Genealodzy.PL Genealogia

Komentarze artykułów - Królestwo za dziadka. (komentarz)

Komentarze - 20-07-2013 - 19:05
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Skomentuj ten artykuł w tym wątku
JerzyGrzegorz - 23-07-2013 - 15:09
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Na mój e-mailowy adres ze strony genealodzy.pl przyszła wiadomość. Pozwolę sobie przytoczyć ją w całości, gdyż dotyczy artykułu, jest jak dotąd jedynym komentarzem i do tego jego krytyczną oceną. Oto ona.
„Panie Jerzy

Piszę odnośnie artykułu Królestwo za Dziadka .

Przeczytałem Pana artykuł i jeżeli Pan pozwoli
podema w ten sposób swoją opinię na ten temat .
Skończyłem w Polsce najlepsze szkoły i jak mi sie
wydawało mam świetne i gruntowne wykształcenie.
Zajmuję sie nietypową działalnością bo jestem
wynalazcą i z zawodu i z wykszatłcenia .
Ale jestem zdumiony treścią tego artykułu .

Powiem szczerze ,iż nie wiem o co chodziło
autorowi i jaka jest sentencja tego artykułu .
Po prostu chyba jestem za mało wykaszałcony mimo
skończenia kilku szkół wyższych i to w naukach
ścisłych .”

Jednocześnie powstrzymuję się od złośliwości z mojej strony typu; „szukałem dziadka a trafił mi się dziad” czy „przestań robić wynalazki i przerzuć się na jabcoki. Szkodzą na żołądek i na wątrobę lecz żółć od nich nie zalewa”. Nic z tych rzeczy. Krytykę przyjmuję z pokorą. Każdy ma prawo do wyrażenia swoich myśli, opinii i poglądów. Tylko w jednym zgadzam się z autorem „rwelacji”. Pozwoliłem sobie podkreślić ją w jego tekście. Rysiu! WYDAWAŁO CI SIĘ!
Jerzy Wnukbauma
dpawlak - 23-07-2013 - 15:21
Temat postu: Re: Królestwo za dziadka. (komentarz)
A co z pozostałymi dwoma dziadkami? Mniej ważni niż ci przyszywani, bo o nich ani słowa. To sprawia wrażenie jakbyś chciał nie o rodzinie pisać, a o słynnych Józkach.

Wnuk Józka, rodzony, a nie przyszywany.
Piotr_Juszczyk - 23-07-2013 - 15:37
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Muszę jednak przyznać że trochę brakuje celu w artykule.
No i napisałeś o służbie wojskowej że łączy Twoich dziadków. Hmm, teza że Piłsudski był kiedykolwiek w służbie wojskowej jest dyskusyjna. Jego pierwszym wojskowym stopniem był marszałek, przy czym można powiedzieć że jeśli ktoś sam sobie nadaje stopień marszałka to ciężko tu mówić o "służbie" wojskowej i o legalności takich działań. Tak samo różne dowódcze funkcje jakie pełnił Piłsudski (bez stopnia wojskowego) raczej by odpowiadały dzisiejszemu MON-owi (cywilowi) niż wojskowemu.
Nie dziwiło was nigdy że nie słyszeliście o dzielnym kapitanie Piłsudskim, pułkowniku Piłsudskim, a tylko o marszałku?
Ja osobiście nie uważam Piłsudskiego za żołnierza. Przywódcę państwa tak, wybitnego przywódcę tak, ale za żołnierza nie uważam.
Takie były czasy. Zauważmy że i stopień Stalina generalissimus nijak się ma do służby wojskowej. Czy ktoś słyszał o majorze Stalinie (poza synem wodza bo zdaje się doszedł do majora).
Warakomski - 23-07-2013 - 16:06
Temat postu:
Chylę czoła Jerzy
A jeżeli ktoś nie wierzy
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... t-15.phtml
Krzysztof
Joanna_Lewicka - 23-07-2013 - 16:24
Temat postu:
Gratuluję dziadka Wissarionowicza. Żarty z nim związane jakoś mnie nie śmieszą.
Joanna
Sawicki_Julian - 23-07-2013 - 22:02
Temat postu:
Witam, czy kiedykolwiek wyjawią nam historycy pochodzenie Stalina, czy Hitlera. Stalin ma ponoć ojca biologicznego Generała Przewalskiego, Polaka, ale z narodowości - Hazar. Adolf Hitler który ponoć zmarł w 1962 roku śmiercią naturalną w Argentynie, też miał dziadka ze starozakonnych. Syn z tego gwałtu na pokojowcu był Alois, ojciec Adolfa. Alois miał też dwie żony, jedną w Irlandii i z nią syna Patryka Hitlera i bez rozwodu miał drugą żonę Klarę ( bigamia) w Austrii, z nią syna Adolfa i córkę, pozdrawiam - Julian
Piotr_Juszczyk - 23-07-2013 - 22:31
Temat postu:
W obu wypadkach uznaje się to za plotki. Przynajmniej oficjalnie. Genealogię Hitlera zdaje się badano dość dokładnie.
Stalina może i mniej dokładnie badano ale naprawdę znikome głosy jedynie piszą o takiej genealogii jak przytoczyłeś.
Nawiasem mówiąc jedynie Hitler miał służbę wojskową za sobą - stąd mówi się o kapralu Hitlerze.
Tomasz_Lenczewski - 23-07-2013 - 23:54
Temat postu:
Panie Piotrze,

popełnił Pan nieścisłość usuwając z życiorysu Marszałka jego stopień brygadiera w Legionach Polskich podległych austriackiej komendzie. Wprawdzie nie można rozstrzygnąć do końca czy była to funkcja cywilne czy wojskowa, a jednak odpowiadało to randze wojskowej.

Ein Oberst, der eine Brigade kommandiert, wird im österreichischen Bundesheer nach einer bestimmten Zeit zum Brigadier befördert.

15 listopada 1914 roku:

Komendantowi 1 pułku Legionów Polskich Piłsudskiemu za jego wybitne zasługi w obliczu wroga i biorąc pod uwage okoliczność, że podlegaja mu prócz 1 pułku także dwie baterie artylerii górskiej oraz jeden szwadron kawalerii, nadaje się stopień brygadiera Legionu Polskiego. (Uposażenie VI grupy)
Arcyksiąże Fryderyk
Generał piechoty

Pozdrawiam

Tomasz Lenczewski
Piotr_Juszczyk - 24-07-2013 - 07:42
Temat postu:
Owszem, usunąłem, główna jednak moja myśl to nie stopnie wojskowe ale fakt odbycia służby wojskowej a dokładnie brak tego faktu.
Jak sam Pan nawiązał nie można jednoznacznie ocenić funkcji a zważywszy na nietypową formę nadania stopnia nadal podtrzymuję że Piłsudski nie spędził ani jednego dnia w służbie wojskowej.
Nazwał bym ten awans "pro forma" ponieważ i tak Piłsudski rządził kilkoma pododdziałami. Specjalnie użyłem słowa "rządził" nie dowodził.
Co to jednak miało wspólnego ze służbą wojskową? Nic.
Niech mi ktoś pokaże rozkaz lub dokument powołujący Piłsudskiego do wojska - to zmienię zdanie. To jest właśnie służba wojskowa. Zostaje się powołanym albo się wstępuje. A dowodzenie tzw. polityczne służbą wojskową nie jest.
Sroczyński_Włodzimierz - 24-07-2013 - 09:51
Temat postu:
Jerzy:
Pełna analogia ze zdjęciami:(
I skutek podobny:(
ale może jakoś kiedyś coś się uda

Najbardziej męczy mnie zagrożenie, że gdy trafię na jakieś to nie zidentyfikuję...to juz się mogło przecież zdarzyć
no cóż taki los dokumentacji rodzinnej w Warszawie - częste przypadki straty całości
JerzyGrzegorz - 25-07-2013 - 13:41
Temat postu:
Myślę, że nadeszła pora na podsumowanie z mojej strony artykułu i toczącej się pod nim dyskusji. Tym bardziej że wyjeżdżam na urlop i nie będę śledził ewentualnych komentarzy na jego temat.
Nie sadzę by artykułowi brakowało celu. Cel wyjawiłem w nim samym – liczyłem na cud. Mój prywatny, własny, na wyłączność cud. Zamieszczając w artykule listę nazwisk z moich warszawskich bocznych linii pragnąłem skrycie, by ktoś z czytających te nazwiska nawiązał ze mną kontakt. Oczywiście mogłem jak inni umieścić nazwiska na forum i czekać. Nie byłby to wtedy artykuł, lecz jeden z wielu wpisów oczekujących na długiej liście do dyskusji (której w tej formie chciałem uniknąć). Czy przesadziłem z treścią? Sądząc z niektórych reakcji, tak. Ponadto, uzurpując sobie prawo do dodatkowo dwóch dziadków, spowodowałem że rozgorzała dyskusja na ich temat a nie są oni nawet tłem felietonu. Posłużyłem się nimi jedynie dla przeciwstawienia próżni a w przypadku dziadka ojczystego nawet czarnej dziury z jednej strony a wszechobecnością tych drugich w mediach. Dyskusja jaka zaczęła się toczyć tu na forum umocniła mnie w przekonaniu o pobieżnym czytaniu treści (w ogóle czytaniu: gazet, książek czy wszechobecnych blogów). Przykład? Bardzo proszę. Pierwszy przykład - Darek. Nie doczytując wszystkiego do końca czyni zarzuty że nie piszę nic o moich dziadkach. Drugi przykład Tomasz. Gdyby uważniej czytał spośród siedemnastu nazwisk wyłuskał by swoje nazwisko. Przeoczył czy jest „nie z tych” Lenczewskich?
W świetle powyższego najwyższe słowa uznania należą się Włodkowi. Za przeczytanie artykułu do końca, za zrozumienie jego treści, za wyciągnięcie prawidłowych wniosków, oraz za to że swoim wpisem ad rem sprawił że odzyskuję wiarę w ludzi. Tak, chodzi o nadzieję by nie stracić już nic a zyskać to co jest jeszcze możliwe do zdobycia a odchodzi wraz z ludźmi.
Krzysztofie. Twój link do „Sezonu ogórkowego” mile połaskotał mnie w okolice serca. Nie wchodziłem tam od czasu jego zakończenia. Myślę że wiersze nie straciły nic ze swej wymowy. Cały ich cykl początkowo zamierzałem nazwać „Sezon na Jurka” W ostatniej chwili zmieniłem tytuł na „Sezon ogórkowy”. Dzięki temu polowanie na mnie zaczęło się z opóźnieniem.
Jestem laikiem w przelewaniu swych myśli na papier dlatego też przygotowany byłem na bardziej nieprzychylne komentarze. Przygotowany też byłem na primaaprilisowy żart w lipcu w postaci zdjęcia dziadka z photoshopu. Coś straciłem i coś zyskałem. Oszczędziłem pół królestwa i nie muszę całować żab. W artykule zapomniałem wpisać nazwisko dziadków mego dziadka Bronisława – Kuźmińskich. Myślę, że mi wybaczą i nie przewracają się w grobie a ktoś z ich potomków napisze na mój adres e-mailowy.
Jerzy Wnukbauma
janat - 18-08-2013 - 23:57
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Po prostu i w moich oczach, J. Pilsudski byl w wojsku Polskim. Maz siostry mej prababci byl podporucznikiem w 1szej Brygadzie a jej komendantem byl J. Pilsudski. Mamy zdjecia oraz dokumenty z CAW. Jego nazwisko to: Roman Malarz ur. 1896 Krakow zm. KLAuschwitz data nieznana. Jego corka Danuta ur. Zakopane tez zm. w KLAuschwitz a syn Przemyslaw przezyl. Najmlodsza corka (imie Romana) zm. po pobiciu przez gestapo przy areszcie rodziny w Siedlcach.
Klania sie,
Jana z Los Angeles
p.s. Przepraszam za 3 odpowiedzi ale nie moge nic zrobic z tymi pierwszymi! Ni moge poprawic.
Piotr_Juszczyk - 19-08-2013 - 10:03
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Tak z ciekawości zapytam - co ma mąż siostry Twojej prababki i jego dokumenty z CAW do faktu powołania Piłsudskiego do wojska?
Mnie bardziej by interesowały dokumenty CAW odnośnie Piłsudskiego a nie p. Romana Malarza.
Fakt pobicia kogoś przez gestapo, któremu wcale nie przeczę, także wydaje się bez związku. No ale może się mylę i jest jakiś związek.
PS. Jana to rzadkie nazwisko, mam kolegę w Dęblinie o takim nazwisko, jakaś rodzina?
janat - 20-08-2013 - 06:27
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Dzien dobry,

Nie wiem co CAW ma jeszcze o J. Pilsudskim. Pisalam o rodzinie bo Roman Malarz nie zostal powolany do Wojska Polskiego ale poszedl na ochotnika ze Zwiasku Strzeleckiego w Zakopanem. Rozumiem, ze co napisalam nie bylo scisle ad meritum artykulu ale wazne bo wszelkie informacje o tych 100-letnich sprawach sa stale rozsiane i nie posprzatane w jednosc po calej Polsce. Rozumiem, ze jednym sie podoba scislosc sprawy a drugim rozleglosc. Dodam, ze gen. Zaruski jest wzmieniony w dokumentach R. Malarza, tzn. tych przeslanych nam przez CAW. Takze, Pierwsza Kadrowa. Ten dodatek to podaje dla milosnikow historii. Zawsze mam nadzieje, ze gdzies lub kiedys moje slowa pomoga komus co do wlasnej rodzinnej historii lub poszeza ogolna historie polska. Bede tak zawsze robila Smile

Jakbym umiala sie lepiej wyslowic po polsku to bym to zrobila. Moje imie to Jana a nazwisko z domu to Trevelyan a to jest kornwalijskie (Cornwall=Kornwalia) nazwisko.
Pozdrawiam serdecznie,
Jana
Piotr_Juszczyk - 20-08-2013 - 07:32
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Oczywiście, warto utrwalić taką rozproszoną wiedzę. Faktycznie może ktoś używając google uzyska odpowiedź na swoje zapytanie dzięki Twoim wpisom.
Seta_Michal - 24-08-2013 - 18:09
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
ja przepraszam ale ja dopiero zalozylem konto i nwm jak sie dodaje post bardzo dziekuje i klania sie nisko Hrabia Michal De Seta.
Dubiczyńska_Maria - 24-08-2013 - 19:44
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Jerzy, mam trochę wiadomości i zdjęć rodziny Samotyja-Lenczewskich. Jesli jestes zainteresowany, napisz na PW
Maria
Babcia_Ela - 29-08-2013 - 18:49
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Miałam tylko trzech Dziadków ,w tym Józefa Na Kasztance , tak jak mój Ojciec i wielu Polaków.
Żyję już wiele lat i dotychczas nie spotkałam nikogo kto "przyszy"ł sobie za dziadka (nawet żartując) tego czwartego,którego nazwiska nie chę nawet napisać.
A tu taka niebywała ciekawostka !
Nie stać mnie w tym przypadku na wyrażenie współczucia ,bo tego nie odczuwam.
Artukułu nie skomentuję - nie czytałam.
Babcia Ela
-
JerzyGrzegorz - 29-08-2013 - 19:50
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Babciu Elu. Słusznie robisz nie komentując czegoś, czego nie przeczytałaś. Nie jesteś osamotniona. Części Koleżanek i Kolegów „Popioły” Stefana Żeromskiego czyta tylko do słów „Ogary poszły w las” i treść powieści traktuje o ogarach ganiających po lesie. Wydaje Ci się również że nie miałaś nigdy dziadka Józefa Wissarionowicza. Wystarczy przejrzeć stare zdjęcia tow. Stalina. Lubił otaczać się dziećmi, zwłaszcza w celach propagandowych. O tym, że i ja nie lubię tego dziadka dałem dowód w słowach „przed jego śmiercią powiało chłodem. Gdy zmarł serca Polaków napełniła nadzieja”. O dwóch przyszywanych dziadkach napisałem celowo. Pełno o nich było i nadal jest w mediach. Nie wiem dlaczego ci co nie przeczytali do końca, czepiają się obu Józków. Artykuł nie jest o nich. Jerzy Wnukbauma
Juniperus - 11-09-2013 - 14:57
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Bełkot i błędy ortograficzne tudziez składniowe! Gdzie się podziewa moderator strony!?
Pieniążek_Stanisław - 11-09-2013 - 15:23
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
A może tak coś na temat artykułu.
Mądrości mamy dosyć na codzień w telewizji i prasie.
Sawicki_Julian - 11-09-2013 - 15:30
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Też tak myślę, jak ktoś źle napisał to samemu pokazać wszystkim i napisać o swoich z nazwiskami i datami jak to kochali nas Polaków, tak się można domyśleć kto się ukrywa bez podpisu z herbem chyba muchy : Julian
MonikaNJ - 11-09-2013 - 16:22
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Witam,
istotnie Jerzy z Żeromskim bywa różnie- przynajmniej w moim przypadku. Nie znoszę jego twórczości ale przebrnęłam z obowiązku przez ogary, szklane domy.... do kruków i wron włącznie( staram się kończyć to co zaczęłam).
Twoje oba artykuły przeczytałam ze zrozumieniem i bardzo mi się podobają; zarówno styl jak i poruszane tematy.
To o czym piszesz jest mi bliskie, ponieważ borykam się z podobnymi problemami. Miałam nadzieję że w komentarzach ktoś zamieści jakieś wskazówki na które jeszcze nie wpadłam Sad
Czekam na dalsze artykuły.
serdeczności monika
JerzyGrzegorz - 12-09-2013 - 18:46
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Pisać? Nie pisać? Oto jest pytanie.
Najprościej byłoby nic nie pisać. Nie mając odpowiedniego wykształcenia w tym kierunku , nie muszę szukać żadnej wymówki. Na braki kunsztu i wiedzy zapracowałem sam. Nie uważałem na lekcjach polskiego. Rozrabiałem. Za karę nawet siedziałem z koleżanką. Miała na imię Jolanta. Na jednej z lekcji przeszkadzałem do tego stopnia, że Pani wyrwała mnie do odpowiedzi. Usłyszałem tylko końcówkę pytania ... „epicka”. Później cała klasa miała ubaw słysząc moje tłumaczenie, że nie wołałem tak na Jolkę. Za ten eksces Jolka zemściła się na mnie później. Kiedy pisałem próbną maturę wtedy od Jolki dostałem burę – „Przestań się kręcić, zerkać zza kartek, bo na maturę przyjdę bez majtek”. A na maturze? Pewnie ściągałem bo przez Jolantę wzwód niezły miałem. Jak widzicie mam prawo nic nie pisać. Ale jakże to tak? Zebraną przez lata wiedzę o przodkach zatrzymać tylko dla siebie? Najpiękniej zrobione tabele i wykresy przodków, drzewa upiększane z barokowym pietyzmem są martwym, nic nie mówiącym o niegdyś żywych ludziach, arkuszem papieru. Nazwiska i imiona, daty urodzenia, ślubów i zgonów to moim zdaniem ciągnące się szeregi martwych dusz. Przecież ci ludzie kiedyś żyli, pracowali, wędrowali za chlebem, walczyli, kochali.... Należy im się trochę więcej. Wzmianki o ich bytności na ziemskim padole są w aktach. W artykułach nikt ich nie znajdzie. Chyba, że ktoś sobie sam o dziadkach napisze.
Więc pisać. Próbki mych popisów zamieszczałem w sieci. Na tej stronie także –na Forum i w Artykułach. Z Forum wycofałem się szybko. Pisząc w Artykułach, liczę się z krytyką. Nie mam za złe komuś, kto zna się na rzeczy, że wytknie mi: przerost treści nad formą graniczącą z bełkotem, wyśmieje liczne błędy ortograficzne „tudziez” składniowe. Na temat samej treści i interpunkcji ten ktoś nie wspomniał. Zakładam, że posługując się Nickiem o bodajże łacińskiej nazwie, jest człowiekiem wykształconym i wie co pisze. Postaram się wyciągnąć wnioski z jego krytycznej oceny i obiecuję nadrobić zaległości w dziedzinie literatury i poprawić błędy. Dziękuję też Bogu, że jest to pojedynczy krzak jałowca a nie otaczający mnie Las Birnam.
Pisać? Nie pisać? Oto jest pytanie. Po niektórych wpisach dziś głowię się na nie. Piszę. Kto to czyta? Wydaje mi się, że ludzie którym brakuje tego, czego nie znajdą na Forum: pisania o wszystkim i niczym, felietonów, lekkości pióra, przymrużenia oka,... Ludzie którzy potrafią trzymać dystans do genealogii. Quist leget haec? (łac. kto to będzie czytał)To pytanie stawiam wyłącznie sobie. W końcu piszę dla moich potomnych. Dziękuję za wszystkie wpisy. Jerzy Wnukbauma.
DanutaP - 12-09-2013 - 21:58
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Jerzy
Odpowiadam na Twoje pytanie: Pisać!
Twoje artykuły są ciekawe, a krytykami się nie przejmuj, nie wszystko wszystkim musi się podobać.
pozdrawiam
Danka
WaldemarChorążewicz - 12-09-2013 - 22:18
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Jerzy,pisz Very Happy
Twoje ,,lekkie" pióro wprowadza ciepło
na strony forum.To nie samo drzewo jest najważniejsze ,ale
klimat, który wokól niego istnieje.
Czytam twoje artykuły z przyjemnością.
Pozdrawiam
Waldek
Warakomski - 13-09-2013 - 09:33
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Pisać ,pisać Jerzy, bo na ziemi jałowej, nieurodzajnej, rozplenią się nieprzyjazne jałowce.
Krzysztof
Sawicki_Julian - 13-09-2013 - 11:47
Temat postu: Królestwo za dziadka. (komentarz)
Witam Jerzy, nie wiedziałem ześ ze Świętokrzyskiego, wytłumaczę Ci skrót myślowy - pisać o wszystkim i o niczym, czyli pisz o genealogi i historii w dawnych czasach i trochę o polityce, czyli o niczym, bo nowy zawód posła który wszystko robi by nic nie robić. Przypominam że genealogia to nie tylko co było, ale i co będzie po nas, a na anonimy, donosy bez podpisu nie zwracać uwagi, chcą nas psychologicznie zażyć, podzielić, skłócić - pozdrawiam ; Julian
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits