Genealodzy.PL Genealogia

Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń - Genealogia a RODO

Gośka - 01-04-2018 - 19:42
Temat postu: Genealogia a RODO
Witajcie. jako, że nie bardzo znam się na przepisach pytam tutaj. Czytałam dzisiaj artykuł o zmieniających się od maja przepisach o ochronie danych osobowych RODO. Czy to w jakiś sposób dotknie ( w sensie ograniczy) możliwości naszych poszukiwań Question
Markowski_Maciej - 01-04-2018 - 20:58
Temat postu: RODO a poszukiwania
Teoretycznie nie powinno mieć żadnego wpływu. Ochrona danych osobowych jak sama nazwa wskazuje, dotyczy osób. Zmarli wg. prawa osobami nie są. I tu powinna być kropka.

Jednak jak wiadomo, masa instytucji (urzędnicy, duchowni) zasłania się tą ustawą na zasadzie "nie mam Pańskiego płaszcza. I co Pan mi zrobisz". Więc im głośniej będzie o RODO, to tym łatwiej im będzie robić nas w balona.

W zasadzie RODO jest łagodniejsze niż obecne obowiązujące przepisy, ale wymaga przeprowadzenia pewnych formalnych zmian w firmach (obrobienia papierkologii) i o to cały ten szum.
Sroczyński_Włodzimierz - 01-04-2018 - 21:37
Temat postu:
chyba jednak jest różnica
rozporządzenie czyli dyrektywa, nie ustawa ( na dziś) obejmie podmioty spoza UE, jeśli zajmują się danymi obywateli państw UE
i w tym widzę największe potencjalne zmiany
Gośka - 02-04-2018 - 10:22
Temat postu:
Dzięki za wyjaśnienia Smile , mimo wszystko obawiam się tak jak Maciej, że jeszcze bardziej co niektórzy będą zasłaniali się ustawą, ale zobaczymy jak to będzie.
Sroczyński_Włodzimierz - 02-04-2018 - 12:09
Temat postu:
Te kilka zdań to nawet nie była próba wyjaśnienia. Temat pozostał niedotknięty. A jest kilka ciekawostek, które mogą (ale nie muszą) otworzyć możliwości, jeśli szczęśliwie złożą się okoliczności. Np art art 153, 154 i kilka innych - jeśli np AAN dostanie w dobrej (przyjaznej) formie zbiory danych faktycznie bezzwłocznie, to po wykazaniu, że to przestało być daną osobową (wskutek śmierci podmiotu) - teoretycznie dostęp będzie błyskawiczny, masowy, prosty i tani (cały czas przy założeniu przyjaznej formy rejestrów.
Eder - 09-05-2018 - 22:00
Temat postu:
Dekret Episkopatu

http://gosc.pl/doc/4711282.Jak-po-25-ma ... y-poradnik
Sroczyński_Włodzimierz - 09-05-2018 - 22:15
Temat postu:
więcej pytań niż odpowiedzi
a najważniejsze: jak proboszczowie oraz generałowie i prowincjałowie zakonów to zrozumieją

"Jakie dane są szczególnie chronione i przez jak długi czas?
Dane dotyczące chrztów - do 100 lat wstecz; małżeństw - do 60 lat wstecz; zgonów – do 50 lat wstecz."

jak są chronione "nieszczególnie" tj starsze?


4. Czy wolno udostępnić księgi parafialne do celów badań naukowych lub genealogicznych?

- Przeglądanie i badanie ksiąg ochrzczonych w celach naukowych lub genealogicznych wymaga odrębnego zezwolenia proboszcza lub ordynariusza miejsca.

pytanie o udostępnienie, a odpowiedź o przeglądanie i badanie - t jednak nie to samo
bo zgoda proboszcza lub ordynariusza - jak było tak i będzie (tj w tych normalnych miejscach) może ważne: od PROBOSZCZA nie "biskup zakazał"
sowa73 - 20-05-2018 - 23:21
Temat postu:
Eder napisał:
Dekret Episkopatu

http://gosc.pl/doc/4711282.Jak-po-25-ma ... y-poradnik


Czyli teoretycznie sprawa jest jasna.
Nie ma podstaw do nieudostępniania dokumentów starszych niż mówią przepisy o ochronie.
Piotr_Juszczyk - 21-05-2018 - 22:10
Temat postu:
Cytat:
Nie ma podstaw do nieudostępniania dokumentów starszych niż mówią przepisy o ochronie.

Doprawdy? To po co zgoda? Smile
Nie ma podstaw do udostępniania dokumentów nowszych.
A do nieudostępniania dokumentów starszych wystarczy "niezgoda" proboszcza Smile
Cytat:
jak są chronione "nieszczególnie" tj starsze?

Poprzez pomieszczenie odpowiednio zabezpieczone, poprzez szafki odpowiednio zabezpieczone, poprzez kontrolowanie dostępu osób postronnych.
A dla tych szczególnie chronionych zmienia się ostatnie: brak dostępu osób postronnych.
Kozera_Piotr - 26-05-2018 - 16:42
Temat postu:
Witam
Dziś szukałem w internecie nekrologu osoby zmarłej w stanie Indiana po 2000 roku. Wyszukiwarka pokazała mi część tekstu, ale gdy chciałem obejrzeć całość pojawił się komunikat "Blocked due to GDPR. We're sorry. This site is temporarily unavaiable.We recognise you are attempting to access this website from a country belonging to the European Economic Area (EEA) including the EU which enforces the General Data Protection Regulation (GDPR) and therefore cannot grant you access at this time." Oczywiście jest to efekt nowej ustawy, chociaż nekrologi z innego stanu były dostępne bez ograniczeń. Spotkaliście się z czymś takim.
Pozdrawiam
Piotr
Myszor_Oskar - 26-05-2018 - 22:33
Temat postu:
Kozera_Piotr napisał:
Oczywiście jest to efekt nowej ustawy, chociaż nekrologi z innego stanu były dostępne bez ograniczeń. Spotkaliście się z czymś takim.

Prawdopodobnie przykład zbytniej gorliwości wynikającej z lenistwa. Zamiast dostosować się do GDPR, prościej domyślnie "pobanować" europejskie IP.

Jedyne szybkie rozwiązanie to VPN.
piotr_nojszewski - 26-05-2018 - 23:00
Temat postu:
Niestety mam wrażenie, że zniknęła bardzo użyteczna mapa nazwisk......
http://www.moikrewni.pl/mapa/

Sad(((
Kamiński_Janusz - 26-05-2018 - 23:30
Temat postu:
https://giodo.gov.pl/pl/319/974
RODO/ GDPR nie dotyczy osób zmarłych
Wladyslaw_Moskal - 27-05-2018 - 21:02
Temat postu:
piotr_nojszewski napisał:
Niestety mam wrażenie, że zniknęła bardzo użyteczna mapa nazwisk......
http://www.moikrewni.pl/mapa/

Sad(((


Ja tez uwazam, ze byla to bardzo wazna mapa!.
Obecnie pod podanym linkiem jest cos takiego;
https://www.myheritage.pl/

Nie wiem czy jest tam mapa nazwisk.

Wladyslaw
Smoktadeusz - 27-05-2018 - 21:45
Temat postu:
Właśnie zderzyłem sie z RODO. Ksiądz z parafii powiedział ze nie udostępni mi księgi z siedemnastego wieku bo jest RODO. Ikoniec badan genealogicznych.
Sroczyński_Włodzimierz - 27-05-2018 - 21:48
Temat postu:
to z proboszczem nie z RODO się zderzyłeś...mógł odmówić zasłaniając się burzą, niedzielą, nadkwasotą...
Smoktadeusz - 28-05-2018 - 12:11
Temat postu:
Zasłonił sie RODO właśnie. Niczym innym. Czyli kicha. A z drugie j strony ciekawe co z książką w której znajdują sie spisane metryki parafialne z 17/18 wieku. Mam w domu i co? Tam sa dane wielu osób, które nie mogą wyrazić zgody na przetwarzanie, bo nie żyją. Paradoksy RODO.
Małgorzata_Kulwieć - 28-05-2018 - 12:57
Temat postu:
Każdą indolencję, lenistwo czy ogólny "tumiwisizm" można tłumaczyć wszystkim. Teraz do zasobu powodów "NIE" doszło RODO.
A tak naprawdę, to nie ma w zasadzie żadnej różnicy dla użytkownika typu "genealog". To co do tej pory podlegało ochronie danych, podlega dalej i odwrotnie. Dane "wrażliwe" są ciągle te same, a nie dotyczą osób zmarłych.
I dlatego nie należy dawać sobie "wcisnąć kitu", co często się zdarza.
marcin_kowal - 28-05-2018 - 12:57
Temat postu:
To nie paradoksy RODO tylko niewiedza co to jest RODO i czego/kogo dotyczy.
Ale moze tez byc tak jak napisał Włodzimierz, proboszczowi sie nie chciało.
Grzegorz_Polak - 28-05-2018 - 13:12
Temat postu:
To może ja przytoczę swoją rozmowe, jaką odbyłem kilka miesięcy temu z pewnym proboszczem:
- (...) Czy mógłbym prosić dostęp do akt zgonu mojego pradziadka?
- Ale jest ochrona danych osobowych i ja nie mogę
- Ale przecież dane osobowe nie dotyczą osób zmarłych...
- Tym bardziej: pozwólmy zmarłym spoczywać w spokoju

I tyle w było temacie Wink
Sroczyński_Włodzimierz - 28-05-2018 - 13:18
Temat postu:
ale zgadzamy się, że to nie kwestia RODo?Smile
plus: zgony wg episkopatu 50 lat, nie 80
może warto zaprosić do Brzegu ks dr z Krakowa?
jak organizatorom różnych imprez nie uda się do końca września, to postaram się jesienią coś zadziałać
tj lepiej, żebym to nie ja, a stoarzyszenia..ale
to na marginesie, bo nie RODO i nie ustawa jest problemem

dane wrażliwe? nie rozmydlajmy pojęćSmile
Smoktadeusz - 28-05-2018 - 16:49
Temat postu:
jakby się udało zaprosić ks dr z Krakowa to jestem za. np Marcin Masłoń, jeden z notariuszy kurii krakowskiej. (mam nadzieje, że nie złamałem Rodo)

Opisany proboszcz przed wejściem rodo nie miał problemu z udostępnieniem akt.
Sroczyński_Włodzimierz - 28-05-2018 - 17:47
Temat postu:
nie to niestety nie "np"
jest powołany inspektor i pewnie to on będzie kształtował praktykę /miał znaczący wpływ
Ks. dr hab. Piotr Kroczek
Kromplewski_Franciszek - 28-05-2018 - 19:12
Temat postu:
Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych[ RODO} proszę mi podpowiedzieć czy mogę wydać książkę rodzinna - genealogiczna o malutkim nakładzie tylko dla najbliższej rodziny. Ta książka będzie zawierać aktualne wspomnienia i zdjęca osób żyjących, na które te osoby świadomie przesylają swoje zdjęcia i wspomnienia do tej ksiązki . Książka ta nie będzie nigdzie publikowana, dlatego nie będzie zawierała numesu ISBEN . Zanim zlecę ja wydrukować, będzie najpierw napisana w wersji internetowej - roboczej z możliowścia przesyłki poprzez komputer do kilkunastu rodzin celem konsultacji i uzupełnienia. Dopiero po zebraniu wszystkich uwag i uzupełnień zamierzam wydrukować ja w malutkim nakładzie kilkunastu sztuk. Będzie miała charakter prywatny z następującą adnotacją: Wszystkie prawa zastrzeżone: tzn prawo do kopiowania , powielania, rozpowszechniania tekstów i zdjęci. Czy to jest możliwe, aby nikt z rodziny do mnie nie przyczepił się pod pretekstem RODO ??
Sianoszek_Michal - 28-05-2018 - 20:16
Temat postu:
Panie Franciszku, mamy ten sam problem, również nie wiem co mam robić, zamierzam wydac książkę, miejmy nadzieje, że ktoś nam odpowie.
tobiaszboksik - 28-05-2018 - 23:03
Temat postu:
jak zamieszcza Pani informacje za zgodą opisywanych osób i nie jest to w obiegu publicznym to co ma do tego RODO. Ale lepiej popytać prawników. Ja się nie boję.

Jarek
Tomasz_Lenczewski - 28-05-2018 - 23:39
Temat postu:
Spójrzcie na stronę Wielka Genealogia Minakowskiego i więcej wiary w siebie, a nie w dyrektywę unijną. Pozdrawiam Tomasz
Smoktadeusz - 29-05-2018 - 12:28
Temat postu:
Spojrzałem. I wiara nie ma tu nicdo rzeczy. Nie pokaże bo RODO. to jest fakt
Tomasz_Lenczewski - 29-05-2018 - 13:30
Temat postu:
Jest jedna kwestia czy informacje osobowe o żyjących pochodzące ze źródeł jawnych i drukowanych w myśl dyrektywy RODO stały się tajne i poufne? Byłaby to oczywista paranoja. Zwłaszcza w publikacjach o charakterze naukowym i non profit. W przypadku rodzinnych genealogii to jest własne podwórko i ewentualne obawy mogą wynikać z okoliczności, ze zawsze może znależć się w rodzinie osoba niechętna tego rodzaju przedsięwzięciom. Słowem nie należy popadać w przesadę
Małgorzata_Kulwieć - 29-05-2018 - 15:49
Temat postu:
Jeśli chodzi o genealogię dla własnych potrzeb, to ...Artykuł 2 ust. 2 lit. c RODO stanowi: "Niniejsze rozporządzenie nie ma zastosowania do przetwarzania danych osobowych; przez osobę fizyczną w ramach czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze".

A członkowie rodziny mogą mieć za złe i bez RODO.
Zależy od człowieka.
Virg@ - 29-05-2018 - 16:13
Temat postu:
Piotr napisał:
Niestety mam wrażenie, że zniknęła bardzo użyteczna mapa nazwisk......
http://www.moikrewni.pl/mapa/

Sad(((


Piotrze,

zniknięcie mapy serwisu „moikrewni.pl” nie ma związku z nową ustawą o ochronie danych osobowych (RODO), bo wszak żadnych osobowych danych nie zawierała.
Mapa była i teraz jej nie ma, tragedii też nie ma Very Happy.
Serwis „moikrewni.pl” nie podawał, niestety, źródła swoich informacji. Trudno więc ocenić na ile dane były wiarygodne. Nie można też było ocenić w jakim czasie umiejscawiał on frekwencję nazwisk w Polsce.

Rozmieszczenie nazwisk
Badanie związków i zależności między częstotliwością występowania nazwisk a terenem, gdzie mieszkały lub mieszkają osoby je noszące może, z pewnym prawdopodobieństwem, wskazać na swoiste gniazdo rodowe osób noszących dane nazwisko. Szczególnie gdy pojawia się wyraźny, ograniczony obszar, gdzie osób noszących dane nazwisko jest najwięcej.
O frekwencji nazwiska, tzn. częstości jego występowania oraz lokalizacji czyli rozmieszczeniu geograficznym nosicieli tego nazwiska, dowiesz się w Internecie dzięki poniższym wyszukiwarkom:

Cały Świat
Search for a Surname to view its Map and Statistics
Why we need this:
worldnames.publicprofiler.org is an outcome of various academic research projects at University College London and we make no charge for the service we provide. We are collecting user email addresses and locations as evidence of the wide use of the service we provide, and to further our research into the geography of family names. We will NOT use your individual email address for purposes other than validating the details that you supply and will not pass your individual data on to third parties. You are very welcome to make a reasonable number of different searches on our site using only one set of address/email data, but commercial use is forbidden.
Wyszukiwarka:
http://www.publicprofiler.org/worldnames/

Polska
Serwis heraldyczny Ośrodka Dokumentacji Wychodźstwa Polskiego w Pułtusku
Wyszukiwarka:
http://www.herby.com.pl/naz_query.html
Jak postępować:
W okienko, na górze nowo otwartej wymienionej wyżej strony, wprowadź interesujące Ciebie nazwisko i kliknij [SZUKAJ].
Z tabeli wynikowej wybierz albo same dane z kolumny „Rozmieszczenie” albo cały wiersz i przekopiuj dane dotyczące nazwiska do okienka: [Podaj dane o jednym nazwisku] skryptu rysującego mapę Polski na podstawie słownika prof. Kazimierza Rymuta - w Wortalu GenPol a uzyskasz dane o rozmieszczeniu nazwiska według aktualnych powiatów oraz obraz graficzny (mapa Polski).

Wersja Słownika… opublikowana (i udostępniana w formie elektronicznej) w Serwisie heraldyczno-genealogicznym Domu Polonii w Pułtusku – prezentuje dane o występowaniu nazwisk na początku lat 90. XX wieku, które zostały opracowane i wydane przez prof. Kazimierza Rymuta w wersji tradycyjnej, w X tomach, w latach 1992-1994. W tym przypadku dane pobierane z tabeli wynikowej dotyczą tylko obszaru dawnych województw (49. według podziału administracyjnego kraju obowiązującego w latach 1975-1998).

Belgia
http://www.familienaam.be/

Francja
Geopatronyme.com
http://www.geopatronyme.com/
Oparta na bazie danych I.N.S.E. - francuskiego urzędu statystycznego.
Pokazuje ilość i rozmieszczenie geograficzne urodzeń dla danego nazwiska.
Wyszczególnia cztery przedziały czasowe (do wybrania).
Najciekawsza jest tabelka po prawej stronie:
podaje n° departamentu, nazwę departamentu oraz ilość urodzonych tam dzieci.
Klikając na nazwę departamentu otwiera się następna strona, która pokazuje w jakich miastach urodziły się dzieci noszące to nazwisko.
W automatycznym tłumaczeniu na język polski (przez wyszukiwarkę Google):
http://translate.google.fr/translate?u= ... p;ie=UTF-8

Pozdrawiam serdecznie –
Lidia

P.S. (31 maja 2018)

Miło mi poinformować, że Autorką opisu do mapy nazwisk we Francji jest Elżbieta, występująca na Forum jako „elgra”.
Zwróciła mi uwagę, że „baza danych I.N.S.E.” poprawnie, to: „I.N.S.E.E.”.

Lidia
sloniatko60 - 29-05-2018 - 18:56
Temat postu:
Smoktadeusz napisał:
Właśnie zderzyłem sie z RODO. Ksiądz z parafii powiedział ze nie udostępni mi księgi z siedemnastego wieku bo jest RODO. Ikoniec badan genealogicznych.


Ale obowiązkiem proboszcza jest prawidłowe zabezpieczenie takich starych ksiąg i przekazanie ich fachowcom do Archiwum Diecezjalnego.

Pozdrawiam
Marek
Dławichowski - 29-05-2018 - 21:44
Temat postu:
Dzień dobry!
A AD to dopiero twierdza. "nie dam, bo nie wiadomo co będzie".
param:
Krzycho z Koszalina
Tomasz_Lenczewski - 29-05-2018 - 22:23
Temat postu:
Mapa miała znaczenie przy pewnych charakterystycznych nazwiskach występujących na danych obszarach Polski. Była plastyczna i dająca jedynie pierwsze wrażenie dla laików.

Natomiast najważniejszym źródłem jest niewymieniony tutaj Słownik nazwisk używanych w Polsce na początku XXi w. autorstwa Kazimierza Rymuta z 2003 r. (wersja elektroniczna). Zawiera on dane pochodzące z systemu PESEL. Jest on w pdf i przeszukuje go się dość szybko. Powinien być w poważnych bibliotekach. Pozdrawiam Tomasz


Virg@ napisał:
Piotr napisał:
Niestety mam wrażenie, że zniknęła bardzo użyteczna mapa nazwisk......
http://www.moikrewni.pl/mapa/

Sad(((


Piotrze,

zniknięcie mapy serwisu „moikrewni.pl” nie ma związku z nową ustawą o ochronie danych osobowych (RODO), bo wszak żadnych osobowych danych nie zawierała.
Mapa była i teraz jej nie ma, tragedii też nie ma Very Happy.
Serwis „moikrewni.pl” nie podawał, niestety, źródła swoich informacji. Trudno więc ocenić na ile dane były wiarygodne. Nie można też było ocenić w jakim czasie umiejscawiał on frekwencję nazwisk w Polsce.

Rozmieszczenie nazwisk
Badanie związków i zależności między częstotliwością występowania nazwisk a terenem, gdzie mieszkały lub mieszkają osoby je noszące może, z pewnym prawdopodobieństwem, wskazać na swoiste gniazdo rodowe osób noszących dane nazwisko. Szczególnie gdy pojawia się wyraźny, ograniczony obszar, gdzie osób noszących dane nazwisko jest najwięcej.
O frekwencji nazwiska, tzn. częstości jego występowania oraz lokalizacji czyli rozmieszczeniu geograficznym nosicieli tego nazwiska, dowiesz się w Internecie dzięki poniższym wyszukiwarkom:

Cały Świat
Search for a Surname to view its Map and Statistics
Why we need this:
worldnames.publicprofiler.org is an outcome of various academic research projects at University College London and we make no charge for the service we provide. We are collecting user email addresses and locations as evidence of the wide use of the service we provide, and to further our research into the geography of family names. We will NOT use your individual email address for purposes other than validating the details that you supply and will not pass your individual data on to third parties. You are very welcome to make a reasonable number of different searches on our site using only one set of address/email data, but commercial use is forbidden.
Wyszukiwarka:
http://www.publicprofiler.org/worldnames/

Polska
Serwis heraldyczny Ośrodka Dokumentacji Wychodźstwa Polskiego w Pułtusku
Wyszukiwarka:
http://www.herby.com.pl/naz_query.html
Jak postępować:
W okienko, na górze nowo otwartej wymienionej wyżej strony, wprowadź interesujące Ciebie nazwisko i kliknij [SZUKAJ].
Z tabeli wynikowej wybierz albo same dane z kolumny „Rozmieszczenie” albo cały wiersz i przekopiuj dane dotyczące nazwiska do okienka: [Podaj dane o jednym nazwisku] skryptu rysującego mapę Polski na podstawie słownika prof. Kazimierza Rymuta - w Wortalu GenPol a uzyskasz dane o rozmieszczeniu nazwiska według aktualnych powiatów oraz obraz graficzny (mapa Polski).

Wersja Słownika… opublikowana (i udostępniana w formie elektronicznej) w Serwisie heraldyczno-genealogicznym Domu Polonii w Pułtusku – prezentuje dane o występowaniu nazwisk na początku lat 90. XX wieku, które zostały opracowane i wydane przez prof. Kazimierza Rymuta w wersji tradycyjnej, w X tomach, w latach 1992-1994. W tym przypadku dane pobierane z tabeli wynikowej dotyczą tylko obszaru dawnych województw (49. według podziału administracyjnego kraju obowiązującego w latach 1975-1998).

Belgia
http://www.familienaam.be/

Francja
Geopatronyme.com
http://www.geopatronyme.com/
Oparta na bazie danych I.N.S.E. - francuskiego urzędu statystycznego.
Pokazuje ilość i rozmieszczenie geograficzne urodzeń dla danego nazwiska.
Wyszczególnia cztery przedziały czasowe (do wybrania).
Najciekawsza jest tabelka po prawej stronie:
podaje n° departamentu, nazwę departamentu oraz ilość urodzonych tam dzieci.
Klikając na nazwę departamentu otwiera się następna strona, która pokazuje w jakich miastach urodziły się dzieci noszące to nazwisko.
W automatycznym tłumaczeniu na język polski (przez wyszukiwarkę Google):
http://translate.google.fr/translate?u= ... p;ie=UTF-8

Pozdrawiam serdecznie –
Lidia

Sroczyński_Włodzimierz - 29-05-2018 - 22:49
Temat postu:
a moikrewni to nie było z tego samego źródła (PESEL)?
niepełnego, ale pełniejszego nie było i chyba do tej pory nie ma
piotr_nojszewski - 29-05-2018 - 23:53
Temat postu:
Oczywiście, ze baza z moikrewni była z Rymuta. Watpię, żeby była na surowych danych z PESELU. Dlaczego tak sadzę? Bo Rymut z zespołem co ładnie opisuje w swojej publikacji nad danymi pracował.
I to były prace znaczące dla prezentacji danych. A ja sobie porównałem te dane na próbkach.
Serwis moikrewni nie pokazywał moim zdaniem danych oryginalnych "surowych" a dane już "poprawione".
Wątpie by ktos zrobił takie ćwiczenie jeszcze raz.
Ale nie ma pewności bo źródła danych faktycznie jawnie nie podano.

Rymut wydał dwie publikacje
Słownik ksiażkowy (dane są na poziomie województwa) i jest trochę braków z uwagi na niewprowadzenie danych do systemu PESEL oraz drugie wydanie jako CD z danymi do poziomu powiatu i już z pełniejsza bazą.

Co do danych osobowych....obawiam się, że na gruncie przepisów to sprawa mocno ocenna. Pewien segment danych mógł być uznany za ryzykowny.
Sroczyński_Włodzimierz - 30-05-2018 - 08:37
Temat postu:
"Co do danych osobowych....obawiam się, że na gruncie przepisów to sprawa mocno ocenna. Pewien segment danych mógł być uznany za ryzykowny."
to cały czas a propos prezentacji danych z bazy PESEL?
wydaje się, że prezentowane aktualne na bazypubliczne.gov.pl zostały sczyszczone z pojedynczych wystąpień nazwisk i zagregowane na poziomie województwa, niestety brak dobrego opisu zawartości (np priorytety zameldowań, gdzie bezadresowi) co "bazę" czyni prawie magazynem danych..co nie oznacza, że jest bezużyteczna

ale równie dobrze pojedyncze wystąpienia mogły zostać usunięte ze względu na chęć ograniczenia liczby rekordów (ten ruch pewnie wyeliminował paręset tysięcy "wierszy")...
Tomasz_Lenczewski - 30-05-2018 - 09:23
Temat postu:
Użyteczny jest naprawdę Rymut z 2003 pozwalający na identyfikację czy nawet odszukanie osób, zwłaszcza w razie rzadszych nazwisk typu Kalkstein-Stoliński, Holstinghausen-Holsten czy Kalkstein. Chociaż zajmując się rzadkimi nazwiskami miałem wątpliwości, co do zgodności prezentacji z danymi PESELu. Przed laty jednak po uzyskaniu kilku danych z tego systemu stwierdziłem, że zdarzają się tam błędy zwłaszcza w pisowni miejsc urodzenia. Wyjaśniła mi to pracownica MSW słowami: w czasach PRL do bazy wpisów dokonywali ludzie słabo przeszkoleni, nawet więźniowie. Teraz nie jestem w stanie stwierdzić wskutek trudności z dostępem, ale w katalogu IPN roi się od błedów w tzw. "paszportówkach".
Virg@ - 30-05-2018 - 09:32
Temat postu:
Słownik nazwisk używanych w Polsce na początku XXI wieku, opr. K. Rymut, Kraków 2003 (wydanie na CD), jest zmodyfikowaną wersją Słownika nazwisk współcześnie w Polsce używanych, opr. K. Rymuta, PAN IJP, Kraków 1992-94. Informacje zawarte w Słowniku… zostały opracowane na podstawie materiałów Rządowego Centrum Informatycznego PESEL (Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności).

Niestety, wydany na CD jest niedostępny dla ogółu.
Nie każdy też ma dostęp do „poważnych bibliotek” Very Happy szczególnie gdy mieszka daleko od centów uniwersyteckich. Dlatego informując o tym jak można radzić sobie on-line, po zniknięciu użytecznej mapy nazwisk, nie wspomniałam o Słowniku… wydanym w 2003 roku – dzięki któremu można uzyskać dane o rozmieszczeniu nazwiska według aktualnych powiatów, a nie tylko na obszarze dawnych województw (49. według podziału administracyjnego kraju obowiązującego w latach 1975-1998).

Dziękuję Włodzimierzu, Tomaszu i Piotrze, za Wasze uzupełniające informacje i pozdrawiam serdecznie –
Lidia
Tomasz_Lenczewski - 30-05-2018 - 09:44
Temat postu:
Ale nie tylko większe (poważne) biblioteki go mają. Genealodzy to mały świat, w którym wiele można uzyskać Smile W końcu płyta była rozpowszechniana. W obiegu są również ogólnopolskie książki telefoniczne z dawnych lat z adresami pełniejszymi, choć mało już użyteczne. Pozdrawiam Tomasz
Maksymilian_Rzemiński - 13-06-2018 - 19:08
Temat postu: Jak RODO wpłynie na skany?
Witam,
Ciekawi mnie jak RODO wpłynie na skany i czy pozostaną w sieci?

Pozdrawiam
I z góry dziękuję za pomoc
Sroczyński_Włodzimierz - 13-06-2018 - 19:21
Temat postu: Jak RODO wpłynie na skany?
i do jakich wniosków dochodzisz? i jakimi przesłankami się wspierasz?
Burdziński_Krzysztof - 18-06-2018 - 13:07
Temat postu:
No właśnie, chyba niektórzy są świętsi od samego Ojca św. Widać, że w urzędach stanu cywilnego czy na parafiach czy też w kancelariach cmentarnych będziemy mieli duże kłopoty z uzyskiwaniem informacji nawet o osobach zmarłych. Co na to Towarzystwa Genealogiczne w Polsce? Czy nie należy tu zrobić jakiś ogólny protest?
Co na to Gł.Insp Danych Osobowych? Niektórzy urzędnicy już powariowali na tle tego RODO.
Sroczyński_Włodzimierz - 18-06-2018 - 13:11
Temat postu:
wiesz Krzysztofie.. po poście /szukaniu przez Ciebie kogoś na forum PTG z dostępem do AU z lat 20, 30 i nawet powojennych to chyba Ty raczej nie pisz o kwestiach ochrony danych...
sanrkon - 18-06-2018 - 17:53
Temat postu:
Burdziński_Krzysztof napisał:
No właśnie, chyba niektórzy są świętsi od samego Ojca św. Widać, że w urzędach stanu cywilnego czy na parafiach czy też w kancelariach cmentarnych będziemy mieli duże kłopoty z uzyskiwaniem informacji nawet o osobach zmarłych. Co na to Towarzystwa Genealogiczne w Polsce? Czy nie należy tu zrobić jakiś ogólny protest?
Co na to Gł.Insp Danych Osobowych? Niektórzy urzędnicy już powariowali na tle tego RODO.


W każdym razie to co Pan Krzysztof napisał tutaj w poście powyżej to ma całkowitą rację.
Wiele osób:
- albo nie zapoznało się z zasadami RODO przez co przesadnie je nadinterpretuje (np. w parafiach nie chcą udzielać żadnych informacji o bardzo dawnych zgonach - nawet sprzed 100 lat - mimo, że dekret episkopatu chroni je tylko 50 lat wstecz)
- albo zasłania się dla wygody przepisami RODO w przypadkach, które tego nie wymagają.
Może przydałaby się jakaś forma szkoleń (też może w formie elektronicznej).
Burdziński_Krzysztof - 18-06-2018 - 18:41
Temat postu:
Najprościej to nie podporządkować się dyrektywom unijnym. W końcu jesteśmy suwerennym państwem. Dziwię się bardzo, że nasz obecny rząd tak łatwo przystał na to.
Sroczyński_Włodzimierz - 18-06-2018 - 18:43
Temat postu:
w czym RODO jest ostrzejsze niż ustawa o ochronie danych osobowych??
dla firm - wysokością kar
ale Krzysztofie - nie masz dostępu do akt urodzeń i zgonów z lat 40 i 50 nie z powodu RODO!
lukas_07 - 18-06-2018 - 19:02
Temat postu:
Wszystkiemu winne RODO. Prawda jest taka, że połowa jak nie więcej społeczeństwa nie na pojęcia co to jest RODO a urzędnikom jest to na rękę bo teraz mają odpowiedź na wszystko: RODO. Druga sprawa to, że oni sami często nie wiedzą jak to RODO stosować ale wymówka jest uniwersalna bo większość już drugi raz nie przyjdzie. Ale swoją drogą jak czytam, że RODO ma wpływ na poszukiwania w ponad 100 letnich księgach parafialnych to włos się na głowie jeży co będzie dalej.
Pozdrawiam
Łukasz
sanrkon - 18-06-2018 - 19:25
Temat postu:
Samo RODO jest w miarę ok, gdyby nie niedoinformowanie jakie wywołało. Przecież samo RODO wcale nie zaostrza zakresu dat ochrony metryk tak jak to wiele osób sobie wyobraża nie przeczytawszy nic konkretnego na temat RODO.
Brak jest tej wiedzy zarówno wśród wielu urzędników jak i wśród osób poszukujących informacji. Poszukujący informacji też powinni to wiedzieć aby zapobiec nadużyciom pojęcia RODO ze strony urzędników nawet tych świadomych na czym polega RODO.
Dlatego przydałyby się jakieś kampanie szkoleniowe czy coś w tym stylu aby to miało szansę się jakoś zmienić na lepsze niż to jest praktykowane obecnie.
Sroczyński_Włodzimierz - 20-06-2018 - 00:19
Temat postu:
kampanie...pewnie namieszałyby jeszcze bardziej, jak to kampanie:)

a przy okazji: nadal w apach w pracowniach naukowych są zeszyty, z których poznajemy dane i zaintetesowanie sąsiadów? czy rodo wpłynęło na wieloletnie łamanie polskiej ustawy przez instytucje państwowe?
marcin_kowal - 20-06-2018 - 18:55
Temat postu:
Cały problem polega na niezrozumieniu czym jest RODO.
W skrócie, te nowe przepisy dotyczą nie zasad udostępniania tylko ochrony udostępnionych zasobów.
Na osobistym przykładzie :
prowadzę badania genealogiczne jednej wioski z północnego podkarpacia, przed RODO zostawałem sam w Kancelarii Parafialnej i zajmowałem się księgami które mnie interesowały. Były tam dostępne także inne księgi, współczesne także.
Weszło RODO, kontakt z Proboszczem - Jest problem bo RODO.
Mówię, proszę Księdza ale to dotyczy osób żyjących, jest zarządzenie biskupów o okresach udostępniania ksiąg.
Proboszcz - Panie Marcinie, proszę dać mi czas, dopytam, skonsultuje.

Dzis: Panie Marcinie, jest OK, tylko bedziemy musieli przygotować dla Pana osobną salke, w której Pan może nadal zapoznawać sie z księgami z wyłączeniem tych podlegających pod RODO (ochrone danych osobowych).

Chodzi o to, że Proboszczowie mają w takim wypadku obowiązek zabezpieczyć bym nie mógł zaglądać do współczesnych, objetych ustawą o ochronie danych osobowych ksiąg.

To tyle.

Potrzeba czasu, szkoleń i zrozumienia. Z jednej i drugiej strony. Tym bardziej, że urzędników państwowych wysyła sie na szkolenia a i tak więcej problemyu z RODO w urzedach państwowych niż w parafiach.
Sroczyński_Włodzimierz - 20-06-2018 - 19:12
Temat postu:
ale tak i do tej pory było:)
nt kościoła (tj wewnętrznych regulacji) nie będę się wypowiadał, ale podmiot posiadający, przetwarzający etc dane osobowe i przed wejściem RODO w Polsce musiał dochowac staranności, tj zabezpieczyć je (dane) przed osobami niepowołanymi
marcin_kowal - 20-06-2018 - 19:33
Temat postu:
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
ale tak i do tej pory byłoSmile
nt kościoła (tj wewnętrznych regulacji) nie będę się wypowiadał, ale podmiot posiadający, przetwarzający etc dane osobowe i przed wejściem RODO w Polsce musiał dochowac staranności, tj zabezpieczyć je (dane) przed osobami niepowołanymi

I dlatego właśnie, jeśli chodzi o zasoby parafialne uważam, że jest łatwiej. Są jasne, oficjalne przepisy biskupów co do zasad.
Trzeba tylko czasu żeby to do parafii spłyneło i żeby zostało zrozumiane.
Bądźmy wyrozumiali i sami zapoznajmy się czym jest RODO, żeby nie było tak jak w mojej dyskusji na FB.

https://parafiacudzynowice.pl/rodo-a-pr ... scielnego/
grzech - 17-07-2018 - 23:21
Temat postu: RODO a udostępnianie metryk przez Kościół
Witam

Spotkałem się wczoraj w związku z wejściem w życie RODO z odmową księdza dotyczącą mojej prośby o udostępnienie metryki zgonu mojego dziadka. Czyli nie całkiem tak dawnego zdarzenia. Chciałem tylko zrobić zdjęcie.
Zasłonił się ustawą oraz wytycznymi kurii. Metryki nie dostałem.
Dziś mam większą wiedzę i nie dam się następnym razem spławić. Pewnie ktoś się spotka z odmową i zasłonięciem się RODO dlatego proszę się powołać na poniższe. Są to właśnie te wytyczne Kościoła w związku z RODO.

1. Komu wolno wydać świadectwo chrztu lub kopię aktu chrztu?
– Świadectwo chrztu i kopia aktu chrztu mogą zostać wydane wyłącznie osobom, których akt dotyczy, jeżeli są pełnoletnie, oraz, w przypadku aktu osób małoletnich, ich rodzicom lub prawnym opiekunom.
– Inne osoby mogą je otrzymać wyłącznie na podstawie pełnomocnictwa udzielonego przez wyżej wymienione osoby.
– Kopia aktu chrztu i świadectwo chrztu mogą również zostać przesłane do parafii zamieszkania osoby wnioskującej o wydanie dokumentu i tam mogą zostać odebrane, po zweryfikowaniu tożsamości i uprawnień osoby odbierającej (np. pełnomocnictwa).
– Kopia aktu chrztu może zostać wykonana wyłącznie przez proboszcza lub osoby przez niego upoważnione, dowolną techniką, z zastrzeżeniem, aby akty sąsiednie zostały przesłonięte.
2. Czy takie same zasady obowiązują przy wydawaniu innych świadectw, kopii aktów i zaświadczeń?
– Tak, takie same zasady obowiązują przy wydawaniu świadectwa i kopii aktu małżeństwa i innych zaświadczeń (np. zaświadczeń dla chrzestnych, opinii o religijności itp.).
– Świadectwa i kopie aktów chrztu i małżeństwa osób zmarłych oraz świadectwo i kopia aktu zgonu mogą także być wydawane krewnym, spadkobiercom lub innym osobom, które wykażą interes prawny.

[…]

więcej:
https://ekai.pl/jak-po-25-maja-chronic- ... -poradnik/

[…]
Od dnia 25 maja 2018 roku we wszystkich krajach należących do Unii Europejskiej zacznie być stosowane Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych 2016/679 (RODO).
Co to zmienia w informacjach zamieszczanych na parafialnej stronie internetowej? Czego w związku z zaostrzeniem prawa nie wolno robić np. na portalach społecznościowych?
Intencje mszalne:
Intencje mszalne można publikować w periodykach informacyjnych (np. gazetkach parafialnych) przeznaczonych do użytku wewnętrznego, lecz wówczas na gazetce winna być zamieszczona informacja: „do użytku wewnętrznego”, o ile w poszczególnych przypadkach zainteresowani nie prosili o ich nieujawnianie. Z kolei w Internecie można publikować dane osobowe tylko za zgodą zainteresowanych. Internet jest bowiem „miejscem publicznym”. Dotyczy to zarówno osób w intencji których aplikowana jest msza św. oraz zamawiających intencję.
Czy dane osób zmarłych podlegają ochronie przewidzianej w ustawie o ochronie danych osobowych:
Ustawa o ochronie danych osobowych określa zasady postępowania przy przetwarzaniu danych osobowych oraz prawa osób fizycznych, których dane osobowe są lub mogą być przetwarzane. Ustawę stosuje się zatem tylko do danych osobowych osób fizycznych. Zgodnie z powszechnie obowiązującą wykładnią osobą fizyczną jest człowiek uczestniczący w stosunkach prawnych. Zdolność prawna człowieka, a tym samym zdolność do bycia podmiotem praw i obowiązków ustaje z chwilą jego śmierci. Osoba zmarła nie może być podmiotem praw i obowiązków w stosunkach prawnych i nie może być uznana za osobę fizyczną.
W związku z powyższym ustawa o ochronie danych osobowych ma zastosowanie tylko do przetwarzania danych osobowych osób żyjących. Niemniej w przypadku wykorzystania danych osób zmarłych osobom bliskim przysługuje moralne prawo decydowania o przetwarzaniu danych osoby zmarłej. Natomiast, gdy dobra osobiste tj. na przykład kult pamięci o osobie zmarłej, by zostały naruszone osobom bliskim dla osoby zmarłej przysługuje prawo wystąpienia z powództwem cywilnym do sądu.
[…]

więcej:
http://parafiamalawa.pl/informacja-administratora/

powodzenia
Robert1 - 18-07-2018 - 03:06
Temat postu:
Jest już temat na ten temat:
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-70354-highlight-rodo.phtml
lukas_07 - 18-07-2018 - 13:45
Temat postu:
Wykazanie interesu prawnego w kancelarii parafialnej do uzyskania metryki jakiegokolwiek zdarzenia jest trudne do udowodnienia. Jedynymi dokumentami które biorą udział w obiegu prawnym są akta stanu cywilnego wydawane przez USC a nie akta metrykalne wydane przez kancelarię parafialną (wyciągi). Jedynie, gdzie wyciągi mogą mieć jakieś znaczenie (pomijając sprawy wyznaniowe) to w Sądzie/ USC przy sprawach o sprostowanie/ uzupełnienie/ odtworzenie ASC. Innego interesu prawnego nie mogę się doszukać.
Pozdrawiam
Łukasz
Sroczyński_Włodzimierz - 18-07-2018 - 15:06
Temat postu:
nie do końca
np dość typowym (w znaczeniu często występującym) zapotrzebowaniem jest kwestia pochówków w istniejącym grobie na cmentarzu wyznaniowym
być może ze względu na kwestię udokumentowania zdarzenia "chrzest" nie "urodzenie" "sakrament małżeństwa" nie "związek cywilny", a być może tradycyjnie/ z przyzwyczajenia: parafia/AD nie tylko zastąpi wtedy USC ale jest wręcz wskazana. I interes prawny (udokumentowanie okoliczności wskazującej na prawo/możliwość pochówku) chyba jak najbardziej
poza ww bywają też inne okoliczności
ale fakt: kościół i jego archiwa nie powinny zastępować państwowych urzędów w obsłudze obywateli
Maślanek_Joanna - 05-09-2018 - 17:25
Temat postu: Genealogia a RODO
Szanowni Genealodzy – nie dajmy się zwariować i nie dajmy sobie wciskać kitu!

W wielu ostatnich wątkach (tak na szybko: Archiwum Baziaka i Archiwum w Białymstoku) pojawiają się odniesienia do RODO, oczywiście w kontekście, że wszyscy możliwi „dysponenci” dowolnych akt osobowych (zarówno instytucje świeckie, jak i księża posiadający XVIII-wieczne księgi) zasłaniają się RODO jako absolutnym uniemożliwiaczem dostępu do czegokolwiek.

JEST TO TOTALNA BZDURA!!!
Jak niżej:

https://eur-lex.europa.eu/legal-content ... mp;from=pl

str 5 motyw 27. Stoi jak wół:
(27) Niniejsze rozporządzenie nie ma zastosowania do danych osobowych osób zmarłych. Państwa członkowskie mogą przyjąć przepisy o przetwarzaniu danych osobowych osób zmarłych.

O ile wiem (a pytałam też paru prawników siedzących w temacie) Polska NIE MA przepisów dot. przetwarzania danych osób zmarłych poza Prawem o aktach stanu cywilnego z 28 listopada 2014, który tylko mówi to, co każdy genealog wie, że USC przechowuje AU 100 lat a AM i AZ 80 lat (i wtedy są dostępne tylko uprawnionym) a potem powinny iść do AP i być publicznie dostępne (art.28.1)

Więc jeśli u Baziaka mówią, że nie mogą udostępnić akt, bo spis był robiony po 1918 roku to mają absolutne zero racji! Spis mógł być robiony choćby wczoraj! Jeśli dotyczy zmarłych, to RODO tego NIE OBEJMUJE! Prędzej - jeśli zmarli po 1918 - chroni ich ustawa o aktach stanu cywilnego, która w tym zakresie jest szersza.

To tylko taka „merytoryczna podkładka” do głupich dyskusji… Pewnie w rozmowie z księdzem trudno wyciągać zapisy RODO, ale z drugiej strony skoro on używa tego jako argumentu, to dlaczego nie ?...

Poza tym przy każdej okazji UŚWIADAMIAJMY wszelkich możliwych dysponentów materiałów genealogicznych: instytucje, księży, urzędników, jak to wygląda naprawdę, zgodnie z prawem - może jak kolejna osoba im powie to samo, to ta wiedza się przebije…

Pozdrawiam
Joanna
Sroczyński_Włodzimierz - 05-09-2018 - 18:10
Temat postu: Genealogia a RODO
dane osobowe zmarłych?
a cóż to jest za zwierzę wg "prawników siedzących w temacie"?

prawo o ASC nie chroni danych zmarłych przez cezurę 80 lat!
chroni dane zgłaszających i ew. pozostałych wymienionych

spis/ewidencja osób, to z definicji ewidencja żyjących w dniu sporządzenia i ew. można uznać, że nie żyją jeśli zrobiony w 1917 lub są inne mocne przesłanki
na ogół jednak nie ma szans wydzielić

nie mówiąc o kwestii co to RODO, czy to zasady wprost czy zasady, które w pewnej dowolności można implementować np w ust. o ochronie danych osobowych, co zostało w Polsce zrobione

ale generalnie ...to się zgadzam:)
A.Michałowski - 06-09-2018 - 11:00
Temat postu: Genealogia a RODO
Dochodzi już do absurdów.Mnie kancelaria parafialna w jednej miejscowości, odmówiła podania lokalizacji grobu z 1948 r zasłaniając się RODO.Niewiedza,czy wygodnictwo...

Aleks.
Burdziński_Krzysztof - 06-09-2018 - 13:12
Temat postu: Genealogia a RODO
Jedno i drugie
ciszu - 24-10-2018 - 14:36
Temat postu: RODO a akt urodzenia/zgonu
Dzień Dobry!

Chcąc uzyskać informacje o swojej prababci, zadzwoniłem do parafii z zapytaniem czy jest taka możliwość aby podstawie aktu zgonu ustalić przyczynę zgonu oraz miejsce urodzenia.
Tamtejszy ksiądz powołując się na RODO zaproponował mi osobistą wizytę w kancelarii oraz powiedział mi aby wystosował wniosek o udostępnienie informacji.
Czy w takim wniosku musi być zawarta klauzula RODO i jaka treść?
Czy są specjalne formularze do tego bo szczerze mówiąc nie znalazłem takowych na internecie prócz tych z ustawą z 2001 roku.

Pozdrawiam
Krzysiek_ - 24-10-2018 - 14:54
Temat postu: RODO a akt urodzenia/zgonu
Wymysł księdza. Piszesz prababci, więc jeśli zmarła przed ok. 1946, to nikłe szanse, że osoba zgłaszająca zgon wciąż żyje, a jeśli zmarła po ok. 1946, to księgi zgonów znajdujące się na parafii nie zawierają danych zgłaszających zgon (przynajmniej ja się z tym nie spotkałem, a trochę takich ksiąg widziałem). Jedyne dane, jakie mogą być chronione w akcie zgonu to właśnie dane zgłaszającego zgon lub pozostałego małżonka. Narodziny paranoi, współczuję Wink
ciszu - 24-10-2018 - 16:17
Temat postu: RODO a akt urodzenia/zgonu
ur. 1904r a zmarła 1949 zreszta ksiądz telefonicznie powiedział mi ze to taka procedura bo potem mu parafianie wypominają ze udostępnia dane, wgl skąd ktoś może wiedzieć ze pobieram takie info.
Może w moim przypadku będzie inaczej bo jak mógłbym się inaczej upewnić co do miejsca urodzenia.
Dodam ze ejst pochowana w woj. opolskim
Bernaciak_Łukasz - 24-10-2018 - 16:29
Temat postu: RODO a akt urodzenia/zgonu
Trochę brak podstaw do tego co mówi ksiądz..

Rodo dotyczy osób żyjących, więc raczej fizycznych ?
Zmarły nie jest osobą fizyczną więc ten zapis go nie dotyczy.

Tez się z tym spotkałem że nie mogę dostać metryk zgonów z okresu mniej więcej wojennego w jednej parafii.

W zgonach po 1945 nie spotkałem się ze świadkami w metrykach, ale przed już tak w pełnej formie:

Działo się...

___________
Łukasz
Bea - 24-10-2018 - 16:51
Temat postu:
Z drugiej strony od dawien dawna, żeby wejść do czytelni archiwum państwowego, trzeba się wylegitymować i wypełnić wniosek o udostępnienie konkretnych ksiąg, napisać po co oraz wypełnić rewers.
Nic dziwnego, że ksiądz również chce wiedzieć kto i zacz ogląda jego księgi. I w jakim celu. Tym bardziej, że w księdze być może są nie tylko zgony, a często też i inne roczniki.
Ustawa o RODO zaostrzyła przepisy, a ksiądz nie chce mieć kłopotów. Ciesz się, że w ogóle chce Ci pomóc, bo nie ma takiego obowiązku. Urzędowo - to tylko USC a nie w parafii.
ciszu - 24-10-2018 - 17:14
Temat postu:
No dobrze a czy w takim razie musze umieścić specjalna klauzule RODO we wniosku czy wystarczy z tradycyjna ?
Bea - 24-10-2018 - 20:26
Temat postu:
.... czyli nie czytałeś ustawy.

Upraszczając - to ksiądz tu ustala warunki, nie ty. Więc to on powinien Ci powiedzieć co ma być we wniosku, np. czy możesz zdobić zdjęcie interesującego Cię aktu i czy możesz je opublikować (w internecie, w książce).
Po prostu normalne ustalenia - tyle, że spisane na papierze.
Zakładam, że jesteś pełnoletni.
Sroczyński_Włodzimierz - 24-10-2018 - 20:33
Temat postu:
To nie "RODO", więc przywołanie akurat ustawy o ochronie danych osobowych w tym wypadku bez związku - chyba, że nie można przyjąć, że zgłaszający również już zmarli i nie są osobami, więc ochrona danych osób może ich dotyczyć - wtedy (gdy nie można przyjąć, że już zmarli) ochrona ich dotyczy.
Jak najbardziej dysponent ma prawo wiedzieć komu udostępnia (dokładnie udostępnienie to jest identyfikowalnej osobie wg ustawy archiwalnej, a konkordat określa że kościół rzymski ma "jak w instytucjach państwowych się zachowywać"
Umowa (tak jak w przypadku archiwów państwowych) o "publikacji" - nie jest wymagana.
Bea - 24-10-2018 - 21:07
Temat postu:
Z pierwszym się zgadzam (łatwo poznać kto zapoznał się z ustawą).
Co do publikacji: Archiwa same określiły jaki jest status ich zbiorów - to raz, a dwa posiadają dokumenty do których wygasły "prawa". Tu zaś mowa o świeżym akcie z 1949. Poza tym nie wiadomo czy na tym jednym dokumencie się skończy (czy zostanie znaleziony? czy rozwieje wszystkie wątpliwości ? - a może trzeba będzie zajrzeć w nowsze księgi: już nie prababci, ale np. babci).
Generalnie mało kto pisze książki, więc taka zgoda może do niczego się nie przydać. Z drugiej strony ludzie wgrywają na amerykańskie serwery zdjęcia twierdząc (tak jest w regulaminie), że są jedynymi autorami tychże i posiadają pełnię praw autorskich i że rezygnują z tych praw autorskich w momencie wgrania na serwer na rzecz podmiotu X.
Sroczyński_Włodzimierz - 24-10-2018 - 21:19
Temat postu:
nie ma praw i wygaśnięcia, a sprawa skopiowania i wykorzystania jest uregulowana ustawą oraz zarządzeniami NDAP
archiwa wykonują prawa majątkowe Skarbu Państwa w zakresie określonym, nic poza
a ustawa archiwalna i inne (w tym re-use) nie umożliwiają pobranie opłat czy wydanie zgód za FAKT (czy zamiat) publikacji, a "zwrot kosztów" za czynność udostępnienia do kopiowania/skopiowanie - jak najbardziej

oczywiście cały czas piszę o dokumentach urzędowych etc - tu nie ma praw autorskich

*każde wyjście poza jest uzurpacją i wręcz powinno być ścigane z urzędu, a na pewno monitorowane ew. działania w tym kierunku
ilustracją jest np zmiana cennika NAC i nie tylko (zamiast tego co było lata temu "za kopie, za publikacje" jest 'za WYKONANIE kopii")


a co sobie ludzie wgrywając lub ściągając piszą lub akceptują- to nie ma nic do rzeczy;)
prawo i autorskie do kopii..tez coś.. w punkcie ksero będziesz oświadczenie od pracownika wkładającego papier brać "że prawo autorskie do kopii przenosi"
nie praw autorskich do kopii (skan/zdjęcie cyfrowe) i nie ma żadnych pochodnych, jeśli oryginał niechronione (nie utwór)- a wszystkie urzędowe utworami nie są

pozdrawiam (i nie zapewniam, kolejnego wpisu na ten temat;)
*moim zdaniem, ale to postulatywne, a nie opis stanu
Bea - 24-10-2018 - 22:16
Temat postu:
ale księgi religijne to nie do końca to samo co dokumenty urzędowe..
w 49' ksiądz już nie był urzędnikiem USC

nie chodzi mi o zrobienie kopii jako takiej (na xero), do celów własnych
tylko o pozwolenie na publikację

Księża często pozwalają genealogom na zrobienie zdjęć (np. skorowidzów rocznych do celów indeksacji), ale nie zgadzają się na publikację tych zdjęć. Dlatego lepiej tę kwestię wyjaśnić na samym wstępie, żeby potem nie było, że proboszcz zrazi się do genealogów i już nikomu nie pomoże.



A wgrywanie na amerykańskie serwery bez zastanowienia ... jak najbardziej jest na temat. Bo to (w przeciwieństwie do wszystkich innych rzeczy poruszanych tutaj) jak najbardziej dotyczy ustawy zwanej RODO. Tej, której Amerykanie nie mają i przestrzegać jej muszą tylko w Europie....
Sroczyński_Włodzimierz - 24-10-2018 - 22:31
Temat postu:
Tak, zgadzam się, że nie to samo (stąd wtręt o sprawdzeniu/warunku czy inni wymienieni nie żyją), ale w kontekście "prawo autorskie" to samo - dokument nie utwór

pozwolenie z czego ma wynikać?:) (ogólniej nie o parafii mówię) ?
brak pozwolenia/fakt pytania - z czego?
jak się pytasz to dajesz pole do interpretacji
jak ktoś Ci dał to upublicznił, skąd pomysł że obciąża go co Ty z tym zrobisz?

"ustawy zwanej RODO" nie ma
jest implementacja - ustawa o ochronie danych osobowych (Polska),
i RODO (państwa, które tworzą UE i to te, które ustaw/prawa krajowego nie wdrożyły, nie Europa cała:)

PS Ja osobiście wstrzymuję się z działaniami "publikacyjnymi" gdy są przyczyny zgonów, wyjątkowo jedynie decyduję się na publikacje danych dot "przyczyn śmierci" nieswoich przodków, tym bardziej "dość aktualnych"
Ted_B - 24-10-2018 - 22:50
Temat postu:
Witam !
1. W akcie zgonu (kościelnym) z 1949 roku nie znajdziesz informacji o przyczynie zgonu - data i miejsce urodzenia są podane.
2. Tak ja już wcześniej wspomniano - po 1945 roku z aktów zniknęli świadkowie oraz właśnie przyczyna zgonu.
3. Sprawę publikacji reguluje ustawa z 25 lutego 2016 r. o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego wraz z pewnymi wyjątkami zawartymi w ustawie o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach. Ale nie musi to tyczyć instytucji kościelnych !.
4. Co do udostępnienia dokumentów - to tak jak wspomniano powyżej - decyzja należy do dysponenta i on też ma tu prawo ustalić warunki.
Pozdrawiam !
Tadek
Bea - 24-10-2018 - 22:54
Temat postu:
Włodku - opublikowanie to nie to samo co danie komuś kopii,
opublikowanie to m.in. podanie do publicznej informacji lub zamieszczenie w książce (lub innej publikacji)
I nawet jeśli proboszcz nie ma podstawy prawnej żeby odmówić publikacji dokumentu z aktów chrztu czy zgonów - to ma prawo odmówić przyszłym osobom wglądu w te akta. Tylko tyle i aż tyle.

I na tym kończę swój udział w tym wątku.
Sroczyński_Włodzimierz - 24-10-2018 - 22:55
Temat postu:
@1 no nie jest to przyczyna zgonu, ale w takiej formie informacja jakaś zapisana (nie należy utożsamiać z prawdziwą przyczyną) - nie jedną kopię mam z tego okresu kościelnego aktu zejścia, w tym jedną akurat z 1949 z "przyczyną zgonu"
@2 z kościelnych nie zniknęli
@3 na mocy umowy międzypaństwowej Polska-Watykan zwanej konkordatem - musi:) choć pewnie pojawi się zagadnienie "warunki jak na dzień podpisania / ratyfikowania umowy, nie na 2018" to może jednak na inną okazję badania czy i jaki stan prawny wtedy w RP był
@4 nie:) absolutnie nie jest to prawdą. APy dostały prawa określone co mogą robić.
Jak Ci dam NA PRZECHOWANIE zegarek to nie masz prawa go używać, wypożyczać, wynajmować etc

orzecznictwo (@ muzea) jest
Ted_B - 24-10-2018 - 23:48
Temat postu:
Witam !
Włodzimierzu !
Jeśli piszę, że coś jest czarne to jest czarne.
W starych wzorach ksiąg do 1945 włącznie były rubryki "Świadkowie " (zawierające - imię nazwisko i zatrudnienie - lat - miejsce zamieszkania) oraz "Choroba i powód śmierci". W nowych księgach już tych rubryk nie ma !
Rzetelność podania przyczyny zgonu - to inny temat.
Od kiedy dokładnie były stosowane nowe księgi - nie jestem w stanie dokładnie określić. Na pewno do końca 1945 r. były stare, zaś w 1950 roku mam już nowe wzory ksiąg. Nie mam aktów z lat 1946-49 więc nie określę dokładnie.
ad. 4. Podobnie jak w punktach powyższych odnosiłem się do dysponenta kościelnego (w tym wypadku księdza). Nic nie wspominałem o AP.
Pozdrawiam !
Tadek
Sroczyński_Włodzimierz - 24-10-2018 - 23:57
Temat postu:
Zaraz, piszesz, że nie mam wyznaniowego aktu śmierci z kościoła rzymskokatolickiego z 23 VI 1949 gdzie jest
podpis zgłaszających? ( u mnie wypełniony z adresami zgłaszających dwóch osób) ograniczę się do tego 1949
tak? dobrze rozumiem?

czy nie wiesz jak było w 1949?Smile ale "czarne jest czarne, choć nie wiem czy akurat o czarnym "?Smile

@4 ok, doprecyzowałeś, ale j.w . ...konkordat:)
Krzysiek_ - 25-10-2018 - 00:55
Temat postu:
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
Zaraz, piszesz, że nie mam wyznaniowego aktu śmierci z kościoła rzymskokatolickiego z 23 VI 1949 gdzie jest
podpis zgłaszających? ( u mnie wypełniony z adresami zgłaszających dwóch osób) ograniczę się do tego 1949
tak? dobrze rozumiem?
czy nie wiesz jak było w 1949?Smile ale "czarne jest czarne, choć nie wiem czy akurat o czarnym "?Smile

Zależy od parafii, po 1945 r. na krótko pojawiły się nowe księgi, gdzie było miejsce dla "zgłaszającego zgon". W dużej parafii, którą indeksowałem takie księgi używane były do połowy 1949 r., aż się zapełniły. Późnej weszły księgi bez miejsca na informacje o zgłaszającym. Z kolei w innej parafii te przejściowe księgi obowiązywały do roku 1952 (mniejsza parafia), lecz w połowie 1949 ksiądz zaprzestał wpisywania nazwisk osób zgłaszających zgon, a następnie sporadycznie pisał w tym wierszu "matka dziecka" czy "ojciec dziecka".
Sroczyński_Włodzimierz - 25-10-2018 - 05:37
Temat postu:
Jest gorzej niestety:(
pomimo braku specjalnego miejsca, bywa, że informacje są dopisywane. Tak o zgłaszających jak i o okolicznościach/ przyczynach.
Dodatkowo w tych najstarszych wyznaniowych - info o małżonku.
To dodatkowo komplikuje niestety
Ted_B - 25-10-2018 - 10:41
Temat postu:
Witam !
Przedstawiam poniżej układ rubryk z 2 strony ksiąg zgonów (1 strona praktycznie pozostała niezmieniona).
Księga stara:
http://www.cieslin.pl/wp-content/upload ... /stare.jpg
Księga nowa:
http://www.cieslin.pl/wp-content/upload ... 0/nowe.jpg
Cywilne USC wprowadzone zostały dekretem z dnia 25.09.1945 r.
Zapewne - tak jak pisze Krzysztof - stare księgi mogły być prowadzone do czasu ich zapełnienia. Natomiast trudno orzec, czy nowe wzory wprowadzono odgórnie w całym kościele i w tym samym czasie, czy też decydowały o tym poszczególne diecezje i w różnych terminach je wprowadzano.
Włodzimierzu ! Informacja o małżonku pozostała w nowym wzorze ksiąg. Ba - dodatkowo doszła rubryka o zawarciu powtórnego małżeństwa przez współmałżonka.
Czy w całym kraju obowiązywał taki wzór ? Tego nie wiem. Podane wzory pochodzą z diecezji kieleckiej, z dekanatu olkuskiego.
Pozdrawiam !
Tadek
Sroczyński_Włodzimierz - 25-10-2018 - 11:07
Temat postu:
Pomimo, że sporo w wątku banałów i roi się od powtórzeń oczywistości, to jednak może pomińmy (choćby między nami:) kwestie informacji kiedy ustały cywilno-wyznaniowe ASC:)

..i skupmy się na istocie sprawy:
w religijnych aktach śmierci są (lub łagodniej "bywają"/"wymaga sprawdzenia przed udostępnieniem") informacje mogące być chronione jako dane osobowe, a nawet wrażliwe
zarówno tych po 1945, jak i wcześniejszych (jeśli były równolegle prowadzone wyznaniowe)
dotyczy zarówno "rubrykowanych" jak i np raptularzy



*przy ASC starszych niż 80 lat - nie ma problemu
*przy ASC 1938-1945 problem może być
*przy skorowidzach lub bazach z info tylko o zmarłym (ew. plus data dzienna) - nie ma problemu (zarówno ASC jak i wyznaniowe)- nawet tegoroczne
*przy kopiach (ASC i nie ASC) 1938 i młodsze problem może być, mogą być dane osób żyjących

kościół wewnętrznie mógł "poluzować" i zmniejszyć ochronę w przypadku udostępniania "kwalifikowanego" (w rozumieniu ustawy)
nas obowiązuje jednak ostrożność - moim zdaniem

czy ochrona danych przede wszystkim? Nie:) (ale to moje zdanie) np zgony ASC 1939-1945, pomimo, że mogą sporadycznie informować o żyjących (zgłaszający, rodzice), to wartość historyczna jest tak znacząca, że (po przejrzeniu?) należy dopuścić możliwość publikacji
nawet czasem i raptularzy nie ASC, tam gdzie bywa bardziej ryzykownie ("przyczyna zgonu"..często średniowiarygodny wpis, a może żyjących potomków obciążać)
1946-57 teoretycznie religijne można byłoby negocjować, też zgony z tego okresu mają wielką wartość historyczną (i nie były masowo kwerendowane pod kątem strat etc), ale ryzyka o wiele większe

niezależnie czy jest podział 1945-1949,1950-1957 (nowe wzory, stare wzory) czy 1945-1950, 1951-1957, czy inny
całość (dane rodziców, małżonka pozostającego przy życiu z założenia; reszta (przyczyna, dane zgłaszających) bywa) nie ma jak przyjąć "to nie są dane żyjących) - tzn ryzyko np dla PTG moim zdaniem zbyt duże
ciekawoscpoznawcza - 03-02-2019 - 12:27
Temat postu: RODO a poszukiwania
Witajcie:)
Poszukuję informacji o moim pradziadku i jego rodzicach - nieznanych. O żonie pradziadka wiemy bardzo dużo dochodzimy do jej dziadków a na pradziadku sprawa się kończy. Urodził się w 1886 roku, szukałam i znalazłam Jana Błędowskiego ur.1886 w parafii Osiek, świętokrzyskie, rodzice nieznani.
Pradziadek poznał swoją żonę w Warszawie Weronika z d.Maciaszek, troje ich dzieci urodziło się w Warszawie a troje już w Kaliszu kiedy się tam przeprowadzili. Dzieci były chrzczone u Franciszkanów w Kaliszu, napisałam do nich o wgląd do dokumentów, ale dostałam taką odpowiedz:
Szczęść Boże
informacji o danych osobowych nie udzielamy (Rodo), a parafia i księgi parafialne są od 1 sierpnia 1978 r.
pozdrawiam

Podpowiedzcie proszę co mogę zrobić.
Dziękuję
Agata
Sroczyński_Włodzimierz - 03-02-2019 - 13:05
Temat postu: RODO a poszukiwania
napisałaś w nieodpowiednie miejsce, dane przechowywane "u nich" zaczynają się w 1978 i są chronione
Nie piszesz kiedy się rodzili, jak się ma to do problemu ochrony danych osobowych (i wątku) i gdzie potencjalny konflikt RODO a genealogia
Coś stoi na przeszkodzie, by skorzystać z państwowych zasobów?
ciekawoscpoznawcza - 03-02-2019 - 13:07
Temat postu: RODO a poszukiwania
Czy możesz podać mi jakiś link? Znam dokładną datę narodzin praabki i wiem, że rodziła się w Warszawie. Dopiero zaczynam i trochę się gubię. Pisać do Archiwum Państwowego w Warszawie? Link Szukaj w archiwach jest dla mnie niezrozumiały :/
Sroczyński_Włodzimierz - 03-02-2019 - 13:12
Temat postu: RODO a poszukiwania
a Ty podałaś?
bo ja jeśli nie tysiące, to setki które mogą pomóc w tej konkretnej sprawie:)
proponuję poczytać forum , poszukać tematów związanych i jeśli to nie wystarczy - zapytać konkretnie, linkując kopie dokumentów - w odpowiednim dziale, prawdopodobnie istnieją wątki w których można dopytać - jeśli nie to nawet i założyć nowy (choć to pewnie nie będzie potrzebny)
na razie nie widzę problemów z ustawą o ochronie danych osobowych
ciekawoscpoznawcza - 03-02-2019 - 13:15
Temat postu: RODO a poszukiwania
ok, nie ma drogi na skróty:)

moderacja (elgra)
Zgodnie z regulaminem i przyjętym zwyczajem prosimy o podpisywanie swoich postów przynajmniej imieniem.
Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, można ustawić automatyczny podpis, który będzie widoczny pod każdym wysłanym postem. https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopi ... rt-0.phtml [/
Sroczyński_Włodzimierz - 03-02-2019 - 13:22
Temat postu: RODO a poszukiwania
jest- cały serwis genealodzy.pl to jeden wielki skrót pozwalający w każdym z setek tysięcy przypadków zaoszczedzić setki godzin i tysiące złotych:)
Bialas_Malgorzata - 26-07-2019 - 22:33
Temat postu: RODO
W jednej z dużych parafii w dużym mieście dowiedziałam się, że wprawdzie metryki z 1741 roku są, ale są po pierwsze po łacinie (jakie by z tych lat miały być?) i obowiązuje RODO i niczego nie udostępniają. Jakież to wygodne - panaceum na wszystko.

pozdrawiam
Małgorzata
Tom_mk - 20-01-2020 - 20:29
Temat postu:
Witam, znalazlem na portalu szukajwarchiwach interesujacy mnie zbior w jednym z archiwow panstwowych. Sa to akta sprawy w sadzie grodzkim w latach okolo 1950, dotyczace siostry mojego dziadka, ktora nie zyje od okolo 10lat. Akta dotycza pozwolenia na slub bez posiadanej metryki urodzenia.
W odpowiedzi otrzymalem pytanie, do czego mi te akta sa potrzebne?
Oczywiscie potrzeby genalogiczne, podejrzeeam ze bedzie tam ustalona sadownie meteyka urodzenia. Co odpowiedziec urzednikowi zeby nie przegrac z Rodo na starcie ?

Pozdrawiam
Tomasz D.
Sroczyński_Włodzimierz - 20-01-2020 - 20:42
Temat postu:
A co RODO ma do tego?

ustawa "archiwalna"
art. 16a.1
art. 16a.4.1
osobiste potrzeby informacyjne

zmarła- napisz, przyspieszysz badanie czy jest chroniony zasób z uwagi na ochronę danych osobowych
art 16b.2.4
istotne jak "około" grodzki to i 1949 i wcześniej >70 wtedy 16a "własne"

doprecyzuj "około" , szkoda że od razu nie napisałeś
Tom_mk - 20-01-2020 - 20:54
Temat postu:
Akta z roku 1947


Tomasz D.
Sroczyński_Włodzimierz - 20-01-2020 - 20:56
Temat postu:
j.w. i generalnie polecam lekturę i
http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/downlo ... 0553Lj.pdf
i
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/downl ... 1000Lj.pdf

większość obaw zniknie, a i łatwiej będzie zrozumieć co od razu w zgłoszeniu napisać Smile
Tom_mk - 21-01-2020 - 06:13
Temat postu:
Chcialbym podziekowac za powyzsze informacje, bardzo pomocne.

Tomasz D.
mmaziarski - 21-01-2020 - 12:38
Temat postu:
Od lat zajmuję się genealogią i indeksacją.Jestem stary ale wspominając dawne czasy
przypominam sobie,że ludzie byli dumni z noszonego nazwiska.Nie ukrywali go .
Był zwyczaj głoszenia zapowiedzi ,mówiło się ,że młodzi spadli z ambony.Teraz nawet księża
boją się głosić zapowiedzi zgodnie ze starym zwyczajem kościelnym.
Kiedyś jeszcze nie tak dawno był zwyczaj wywieszania na klatkach schodowych nazwisk lokatorów=
właścicieli lokali mieszkalnych.Obecnie nawet ksiądz chodzący po kolędzie nie wie jak trafić do swych
parafian.
RODO to ochrona danych osobowych i aktów archiwalnych.
W okresie ostatnich kilkudziesięciu lat zaczęto zastępować nazwiska ludzkie numerami.Pierwszy raz
było to w obozach koncentracyjnych.Obecnie jest to powszechne.Tzw PESEL mówi o człowieku
wszystko.Dodając do tego numer dowodu osobistego mają oszuści możliwość opróżniania ludziom kont bankowych itp.
Każdy zakład pracy musi obecnie zatrudniać specjalnych pracowników aby spełniać wymogi RODO.
Moim zdaniem można by tego uniknąć gdybyśmy zachowali Imię i Nazwisko a utajnili wszystkie dane
numeryczne do których nikt nie miałby dostępu.
Na podstawie ksiąg metrykalnych robi się indeksy do geneteki.Aby uniezależnić się od RODO i być w zgodzie z prawem kościelnym i państwowym tworzę indeksy =skorowidze parafialne,które zawierają
tylko imię i nazwisko i rok urodzenia,ślubu lub zgonu.Nie podaję daty dziennej ani nazwisk rodziców i świadków.Genealodzy poszukujący swych krewnych mają wybór nazwisk.Wiedzą gdzie szukać.
Spisy nazwisk na końcu książek też chyba nie łamią RODO.
Ale aby mieć pewność muszą jednak napisać do kancelarii parafialnej lub do USC o wydanie kopi aktu.O wydaniu zadecydują wtedy przepisy RODO,które muszą być przestrzegane przez USC i parafie.
Krzysiek_ - 21-01-2020 - 12:58
Temat postu:
mmaziarski napisał:
Na podstawie ksiąg metrykalnych robi się indeksy do geneteki.Aby uniezależnić się od RODO i być w zgodzie z prawem kościelnym i państwowym tworzę indeksy =skorowidze parafialne,które zawierają
tylko imię i nazwisko i rok urodzenia,ślubu lub zgonu.Nie podaję daty dziennej ani nazwisk rodziców i świadków.Genealodzy poszukujący swych krewnych mają wybór nazwisk.Wiedzą gdzie szukać.
Spisy nazwisk na końcu książek też chyba nie łamią RODO.


Indeksacja nie ma nic wspólnego z ochroną danych osobowych... Dane osobowe osób żyjących są objęte ochroną, a raczej nie wykonujesz indeksów urodzeń z lat 1920-1930. Podejście Kościoła jest odrobinę inne, ale wciąż zbieżne z RODO. Poniżej fragment mojej korespondencji z władzami kościelnymi.
"Dekret ogólny w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydany przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r. nakazuje ochronę danych osób zmarłych na tej samej zasadzie, co dane osobowe innych osób, dlatego nie jest możliwe udostępnienie całych ksiąg z ostatnich lat. Natomiast do celów naukowych lub genealogicznych mogą być wykorzystywane księgi, zawierające dane dotyczące zdarzeń, które miały miejsce nie wcześniej niż: w przypadku księgi chrztów po 100 latach; małżeństw po 80 latach, zgonów po 80 latach, od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło sporządzenie aktu."
Sroczyński_Włodzimierz - 21-01-2020 - 13:20
Temat postu:
zgony 80?
stanowiska przytaczane i w tym wątku oficjalne (z oficjalnych stron) i prasowe (z wywiadów) niżej poprzeczkę ustawiały

Indeksacja jak najbardziej ma wspólną przestrzeń z ochroną danych. Toż ktoś komuś materiał do indeksacji (sporządzenia indeksów osobowych z ksiąg) udostępnić musi, by indeksy powstały. Chyba, że indeksy sporządza osoba z wewnątrz organizacji - uprawniona.

O inne poruszone - rażąco błędne - chyba nie ma co się sprzeczaćSmile
Krzysiek_ - 21-01-2020 - 13:34
Temat postu:
Cóż, moje źródło jest też "oficjalne". Dzięki zgodzie, którą otrzymałem udało mi się wykonać wiele indeksów.

Cytat:
Indeksacja jak najbardziej ma wspólną przestrzeń z ochroną danych. Toż ktoś komuś materiał do indeksacji (sporządzenia indeksów osobowych z ksiąg) udostępnić musi, by indeksy powstały. Chyba, że indeksy sporządza osoba z wewnątrz organizacji - uprawniona.

Nie, co innego ochrona danych osobowych (zgubiłeś istotne słowo), a co innego pozwolenie na digitalizację, indeksację czy przeglądanie ksiąg (i tu też nie chodzi raczej o ochronę danych, a o nieuzasadniony niczym brak zgody, w przypadku Kościoła pewnie o niechęć do genealogów - tych profesjonalnych - i wiązanie ich z hobbystami, sugerując, że chcą zbić na tym interes. Kiedyś udało mi się dotrzeć do wewnętrznego pisma, które w paskudny sposób to sugerowało i zawierało liczne kłamstwa.) Jak wspomniałem wyżej wykonałem wiele indeksów, a osobą z wewnątrz Kościoła nie jestem. Nie otrzymałem zgody na wykonanie zdjęć, musiałem więc spędzić wiele godzin na parafiach.
Sroczyński_Włodzimierz - 21-01-2020 - 13:50
Temat postu:
" Dzięki zgodzie, którą otrzymałem udało mi się wykonać wiele indeksów."
Nie neguję - wszak ta wersja nie rozszerza uprawnień a je ew. zawęża (do zgonów sprzed 1940 vs także młodsze)

nie zgubiłem nic
czuję, że milcząco ktoś (chyba i Ty, a mmaziarski raczej na pewno) zakłada, że jak dostanie księgę "do indeksacji" to to nie łamie ochrony (niezależnie jak to księga), a jak opublikuje indeksy na podstawie tego udostępnienia wykonane - to łamie

i nie pisałem "to jest to samo"
napisałem, to co widać, na Twoje
"Indeksacja nie ma nic wspólnego z ochroną danych osobowych"
moje " ma wspólna przestrzeń"
nie wmawiaj mi dziecka w brzuch, że napisałem "te dwie przestrzenie są tożsame"
ot - istnieje niepusty zbiór, temat indeksacji łączy się z ochroną danych - tylko tyle i aż tyle

Przykładowo:
a. gdybym to ja miał wykonać indeks osoby ksiąg zgonów z 2000 roku na podstawie udostępnionych ksiąg zmarłych z 2000 roku - mogłoby to łamać ochronę danych (zależy co jest w księdze z 2000)
b. gdy ktoś z wewnątrz stworzy bazę zmarłych w 2000 roku na podstawie ksiąg zmarłych z 2000 i mi ją dostarczy, ja ją opublikuję po sprawdzeniu że zawiera nie więcej niż informacje o zmarłych - nie będzie to łamać ochrony danych osobowych

w (b) danych osobowych nie ma "na zewnątrz"
w (a) mogą być (domyślnie są)

i (a) jest przykładem, że indeksacja może mieć "coś wspólnego" z ochroną danych osobowych




dobre miejsce by przypomnieć, że ustawa o ochronie danych miała chronić obywatela przed nieuprawnionym zbieraniem i przetwarzaniem danych przez urząd, firmy etc:)
Krzysiek_ - 21-01-2020 - 14:04
Temat postu:
Sroczyński_Włodzimierz napisał:

Nie neguję - wszak ta wersja nie rozszerza uprawnień a je ew. zawęża (do zgonów sprzed 1940 vs także młodsze)

Tu niestety nie masz racji, bo w praktyce wyglądało to tak, że bez zgody z Kurii ksiądz nie miał ksiąg, a gdy zgoda się pojawiła, to księgi cudownie się odnalazły. Z kolei inny proboszcz wmawiał mi, że Kuria nie wyraża zgody, a gdy pokazałem mu pismo, to zaniemówił, ale mimo to dalej się buntował, aż nie otrzymał telefonu z Kurii.

Sroczyński_Włodzimierz napisał:
nie zgubiłem nic
czuję, że milcząco ktoś (chyba i Ty, a mmaziarski raczej na pewno) zakłada, że jak dostanie księgę "do indeksacji" to to nie łamie ochrony (niezależnie jak to księga), a jak opublikuje indeksy na podstawie tego udostępnienia wykonane - to łamie

Bynajmniej. Ja publikuję swoje indeksy, a to, że nie zawsze zawierają dodatkowe dane nie wynika z powyższego założenia, a z tego, że nie mam czasu spisać więcej.

Co do reszty to pełna zgoda. Temat dotyczy RODO, mmaziarski pisze o RODO, a to co pisze nie ma związku z zaleceniami tej dyrektywy. Z tego wynikała moja odpowiedź.
Sroczyński_Włodzimierz - 21-01-2020 - 14:24
Temat postu:
za długo pisałem, zeżarło
tym razem krócej:
znów przeczysz niewypowiedzianym przeze mnie słowom, obalasz niegłoszone teorie:(

uprawnienia, a ich udokumentowanie to dwie sprawy, częściowo rozłączne
i tak, pismo-zgoda na "zgony 80 lat i starsze" zawężają w stosunku do "zgody ogólnej - instrukcji" zgony 50 lat i starsze
o dość istotny okupacyjno-wojenno-powojenny okres

źle? niekoniecznie, ale to inna kwestia:)
dobrze, że znalazłeś techniczny sposób na realizację tego zakresu, który Cię satysfakcjonuje
Krzysiek_ - 21-01-2020 - 14:31
Temat postu:
Niczego nie obalam, po prostu przedstawiam problem od drugiej strony. Powinno być tak, jak Ty piszesz, ale niestety rzeczywistość jest odmienna. Dla mnie 80 lat okazało się w sam raz, bo i tak skupiałem się na XIX w.
Sroczyński_Włodzimierz - 21-01-2020 - 14:36
Temat postu:
Ba! Gdyby każdy (albo nawet co setny) wykorzystał tę przestrzeń, w której działać może z korzyścią dla innych, nie skupiał się na tym czego nie może osiągnąć w indywidualnych szperaniach:)
no nic, parę lat na otwarcie części danych dot. zgonów podczas wojny i okupacji poczekamy
i tak ten kawałek (częściowo możliwy) nie jest oblegany
Krzysiek_ - 21-01-2020 - 14:53
Temat postu:
Z czego to wynika? W mojej opinii z niewiedzy, że można. Ludzie są zniechęceni tym, co mówią księża, a często mówią "Kuria nie pozwala", a nikt nie chce sprawdzić co się stanie, jeśli zwróci się z prośbą o pozwolenie do Kurii. Innymi słowami, warto próbować. Zachęcam.
Sroczyński_Włodzimierz - 21-01-2020 - 15:01
Temat postu:
Kuria nie musi wydawać zgody, ale nic złego się nie stanie jak wyda.
Ale jeśli nie wyda (a nie musi - moim zdaniem, nie ma takiej potrzeby), to sytuacja z "domyślnie można - patrz KEP, ustawy" może zmienić się na "domyślnie nie można, trzeba indywidualnie zabiegać o zgodę"
czasem też warto wiedzieć czy pytać. Czy nie wprowadza to w błędne przekonanie "mogą odmówić, skoro ktoś pyta o zgodę, to widać mamy prawo się zgodzić ale tez i nie zgodzić"Wink

Jak jest problem w parafii z niewiedzy, a w diecezji nie ma problemu - warto pytać w kurii ..pewnie do czasu aż kuria będzie miała dość pytań i zmieni na "nie , bo to mniejszy problem "Smile
Krzysiek_ - 21-01-2020 - 15:08
Temat postu:
Może i racja, ale niestety jest kilka diecezji, gdzie prawie niczego nie ma w AP-ach, a wszystko na parafiach, gdzie bez zgody Kurii proboszcz uparcie będzie twierdził, że księgi zaginęły lub zostały zniszczone albo twierdził, że Kuria się nie zgadza. Zainteresowani na pewno wiedzą o czym mówię.

Zresztą, kilka razy zdarzyło mi się, że proboszcz po moim zapytaniu powiedział, że musi skonsultować się z Kurią, a gdy to już nastąpiło odpowiedź brzmiała "nie", a po moim pytaniu "dlaczego?" ksiądz nic nie odpowiedział i przestał odpisywać na maile, odbierać telefon..
Sroczyński_Włodzimierz - 21-01-2020 - 15:19
Temat postu:
bywa
wiem
i nie w RODO problem
bez ustawy, z ustawą a przed unijnymi - też tak bywało
choć rzadko w zakresie wstępnych chcącego skwerendować zasób

nie przenoszę swoich doświadczeń na ogół, więc nie neguję, że bywa krucho
ale szczerze - chyba nigdy z dostępem do "swoich", na żadnej parafii nie miałem
częściej w urzędach

z publikacją - fakt, na parafiach bywały schody
techniczne problemy (terminy, warunki do zdjęć etc) - bywało
ale żeby sprawdzić, gdy jest punkt zaczepienia, gdy wiem coś chociaż o jednym, żyjącym kiedyś na terenie parafii - nie , zawsze było OK

kwestia pewnie, gdzie mieszkali:)
Krzysiek_ - 21-01-2020 - 15:27
Temat postu:
Żeby nie było, że zawsze jest źle... Mam też pozytywne doświadczenia, gdzie proboszcz z miejsca udostępniał mi wszystkie księgi lub nawet mailowo przesyłał informacje o zmarłym potrzebne do książki, którą pisał kolega. Nie wiem czy tych złych praktyk jest więcej, może jest tak samo jak z katastrofami samolotowymi, nie jest ich dużo, ale mówi się o nich częściej i głośniej Wink
bezkropki - 22-01-2020 - 09:29
Temat postu:
Krzysiek_ napisał:
Zresztą, kilka razy zdarzyło mi się, że proboszcz po moim zapytaniu powiedział, że musi skonsultować się z Kurią, a gdy to już nastąpiło odpowiedź brzmiała "nie", a po moim pytaniu "dlaczego?" ksiądz nic nie odpowiedział i przestał odpisywać na maile, odbierać telefon..

Mnie powiedziano wprost, że muszę najpierw pisać o zgodę do admina ochrony danych (czy jak tam się zwie ten od bezpieczeństwa danych) w kurii. Przykro mi tylko, że po tę info musiałam się fatygować osobiście, że nie dostałam jej mailem/tel/pisemnie w odpowiedzi na mój list (uprzejmy, klasyczny itd). Szkoda, że nie ma jakiejś zajawki na ten temat na stronie diecezji itd.
Już nawet nie ruszałam tematu, że zmarły nie jest osobą fizyczną, a zatem nie obejmuje go RODO. Wiem, wiem, Kościół stoi na stanowisku, że z akt stanu cywilnego różne tam nieprzyjemności można powyciągać, tj. nieprzyjemne dla żyjących. Ale statystyczne opracowanie np. strat I wojny? STATYSTYCZNE, powtarzam (czyt. bez danych osobowych, tylko jakie % danego rocznika wymarł na wojnie)?! No nic. Nie wiem jak w innych diecezjach. Przypuszczam, że podobnie jak u nas - trzeba napisać podanie o zgodę na dostęp do akt takich a takich i to uzasadnić. Odniosłam wrażenie, że uzasadnienie z dołączeniem naukowego dorobku jest OK, ale papier musi być i wobec zdziczałych czasów nawet to rozumiem.
slawek_krakow - 22-01-2020 - 10:04
Temat postu:
Mnie się wydaje, że RODO niewiele, albo zgoła nic nie zmieniło w kwestii dostępności akt na parafiach. Tam gdzie się zwyczajowo człowiek odbijał od ściany tam odbija się nadal. Zwiększyły się jedynie możliwości odprawiania interesantów z kwitkiem. Cóż, czasy takie, że w ogień piekielny, który pochłonął księgi mało kto jest w stanie uwierzyć. Co innego RODO - dwunastogłowe smoczysko:) Z tym zwykły śmiertelnik przecież nie jest w stanie sobie poradzić Smile
A zwyczajowo sprawy odbywają się jak przed RODO. Gdzie dawali, to dają, a gdzie nie dawali, to nie dają. No i zwyczajowo, jak przed RODO skuteczne są raczej dobre słowo, dobry uczynek czy dobry datek.
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits