Genealodzy.PL Genealogia

Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń - Chrześniacy Prezydenta Mościckiego

jan_wyp - 19-09-2012 - 17:55
Temat postu: Chrześniacy Prezydenta Mościckiego
Temat: "chrześniacy prezydenta Mościckiego"

Nie wiem czy ten temat był już tutaj poruszany, a myślę, że jest ciekawy, a dla mnie jest całkowitą nowością.

Dziś natrafiłem na metrykę chrztu z roku 1933, do którego dołączony był dokument z Kancelarii Prezydenta RP o zgodzie Ignacego Mościckiego na zostanie ojcem chrzestnym narodzenego dziecka- również Ignacego.
Poszperałem w sieci i okazało się, że... nie jest to odosobniony przypadek Smile
http://www.rp.pl/artykul/217245.html

zdjęcia metryki:

http://tinypic.com/r/2vi1c8g/6
http://tinypic.com/r/1076lbc/6
Marcin_Piotr_Zając - 20-09-2012 - 21:56
Temat postu: chrześniacy prezydenta Mościckiego
Ciekawy temat - słyszałem o tym ostatnio (bodajże jeden z chrześniaków miał urodziny i było głośno w TV)
swoją drogą ciekawe czy jest jakiś spis owych 'chłopców' ???

Pozdrawiam, Marcin!
jan_wyp - 22-09-2012 - 15:51
Temat postu:
Jest Krajowe Stowarzyszenie Chrześniaków Prezydenta I. Mościckiego, być może oni mają takie dane o sobie.

pozdrawiam,

Jan Wypijewski
Kostkowski - 23-08-2016 - 13:31
Temat postu: trzynaste dziecko do chrztu podawał prezydent Mościcki
Było tak podobno w polskiej historii, że chrzestnym trzynastego dzieciaka w każdej rodzinie był prezydent Mościcki. Czy osobiście czy urzędowo tego nie wiem, ale mówiono w tych rodzinach: "do chrztu podawał", więc chyba nie przez delegatów.
Wiązało się to z wyprawką dla dziecka, więc ludziska pamiętają.
Znałem takiego we wsi Bór Kunowski, którego prezydent Mościcki "do chrztu podawał" i teraz mnie korci by zajrzeć do jego metryki, co też niewątpliwie kiedyś uczynię, bo chyba będzie w parafii Kunów. A że nie wiem ilu lat dożył to wpierw trzeba będzie cmentarz odwiedzić.

Jeśli ktoś wie o innym przypadku trzynastego dzieciaka w rodzinie które prezydent Mościcki "do chrztu podawał" to proszę dorzucić swoje doświadczenie.
Sroczyński_Włodzimierz - 23-08-2016 - 13:39
Temat postu: trzynaste dziecko do chrztu podawał prezydent Mościcki
nie osobiście, "w imieniu"..na ogół oczywiście
temat był na forum:)
Arek_Bereza - 23-08-2016 - 13:40
Temat postu: trzynaste dziecko do chrztu podawał prezydent Mościcki
Temat już kiedyś był https://genealodzy.pl/PNphpBB2-printview ... rt-0.phtml
Chodzi o siódmych synów w rodzinie - http://www.rp.pl/artykul/217245-Chrzesn ... .html#ap-1
Mają swoje Stowarzyszenie
Pozdrawiam,
Arek
Janina_Tomczyk - 23-08-2016 - 13:52
Temat postu: trzynaste dziecko do chrztu podawał prezydent Mościcki
Na wzór prezydenta Mościckiego po wojnie prezydent Bierut także występował (tylko oficjalnie) jako chrzestny siódmego urodzonego syna dla Polski Ludowej. Wiązała się z tym nie tylko gratyfikacja pieniężna, ale nawet ojciec dziecka - analfabeta został osadzony na funkcji wójta gminy Ujazd. W 1948 roku sciągnięto z Bratoszewic nakazem pracy mego ojca by został sekretarzem tej gminy i praktycznie administrował prowadząc buchalterię, urząd stanu cywilnego, nadzór nad sołtysami itd.
Ta rodzina była bardzo mocna i nietykalna do śmierci Bieruta, ale także później. Po zmianach ustrojowych także spadli na 4 łapy prowadząc różne biznesy.
ewa_os - 23-08-2016 - 16:26
Temat postu: trzynaste dziecko do chrztu podawał prezydent Mościcki
Uprzejmie donoszę?

Ewa
Janina_Tomczyk - 23-08-2016 - 16:35
Temat postu: Re: trzynaste dziecko do chrztu podawał prezydent Mościcki
ewa_os napisał:
Uprzejmie donoszę?

Ewa


A do czego ten koment bo nie kamam?
Ludwik_Olczyk - 23-08-2016 - 17:01
Temat postu: Re: trzynaste dziecko do chrztu podawał prezydent Mościcki
Witam.

Siódmy syn był chrześniakiem Prezydenta i dostawał Książeczkę PKO z wkładem bodaj 100 złotych. Prezydent osobiście brał udział w ceremonii.

Pozdrawiam serdecznie.
jatom - 23-08-2016 - 19:31
Temat postu:
Czyli mamy dwa wątki : szczęśliwa siódemka Bieruta i szczęsliwa trzynastka Mościckiego. Mój serdeczny przyjaciel miał takiego trzynastego wójka. Ciekawe, za którym razem PP Duda trzyma (bądź "w imieniu") - ktoś wie ?
Janina_Tomczyk - 23-08-2016 - 20:13
Temat postu:
No i zrobił się głuchy telefon więc wyjaśniam. Była szczęśliwa siódemka synów ( nie 13 i nie dzieci ogólnie), z których ten siódmy był chrześniakiem prezydenta Mościckiego w II RP. Po 1945 roku prezydent Bierut w okresie PRL także zostawał chrzestnym siódmego syna w rodzinie. Wiem dokładnie, że za Bieruta mieli papiery dające im różne przywileje, a ojciec takiej rodziny został wójtem gminy mimo analfabetyzmu. Co dostawał chrześniak prezydenta Mościckiego nie wiem, ale jest podobno osobny wątek na ten temat.
Nie wiem o jakim prezydencie pisał Ludwik Olczyk, ale Bierut nie brał osobiście udziału w ceremonii chrztu.
jgniedziejko - 23-08-2016 - 20:31
Temat postu:
Pani Janino,
myślę, że Pan Ludwik Olczyk miał na myśli Ignacego Mościckiego, ale Mościcki rzadko brał udział w ceremonii pomimo zostawania ojcem chrzestnym. Zwykle jakiś urzędnik stawał w miejscu prezydenta.
Jeden z niewielu przypadków, kiedy do chrztu podawał sam Mościcki, jest wspomniany w niniejszym artykule.
http://www.poranny.pl/magazyn/art/52023 ... ,id,t.html

Ten sam artykuł opisuje, co dokładnie dostawał chrześniak prezydenta.
Kostkowski - 23-08-2016 - 21:14
Temat postu:
Prezydent Mościcki. Ojciec chrzestny 20-lecia międzywojennego
Gazeta Kaszubska 31 lipca 2014r.

W 1926 roku Prezydent RP Ignacy Mościcki wydał dekret, którego treść brzmiała, że będzie on ojcem chrzestnym każdego siódmego syna w rodzinie w Polsce. Warunkiem było, aby rodzina była polska i niekarana.
Prezydenccy chrześniacy otrzymywali masę przywilejów, a wśród nich: stypendia, bezpłatne studia z Polsce i za granicą, darmowe przejazdy komunikacją, bezpłatna opieka zdrowotna, a także bonus w postaci książeczki oszczędnościowej PKO, a na niej 50 zł z rocznym oprocentowaniem 6%. W tamtym okresie 50 zł odpowiadało połowie miesięcznego wynagrodzeniem nauczyciela.
Jak nie na pierwsze to na drugie imię szczęśliwcy otrzymywali Ignacy – po swoim ojcu chrzestnym. Kancelaria prezydencka szukała siódmego syna w rodzinie, jednak i tak pierwszy gest należał do rodziny. Rodzina siódmego syna pisała do Prezydenta Mościckiego następującą formułę: Z powodu przybycia mi siódmego z rzędu syna mam wielki zaszczyt prosić Pana Prezydenta o zezwolenie na wpisanie do akt chrztu jako Ojca Chrzestnego mego nowo narodzonego syna, któremu na chrzcie świętym nadane będzie imię Ignacy.
Cała radość chrześniaków nietrwała długo. Po II wojnie światowej, przyszedł czas komunizmu. Chrześnicy mieli problemy z dostaniem się do lepszych szkół i byli dyskryminowani przez ówczesne władze. Sanacyjna krew, która płynęła w żyłach prezydenckich chrześniaków była dla nich utrudnieniem. Gdy szli do banku po wypłatę swoich pieniędzy, byli puszczani z kwitkiem i zakazem mówienia, że Prezydent Mościcki jest ich ojcem chrzestnym. Chrześnicy Prezydenta Mościckiego do dziś nie otrzymali pieniędzy ze swojej książeczki PKO. Odpowiedź ministra finansów z 2003 r. była krótka: „jakiekolwiek roszczenia obywateli wobec systemu bankowego istniejącego w Polsce przed II wojną światową nie mogą być obecnie skutecznie dochodzone”.
Przed wojną chrześniaków Mościckiego było blisko 900. Dziś żyje ich jeszcze około 300.
Janina_Tomczyk - 23-08-2016 - 21:17
Temat postu:
jgniedziejko napisał:
Pani Janino,
myślę, że Pan Ludwik Olczyk miał na myśli Ignacego Mościckiego, ale Mościcki rzadko brał udział w ceremonii pomimo zostawania ojcem chrzestnym. Zwykle jakiś urzędnik stawał w miejscu prezydenta.
Jeden z niewielu przypadków, kiedy do chrztu podawał sam Mościcki, jest wspomniany w niniejszym artykule.
http://www.poranny.pl/magazyn/art/52023 ... ,id,t.html

Ten sam artykuł opisuje, co dokładnie dostawał chrześniak prezydenta.


Dziękuję za wyjaśnienie co miał na myśli Pan Olczyk, ale w artykule jest mowa o kwocie 50 zł nie 100 zł i nikt nie mówi o osobistym pobycie przy chrzcie prezydenta. Lepiej wyrażać się bardziej dokładnie w postać, bo tak to domyślamy się co ktoś miał na myśli.
W artykule jest także mowa o wyłapywaniu siódmego syna w rodzinie po 1945 roku by Bierut mógł być chrzestnym dziecka.
Dziękuję za link i rzeczową informację.
Sroczyński_Włodzimierz - 23-08-2016 - 21:31
Temat postu:
ale chyba z tym "50zł"=pół nauczycielskiej pensji to przegięli (wg mnie ok. 250 zł "średnio" )
podobnie jak z sugestią, że ulgi, zwolnienia stypendia to z uwagi na bycie chrześniakiem, nie siódmym dzieckiem
niby w tym przypadku to samo, ale....:_)
Ludwik_Olczyk - 25-08-2016 - 07:17
Temat postu:
Janina_Tomczyk napisał:
jgniedziejko napisał:
Pani Janino,
myślę, że Pan Ludwik Olczyk miał na myśli Ignacego Mościckiego, ale Mościcki rzadko brał udział w ceremonii pomimo zostawania ojcem chrzestnym. Zwykle jakiś urzędnik stawał w miejscu prezydenta.
Jeden z niewielu przypadków, kiedy do chrztu podawał sam Mościcki, jest wspomniany w niniejszym artykule.
http://www.poranny.pl/magazyn/art/52023 ... ,id,t.html

Ten sam artykuł opisuje, co dokładnie dostawał chrześniak prezydenta.


Dziękuję za wyjaśnienie co miał na myśli Pan Olczyk, ale w artykule jest mowa o kwocie 50 zł nie 100 zł i nikt nie mówi o osobistym pobycie przy chrzcie prezydenta. Lepiej wyrażać się bardziej dokładnie w postać, bo tak to domyślamy się co ktoś miał na myśli.
W artykule jest także mowa o wyłapywaniu siódmego syna w rodzinie po 1945 roku by Bierut mógł być chrzestnym dziecka.
Dziękuję za link i rzeczową informację.


Witam.

Na chrzcie Ignacego Eysymonta w 1932 roku był osobiście Prezydent RP. Jeśli mnie pamięć nie myli mszę celebrował ks. Aleksander Eysymontt z Harbina.

Pozdrawiam serdecznie.
Janina_Tomczyk - 25-08-2016 - 07:33
Temat postu:
Ludwik_Olczyk napisał:
Janina_Tomczyk napisał:
jgniedziejko napisał:
Pani Janino,
myślę, że Pan Ludwik Olczyk miał na myśli Ignacego Mościckiego, ale Mościcki rzadko brał udział w ceremonii pomimo zostawania ojcem chrzestnym. Zwykle jakiś urzędnik stawał w miejscu prezydenta.
Jeden z niewielu przypadków, kiedy do chrztu podawał sam Mościcki, jest wspomniany w niniejszym artykule.
http://www.poranny.pl/magazyn/art/52023 ... ,id,t.html

Ten sam artykuł opisuje, co dokładnie dostawał chrześniak prezydenta.


Dziękuję za wyjaśnienie co miał na myśli Pan Olczyk, ale w artykule jest mowa o kwocie 50 zł nie 100 zł i nikt nie mówi o osobistym pobycie przy chrzcie prezydenta. Lepiej wyrażać się bardziej dokładnie w postać, bo tak to domyślamy się co ktoś miał na myśli.
W artykule jest także mowa o wyłapywaniu siódmego syna w rodzinie po 1945 roku by Bierut mógł być chrzestnym dziecka.
Dziękuję za link i rzeczową informację.


Witam.

Na chrzcie Ignacego Eysymonta w 1932 roku był osobiście Prezydent RP. Jeśli mnie pamięć nie myli mszę celebrował ks. Aleksander Eysymontt z Harbina.

Pozdrawiam serdecznie.


Dziękuję za sprecyzowanie wpisu. Widocznie był to przypadek szczególny ze względu na księdza.
_Kamila - 17-11-2018 - 21:08
Temat postu:
czy ktoś wie, czy zachowały się dokumenty "badania" rodzin chrześniaków, skoro rodziny były dokładnie prześwietlane, to jeśli zachowały się dokumenty mogą być dziś skarbnicą wiedzy
miałam w rodzinie chrześniaka, skoro musiał być to siódmy syn to nie mogę się doliczyć jednego z jego starszych braci, może gdyby były jakieś dokumenty w archiwach to ruszyłabym z miejsca
pozdrawiam Kamila
DanielR - 02-12-2018 - 08:45
Temat postu:
Z tego co mi się wydaje nie tylko Mościcki oraz Bierut zostawali chrzestnymi
n-tego dziecka lub syna. U mnie w rodzinie powtarzało się zawsze, że jeden z Rybakiewiczów był chrześniakiem Piłsudskiego. Z informacji od najstarszych osób w rodzinie dowiedziałem się, że jak urodziło się chyba szóste dziecko lub syn to przyjeżdżał urzędnik, który w imieniu Piłsudskiego był "ojcem chrzestnym" .

Niestety nie mam dokładniejszych informacji kim był ten chrześniak, bo za życia osób przekazujących mi tą wiedzę, nie interesowało mnie to za bardzo(czego teraz bardzo żałuję).
koka24 - 02-12-2018 - 09:51
Temat postu:
Witam.
Interesujących się tym tematem odsyłam do archiwum;
https://searcharchives.pl/2/4/0/17/54#tabJednostka
https://searcharchives.pl/2/4/0/17/55#tabJednostka
https://searcharchives.pl/2/4/0/17/56#tabJednostka
https://searcharchives.pl/2/4/0/17/57#tabJednostka
https://searcharchives.pl/2/4/0/17/58#tabJednostka
https://searcharchives.pl/2/4/0/17/59#tabJednostka
https://searcharchives.pl/2/4/0/17/60#tabJednostka
Kliknij skany
Pozdrawiam.
Kazimierz
Cantrol - 03-01-2021 - 13:54
Temat postu:
Według opowieści rodzinnych siódmy syn pradziadka był właśnie chrześniakiem prezydenta. Nie udało mi się dotrzeć do metryki chrztu, ale w metryce jego ślubu jest podana data chrztu, który odbył się dopiero 9 miesięcy po urodzinach. To może świadczyć o opóźnieniu związanym z formalnościami. Szukałem w podanych powyżej zbiorach, ale niestety nie udało mi się odnaleźć podania. Gdzie jeszcze mogę szukać? Oczywiście biorę pod uwagę, że podanie mogło zaginąć.
Osoby - Stanisław Pacia z Kalisia, syn Ignacy
jgorski - 04-01-2021 - 12:52
Temat postu:
Proszę sprawdzić w archiwum w Łucku, w zasobie Wołyńskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wszystkie dokumenty przechodziły przez urzedy wojewódzkie.
Cantrol - 13-01-2021 - 20:24
Temat postu:
jgorski napisał:
Proszę sprawdzić w archiwum w Łucku, w zasobie Wołyńskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wszystkie dokumenty przechodziły przez urzedy wojewódzkie.


Dziękuję za radę, ale w tym konkretnym przypadku muszę szukać w urzędzie w Kielcach, gdyż Kaliś to ówczesne województwo kieleckie.
Ted_B - 13-01-2021 - 22:20
Temat postu:
Witam!
Z tego okresu - to najlepiej zawitać na plebanię w Gołaczewach.
Tutaj powinien być zanotowany chrzest św.
Pozdrawiam!
Tadek
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits