Genealodzy.PL Genealogia

Tłumaczenia - rosyjski - Ogromna prośba o przetłumaczenie akt slubu

Pawel2499 - 10-02-2012 - 22:05
Temat postu: Ogromna prośba o przetłumaczenie akt slubu
Ogromna prośba o przetłumaczenie akt slubu Feliksa Zielińskiego,

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 02-103.jpg

z gory bardzo uprzejmnie dziekuje tłumaczowi
Pawel N.
Sroczyński_Włodzimierz - 10-02-2012 - 22:18
Temat postu:
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-12392.phtml
Sofeicz - 10-02-2012 - 22:42
Temat postu:
Działo się w Warszawie w parafii Św. Jana 04/17.04.1906 r. o godz. 11 rano.
W obecności świadków Lucjana Władysława Doberskiego, kupca i Michała Zielińskiego, dyrektora fabryki, mieszkańców Warszawy zawarto związek małżeński pomiędzy
- Feliksem Zielińskim, lat 35, kawalerem, handlowcem, ur. w Warszawie, synem małżonków Aleksandra i Anny z Zabrackich, mieszkańcow Berdyczowa i
- Feliską Doberską, panną, lat 36, przy rodzicach, ur. w Warszawie córką małżonków Władysława i Anny z Trzececkich/Trzecieckich(?) zamieszkałych we wsi Tuczna..... etc
Sroczyński_Włodzimierz - 10-02-2012 - 22:47
Temat postu:
Feliksą Anną, córką nieżyjącego Władysława i jegożonyAnny z Trzecieckich, Tuczna gub. siedlecka
c.d. też nie taki standardowy:)
Aftanas_Jerzy - 11-02-2012 - 01:09
Temat postu:
Witam!
Uwaga Włodzimierza bardzo na miejscu. Takich niedbałych tłumaczeń na naszym forum lepiej nie zamieszczać, bo mogą być zakwalifikowane do usunięcia.
Niżej podaję pełny tekst tłumaczenia (z uwzględnieniem korekt oryginału):

Nr 103.
Działo się w Warszawie w parafii Św. Jana 04/17.04.1906 r. o godz. 11 rano. Oświadczamy, że w obecności Lucjana Władysława Doberskiego, kupca i Michała Zielińskiego, dyrektora fabryki, obu pełnoletnich mieszkańców Warszawy, zawarto w dniu dzisiejszym religijny zwiazek małżeński pomiędzy pomiędzy Feliksem Zielińskim, 35-letnim kawalerem, kupcem, urodzonym w Warszawie, synem małżonków: nieżyjacego Aleksandra i Anny z Zabrockich, mieszkańców Berdyczowa, i Feliksą Anną Doberską, 36-letnią panna, przy matce pozostającą, urodzoną w Warszawie, córką małżonków: nieżyjącego Władysława i Anny z Trzecieckich, zamieszkałą we wsi Tuczna Siedleckiej Gubernii. Zawarcie małżeństwa poprzedziły trzy zapowiedzi, opublikowane w Tucznińskim i Berdyczowskim parafialnych kościołach w dniach: 29.01, 5. i 12. lutego br (daty wg nowego stylu). Nowożeńcy oświadczyli, że nie zawarli umowy przedślubnej. Ceremoniał religijny zawarcia małżeństwa odprawiony w Warszawskim Filialnym Kościele Przenajświętszej Marii Panny Miłosierdzia celebrował Rektorem tego kościoła Ksiądz Jan Gralewski na podstawie pozwolenia proboszcza parafii Tuczna numer 63 z dnia 26. lutego br. Akt niniejszy, po przeczytaniu, przez Nas i przez obecnych świadków został podpisany.
Podpisy: /-/
Tomek_Wojtaszek - 11-02-2012 - 12:28
Temat postu:
j_aftanas napisał:

Takich niedbałych tłumaczeń na naszym forum lepiej nie zamieszczać, bo mogą być zakwalifikowane do usunięcia.
Niżej podaję pełny tekst tłumaczenia (z uwzględnieniem korekt oryginału):

Nr 103.
Działo się w Warszawie w parafii Św. Jana 04/17.04.1906 r. o godz. 11 rano. Oświadczamy, że w obecności Lucjana Władysława Doberskiego, kupca i Michała Zielińskiego, dyrektora fabryki, obu pełnoletnich mieszkańców Warszawy, zawarto w dniu dzisiejszym religijny zwiazek małżeński pomiędzy pomiędzy Feliksem Zielińskim, 35-letnim kawalerem, kupcem, urodzonym w Warszawie, synem małżonków: nieżyjacego Aleksandra i Anny z Zabrockich, mieszkańców Berdyczowa, i Feliksą Anną Doberską, 36-letnią panna, przy matce pozostającą, urodzoną w Warszawie, córką małżonków: nieżyjącego Władysława i Anny z Trzecieckich, zamieszkałą we wsi Tuczna Siedleckiej Gubernii. Zawarcie małżeństwa poprzedziły trzy zapowiedzi, opublikowane w Tucznińskim [tutejszym - ergo warszawskim św. Jana] i berdyczowskim (2)parafialnych (1)kościołach w dniach: 29.01, 5. i 12. lutego br (daty wg nowego stylu). Nowożeńcy oświadczyli, że nie zawarli umowy przedślubnej. Ceremoniał religijny zawarcia małżeństwa odprawiony w Warszawskim Filialnym Kościele Przenajświętszej [Najświętszej] Marii Panny [Matki] Miłosierdzia celebrował Rektorem tego kościoła Ksiądz Jan Gralewski na podstawie pozwolenia proboszcza parafii Tuczna numer 63 z dnia 26. lutego br. Akt niniejszy, po przeczytaniu, przez Nas i przez obecnych świadków został podpisany.
Podpisy: /-/


Nawiasem mówiąc, przymiotnik od 'Tuczna' brzmi raczej 'tuczeński'.

Ale najbardziej w tym wszystkim zastanawia mnie celowość tłumaczenia całości aktu (była gdzieś tu nawet mowa o tłumaczeniach "wzorcowych"), oddając specyficzny styl, a z nim ducha czasu, w którym był spisywany. Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę, ale większości osób proszących o tłumaczenia chodzi raczej o podanie kluczowych informacji z aktu: imion i nazwisk czy miejscowości, umożliwiających dalsze poszukiwania przodków, a te informacje "niewzorcowe" tłumaczenie Sofeicza z grubsza zawierało.

Z translatorskim pozdrowieniem

(-) Tomek Wojtaszek
Sroczyński_Włodzimierz - 11-02-2012 - 12:49
Temat postu:
sens - moim zdaniem:
- standardowych nie ma żadnego, choć to najłatwiej (wstawić we wzorzec)
wystarczą dane
- chęć, indywidualna prośba...nie wiem czy decydująca (może większe znaczenie, że dokładnych 5 a "szkieletowych" będzie 15? co lepiej? 15 osobom czy 5? ba..15 aktów może być od tej samej:)
- sprawa tłumacza co chce i jak pomóc (choć moim zdaniem tłumaczenie aktów, gdy proszący nie uwzględnia zaleceń z przyklejonego wątku i nie chce mi się podać podać znanych informacji wyrabia zły nawyk:)

ale niestandardowe (a takim jest spisanie aktu nie w kościele, w którym ślub był, a w siedzibie USC/parafii)..czasem warto wspomnieć o tym fakcie, bo sporo osób nie zdaje sobie sprawy, że miejsce zawarcia małżeństwa, a miejsce spisania aktu (co przekłada się na to, gdzie akt będzie można odnaleźć) bywa, że nie są tożsame
Sofeicz - 11-02-2012 - 14:25
Temat postu:
Swoją drogą skutecznie zniechęciliście mnie do pomagania ludziom,
którzy oczekują pomocy w tłumaczeniu aktów.
Często nie jest łatwo odcyfrować jakiegoś niedbałego skrybę albo slaby skan
czy szukać w słowniku wymarłych zawodów (ostatnio "kotlarz")
Oczywiście można tłumaczyć literalnie ale kiedy widzę brak odzewu
to wolę dać komuś najważniejsze dane niż nic.
Robimy to przecież zupełnie gratis.
Sroczyński_Włodzimierz - 11-02-2012 - 14:34
Temat postu:
Bardzo Cię przepraszam jeśli zniechęciłem do tłumaczeń.
Właśnie z powodu trudności z rozczytaniem - ja osobiście chętniej podejmuję się napisania co widzę, gdy ktoś sprawdza i zgłasza uwagi -z powodu mniejszej presji.
Nieuzasadnienie założyłem, że ten mechanizm działa u większości osób.
Sam wynik też jest istotny, ale teraz o mechaniźmie "dlaczego warto uzupełniać/poprawiać/wyrażać swoje zdanie" piszę, nawet jeśli bezpośredni efekt byłby mierni.
Innymi słowy -nawet gdy nie uzyskamy lepszego tłumaczenia, to kilka słów "z boku" od innej osoby/tłumacza/weryfikatora mnie osobiście bardzo pomaga.
Pozdrawiam, zachęcam do dalszej pracy
Sofeicz - 11-02-2012 - 15:17
Temat postu:
Moje rozgoryczenie nie dotyczy Twoich uwag tylko postu j_aftanasa.
Jedyne co mogę sobie zarzucić, to brak na wstępie słowa "NAJWAŻNIESZE".
Jak na razie otrzymywałem podziękowania od osób, którym pomogłem, a tu taki "kwiatek".
Pozdrawiam
Sroczyński_Włodzimierz - 11-02-2012 - 15:20
Temat postu:
to może nie używaj:
"zniechęciliście mnie"
no ew. z przymrużeniem oka "Zniechęciliście mnie Jerzy:)"
poważnie- tak "wy" wszyscy" "są ludzie, którzy.." to formy wybitnie mnie uczulające
nie generalizuj, czy w słusznych czy nie w słusznych zarzutach bo się robi smrodek ogólny

tak - to, tym razem, jest uwaga krytyczna
Pawel2499 - 11-02-2012 - 15:28
Temat postu:
Dziekuje za tłumaczenie, i przepraszam za zawieruche którą owe rozpętało,
i przyznam ze w moich puszukiwaniach też, z całym szacunkiem dla wszystkich
uprzejmych tłumaczących nie mam pojecia skąd się wziąl ten Berdyczów dotyczących
rodziny Zielińskich? Z moich dotyczhczasowych poszukiwań i wszytskich aktów urodzenia oraz ślubów
a także nekrologów w Kurierze Warszawskim żadni przedstawiciele tej rodziny nie opuszczali Warszawy,
od roku 1826 do wybuchu II wojny swiatowej,
dziekuje i pozdrawiam
Paweł N.
Sofeicz - 11-02-2012 - 15:38
Temat postu:
Jak byk stoi "mieszkających w mieście Berdyczów".
Sofeicz - 11-02-2012 - 15:39
Temat postu:
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
to może nie używaj:
"zniechęciliście mnie"
no ew. z przymrużeniem oka "Zniechęciliście mnie Jerzy:)"
poważnie- tak "wy" wszyscy" "są ludzie, którzy.." to formy wybitnie mnie uczulające
nie generalizuj, czy w słusznych czy nie w słusznych zarzutach bo się robi smrodek ogólny

tak - to, tym razem, jest uwaga krytyczna

OK - już mi przeszło.
Pozdrawiam
Sroczyński_Włodzimierz - 11-02-2012 - 15:45
Temat postu:
oki
a wracając do tematu
końcówki w tych "zamieszkał[?]" w Berdyczowie nie widzę
tj jest moim zdaniem iina forma opisująca rodziców młodego i rodziców młodej
a stan podobny (ojcowie nie żyją, a matki żyją) to i forma winna być taka sama "na chłopski rozum"
jest? chyba nie...
Pawel2499 - 11-02-2012 - 16:12
Temat postu:
czyli istnieje mozliwosc że np. matka Feliksa sama po śmierci meża na starosc wyjechala do Berdyczowa,
aby tam dozyc spokojnej starości, to juz by mi bardziej pasowało
Tomek_Wojtaszek - 11-02-2012 - 16:30
Temat postu:
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
sens - moim zdaniem:
- standardowych nie ma żadnego, choć to najłatwiej (wstawić we wzorzec)
wystarczą dane


Niby tak, ale standardy (i wzorce) zmieniały się zależnie od czasu i miejsca. Ale rozumiem, że forumowi Tłumaczący mają wzorce na wszelkie ewentualności?...


Sroczyński_Włodzimierz napisał:

- chęć, indywidualna prośba...nie wiem czy decydująca (może większe znaczenie, że dokładnych 5 a "szkieletowych" będzie 15? co lepiej? 15 osobom czy 5? ba..15 aktów może być od tej samej:)


Nie wiem, czy to kwestia specyficznej interpunkcji w powyższym, czy mojej ograniczonej percepcji. Ale chyba sugerujesz, że w ujęciu procentowym, jakieś 75 ze 100 metryk można "zaszkieletować"? Według mnie można 100%, dodając tylko (na poczatku lub na końcu) fakt, na który chciałbyś zwrócić uwagę. Na przykład:

Cytat:

Data aktu: 04 (17) kwietnia 1906 o godz. 11:00 rano


Świadkowie: Lucjan Władysław Doberski - kupiec
Michał Zieliński - dyrektor fabryki
obaj pełnoletni

Pan młody: Feliks Zieliński - kawaler, kupiec, 35 lat,
ur. w Warszawie
syn nieżyjącego Aleksandra i Anny zd. Zabrockiej
zammieszkałych w Berdyczowie

Panna młoda: Feliksa Doberska - panna, 36 lat
ur. w Warszawie, córka nieżyjącego Władysława i Anny
zd. Trzecieckiej
zam. we wsi Tuczna Guberni Siedleckiej

Zapowiedzi: w Warszawie w Parafii św. Jana
i w berdyczowskim kościele parafialnym
27 maja (8 czerwca), 3 (15) i 10 (22) czerwca 1906

Intercyza: nie podpisana

Ślubu udzielił: Rektor kościoła Najświętszej Marii Panny Miłosierdzia
ks. Jan Gralewski


Uwagi:
Sroczyński_Włodzimierz napisał:

spisanie aktu nie w kościele, w którym ślub był, a w siedzibie USC/parafii




Sroczyński_Włodzimierz napisał:

- sprawa tłumacza co chce i jak pomóc (choć moim zdaniem tłumaczenie aktów, gdy proszący nie uwzględnia zaleceń z przyklejonego wątku i nie chce mi się podać podać znanych informacji wyrabia zły nawyk:)


Tu (wreszcie) pełna zgoda. Wink

Co do końcówki - widzę żyjącyMI (chociaż niezaprzeczalnie brak tu konsekwencji w kontekście śmierci ojca).

Pozdrawiam

(-) Tomek Wojtaszek
el_za - 11-02-2012 - 17:10
Temat postu:
...zamieszkałym w Berdyczowie...
Berdyczów odnosi się do Pana Młodego.
Zapowiedzi ogłaszane były w parafiach młodych, a nie rodziców. Poza tym, jako kupiec mógł zmieniać miejsce zamieszkania i nie byłoby w tym nic dziwnego.

pozdrawiam Ela
Tomek_Wojtaszek - 11-02-2012 - 17:32
Temat postu:
Pawel2499 napisał:
Z moich dotyczhczasowych poszukiwań i wszytskich aktów urodzenia oraz ślubów
a także nekrologów w Kurierze Warszawskim żadni przedstawiciele tej rodziny nie opuszczali Warszawy,
od roku 1826 do wybuchu II wojny swiatowej,


Do tych nekrologów specjalnie bym się nie przywiązywał w kontekście "nieopuszczania" Warszawy. Sam niedawno z niejakim zdziwieniem znalazłem informację o nekrologu Jakuba Szydłowskiego, umieszczonym w Kurierze Warszawskim. Tymczasem wiem (z aktu zgonu), że Pan ten zmarł owszem tego dnia, ale "w Jagodnem w domu pod numerem pierwszym" - (wówczas gmina i parafia Okrzeja, powiat żelechowski w woj. podlaskim; dziś w województwie lubelskim, w powiecie ryckim, w gminie Kłoczew) - od Warszawy ponad 100 km.


Pozdrawiam

(-) Tomek Wojtaszek
Tomek_Wojtaszek - 11-02-2012 - 17:41
Temat postu:
el_za napisał:
...zamieszkałym w Berdyczowie...
Berdyczów odnosi się do Pana Młodego.
Zapowiedzi ogłaszane były w parafiach młodych, a nie rodziców. Poza tym, jako kupiec mógł zmieniać miejsce zamieszkania i nie byłoby w tym nic dziwnego.


Święta racja! W oryginale жительствующимъ.

Ten twardy znak na końcu... Wink


Pozdrawiam

(-) Tomek Wojtaszek
Aftanas_Jerzy - 12-02-2012 - 02:32
Temat postu:
Witajcie!
Nie trzeba się obrażać na krytykę formy i treści tłumaczenia. Nie pierwszy to raz sprawę formy tłumaczeń dyskutowaliśmy i już przeszło rok temu wszyscy tłumacze uzgodnili, że akt notarialny to dokument, który należy przetłumaczyć dokładnie, tj bez skrótów (i zakończenia sakramentalnym "et cetera"), Umówiliśmy się jeszcze, że będziemy się wzajemni sprawdzać i korygować. Każdy może się pomylić i coś przeoczyć, ale nie "obcinać" lub zmieniać treść i pomijać korekty (np przepuszczono drugie imię panny młodej Anna dopisane w korekcie na końcu aktu).
Przetłumaczyłem od połowy 2009 roku kilkaset aktów i choć jestem tłumaczem j. rosyjskiego z uprawnieniami, studiami i wieloletnią praktyką zawodową, popełniam błędy i nie obruszam się na korekty i krytykę rzeczową. Ze względu na słabnący wzrok nie tłumaczę już tak wiele aktów jak wcześniej, ale czytam tłumaczenia innych i ew. zgłaszam poprawki. Nie obrażam się na krytykę innych, i proszę o tak samo traktować moje uwagi, a jeśli się ktoś obraził, to przepraszam.
Proponowane wyciągi z aktów zamiast pełnych tłumaczeń można robić na wyraźne życzenie proszącego.
Podstawowym dokumentem genealogicznym pozostaje skan oryginału aktu i pełne jego tłumaczenie. Dlatego jedna z naszych koleżanek (tłumacz przysięgły) nadprogramowo u dołu swoich tłumaczeń umieszczała zawsze tekst: "Tłumaczyła (imię i nazwisko), miasto i data".
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits