłodnica Górska w połowie XVIII wieku są w jakimś stopniu powiązani z Twoimi Jamiołkowskimi / Jemiołkowskimi.

Pozdrawiam – Roman.
jamiolkowski_jerzy - 06-02-2023 - 08:56
Temat postu:
Romanie dziękuję za inspirującą informację .
Prawdopodobnie Ci przez Ciebie przywołani Jemiołkowscy związani są z wcześniejszymi zapisanymi w dokumentach Jamiołkowskimi. Jakóbem, właścicielem części szlacheckiej we wsi Brudna (k Parczewa ?)w 1727 r. zapisanym w aktach lubelskich czy wcześniej, w 1717r., w stosunkowo nieodległej parafii Mordy jako chrzestny odnotowanym Janem Jamiołkowskim. Być może byli rodziną ? .Niestety ale pisownia nazwiska niczego nie przesązda. Nawet współcześnie żyjący (doświadczyłem tego po sobie) w dokumentach bywają zapisywani różnie).
Czy wywodzili się zatem z podlaskich Jamiołkowskich? .Niewykluczone choć nie znam żadnego zapisu takiej migracji. Ale może chodzić o trop wielkopolski. Tu akurat są przesłanki. Mogli być potomkami jednego z XVII wiecznych pamiętnikarzy, znanego wśród historyków a szczególnie specjalistów wojskowości, autora Pamiętnika dzieje Polski zawierającego (1648-1679) Mikołaja Jemiołkowskiego - towarzysza lekkiej chorągwi, od 1654r. towarzysza w chorągwi kozackiej Krzysztofa Tyszkiewicza pod rozkazami - Mikołaja Potockiego; Gabriela Wojniłłowicza. Osiadł w Swaryczowie w woj bełskim. Wedle Bonieckiego Jemiołowscy Poraje osiedli w ziemi bełskiej od początków XVII wieku. Mikołaj mógł się zatem tam urodzić, ale też mógł urodzić się w Wielkopolsce i dopiero dołączyć do krewnych. Dodajmy za Bonieckim, że Mikołaj Jemiołowski podpisał, z województwem bełskiem, elekcyę króla Michała i Jana III-go.
Reasumując oba warianty pochodzenia, podlaski i wielkopolski możliwe, Jednak weryfikacja testem DNA z powodu braku celowanych - a nie przypadkowo dobranych- dawców śliny wydaje się niemożliwa
Mariusz14 - 27-02-2023 - 20:40
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Jest kluczowy problem. Z tego co Pan napisał opiera się Pan na związku genetycznym żyjącego w XVIII wieku 3x pradziada Wawrzyńcu z zapisem herbarza Bonieckiego dotyczącym żyjących w Rutkach Kossakach (ale tez tylko w XVIII wieku) Pawła i Beaty. Istnienie Pawła i Beaty jest faktem dokumentują to księgi metrykalne (patrz geneteka). Tak samo urodzonego w 1755 Wawrzyńca. Dalej już niestety brak dokumentów albo Pan ich nie podaje. Jest tylko powołanie się na herbarzowe zapiski i tu jest ten kluczowy problem. Czy jest Pan w stanie udowodnić , ze przywoływani przez Bonieckiego tak Kazimierz jak i Antoni są synami Pańskiego Pawła a braćmi Wawrzyńca?. Księgi Rutek K są bardzo kompletna a ich akurat czemuś nie widać ?!. Niestety ale z praktyki wiem, że herbarze były pisane na skróty i zawierają błędy i uproszczenia . Uzasadnione jest podejrzenie że tak Kazimierz jak i Antoni byli synami jakiegoś innego Pawła żyjącego w parafii Kulesze, którego identyfikacja wydaje się niemożliwa z uwagi na brak XVIII wiecznych ksiąg metrykalnych Kulesz. Co prawie pewne ten kuleski Paweł nie mieszkał w Kuleszach Solkach bo akurat Kalinowscy z Solk chrzcili swoje dzieci głównie w Sokołach.
W takiej sytuacji w brew Pana opinii zapis z XVI wieku że dwaj jacyś Kalinowscy określani jako Bujno Ślepowron znaczy więcej niż przywołanie herbarza. Znaczy wiele niezależnie od tego czy ziemię odziedziczyli, czy dostali w nadaniu.
Ps. Wpisu o Sokołowskich herbu Trzaska kompletnie nie rozumiem. Jaki związek miałyby mieć Pański wywód który dokumentalnie kończy się w XVIII wieku z żyjącym w początkach XVII wieku Pawłem?


I stało się

Dzięki opublikowaniu przez AGAD Herbarza Wielądka udało się powiązać wersy podane przez Bonieckiego.

"Kazimierz, syn Pawła a brat Jana, sprzedał 1757 r. Drozdowskiemu, część swoją na Kalinowie-Sulkach.

Antoni, syn Pawła i Beaty z Szymanowskich, sprzedał 1784 r. część Kalinówki".

Dzięki Wielądkowi udało się powiązać w jednym drzewie oba te zdania.

Zarówno jedni jak i drudzy są przydomku Sędzik. Pochodzą od Adriana który to miał syna Jana ten miał synów trzech: Pawła, Adama i Franciszka.

Paweł syn Pawła / syn Jana/ był żonaty z N. Kuleszą miał syna: Andrzeja Mateusza, Łukasza, Kazimierza, Walentego

Mateusz / syn Pawła syna Pawła a ten Jana/ z żoną Zofią Żarnowską miał syna Jana Konstantego który z żoną Konstancją Czubowicz miał synów dwóch : Dominika Kajetana żonatego z Samuelą Zwolińską i Andrzeja żonaty był z Józefa Jendrzejowska.

Od Pawła drugiego syna Pawła był syn Andrzej ten miał syna Pawła ten ożeniony był z Beatą Szymanowska - tu zapis według herbarza Bonieckiego i geneteki.

Konstancja Czubowicz żona Jana Konstantego zmarła w Warszawie 04.02.1810.

To tyle w kwestii tego że Boniecki i Uruski są nierzetelni. Są nieprecyzyjni ale to już co innego.

Sam Mateusz przeniósł się z Kalinowa z ziemi bielskiej do Kalinówki w województwie Mazowieckim. Obie te wsie z resztą od samego początku należały do Kalinowskich to jest od czasów przyjścia ich razem Królem Wacławem II - to a propos mojej haplogrupy BY 73561 / R1b /.


Jakby coś to dodam że wiek próbki Y Full oszacował mi na 1 273 rok
a FT DNA na 1 099. Chyba Y FULL jest bardziej precyzyjny.

Mariusz
Mariusz14 - 28-02-2023 - 04:08
Temat postu: Re: DNA Jamiołkowskich
Darek19 napisał:
A jakie informacje ma Pan o moim przodku, może te informacje posuną mnie chociaż trochę do przodu. Jakby Pan czymś dysponował nawet z pozoru nieistotnym to prośba o podesłanie. Podałem w podpiśie swój adres e-mail. Niestety przez ten Brześć Litewski i brak jak na razie odnalezienia aktów zgonu czy też ślubu Franciszka Porowskiego stoję w miejscu. Jesteśmy dalekimi krewnymi, a jak dalekimi może to kiedyś uda się ustalić. życzmy sobie tego.
Pozdrawiam serdecznie
Dariusz Porowski e-mail dariusz.porowski@op.pl


W wywodzie genealogicznym u Szymona Kalinowskiego prababką jest Porowska. Więc jakieś związki są.

https://sdm.upjp2.edu.pl/dziela/epitafi ... inowskiego

Lewy dolny róg tablicy.

Mariusz
Calinovius - 28-02-2023 - 10:15
Temat postu:
Mariusz14 napisał:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Jest kluczowy problem. Z tego co Pan napisał opiera się Pan na związku genetycznym żyjącego w XVIII wieku 3x pradziada Wawrzyńcu z zapisem herbarza Bonieckiego dotyczącym żyjących w Rutkach Kossakach (ale tez tylko w XVIII wieku) Pawła i Beaty. Istnienie Pawła i Beaty jest faktem dokumentują to księgi metrykalne (patrz geneteka). Tak samo urodzonego w 1755 Wawrzyńca. Dalej już niestety brak dokumentów albo Pan ich nie podaje. Jest tylko powołanie się na herbarzowe zapiski i tu jest ten kluczowy problem. Czy jest Pan w stanie udowodnić , ze przywoływani przez Bonieckiego tak Kazimierz jak i Antoni są synami Pańskiego Pawła a braćmi Wawrzyńca?. Księgi Rutek K są bardzo kompletna a ich akurat czemuś nie widać ?!. Niestety ale z praktyki wiem, że herbarze były pisane na skróty i zawierają błędy i uproszczenia . Uzasadnione jest podejrzenie że tak Kazimierz jak i Antoni byli synami jakiegoś innego Pawła żyjącego w parafii Kulesze, którego identyfikacja wydaje się niemożliwa z uwagi na brak XVIII wiecznych ksiąg metrykalnych Kulesz. Co prawie pewne ten kuleski Paweł nie mieszkał w Kuleszach Solkach bo akurat Kalinowscy z Solk chrzcili swoje dzieci głównie w Sokołach.
W takiej sytuacji w brew Pana opinii zapis z XVI wieku że dwaj jacyś Kalinowscy określani jako Bujno Ślepowron znaczy więcej niż przywołanie herbarza. Znaczy wiele niezależnie od tego czy ziemię odziedziczyli, czy dostali w nadaniu.
Ps. Wpisu o Sokołowskich herbu Trzaska kompletnie nie rozumiem. Jaki związek miałyby mieć Pański wywód który dokumentalnie kończy się w XVIII wieku z żyjącym w początkach XVII wieku Pawłem?


I stało się

Dzięki opublikowaniu przez AGAD Herbarza Wielądka udało się powiązać wersy podane przez Bonieckiego.

"Kazimierz, syn Pawła a brat Jana, sprzedał 1757 r. Drozdowskiemu, część swoją na Kalinowie-Sulkach.

Antoni, syn Pawła i Beaty z Szymanowskich, sprzedał 1784 r. część Kalinówki".

Dzięki Wielądkowi udało się powiązać w jednym drzewie oba te zdania.

Zarówno jedni jak i drudzy są przydomku Sędzic. Pochodzą od Adriana który to miał syna Jana ten miał synów trzech: Pawła, Adama i Franciszka.

Paweł syn Pawła / syn Jana/ był żonaty z N. Kuleszą miał syna: Andrzeja Mateusza, Łukasza, Kazimierza, Walentego

Mateusz / syn Pawła syna Pawła a ten Jana/ z żoną Zofią Żarnowską miał syna Jana Konstantego który z żoną Konstancją Czubowicz miał synów dwóch : Dominika Kajetana żonatego z Samuelą Zwolińską i Andrzeja żonaty był z Józefa Jendrzejowska.

Od Pawła drugiego syna Pawła był syn Andrzej ten miał syna Pawła ten ożeniony był z Beatą Szymanowska - tu zapis według herbarza Bonieckiego i geneteki.

Konstancja Czubowicz żona Jana Konstantego zmarła w Warszawie 04.02.1810.

To tyle w kwestii tego że Boniecki i Uruski są nierzetelni. Są nieprecyzyjni ale to już co innego.

Sam Mateusz przeniósł się z Kalinowa z ziemi bielskiej do Kalinówki w województwie Mazowieckim. Obie te wsie z resztą od samego początku należały do Kalinowskich to jest od czasów przyjścia ich razem Królem Wacławem II - to a propos mojej haplogrupy BY 73561 / R1b /.


Jakby coś to dodam że wiek próbki Y Full oszacował mi na 1 273 rok
a FT DNA na 1 099. Chyba Y FULL jest bardziej precyzyjny.

Mariusz


I co niby się stało? Potwierdził się podany przez Bonieckiego wywód genealogiczny - świetnie, ale to nie dowodzi niczego poza samym tym wywodem, szczególnie związków Kalinowa z Kalinówką. Zachował się dokument z Metryki Mazowieckiej dotyczący Kalinówki i tam jasno napisano, że nazwa wsi pochodzi od rzeczki o nazwie Kalinówka. Ale nie, będzie "breszył" o przybywaniu z Wacławem II. Litości...

P.S. Brzmienie przydomka od XVII w. to Sędzik. Jeśli wola to żyją potomkowie tej rodziny, acz nie w Kalinowie a w Wysokiem Mazowieckiem, można nagabywać, może zechcą zbadać Y-DNA.
Mariusz14 - 28-02-2023 - 12:59
Temat postu:
Calinovius napisał:
Mariusz14 napisał:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Jest kluczowy problem. Z tego co Pan napisał opiera się Pan na związku genetycznym żyjącego w XVIII wieku 3x pradziada Wawrzyńcu z zapisem herbarza Bonieckiego dotyczącym żyjących w Rutkach Kossakach (ale tez tylko w XVIII wieku) Pawła i Beaty. Istnienie Pawła i Beaty jest faktem dokumentują to księgi metrykalne (patrz geneteka). Tak samo urodzonego w 1755 Wawrzyńca. Dalej już niestety brak dokumentów albo Pan ich nie podaje. Jest tylko powołanie się na herbarzowe zapiski i tu jest ten kluczowy problem. Czy jest Pan w stanie udowodnić , ze przywoływani przez Bonieckiego tak Kazimierz jak i Antoni są synami Pańskiego Pawła a braćmi Wawrzyńca?. Księgi Rutek K są bardzo kompletna a ich akurat czemuś nie widać ?!. Niestety ale z praktyki wiem, że herbarze były pisane na skróty i zawierają błędy i uproszczenia . Uzasadnione jest podejrzenie że tak Kazimierz jak i Antoni byli synami jakiegoś innego Pawła żyjącego w parafii Kulesze, którego identyfikacja wydaje się niemożliwa z uwagi na brak XVIII wiecznych ksiąg metrykalnych Kulesz. Co prawie pewne ten kuleski Paweł nie mieszkał w Kuleszach Solkach bo akurat Kalinowscy z Solk chrzcili swoje dzieci głównie w Sokołach.
W takiej sytuacji w brew Pana opinii zapis z XVI wieku że dwaj jacyś Kalinowscy określani jako Bujno Ślepowron znaczy więcej niż przywołanie herbarza. Znaczy wiele niezależnie od tego czy ziemię odziedziczyli, czy dostali w nadaniu.
Ps. Wpisu o Sokołowskich herbu Trzaska kompletnie nie rozumiem. Jaki związek miałyby mieć Pański wywód który dokumentalnie kończy się w XVIII wieku z żyjącym w początkach XVII wieku Pawłem?


I stało się

Dzięki opublikowaniu przez AGAD Herbarza Wielądka udało się powiązać wersy podane przez Bonieckiego.

"Kazimierz, syn Pawła a brat Jana, sprzedał 1757 r. Drozdowskiemu, część swoją na Kalinowie-Sulkach.

Antoni, syn Pawła i Beaty z Szymanowskich, sprzedał 1784 r. część Kalinówki".

Dzięki Wielądkowi udało się powiązać w jednym drzewie oba te zdania.

Zarówno jedni jak i drudzy są przydomku Sędzic. Pochodzą od Adriana który to miał syna Jana ten miał synów trzech: Pawła, Adama i Franciszka.

Paweł syn Pawła / syn Jana/ był żonaty z N. Kuleszą miał syna: Andrzeja Mateusza, Łukasza, Kazimierza, Walentego

Mateusz / syn Pawła syna Pawła a ten Jana/ z żoną Zofią Żarnowską miał syna Jana Konstantego który z żoną Konstancją Czubowicz miał synów dwóch : Dominika Kajetana żonatego z Samuelą Zwolińską i Andrzeja żonaty był z Józefa Jendrzejowska.

Od Pawła drugiego syna Pawła był syn Andrzej ten miał syna Pawła ten ożeniony był z Beatą Szymanowska - tu zapis według herbarza Bonieckiego i geneteki.

Konstancja Czubowicz żona Jana Konstantego zmarła w Warszawie 04.02.1810.

To tyle w kwestii tego że Boniecki i Uruski są nierzetelni. Są nieprecyzyjni ale to już co innego.

Sam Mateusz przeniósł się z Kalinowa z ziemi bielskiej do Kalinówki w województwie Mazowieckim. Obie te wsie z resztą od samego początku należały do Kalinowskich to jest od czasów przyjścia ich razem Królem Wacławem II - to a propos mojej haplogrupy BY 73561 / R1b /.


Jakby coś to dodam że wiek próbki Y Full oszacował mi na 1 273 rok
a FT DNA na 1 099. Chyba Y FULL jest bardziej precyzyjny.

Mariusz


I co niby się stało? Potwierdził się podany przez Bonieckiego wywód genealogiczny - świetnie, ale to nie dowodzi niczego poza samym tym wywodem, szczególnie związków Kalinowa z Kalinówką. Zachował się dokument z Metryki Mazowieckiej dotyczący Kalinówki i tam jasno napisano, że nazwa wsi pochodzi od rzeczki o nazwie Kalinówka. Ale nie, będzie "breszył" o przybywaniu z Wacławem II. Litości...

P.S. Brzmienie przydomka od XVII w. to Sędzik. Jeśli wola to żyją potomkowie tej rodziny, acz nie w Kalinowie a w Wysokiem Mazowieckiem, można nagabywać, może zechcą zbadać Y-DNA.


No pewnie bo ja nie mam haplogrupy R1B podobnie jak Pańscy sąsiedzi z Kalinowa Sulek. To takie nieistotne. Z resztą powiem na marginesie, że z wywodu deputacji Wołyńskiej Kalinowscy z Kalinowa Czosnowa tez wywiedli się z Kalinową. Z resztą i nie tylko. Sama wikipedia podaje już oficjalnie że Konstanty Kalinowski / powstaniec/ jest herbu Kalinowa i pochodzi z Podlasia. Rzeczywistości nie da się zakrzyczeć a danych w książce wymazać.

Mariusz
Calinovius - 28-02-2023 - 14:55
Temat postu:
Mariusz14 napisał:


No pewnie bo ja nie mam haplogrupy R1B podobnie jak Pańscy sąsiedzi z Kalinowa Sulek. To takie nieistotne. Z resztą powiem na marginesie, że z wywodu deputacji Wołyńskiej Kalinowscy z Kalinowa Czosnowa tez wywiedli się z Kalinową. Z resztą i nie tylko. Sama wikipedia podaje już oficjalnie że Konstanty Kalinowski / powstaniec/ jest herbu Kalinowa i pochodzi z Podlasia. Rzeczywistości nie da się zakrzyczeć a danych w książce wymazać.

Mariusz


Jaki jest związek logiczny między potwierdzeniem twojego pochodzenia z Kalinowa-Sulek (to mogło się zdarzyć) a posiadaniem herbu Kalinowa przez podlaskich Kalinowskich? Jaki jest związek herbów fałszywie podawanych w XIX w. przed heroldią z rzeczywistymi z czasów przedrozbiorowych? Czy jeśli coś napiszą w Wikipedii jest to ostatecznie dowiedzione?

Korespondowałem swego czasu z pewnym uczonym z Białorusi nt. wywodu genealogicznego rodziny Konstantego Kalinowskiego i tropy zdają się prowadzić na Podlasie, ale wiele wskazuje na to, że w istocie jego przodkowie pochodzili z Sasinów-Kalinówki, a nie z Kalinowa.

W skrócie: nazwisko takie samo, inne pochodzenie, inny herb. To ostatnie zdanie bardzo polecam, można sobie wydrukować i przykleić na ścianie/suficie, nauczyć się na pamięć, jeśli normalnie nie wchodzi.

Nie pozdrawiam,
EK
Sroczyński_Włodzimierz - 28-02-2023 - 14:56
Temat postu:
" wiele wskazuje na to, że w istocie jego przodkowie pochodzili z Sasinów-Kalinówki"
też tak słyszałem
..w zasadzie to warto byłoby to poważnie zbadać
Mariusz14 - 28-02-2023 - 15:37
Temat postu:
Calinovius napisał:
Mariusz14 napisał:


No pewnie bo ja nie mam haplogrupy R1B podobnie jak Pańscy sąsiedzi z Kalinowa Sulek. To takie nieistotne. Z resztą powiem na marginesie, że z wywodu deputacji Wołyńskiej Kalinowscy z Kalinowa Czosnowa tez wywiedli się z Kalinową. Z resztą i nie tylko. Sama wikipedia podaje już oficjalnie że Konstanty Kalinowski / powstaniec/ jest herbu Kalinowa i pochodzi z Podlasia. Rzeczywistości nie da się zakrzyczeć a danych w książce wymazać.

Mariusz


Jaki jest związek logiczny między potwierdzeniem twojego pochodzenia z Kalinowa-Sulek (to mogło się zdarzyć) a posiadaniem herbu Kalinowa przez podlaskich Kalinowskich? Jaki jest związek herbów fałszywie podawanych w XIX w. przed heroldią z rzeczywistymi z czasów przedrozbiorowych? Czy jeśli coś napiszą w Wikipedii jest to ostatecznie dowiedzione?

Korespondowałem swego czasu z pewnym uczonym z Białorusi nt. wywodu genealogicznego rodziny Konstantego Kalinowskiego i tropy zdają się prowadzić na Podlasie, ale wiele wskazuje na to, że w istocie jego przodkowie pochodzili z Sasinów-Kalinówki, a nie z Kalinowa.

W skrócie: nazwisko takie samo, inne pochodzenie, inny herb. To ostatnie zdanie bardzo polecam, można sobie wydrukować i przykleić na ścianie/suficie, nauczyć się na pamięć, jeśli normalnie nie wchodzi.

Nie pozdrawiam,
EK


Nie trzeba korespondować żeby wiedzieć jaki jest wywód Konstantego Kalinowskiego. Jest strona po białorusku są metryki do dość daleka wyprowadzone.

Z resztą również wywód Rafała Kalinowskiego jest od bardzo dawna opublikowany i wskazuje on sam na herb Kalinowę / deputacja Białystok/ miejsce Kalinowo na Podlasiu.

Z Kalinowa Czosnowa pochodzi Sławek Kalinowski dr hab. na Uniwersytecie Warmińsko Mazurskim.

Jedna linia pochodzi od Adam Kalinowskiego - posła winnickiego. Metryki szczęśliwie się zachowały. Wywód kancelarii Kaczanowskiego zgodny./ Kalinowo Sulki/.

Jest też kwit na zakup ziemi w Pęsy parafia Puchały.To Linia po Stanisławie Kalinowskim łowczym podlaskim.
Calinovius - 07-03-2023 - 11:56
Temat postu:
Mariusz14 napisał:
Calinovius napisał:
Mariusz14 napisał:


No pewnie bo ja nie mam haplogrupy R1B podobnie jak Pańscy sąsiedzi z Kalinowa Sulek. To takie nieistotne. Z resztą powiem na marginesie, że z wywodu deputacji Wołyńskiej Kalinowscy z Kalinowa Czosnowa tez wywiedli się z Kalinową. Z resztą i nie tylko. Sama wikipedia podaje już oficjalnie że Konstanty Kalinowski / powstaniec/ jest herbu Kalinowa i pochodzi z Podlasia. Rzeczywistości nie da się zakrzyczeć a danych w książce wymazać.

Mariusz


Jaki jest związek logiczny między potwierdzeniem twojego pochodzenia z Kalinowa-Sulek (to mogło się zdarzyć) a posiadaniem herbu Kalinowa przez podlaskich Kalinowskich? Jaki jest związek herbów fałszywie podawanych w XIX w. przed heroldią z rzeczywistymi z czasów przedrozbiorowych? Czy jeśli coś napiszą w Wikipedii jest to ostatecznie dowiedzione?

Korespondowałem swego czasu z pewnym uczonym z Białorusi nt. wywodu genealogicznego rodziny Konstantego Kalinowskiego i tropy zdają się prowadzić na Podlasie, ale wiele wskazuje na to, że w istocie jego przodkowie pochodzili z Sasinów-Kalinówki, a nie z Kalinowa.

W skrócie: nazwisko takie samo, inne pochodzenie, inny herb. To ostatnie zdanie bardzo polecam, można sobie wydrukować i przykleić na ścianie/suficie, nauczyć się na pamięć, jeśli normalnie nie wchodzi.

Nie pozdrawiam,
EK


Nie trzeba korespondować żeby wiedzieć jaki jest wywód Konstantego Kalinowskiego. Jest strona po białorusku są metryki do dość daleka wyprowadzone.

Z resztą również wywód Rafała Kalinowskiego jest od bardzo dawna opublikowany i wskazuje on sam na herb Kalinowę / deputacja Białystok/ miejsce Kalinowo na Podlasiu.

Z Kalinowa Czosnowa pochodzi Sławek Kalinowski dr hab. na Uniwersytecie Warmińsko Mazurskim.

Jedna linia pochodzi od Adam Kalinowskiego - posła winnickiego. Metryki szczęśliwie się zachowały. Wywód kancelarii Kaczanowskiego zgodny./ Kalinowo Sulki/.

Jest też kwit na zakup ziemi w Pęsy parafia Puchały.To Linia po Stanisławie Kalinowskim łowczym podlaskim.


Adam Kalinowski umarł bezpotomnie, linia łowczego podlaskiego Stanisława Kalinowskiego jeśli nie skończyła się w pierwszej połowie XVIII w., to była kontynuowana w województwie krakowskim, a nie na Podlasiu. To właśnie ten brak logiki, tak to nazwijmy, bo cisną się dosadniejsze określenia na to ślepe trzymanie się "ustaleń" Heroldii.

Podejrzewam, że moje kontakty z dr. Hienadziem Siemiańczukiem miały miejsce przed powstaniem tej strony internetowej, bo to on wydobył dokumenty legitymacyjne ojca Konstantego z Petersburga.

Tak czy siak, daremne to są mowy do niezbyt pojętnej głowy.

EK

EDYCJA:

Panie Włodzimierzu,

Sroczyński_Włodzimierz napisał:
" wiele wskazuje na to, że w istocie jego przodkowie pochodzili z Sasinów-Kalinówki"
też tak słyszałem
..w zasadzie to warto byłoby to poważnie zbadać


Właściwie to znam genealogię - jak sądzę rzeczywistych - przodków Konstantego Kalinowskiego z Sasinów-Kalinówki do 1599 r. Zainspirował mnie Pan i chyba w wolnej chwili zrobię z tego mały tekścik naukowy, dlatego nie zdradzę tu szczegółów. Szukając w księgach grodzkich brańskich Kalinowskich z Kalinowa siłą rzeczy czasem spisywałem też tych Sasinów-Kalinowskich i to w sumie "samo" wyszło.

Pozdrawiam,
EK
Mariusz14 - 12-03-2023 - 08:58
Temat postu:
Calinovius napisał:
Mariusz14 napisał:
Calinovius napisał:
Mariusz14 napisał:


No pewnie bo ja nie mam haplogrupy R1B podobnie jak Pańscy sąsiedzi z Kalinowa Sulek. To takie nieistotne. Z resztą powiem na marginesie, że z wywodu deputacji Wołyńskiej Kalinowscy z Kalinowa Czosnowa tez wywiedli się z Kalinową. Z resztą i nie tylko. Sama wikipedia podaje już oficjalnie że Konstanty Kalinowski / powstaniec/ jest herbu Kalinowa i pochodzi z Podlasia. Rzeczywistości nie da się zakrzyczeć a danych w książce wymazać.

Mariusz


Jaki jest związek logiczny między potwierdzeniem twojego pochodzenia z Kalinowa-Sulek (to mogło się zdarzyć) a posiadaniem herbu Kalinowa przez podlaskich Kalinowskich? Jaki jest związek herbów fałszywie podawanych w XIX w. przed heroldią z rzeczywistymi z czasów przedrozbiorowych? Czy jeśli coś napiszą w Wikipedii jest to ostatecznie dowiedzione?

Korespondowałem swego czasu z pewnym uczonym z Białorusi nt. wywodu genealogicznego rodziny Konstantego Kalinowskiego i tropy zdają się prowadzić na Podlasie, ale wiele wskazuje na to, że w istocie jego przodkowie pochodzili z Sasinów-Kalinówki, a nie z Kalinowa.

W skrócie: nazwisko takie samo, inne pochodzenie, inny herb. To ostatnie zdanie bardzo polecam, można sobie wydrukować i przykleić na ścianie/suficie, nauczyć się na pamięć, jeśli normalnie nie wchodzi.

Nie pozdrawiam,
EK


Nie trzeba korespondować żeby wiedzieć jaki jest wywód Konstantego Kalinowskiego. Jest strona po białorusku są metryki do dość daleka wyprowadzone.

Z resztą również wywód Rafała Kalinowskiego jest od bardzo dawna opublikowany i wskazuje on sam na herb Kalinowę / deputacja Białystok/ miejsce Kalinowo na Podlasiu.

Z Kalinowa Czosnowa pochodzi Sławek Kalinowski dr hab. na Uniwersytecie Warmińsko Mazurskim.

Jedna linia pochodzi od Adam Kalinowskiego - posła winnickiego. Metryki szczęśliwie się zachowały. Wywód kancelarii Kaczanowskiego zgodny./ Kalinowo Sulki/.

Jest też kwit na zakup ziemi w Pęsy parafia Puchały.To Linia po Stanisławie Kalinowskim łowczym podlaskim.


Adam Kalinowski umarł bezpotomnie, linia łowczego podlaskiego Stanisława Kalinowskiego jeśli nie skończyła się w pierwszej połowie XVIII w., to była kontynuowana w województwie krakowskim, a nie na Podlasiu. To właśnie ten brak logiki, tak to nazwijmy, bo cisną się dosadniejsze określenia na to ślepe trzymanie się "ustaleń" Heroldii.

Podejrzewam, że moje kontakty z dr. Hienadziem Siemiańczukiem miały miejsce przed powstaniem tej strony internetowej, bo to on wydobył dokumenty legitymacyjne ojca Konstantego z Petersburga.

Tak czy siak, daremne to są mowy do niezbyt pojętnej głowy.

EK

EDYCJA:

Panie Włodzimierzu,

Sroczyński_Włodzimierz napisał:
" wiele wskazuje na to, że w istocie jego przodkowie pochodzili z Sasinów-Kalinówki"
też tak słyszałem
..w zasadzie to warto byłoby to poważnie zbadać


Właściwie to znam genealogię - jak sądzę rzeczywistych - przodków Konstantego Kalinowskiego z Sasinów-Kalinówki do 1599 r. Zainspirował mnie Pan i chyba w wolnej chwili zrobię z tego mały tekścik naukowy, dlatego nie zdradzę tu szczegółów. Szukając w księgach grodzkich brańskich Kalinowskich z Kalinowa siłą rzeczy czasem spisywałem też tych Sasinów-Kalinowskich i to w sumie "samo" wyszło.

Pozdrawiam,
EK


Wywód Adriana nie jest z heroldii tylko z Centralnego Państwowego Archiwum Historycznego Ukrainy w Kijowie a drugi AGAD. Co do Kalinówki w Kijowie znalazły się inne dokumenty w tym kopie Akt grodzkich ziemskich brańskich dotyczących Jana Kalinowskiego miecznika bracławskiego i jego nominacji na starostę tykocińskiego 1654. I wiele innych dokumentów. Możesz kolego się jednak powysilać. Wysiłek intelektualny jest wskazany.


Co do Konstantego Kalinowskiego to w tej chwili interesuje mnie tylko jego y dna. Wszystkie pozostałe rzeczy dotyczące kalinowskich herbu Kalinowa już znam.

Co do Stanisława łowczego to jedna z linii po nim się skutecznie legitymowała ale tez wskazali na Jana Kalinowskiego i Tykocin.Linia jest udowodniona. Wszystkie dokumenty mam wydrukowane.

Gdyby jednak mądrej głowie chciało się zerknąć to u ŁLŁ jest wynik Zaremby z R1B. Według rodziny mieszkającej koło Tykocina ci Kalinowscy posługiwali się Prawdzicem.

Książkę o rodzie Kalinowskich mam ale oni są Kalinowitami a te wywody są od sasa do lasa.

ale mimo wszytko

Powodzenia doktorze.
tomkrzywanski - 15-03-2023 - 04:48
Temat postu:
A czy mieszczanie lomzynscy (XVIII w) o nazwisku Kalinowski to potomkowie drobnej szlachty, ktory osiadla w tym miescie? Czy to mozliwe?
jamiolkowski_jerzy - 15-03-2023 - 07:19
Temat postu:
Odnoszę wrażenie że założony przez mnie wątek daleko odbiegł od jego tytułu. O ile jednak genetyczne relacje pomiędzy Kalinowskimi a Jamiołkowskimi (nawet z udziałem nadmiernej ekspresji wypowiedzi ) mieszczą się w temacie to już sama historia Kalinowskich nie.
Sugeruję aby założyć wątek o Kalinowskich. W takim wątku szansa uzyskania sensownej odpowiedzi (podpowiedzi) pewnie będzie większa.
Janiszewska_Janka - 15-03-2023 - 09:04
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Odnoszę wrażenie że założony przez mnie wątek daleko odbiegł od jego tytułu. O ile jednak genetyczne relacje pomiędzy Kalinowskimi a Jamiołkowskimi (nawet z udziałem nadmiernej ekspresji wypowiedzi ) mieszczą się w temacie to już sama historia Kalinowskich nie.
Sugeruję aby założyć wątek o Kalinowskich. W takim wątku szansa uzyskania sensownej odpowiedzi (podpowiedzi) pewnie będzie większa.


Trochę za późno Jerzy doszedłeś do powyższego wniosku. Już rok temu na stronie 3 tego tematu napisałam:

"Oto stan tego forum... bez tematu..." pod datą 7 kwietnia 2022 r.

Odnosiło się to do zaciekłego sporu NIE dotyczącego Jamiołkowskich, więc agresywnego potomka Kalinowskich należało skierować do jego rodzinnych zawiłości w osobnym temacie. Bardzo zniechęciło mnie i zapewne wielu czytelników, do śledzenia dziejów rodziny Jamiołkowskich, a szkoda, bo rodzina zacna i bardzo ciekawie opisywałeś jej dzieje.
Ten smrodek jaki powstał w temacie DNA, zresztą mało dla Ciebie istotnym, bo jak sam pisałeś swoje ustalenia masz na podstawie wieloletniej pracy genealogicznej, a nie domniemaniach z badań DNA, bardzo zaszkodził i obniżył zainteresowanie bardzo ładnie poprowadzonymi wywodami dotyczącymi Jamiołkowskich.

Pozdrawiam i życzę powrotu do dawnych tematów i dawnego sposobu przedstawiania nam wyników Twoich prac.

Janka
Mariusz14 - 15-03-2023 - 11:47
Temat postu:
Janiszewska_Janka napisał:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Odnoszę wrażenie że założony przez mnie wątek daleko odbiegł od jego tytułu. O ile jednak genetyczne relacje pomiędzy Kalinowskimi a Jamiołkowskimi (nawet z udziałem nadmiernej ekspresji wypowiedzi ) mieszczą się w temacie to już sama historia Kalinowskich nie.
Sugeruję aby założyć wątek o Kalinowskich. W takim wątku szansa uzyskania sensownej odpowiedzi (podpowiedzi) pewnie będzie większa.


Trochę za późno Jerzy doszedłeś do powyższego wniosku. Już rok temu na stronie 3 tego tematu napisałam:

"Oto stan tego forum... bez tematu..." pod datą 7 kwietnia 2022 r.

Odnosiło się to do zaciekłego sporu NIE dotyczącego Jamiołkowskich, więc agresywnego potomka Kalinowskich należało skierować do jego rodzinnych zawiłości w osobnym temacie. Bardzo zniechęciło mnie i zapewne wielu czytelników, do śledzenia dziejów rodziny Jamiołkowskich, a szkoda, bo rodzina zacna i bardzo ciekawie opisywałeś jej dzieje.
Ten smrodek jaki powstał w temacie DNA, zresztą mało dla Ciebie istotnym, bo jak sam pisałeś swoje ustalenia masz na podstawie wieloletniej pracy genealogicznej, a nie domniemaniach z badań DNA, bardzo zaszkodził i obniżył zainteresowanie bardzo ładnie poprowadzonymi wywodami dotyczącymi Jamiołkowskich.

Pozdrawiam i życzę powrotu do dawnych tematów i dawnego sposobu przedstawiania nam wyników Twoich prac.

Janka


Ależ droga Pani !

Wątek jak najbardziej jest w temacie, Trudno jednak ciągnąć za język Pana Jamiołkowskiego. O tyle to trudniejsze iż Autor nie wykazuje zrozumienia dla tematu y dna. Jest jednak pewne że rozejście się gałązki y dna nastąpiło przed rokiem 600 - 1000. Wtedy do Kalinowscy występują już w Królestwie Czech. Byłoby też dużo lepiej gdyby pan Jamiołkowski zrobił wyniki w FT DNA zamiast w YSEQ -u. Jeden wynik nadal wisi w FT DNA ale z tego nic nie wynika. Dobrze przynajmniej że zrobił w Y FULL u. Liczę też na wynik Zarembów, którzy są również z wynikiem R1b. Ale to za mało. Prawdopodobnie powinni mieć y dna zgodny ze mną.

Genealogia genetyczna ma swoje uspokajające działanie. Jest niepodważalna. Kiedy wynik jest niezgodny każdy rozumny człowiek powinien zmienić kierunek poszukiwań. Ale zresztą kto komu zabroni.

Mariusz
jamiolkowski_jerzy - 15-03-2023 - 12:26
Temat postu:
Panie Mariuszu.
Ileż razy mam Panu tłumaczyć, że nie interesuje mnie pokrewieństwo genetyczne z czasów dokumentalnie "przedhistorycznych". Moja ciekawość w zakresie genetyki ma jasno ograniczony zakres co –zdaje się wyraźnie -przekazałem. Sprowadza się do weryfikacji papierowej genealogii Jamiołkowskich. Z tego też powodu nie dam się „ciągnąć za język” aby spełnić Pańskie oczekiwania. Nie będę robił żadnych testów bo tak Pan sobie życzy.
Nie zwykłem prosić admina o interwencję, nie znam się na obowiązujących w tej mierze obyczajach. Poprzestanę na apelu -jeśli Pan liczy na dyskurs w swojej konwencji proszę założyć własny wątek. I tam niech się Pan uspokaja.
Mariusz14 - 15-03-2023 - 12:40
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Panie Mariuszu.
Ileż razy mam Panu tłumaczyć, że nie interesuje mnie pokrewieństwo genetyczne z czasów dokumentalnie "przedhistorycznych". Moja ciekawość w zakresie genetyki ma jasno ograniczony zakres co –zdaje się wyraźnie -przekazałem. Sprowadza się do weryfikacji papierowej genealogii Jamiołkowskich. Z tego też powodu nie dam się „ciągnąć za język” aby spełnić Pańskie oczekiwania. Nie będę robił żadnych testów bo tak Pan sobie życzy.
Nie zwykłem prosić admina o interwencję, nie znam się na obowiązujących w tej mierze obyczajach. Poprzestanę na apelu -jeśli Pan liczy na dyskurs w swojej konwencji proszę założyć własny wątek. I tam niech się Pan uspokaja.


Drogi Panie Jamiołkowski !

Przypominam uprzejmie, że to pan założył wątek Y DNA Jamiołkowski nie ja. Przykro mi że jesteśmy w tej samej części drzewa y dna. Tak ustalił Y Full. Jeszcze raz powtarzam bardzo mi przykro !!!

Mariusz
jamiolkowski_jerzy - 15-03-2023 - 13:26
Temat postu:
Współczuję z powodu tej przykrości. Dziwi natomiast, że tez Panu chce się tak męczyć w tym „rodzinnym” wątku. Nie lepiej iść na swoje?
Mariusz14 - 15-03-2023 - 14:06
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Współczuję z powodu tej przykrości. Dziwi natomiast, że tez Panu chce się tak męczyć w tym „rodzinnym” wątku. Nie lepiej iść na swoje?


Szanowny Panie Jamiołkowski

Wyrażam swoją przykrość z tego powodu ale badania y dna już tak mają - im więcej wyników tym lepiej. Są osoby, które po otrzymaniu wyniku negatywnego z tym się pogodzić nie mogą i twierdza, że muszą dalej prowadzić wywód. Ci inteligentni poszukują właściwej części rodziny.
Jeszcze raz bardzo przepraszam że tak jest.

Mariusz
Janiszewska_Janka - 15-03-2023 - 14:59
Temat postu:
Mariusz14 napisał:
Janiszewska_Janka napisał:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Odnoszę wrażenie że założony przez mnie wątek daleko odbiegł od jego tytułu. O ile jednak genetyczne relacje pomiędzy Kalinowskimi a Jamiołkowskimi (nawet z udziałem nadmiernej ekspresji wypowiedzi ) mieszczą się w temacie to już sama historia Kalinowskich nie.
Sugeruję aby założyć wątek o Kalinowskich. W takim wątku szansa uzyskania sensownej odpowiedzi (podpowiedzi) pewnie będzie większa.


Trochę za późno Jerzy doszedłeś do powyższego wniosku. Już rok temu na stronie 3 tego tematu napisałam:

"Oto stan tego forum... bez tematu..." pod datą 7 kwietnia 2022 r.

Odnosiło się to do zaciekłego sporu NIE dotyczącego Jamiołkowskich, więc agresywnego potomka Kalinowskich należało skierować do jego rodzinnych zawiłości w osobnym temacie. Bardzo zniechęciło mnie i zapewne wielu czytelników, do śledzenia dziejów rodziny Jamiołkowskich, a szkoda, bo rodzina zacna i bardzo ciekawie opisywałeś jej dzieje.
Ten smrodek jaki powstał w temacie DNA, zresztą mało dla Ciebie istotnym, bo jak sam pisałeś swoje ustalenia masz na podstawie wieloletniej pracy genealogicznej, a nie domniemaniach z badań DNA, bardzo zaszkodził i obniżył zainteresowanie bardzo ładnie poprowadzonymi wywodami dotyczącymi Jamiołkowskich.

Pozdrawiam i życzę powrotu do dawnych tematów i dawnego sposobu przedstawiania nam wyników Twoich prac.

Janka


Ależ droga Pani !

Wątek jak najbardziej jest w temacie, Trudno jednak ciągnąć za język Pana Jamiołkowskiego. O tyle to trudniejsze iż Autor nie wykazuje zrozumienia dla tematu y dna. Jest jednak pewne że rozejście się gałązki y dna nastąpiło przed rokiem 600 - 1000. Wtedy do Kalinowscy występują już w Królestwie Czech. Byłoby też dużo lepiej gdyby pan Jamiołkowski zrobił wyniki w FT DNA zamiast w YSEQ -u. Jeden wynik nadal wisi w FT DNA ale z tego nic nie wynika. Dobrze przynajmniej że zrobił w Y FULL u. Liczę też na wynik Zarembów, którzy są również z wynikiem R1b. Ale to za mało. Prawdopodobnie powinni mieć y dna zgodny ze mną.

Genealogia genetyczna ma swoje uspokajające działanie. Jest niepodważalna. Kiedy wynik jest niezgodny każdy rozumny człowiek powinien zmienić kierunek poszukiwań. Ale zresztą kto komu zabroni.

Mariusz


Nie musi się pan tak wysilać z demonstrowaniem w stosunku do mnie swojej idee fix, nigdy nie podzielałam i nie podzielam tego absurdalnego zachwytu nad budowaniem swojej genealogii na tych wynikach nie mających jakichkolwiek gwarancji rzetelności w zakresie ich interpretowania. Prawie równolegle idzie wątek o wiarygodności pochodzenia kogoś od Irlandczyków, Szkotów itd i sama jego treść pokazuje jak idiotyczna jest wiara w te wyniki.
Takie zafiksowanie sugeruje konieczność poddania się badaniom w kierunku odróżniania fikcji od rzeczywistości. Taki rozjazd wymaga leczenia, bo za chwilę faktycznie wywód doprowadzi do pochodzenia od Noego, albo od Matuzalema, a wtedy nie wiadomo jak będzie; śmieszno czy straszno...
Nie musi być pan tak protekcjonalny w stosunku do mnie, ta forma i tak nie doda panu autorytetu w moich oczach. Budzi to we mnie tylko politowanie, bo widzę zaawansowane objawy chorobowe.
Mariusz14 - 15-03-2023 - 15:27
Temat postu:
Janiszewska_Janka napisał:
Mariusz14 napisał:
Janiszewska_Janka napisał:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Odnoszę wrażenie że założony przez mnie wątek daleko odbiegł od jego tytułu. O ile jednak genetyczne relacje pomiędzy Kalinowskimi a Jamiołkowskimi (nawet z udziałem nadmiernej ekspresji wypowiedzi ) mieszczą się w temacie to już sama historia Kalinowskich nie.
Sugeruję aby założyć wątek o Kalinowskich. W takim wątku szansa uzyskania sensownej odpowiedzi (podpowiedzi) pewnie będzie większa.


Trochę za późno Jerzy doszedłeś do powyższego wniosku. Już rok temu na stronie 3 tego tematu napisałam:

"Oto stan tego forum... bez tematu..." pod datą 7 kwietnia 2022 r.

Odnosiło się to do zaciekłego sporu NIE dotyczącego Jamiołkowskich, więc agresywnego potomka Kalinowskich należało skierować do jego rodzinnych zawiłości w osobnym temacie. Bardzo zniechęciło mnie i zapewne wielu czytelników, do śledzenia dziejów rodziny Jamiołkowskich, a szkoda, bo rodzina zacna i bardzo ciekawie opisywałeś jej dzieje.
Ten smrodek jaki powstał w temacie DNA, zresztą mało dla Ciebie istotnym, bo jak sam pisałeś swoje ustalenia masz na podstawie wieloletniej pracy genealogicznej, a nie domniemaniach z badań DNA, bardzo zaszkodził i obniżył zainteresowanie bardzo ładnie poprowadzonymi wywodami dotyczącymi Jamiołkowskich.

Pozdrawiam i życzę powrotu do dawnych tematów i dawnego sposobu przedstawiania nam wyników Twoich prac.

Janka


Ależ droga Pani !

Wątek jak najbardziej jest w temacie, Trudno jednak ciągnąć za język Pana Jamiołkowskiego. O tyle to trudniejsze iż Autor nie wykazuje zrozumienia dla tematu y dna. Jest jednak pewne że rozejście się gałązki y dna nastąpiło przed rokiem 600 - 1000. Wtedy do Kalinowscy występują już w Królestwie Czech. Byłoby też dużo lepiej gdyby pan Jamiołkowski zrobił wyniki w FT DNA zamiast w YSEQ -u. Jeden wynik nadal wisi w FT DNA ale z tego nic nie wynika. Dobrze przynajmniej że zrobił w Y FULL u. Liczę też na wynik Zarembów, którzy są również z wynikiem R1b. Ale to za mało. Prawdopodobnie powinni mieć y dna zgodny ze mną.

Genealogia genetyczna ma swoje uspokajające działanie. Jest niepodważalna. Kiedy wynik jest niezgodny każdy rozumny człowiek powinien zmienić kierunek poszukiwań. Ale zresztą kto komu zabroni.

Mariusz


Nie musi się pan tak wysilać z demonstrowaniem w stosunku do mnie swojej idee fix, nigdy nie podzielałam i nie podzielam tego absurdalnego zachwytu nad budowaniem swojej genealogii na tych wynikach nie mających jakichkolwiek gwarancji rzetelności w zakresie ich interpretowania. Prawie równolegle idzie wątek o wiarygodności pochodzenia kogoś od Irlandczyków, Szkotów itd i sama jego treść pokazuje jak idiotyczna jest wiara w te wyniki.
Takie zafiksowanie sugeruje konieczność poddania się badaniom w kierunku odróżniania fikcji od rzeczywistości. Taki rozjazd wymaga leczenia, bo za chwilę faktycznie wywód doprowadzi do pochodzenia od Noego, albo od Matuzalema, a wtedy nie wiadomo jak będzie; śmieszno czy straszno...
Nie musi być pan tak protekcjonalny w stosunku do mnie, ta forma i tak nie doda panu autorytetu w moich oczach. Budzi to we mnie tylko politowanie, bo widzę zaawansowane objawy chorobowe.


Bardzo przeprasza wielmożną panią.

A propos y dna - to jest taki komitet noblowski, który raczył w tej dziedzinie wręczyć nagrodę Nobla. Rzeczywiście sytuacja absurdalna.

Zwracam uwagę iż na FT DNA jest program: O'Brien Surname Project, Scottish Y-DNA Project i wiele innych skandynawskich programów. Można się tam zapisać. Po akceptacji przez administratora uczestniczymy w programie. Na razie w programie Irlandzkim jest dwóch Polaków.

Mariusz
Calinovius - 15-03-2023 - 19:54
Temat postu:
Panie Jerzy,

przepraszam ze swej strony, że "karmieniem trolla" mimochodem przyczyniłem się do wykręcenia dyskusji nt. Jamiołkowskich do kolejnych wykwitów elokwencji mojego "ulubieńca". Nie mogłem się powtrzymać, gdyż jak Panu wiadomo ten osobnik gdzie tylko może próbuje dyskredytować mnie i moje badania. Powinienem już dawno to, brzydko mówiąc, olać. Postaram się tak zrobić.

Pozdrawiam!
Emil Kalinowski
Mariusz14 - 16-03-2023 - 17:17
Temat postu:
Przypominam że ten wątek dotyczy osobników haplogrupy R1b. Inni osobnicy to element obcy.

Autor w swojej książce omówił tę haplogrupę dokładnie.

Mariusz
jamiolkowski_jerzy - 16-03-2023 - 18:53
Temat postu:
Skąd ten wniosek, że ten wątek dotyczy osobników haplogrupy R1b a inni osobnicy to element obcy (!?) . Proszę nie dezinformować na nie swoim. Pan widać nie przeczytał tego co ja napisałem we wstępie tego wątku.
Tematem nie jest haplo r1b bo być nie może!!!. Ja w swoim opracowaniu zajmuję się genealogią (zatem przy okazji i genetyką) wszystkich Jamiołkowskich!!a nie sobą czyli Jamiołkowskim sieniutami. A tylko mnie i kuzynowi wyszło to nieszczęsne r1b. Problem jest bardziej skomplikowany niż się Panu wydaje . Zresztą o tym piszę we wprowadzeniu do tego wątku.
Z wykonanych dotąd (znanych mi testów) wynika że najwięcej bo ośmiu Jamiołkowskim wyszło r1a z czego sześciu ( różne krze) ma haplogrupę R1a1a1b1a2a (Z283+, Z280+, Z92+, YP270+) zwana jako haplotyp ‘Baltyjski’
U jednego krza strzelców wyszła Haplo R1a1a1b1a2b podobno karpacko chorwacka
a u jednego piecki Haplo R1a1a1b1a2b5 haplotyp Południowo bałtycki
Żeby było ciekawiej Jamiołkowscy wardasiaki to haplo I2a2a.
I tylko ten genetyczny misz masz mnie zafrapował i staram się owe różnice odnajdywać w genealogii.
Nie wiem do kogo odnosi się stwierdzenie „Autor w swojej książce omówił tę haplogrupę dokładnie” (bo jeśli tak by było że to ja ten autor) z pewnością Pan się myli. Ja nie znam się i nie mam ambicji aby na tym się znać.
Mariusz14 - 16-03-2023 - 19:27
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Skąd ten wniosek, że ten wątek dotyczy osobników haplogrupy R1b a inni osobnicy to element obcy (!?) . Proszę nie dezinformować na nie swoim. Pan widać nie przeczytał tego co ja napisałem we wstępie tego wątku.
Tematem nie jest haplo r1b bo być nie może!!!. Ja w swoim opracowaniu zajmuję się genealogią (zatem przy okazji i genetyką) wszystkich Jamiołkowskich!!a nie sobą czyli Jamiołkowskim sieniutami. A tylko mnie i kuzynowi wyszło to nieszczęsne r1b. Problem jest bardziej skomplikowany niż się Panu wydaje . Zresztą o tym piszę we wprowadzeniu do tego wątku.
Z wykonanych dotąd (znanych mi testów) wynika że najwięcej bo ośmiu Jamiołkowskim wyszło r1a z czego sześciu ( różne krze) ma haplogrupę R1a1a1b1a2a (Z283+, Z280+, Z92+, YP270+) zwana jako haplotyp ‘Baltyjski’
U jednego krza strzelców wyszła Haplo R1a1a1b1a2b podobno karpacko chorwacka
a u jednego piecki Haplo R1a1a1b1a2b5 haplotyp Południowo bałtycki
Żeby było ciekawiej Jamiołkowscy wardasiaki to haplo I2a2a.
I tylko ten genetyczny misz masz mnie zafrapował i staram się owe różnice odnajdywać w genealogii.
Nie wiem do kogo odnosi się stwierdzenie „Autor w swojej książce omówił tę haplogrupę dokładnie” (bo jeśli tak by było że to ja ten autor) z pewnością Pan się myli. Ja nie znam się i nie mam ambicji aby na tym się znać.


Przyznam się, że nie wiem o co panu chodzi jeśli tytułuje się wątek y dna Jamiołkowskich. Ujmując temat bardzo wąsko rzeczywiście po cóż ja się trudzę lub pan Porowski. Szczególnie, że widzę, że nie bardzo jestem tu mile widziany. I ktoś mi łaskę robi że w ogóle odpisuje. W takim przypadku proszę mnie zablokować albo posty usunąć. Ja się nie pogniewam. Zrozumiem.

Napisał pan książkę o rodzie Jamiołkowskich opisał pan w niej różne możliwości pokrewieństwa. Wyszła panu haplogrupa Celtycka Jamiołkowskich R1b. Powinien być pan z tego dumny bo istnieje duże prawdopodobieństwo pokrewieństwa z Piastami. Szczególnie, że w moim przypadku wszystkie programy kopalnego y dna pokazują tereny Ślaska i Czechy.

Przynajmniej w FT DNA jest spokój i na Y FULL u.

Nie musi pan się trudzić i odpisywać.

Mariusz
tomkrzywanski - 29-04-2023 - 08:34
Temat postu:
Jamiolkowski z Jamiolek i Salwinska, slub .
http://www.sejm-wielki.pl/img/metrskan/1568985.jpg
Bury_Anna - 11-11-2023 - 22:33
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Odnoszę wrażenie że założony przez mnie wątek daleko odbiegł od jego tytułu. O ile jednak genetyczne relacje pomiędzy Kalinowskimi a Jamiołkowskimi (nawet z udziałem nadmiernej ekspresji wypowiedzi ) mieszczą się w temacie to już sama historia Kalinowskich nie.
Sugeruję aby założyć wątek o Kalinowskich. W takim wątku szansa uzyskania sensownej odpowiedzi (podpowiedzi) pewnie będzie większa.


Ciekawa choć ostra dyskusja Smile

Powracam do Jamiołkowskich , bo robiąc wywód genealogiczny mojej synowej, dotarłam do Jamiołkowskich z Jamiołek poprzez 6 pokoleń Perkowskich z parafii Sokoły.
Najstarsze ustalenia to ślub
Macieja Perkowskiego i Marianny Jamiołkowskiej 1684 Sokoły
Szymon Perkowski i Katarzyna Jamiołkowska (ur.1726 Jamiołki)

Bardzo proszę o podpowiedź doświadczonych genealogów.
Przez 6 pokoleń nazwisko Perkowski/Perkowska mieli mąż, żona, ojciec,matka, teściwie, dziadkowie, pradziadowie.......ojciec i matka pradziadków. Wszyscy pochodzili z Perki Wypychy lub (jeden!) Perki Lachy.
Mniemam, że między wszystkimi istniało bardzo duże pokrewieństwo.
Przy jednym Perkowskim znalazłam przydomek "Czysz". Zakładam, że każdy mężczyzna miał jakiś przydomek dla odróżnienia rodziny. Czy istnieją jakieś dokumenty zawierające owe przydomki ???
Będę bardzo wdzięczna za pomoc kwiat
Anna
jamiolkowski_jerzy - 12-11-2023 - 08:21
Temat postu:
Proszę o wyjaśnienie intencji pytania. Czy chodzi o ogólną informację czy szczegółową tj o których konkretnie , którą linię Perkowskich chodzi?
Jeśli ogólną to przydomków i przezwisk było zdecydowanie więcej . U Perkowskich w parafii Sokoły były to: Bałwan, Chopiłka, Czyż, Kapusta, Kardey, Kiepus, Korzeń, Kosko, Kruk, Mężyk, Mieszała, Mróz (Mraz), Piecka (Piey(c)ko, Piepa ,Suchopiątek, Zych.
Zygmunt Gloger pisze.”Jako pierwsze nazwiska uważać można tak zwane przydomki, które już wtedy były dziedziczone, gdy nazwisk na ski zakończonych jeszcze nie używano (nazwiska weszły na Podlasiu na przełomie XVI i XVII wieków przyp.jj). Przydomek zowią tu niekiedy przezwiskiem, bo zwykle narzucają go ludzie pewnej osobie, wskutek jakiegoś jej wydarzenia lub śmieszności. Po ojcu nosi go syn i wnuk spadkowo, czyli cała linja, ród, dom szlachecki, a ztąd pochodzi nazwa przydomku, który się kładzie przy nazwisku nazwanem także niekiedy przydomkiem, i służy nieraz dla kilku i kilkunastu rodzin”
Przykładowo przydomek Korzeń nosi po dziś jeden z rodów Perkowskich już od 1528 roku.
Kto ma jaki przydomek współcześnie? ustalić trudno (coraz częściej potomkowie o nim nie pamiętają )ale próbować można. Jeśli Panię interesuje ustalenie przydomka intersującej linii Perkowskich , tej z wywodu synowej, to proszę podać jak najwięcej informacji metrykalnych dotyczących tych Perkowskich : najbardziej współczesny Perkowski z wywodu synowej,, jego rodzice a jeśli możliwe kolejni przodkowe i koniecznie daty metrykalne. Jeśli uda się ustalić miejsce pochodzenia w metrykach sokołowskich to cel czyli ustalenie przydomka może być wykonalny.
Uwaga moja deklaracja dotyczy genealogii a nie genetyki czy też ogólnych rozważań na temat przydomków Perkowskich bo to zabawa na lata w postaci kwerendy metryk ale przede wszystkim średniowiecznych ksiąg sądowych .
Bury_Anna - 12-11-2023 - 13:16
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Proszę o wyjaśnienie intencji pytania. Czy chodzi o ogólną informację czy szczegółową tj o których konkretnie , którą linię Perkowskich chodzi?

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Smile
Intencją moją jest ustalenie przydomków, aby nie popełnić błędów przy tworzeniu drzewa ( powtarzające się nazwisko, miejscowość).
Nie chciałabym obciążać Pana pracą, absolutnie! Spróbuję sama, ale niestety nie wiem od czego zacząć i czy mogę to robić zdalnie? Czy są udostępnione dokumenty w internecie?

Najstarszym przodkiem z przydomkiem jest:

Kacper Perkowski
ur. około 1672
zm.1762 Perki Wypychy
Przydomek Czysz/Czyż

Wszyscy potomkowie Perki Wypychy

Najbardziej współczesnym małżeństwem jest

Jan Rząca ur.1833 Sokoły zm.1887 Sokoły i
Jadwiga Perkowska ur.1837 Pęzy/Sokoły zm.1909 Sokoły
ślub 1861 Sokoły/Racibory Nowe

Przodkowie Jana Rzący łączą się z Perkowskimi i zamieszkują Perki Karpie
Przodkowie Jadwigi Perkowskiej łączą się z Perkowskimi i zamieszkują Perki Wypychy

Ich córka Aleksandra Rząca ur.1881 ur. Racibory Nowe bierze już ślub w Warszawie w 1909 r.

Anna
jamiolkowski_jerzy - 12-11-2023 - 16:00
Temat postu:
Jeśli tym dotąd rozpoznanym praprzodkiem był Kacper Perkowski to miał on oprócz trzech córek także trzech synów w Perkach Wypychach. Kacpra jako właściciela, płatnika podatku potwierdza taryfa podatkowa z 1712 roku
W 1709 Wojciech Perkowski rodzice Kasper Maryanna
W 1714 Jozef Perkowski rodzice Kasper Maryanna
W 1716 Stanisław Perkowski rodzice Gasper Maryanna
I teraz pytanie który z nich był tym który jest w wywodzie synowej
Wygląda na to że Wojciech ożenił się w 1737 z Małgorzatą Jamiołkowska *1717 córka Pawła i Marianny ale nie wygląda aby dalej byli związani z Perkami Wypychami. Co prawda Wypychy powstały z Perk Lachów (zostały „wypchnięte”) to nie widać synów Floriana i Krzysztofa.
Identycznie ja na razie nie widzę w Wypychach Stanisława . zatem wygląda że spadkobiercą w Wypychach był Józef. Czy tak ?
Jeśli tak to ten Józef zmarł w 1787,miał zapisane 70 lat był wdowcem a zapisany dictus (przydomek przezwisko) to kordey. Jak się Pani odezwie prywatnie to wyślę skany.
PS w jakich zapisach Perkowskich z wywodu synowej ma Pani przydomek Czyż?
jamiolkowski_jerzy - 12-11-2023 - 20:36
Temat postu:
Kolejne pytani wymagając precyzacji. Bodaj istotniejsze. Rozumiem ,że szuka Pani przodków Jadwigi Perkowskiej urodzonej w 1837 Pęzachzm.1909 Sokoły córki Franciszka i Marianny Perkowskiej .Podstawowy błąd że matce Mariannnie błędnie zapisano nazwisko istąd podejrzewam zamieszanie, . Prawdziwe jej nazwisko to Penza. Zamiast nazwiska wpisano nazwę wsi. Metryka ślubu z 1822 to Franciszek Perkowski syn Andrzeja, Helena Perkowska i Marianna Pęza Łukasz, Zofia Brzozowska Sokoły
Franciszek *1793 był zatem synem Andrzeja i Heleny i urodził się Perkach Lachach.
Był synem Wawrzyńca Indeks urodzin z geneteki rok 1730 97 Andrzej Perkowski rodzice Wawrzyniec Anna Sokoły Perki Lachy
Andrzej Zapisany jest w taryfach podatkowych jako właściciel w Perkach Lachach
Zatem to ten wywód wydaje się prawdziwy i nie Perki Wypychy a Perki Lachy jak dotąd są wedle mnie ustalonym gniazdem linii synowej.
Tyle w skrócie na razie ustaliłem . Więcej informacji w genetece Na razie brak przydomka tej linii.
jamiolkowski_jerzy - 13-11-2023 - 11:12
Temat postu:
Korekta do zaprezentowanego w ostatni m wpisie wywodu. Zmianie podlega ojciec Franciszka. Imię to samo ale dalej przodkowie inni,
Franciszek *1793 był rzeczywiście synem Andrzeja i Heleny i urodził się Perkach Lachach. W genetece i księgach uważnie przejrzałem zapisy dotyczące Andrzeja , jest akt jego zgonu. Nie był to urodz0ny w 1730 roku Andrzej syn Wawrzyńca ale Andrzej *1766 syn Jakuba i Zofii prawdopodobnie Budlewskiej
I kolejni męscy przodkowie wedle geneteki urodzeni w
rok 1725 Jakub Perkowski Andrzej Marcjanna Sokoły Perki Lach
rok 1693 Andrzej Perkowski Tomasz Teressa Sokoły Pęzy
Wyjaśnia się że już wcześniej mieli Ci Perkowscy dział w Penzach . W taryfie 1692 Tomasz jest właścicielem w Penzach
1663 Tomasz Perkowski Jakob Krystyna Sokoły Perki Wypychy
Jakub to prawdopodobnie - wedle pogłównego 1673 - syn Grzegorza .
Poszukiwania kolejnych przodków to już niestety żmudne przeglądanie ksiąg sądowych. Tyle z mojej strony, Wydaje się to prawdziwy wywód, Przydomka nie widać
Bury_Anna - 13-11-2023 - 22:26
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Korekta do zaprezentowanego w ostatni m wpisie wywodu. Zmianie podlega ojciec Franciszka. Imię to samo ale dalej przodkowie inni,
Franciszek *1793 był rzeczywiście synem Andrzeja i Heleny i urodził się Perkach Lachach. W genetece i księgach uważnie przejrzałem zapisy dotyczące Andrzeja , jest akt jego zgonu. Nie był to urodz0ny w 1730 roku Andrzej syn Wawrzyńca ale Andrzej *1766 syn Jakuba i Zofii prawdopodobnie Budlewskiej
I kolejni męscy przodkowie wedle geneteki urodzeni w
rok 1725 Jakub Perkowski Andrzej Marcjanna Sokoły Perki Lach
rok 1693 Andrzej Perkowski Tomasz Teressa Sokoły Pęzy
Wyjaśnia się że już wcześniej mieli Ci Perkowscy dział w Penzach . W taryfie 1692 Tomasz jest właścicielem w Penzach
1663 Tomasz Perkowski Jakob Krystyna Sokoły Perki Wypychy
Jakub to prawdopodobnie - wedle pogłównego 1673 - syn Grzegorza .
Poszukiwania kolejnych przodków to już niestety żmudne przeglądanie ksiąg sądowych. Tyle z mojej strony, Wydaje się to prawdziwy wywód, Przydomka nie widać


Wynikało by, że Jakub Perkowski i Zofia Budlewska są też prapradziadkami Jana Rzący męża Jadwigi Perkowskiej z Pęz

Czyli Jakub Perkowski i Zofia Budlewska mieli córkę Barbarę prababcię Jana Rzący i syna Andrzeja pradziadka Jadwigi

Anna
jamiolkowski_jerzy - 14-11-2023 - 07:15
Temat postu:
Nie wiem. Nie rozumiem pytania. A jakie niewątpliwa Barbara *1750 córka Jakuba i Zofii ma mieć powiązania z Rzącami? Kolejni przodkowie Jana Rzący urodzonego w Raciborach w 1833 to
1801 Aleksander Rząca Augustyn Marianna Sokoły Racibory Nowe
1762 Augustyn Rząca Szymon Joanna Sokoły Racibory
Zatem pradziadkiem Jana byłby Szymon.
Gdzie tu miejsce na Barbarę?, za kogo wyszła? żeby nasza korespondencja była konstruktywna ponownie proszę o przesłanie mi celem weryfikacji koncepcji Pani całego wywodu a nie zadawanie mi pytań bez nieznanego mi kontekstu
Bury_Anna - 14-11-2023 - 10:25
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Nie wiem. Nie rozumiem pytania. A jakie niewątpliwa Barbara *1750 córka Jakuba i Zofii ma mieć powiązania z Rzącami?

To nie jest pytanie tylko stwierdzenie faktu.
Jan Rząca
Matka: Anastazja Perkowska
Dziadkowie od strony matki: Paweł Perkowski i Marianna Brzozowska
Rodzice Pawła Perkowskiego: Szymon Perkowski i Barbara Perkowska

Rodzice Barbary: Jakub Perkowski i Zofia Budlewska

Z tego mojego wywodu i przy Pana pomocy wynika, że Jan Rząca i Jadwiga Perkowska mieli wspólnych prapradziadków Jakuba Perkowskiego i Zofię Budlewską.


Cytat:
[...]żeby nasza korespondencja była konstruktywna ponownie proszę o przesłanie mi celem weryfikacji koncepcji Pani całego wywodu a nie zadawanie mi pytań bez nieznanego mi kontekstu


Bardzo dziękuję za dotychczasową pomoc i już nie zawracam głowy.

Moim celem/nadzieją jest - jak pisałam wcześnie, prawidłowe stworzenie drzewa, ponieważ w parafii Sokoły występują osoby o tym samym nazwisku przez całe pokolenia. Pomyślałam, że każda gałąź PERKOWSKI ma swój (gdzieś zapisany) PRZYDOMEK.

W jednej z gałęzi w moim drzewie radzili sobie w taki sposób, że trochę przerabiali swoje nazwiska Smile
Jeszcze raz bardzo dziękuję.
Anna
jamiolkowski_jerzy - 14-11-2023 - 11:32
Temat postu:
Nie podejmuję kolejnego tematu Rząców i Barbary. Tytuł wątku nie służy ustalaniu wywodu Perkowskich. Konkludując - nie da się tego uzyskać bez przejrzenia każdej metryki badanej linii Perkowskich a nie poprzez błądzenie na skróty pośród wszystkich hipotez Tym bardziej że nazwisko Perkowski jest najbardziej powszechne w parafii Sokoły. Niemal co piąty mieszkaniec je nosił i nosi. Stąd wymagana jest wyjątkowa precyzja , samo dopasowywanie imion nie wystarczy.
Ale uwaga - w przypadku i wywodu Jadwigi Perkowskiej urodzonej w Penzach ten wywód przecież na 99 % jest pewny. Dodam że ojcem dotąd najstarszego ustalonego przodka Jakuba był na pewno Grzegorz (co potwierdza taryfa pogłównego z 1663 „Jakub ol Gregory Perkowski z żoną „ Dokumentów na Jakuba , Grzegorza i kolejnych wcześniejszych przodków w księgach sądowych na pewno można znaleźć dziesiątki a raczej setki. Zapewne i zapisany będzie przydomek.
Nie wykluczam też, że jeśli przejrzy się wszystkie metryki tj także choćby rodzeństwa to tam mógł być zapisany przydomek. Z praktyki wiem że najbardziej iluminacyjne zapisy zdarzało mi się znajdować przeglądając metryki nawet kuzynów , choćby przy nazwisku chrzestnych.
Zachęcam co prób . Pozdrawiam.
Bury_Anna - 14-11-2023 - 11:46
Temat postu:
jamiolkowski_jerzy napisał:
Nie podejmuję kolejnego tematu Rząców i Barbary. Tytuł wątku nie służy ustalaniu wywodu Perkowskich. Konkludując - nie da się tego uzyskać bez przejrzenia każdej metryki badanej linii Perkowskich a nie poprzez błądzenie na skróty pośród wszystkich hipotez Tym bardziej że nazwisko Perkowski jest najbardziej powszechne w parafii Sokoły. Niemal co piąty mieszkaniec je nosił i nosi. Stąd wymagana jest wyjątkowa precyzja , samo dopasowywanie imion nie wystarczy.
Ale uwaga - w przypadku i wywodu Jadwigi Perkowskiej urodzonej w Penzach ten wywód przecież na 99 % jest pewny. Dodam że ojcem dotąd najstarszego ustalonego przodka Jakuba był na pewno Grzegorz (co potwierdza taryfa pogłównego z 1663 „Jakub ol Gregory Perkowski z żoną „ Dokumentów na Jakuba , Grzegorza i kolejnych wcześniejszych przodków w księgach sądowych na pewno można znaleźć dziesiątki a raczej setki. Zapewne i zapisany będzie przydomek.
Nie wykluczam też, że jeśli przejrzy się wszystkie metryki tj także choćby rodzeństwa to tam mógł być zapisany przydomek. Z praktyki wiem że najbardziej iluminacyjne zapisy zdarzało mi się znajdować przeglądając metryki nawet kuzynów , choćby przy nazwisku chrzestnych.
Zachęcam co prób . Pozdrawiam.


Bardzo chętnie spróbuję ..... pisałam o tym chyba w pierwszym poście.
Pytałam czy metryki i akta sądowe są gdzieś udostępnione w internecie?
A jeśli tak, to proszę o podpowiedź gdzie szukać.
Pozdrawiam
Anna
jamiolkowski_jerzy - 14-11-2023 - 14:00
Temat postu:
Niestety praktycznie w interneci e z ksiąg nie ma nic. Tylko AGAD i 0raz Archiwum w Białymstoku tam skany sprowadzone z Mińsk. Te są także w AGAD. Na poczatek zacząłbym od odpisów z ksiąg. sądowych ZZG Kapicy jest w internecie .
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ru/ ... rii=149087
Zacząć trzeba od odpisów ksiąg brańskich i suraskich. Najpierw tych gdzie są opisy z najbardziej nam bliskich . Szukamy bowiem po kolei Andrzej o l Tomasz (raczej mało prawdopodobne znalezienie takiej informacji) , ale Tomasz ol Jakub oraz Jakub ol Gregorz powinny być. Uwaga to trzeba weryfikować nie każdy układ dotyczy naszej linii . Uprawdopodobnia kiedy zapis dotyczy Perk Wypychów lub Lachów
jamiolkowski_jerzy - 16-11-2023 - 14:49
Temat postu:
No i bingo Przydomek tych Perkowskich to chopiłko !!. Zapis chopiłko pojawia się w aktach chrztu Rocha* 1731 i Józefa *1733. Ci synowie są prawdopodobnie z drugiej żony Marianny Perkowskiej . Tak się składa że posiadam te skany. podobnie jak innych różnych zdarzeń niestety tylko z niektórych lat. I też niestety nie mam prawa ich publikować. Prawdopodobnie pierwsza Marcjanna (w domyśle Śniecińska bo Jakub był synem Śniecińskiej) zmarła przy porodzie dwóch bliźniąt Sylwestra i Tomasza w 1726 roku.
Jest to prawdopodobne bo w genetece jest ślub w 1728 ale Andrzeja z Marianną Idźkowską.
1728 39 Andrzej Perkowski Maryanna Idźkowska Sokoły
Cóż z nazwiskiem małżonek na dwoje babka wróżyła -albo pisano rodowe albo mężu.
Ps Mam sporo więcej informacji, jeśli Pani zależy to proszę się do mnie zwrócić ale już poza wątkiem którego nie warto zaśmiecać
Bury_Anna - 16-11-2023 - 21:26
Temat postu:
Bardzo dziękuję Smile
Zaczęłam już przeglądać księgi suraskie Smile
Odezwę się na maila.
Anna
Mariusz14 - 27-11-2023 - 17:41
Temat postu:
Calinovius napisał:
Mariusz14 napisał:


No pewnie bo ja nie mam haplogrupy R1B podobnie jak Pańscy sąsiedzi z Kalinowa Sulek. To takie nieistotne. Z resztą powiem na marginesie, że z wywodu deputacji Wołyńskiej Kalinowscy z Kalinowa Czosnowa tez wywiedli się z Kalinową. Z resztą i nie tylko. Sama wikipedia podaje już oficjalnie że Konstanty Kalinowski / powstaniec/ jest herbu Kalinowa i pochodzi z Podlasia. Rzeczywistości nie da się zakrzyczeć a danych w książce wymazać.

Mariusz


Jaki jest związek logiczny między potwierdzeniem twojego pochodzenia z Kalinowa-Sulek (to mogło się zdarzyć) a posiadaniem herbu Kalinowa przez podlaskich Kalinowskich? Jaki jest związek herbów fałszywie podawanych w XIX w. przed heroldią z rzeczywistymi z czasów przedrozbiorowych? Czy jeśli coś napiszą w Wikipedii jest to ostatecznie dowiedzione?

Korespondowałem swego czasu z pewnym uczonym z Białorusi nt. wywodu genealogicznego rodziny Konstantego Kalinowskiego i tropy zdają się prowadzić na Podlasie, ale wiele wskazuje na to, że w istocie jego przodkowie pochodzili z Sasinów-Kalinówki, a nie z Kalinowa.

W skrócie: nazwisko takie samo, inne pochodzenie, inny herb. To ostatnie zdanie bardzo polecam, można sobie wydrukować i przykleić na ścianie/suficie, nauczyć się na pamięć, jeśli normalnie nie wchodzi.

Nie pozdrawiam,
EK


Ad rem Doktorze

Nie wysilaj się. W wywodzie deputacji Białystok jest regestr, z którego wynika że wywodził / nasz święty/ się z Kalinowa Czosnowa. Ale też posiadali Kurowo i inne. To zamożni ludzie byli. A późniejsze związki z Wereszczakami to nie przypadek. Choć już żyli tylko z pensji nauczycielskiej.

Mariusz
Mariusz14 - 28-01-2024 - 12:25
Temat postu:
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
" wiele wskazuje na to, że w istocie jego przodkowie pochodzili z Sasinów-Kalinówki"
też tak słyszałem
..w zasadzie to warto byłoby to poważnie zbadać


Wszystkie badania genetyczne przeprowadzone przez dr Emila Kalinowskiego wykazały niezgodność jego y dna z Kalinowskimi z testami genetycznymi y dna z Kalinowa Trojanki i Sulki. Wniosek jest taki że jest po prostu uzurpatorem.

Mariusz
Wszystkie czasy w strefie GMT - 12 Godzin
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits