Genealodzy.PL Genealogia

Pochodzenie nazwiska - "vel" i domo; vulgo i alias -przed nazwiskiem

AniaG - 09-06-2007 - 18:48
Temat postu: "vel" i domo; vulgo i alias -przed nazwiskiem
Witaj!
Dopiszę tu swoją historię o dochodzeniu właściwego nazwiska. Otóż w parafii Mechnica w pow. Kędzierzyn-Koźle znalazłam przodka Andrzeja Gabora, któremu od roku 1802 rodzą się dzieci. Miał ich 16, w tym trzy razy bliźnięta. Troje dzieci rodziła Marianna Hadaś, czwarte Marianna Kołodziej i tak na przemian do końca tj do roku 1824. Raz Hadaś raz Kołodziej. Analizowałam daty porodów i ciąż, czy się nie zazębiają, myśląc, że to było dwóch Andrzejów i każdy miał swoją Mariannę za żonę. Jednak wszystko wskazywało na to, że to była jedna para. Po roku od tych dochodzeń, zaczęłam badać parafię Koźle i tu znalazłam ślub Andrzeja z Marianną Kołodziej, a pierwsze dziecko rodziła Hadaś. Zaczęłam śledzić jak zapisywano w Koźlu rodzinę Kołodziejów i Hadasiów. Analiza od roku 1670 i wypisaniu kilkudziesięciu osób wyjaśniła sytuację. Otóż jedną rodzinę pisano jako Kołodziej, jedną jako Hadaś, którą po jakimś czasie zaczęto nazywać Kołodziej vulgo Hadaś. Znalazłam urodzenie tej Marianny, której na chrzcie dano imię Maria Anna. Dochodzenie tej praprababki zajęło mi dwa miesiące siedzenia przy czytniku, spuchnięte nogi i zaległości w domu, ale się opłaciło.
W tych okolicach to jest częstym zjawiskiem używanie dwóch lub trzech nazwisk równocześnie. Znalazłam przypadek trzech nazwisk z vulgo i alias.
Co się z tymi nazwiskami tu wyrabia to aż wstyd wymówić, bo są takie: Pipa, Menda, Pierdoła, Mocigęba, Nicpoń, Goły co miał żonę Goła, Ochwat a potem Polaczek i Miemiec i różne inne.
Genealogia wymaga czasu i cierpliwości. Tylko 100 % pewność daje zadowolenie i może służyć potomnym.
Pozdrawiam serdecznie
Ania Gabor
Avanim - 21-04-2011 - 11:53
Temat postu: Dziwny znak w polskim dokumencie (vel?)
Dokument jest z 1849 roku ze Szczercowa i dotyczy zgonu starozakonnego dwojga nazwisk Mośka Skorupy vel Hubermana. Właśnie to "vel" zapisane jest nieznanym mi znakiem. Może ktoś coś takiego już kiedyś widział?


Kaczmarek_Aneta - 21-04-2011 - 12:46
Temat postu:
Witam,

może to skrót od vel, czyli "v."
albo
skrót od wyrazu "alias" (np. "al" ?), który również oznacza to samo co "vel" (czyli, inaczej zwany, albo)

Pozdrawiam,

AK
Bartek_M - 21-04-2011 - 13:50
Temat postu:
Vel.
Avanim - 21-04-2011 - 16:34
Temat postu:
Dziękuję za pomoc, ale sprawa wciąż pozostaje nie rozwiązana. Znaczenie tego znaku rozumiem, ale nie rozumiem formy. Czy to jest litera, czy jakiś specjalny znak urzędowy, może litera grecka? Na pewno nie dostrzegam tam ani "vel", ani "al", ani "v". Ta nóżka, która podpiera duże "H", jest jego immanentną częścią - wszystkie duże "H" w tym dokumencie mają taką nóżkę. Czyli chodzi o sam zawijas w kształcie dziewiątki. Wchodzi też w grę możliwość, że to taki ornament ni stąd ni zowąd.
Bartek_M - 21-04-2011 - 16:59
Temat postu:
Podkreślona literka "v". Jeśli Ci zależy, mogę poszperać za genezą tego skrótu, ale dopiero po Wielkanocy. Wydaje mi się, że ta forma abrewiacyjna jest młodsza niż kontrakcja poprzez wycięcie "e" (czyli "vl" z kreską bądź apostrofem)
Avanim - 21-04-2011 - 17:42
Temat postu:
Bardzo dziękuję! Teeraz jestem usatysfakcjonowany.
Jado - 21-04-2011 - 21:26
Temat postu:
Avanim napisał:
Na pewno nie dostrzegam tam ani "vel", ani "al", ani "v". .


Jeżeli mogę dołożyć swoje"5 groszy" zanim przeczytałem posty w tym wątku otworzyłem scan,Pozwolę sobie jednak stwierdzić (podobnie ja moi doświadczeni przedmówcy)że widzę nabazgrolone wyraźne V i nieco mniejsze, powiedziałbym niedbałe "el".Przeczytałem bodajże kilkadziesiąt tysięcy metryk i niewiele w grafologicznych deliberacyjach mnie zdziwi.Jak wielu nas tak wielu traktuje pismo po swojemu i odczytuje je również w takowy sposób.

Jacek
gosia.6806 - 09-12-2011 - 17:02
Temat postu: "vel" i "domo" przed nazwiskiem
Co oznaczają słowa vel i domo przed nazwiskiem?
Co one oznaczają przed nazwiskiem mężczyzny ?
Krzyś - 09-12-2011 - 17:11
Temat postu: vel i domo przed nazwiskiem
Dobry Wieczór

vel -> albo
de domo -> z domu

Pozdrawiam - Pasik Krzysztof
Sroczyński_Włodzimierz - 09-12-2011 - 17:13
Temat postu: vel i domo przed nazwiskiem
a gdzie te sformułowania, jakich czasów dotyczą, szczegóły jakieś?

generalnie:
domo - de domo -nazwisko rodowe
vel -inna forma nazwiska (np poprzednio noszone, inny odczyt, alternatywny zapis etc)

domo przed nazwiskiem mężczyzny raczej się nie stosuje (tj zwyczajowo się nie stosuje, naet gdy mężczyzna zmieniał nazwisko na nazwisko żony) i nie stosowało, ale....teoretycznie jest możliwy taki zapis
gosia.6806 - 09-12-2011 - 17:13
Temat postu: vel i domo przed nazwiskiem
Dzięki Pasik kwiat Wink
Szczerbiński - 09-12-2011 - 17:14
Temat postu: vel i domo przed nazwiskiem
ad vel
http://www.slownik-online.pl/kopalinski ... 47DEAE.php
ad domo
z domu
W przypadku mężczyzny może mieć szersze znaczenie niż dom i dotyczyć ojczyzny, wszystko zależy od kontekstu, dlatego lepiej byłoby pokazać skan.
gosia.6806 - 09-12-2011 - 17:18
Temat postu: vel i domo przed nazwiskiem
No niby wiem co mniej więcej oznaczają ale myślałam ze moga miec jakieś inne znaczenie w genealogii
Dzięki Embarassed kwiat
Janusz_Tomalski - 08-01-2012 - 00:32
Temat postu: Małe v pomiędzy nazwiskami.
Serdecznie proszę o pomoc. Co oznacza małe v w zapisie z aktu małżeństwa cytuję:
1826 Wincenty Rugała v. Tomalski i Zofia Słonina, Połaniec. Niestety nie posiadam jeszcze kopii tego aktu a info. znalazłem na geneszukaczu.
Janusz
Embarassed
slawek_krakow - 08-01-2012 - 01:00
Temat postu:
Witam

V. to skrót od "vel".
Co to oznacza to już sporo tematów tutaj było.

pzdr

sławek
Oskarkrawczyk - 08-01-2012 - 12:04
Temat postu:
vel - albo
Janusz_Tomalski - 08-01-2012 - 12:48
Temat postu:
Vel?
Do podobnie brzmiących w wymowie nazwisk to rozumiem ale rurzno brzmiących?
Zapewne wgląd w dokument coś wyjaśni.
Ale jaką przyjąć na dziś teorię w tym przypadku?
Czy ktoś mógłby z własnego doświadczenia rozwinąć ten temat?
Janusz
Confused
kotik7 - 08-01-2012 - 12:58
Temat postu:
zapewne vel, bo niby co innego?
U mnie też były dwa różne nazwiska, z których jedno albo drugie przechodziło na potomków.
Kuba
MariaŁopaciuk - 08-01-2012 - 13:10
Temat postu:
Tomalski napisał:
Vel?
Do podobnie brzmiących w wymowie nazwisk to rozumiem ale rurzno brzmiących?
Confused


Indeksując interesującą mnie parafię na przestrzeni 250 lat natrafiłam wiele razy na określenie ...vel

Było to głównie w przypadkach zmiany nazwiska z powodu:

1. obraźliwie brzmiacego nazwiska
* urodzony pod nazwiskiem Ruchała, bierze ślub jako Puchała
- wówczas w akcie ślubu występuje Puchała vel Ruchała

2. występowania w danej parafii bardzo dużo rodzin o tym samym nazwisku.
Dla rozróżnienia były używanie przedomki, które z czasem zostawały nazwiskami
* urodzony pod nazwiskiem Jurkiewicz, bierze ślub jako Jurkiewicz
vel Smażony, ale jego dzieci rodza się już pod nazwiskiem Smażony

3. nieślubne dziecko, z czasem zmienia nazwisko na nazwisko ojca lub ojczyma
* urodzony jako nieślubne dziecko Kostka, bierze ślub jako
Grzybowski vel Kostka

Pozdrawiam
MariaŁ
Wlodzimierz_Macewicz - 08-01-2012 - 13:11
Temat postu:
zalezy od tego, kiedy to bylo?

np. przejal nazwisko razem z kupionym gospodarstwem; przez jakis czas poslugiwal sie starym i nowym
byl nieslubnym dzieckiem (nazwisko panienskie matki), a potem zostal usynowiony (przejal nazwisko aktualnego meza matki), ew
zostal uznany przez ojca i dostal jego nazwisko

nie spotkalem sie z sytuacja kiedy ,,vel'' odnosilo sie do podobnego brzmienia (zmiany brzmienia) nazwiska
typu Dombrowska vel Dąbrowska (nikt sie tym nie przejmowal) --
dopisek vel wynikal z powodow merytorycznych

pozdr WM
rwelka - 09-01-2012 - 10:39
Temat postu:
Oczywiście v pochodzi od wyrazu Vulgo a nie vel.
vel pisano bez skrótu
Słowniki podają iż vel vulgo i alias to jedno i to samo .
Ale nie za bardzo .
Na przestrzeni historii zmieniało się znaczenie życiowe czyli faktyczne tych określeń .
Niektórzy mogą pamiętać powojenne i bardzo częste notki w gazetach o przestępcach ,którzy używali dla zmylenia milicji innych nazwisk .
I wtedy pisano nazwisko formalne vel nazwisko wymyślone .

Aliasów zaś używano zaś jako nazwisko formalne ze względów na przykład na okoliczności .
Powszechny był obyczaj używania aliasów w miastach gdzie były dwie administracje należące do różnych Krajów .
Tak było w miastach pogranicznych polsko-niemieckich .
alias był po prostu nazwiskiem ale w transkrypcji .

U mnie w drzewie kilkanaście takich nazwisk :
Rybak alias Fischer
Góźdź alias Nagel

Oczywiście moje widzenie sprawy może być wadliwe .
Tylko...że przypadki na jakie natknąłem się w drzewie pozwalają postawić takie wnioski .

Pozdrawiam
Sroczyński_Włodzimierz - 09-01-2012 - 11:46
Temat postu:
toz pytanie jest jasne
nie co oznacza "v." w akcie czy księdze jeno co oznacza w bazie przeszukanej przez geneszukacz

to co wprowadzający miał na myśli:)
czyli, jak sądzę, możliwość znalezienie aktu gdy wpisze się zarówno
Rugała
Tomalski
Słonina

vulgo alias vel lub zwany dawniej
to już akt wyjaśni
baza nie ma oddawać pełnej treści aktów tylko umożliwić ich znalezienie
Bartek_M - 09-01-2012 - 12:10
Temat postu:
rwelka napisał:
Oczywiście v pochodzi od wyrazu Vulgo a nie vel.
vel pisano bez skrótu

Nie wiem, od którego wyrazu pochodzi omawiany skrót, ale mogę przedstawić abrewiacje słowa "vel" podane przez Cappelliego ("Lexicon Abbreviaturarum", Leipzig 1928), które również da się spotkać w metrykach.


Sroczyński_Włodzimierz - 11-01-2012 - 02:42
Temat postu:
z sugestią, aby do geneteki pełną paletę stosować?Smile))
Janusz_Tomalski - 29-02-2012 - 19:13
Temat postu:
Temat zamknięty.
1826 Wincenty Rugała v. Tomalski zapisany jako " inaczej" Tomalski.
1804 Jan Reguła v. Tomalski zapisany jako " inaczej" Tomalski.
Obaj z zapisów w metrykach bardziej pasują mi do nazwiska wymawianego w dialekcie miejscowym jako Rogola czyli Rogala.
Sugestie wszystkich były jak najbardziej zasadne i idealnie trafione.
Serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi i podpowiedzi.
Janusz
Bryś_Martyna - 11-02-2013 - 15:11
Temat postu: Vel
Proszę o pomoc Smile

Mam problem - w akcie małżeństwa mojego 3x pradziadka Jana Brysia z Balbiną Tkacz zapisano go jako Bryś vel Juliańczyk. Co może oznaczać owo Juliańczyk?

https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/T ... n692712708
akt nr 19

I mam jeszcze jedno pytanie do tego aktu - co oznacza słowo przed "Józefa de Wójcik"?

Z góry dziękuję za podpowiedzi Wink
Magroski49 - 11-02-2013 - 15:21
Temat postu: Vel
Martyna,

vel = or (in english). It means he was known as Brys and also as Julianczyk
defuncta = it means Jozefa was dead by then

Pozdrawiam,
Gilberto
Marynicz_Marcin - 11-02-2013 - 15:24
Temat postu: Vel
vel to nic innego jak "lub", czyli po prostu Jan był nazywany Bryś, ale także Juliańczyk .
Bryś_Martyna - 11-02-2013 - 15:25
Temat postu: Vel
Dziękuję Smile (wiem, co znaczy vel), ale bardziej chodziło mi o to, skąd to Juliańczyk mogło się wziąć.
Fronczak_Waldemar - 11-02-2013 - 15:42
Temat postu:
Na tak postawione pytanie: skąd się wzięło alternatywne nazwisko mozna będzie odpowiedzieć w drodze dalszej kwerendy.
Być może wśród wcześniejszych pokoleń znajdziesz odpowiedź. Istnieje także mozliwość, że takiej odpowiedzi nie znajdziesz w dokumentach.
Wszystko wskazuje na to, ze mamy do czynienia z okresem kształtowania się nazwiska właściwego gdy dwie nazwy osobowe były równoprawne dla danej osoby.
Może być też taka sytuacja, gdy obok nazwy dziedzicznej pojawiła się druga nazwa obyczajowa, na tyle silna w środowisku, że osoba ta była bardziej znana pod tą drugą, stąd zastosowano "vel".
Na ten temat dośc dużo napisano już na wszystkich forach.
Ze swoich doświadczeń dodam, że spotkałem przypadki gdy druga nazwa osobowa zastępowała nazwisko dziedziczne i w ten sposób pojawiała się nowa gałąź rodziny o zupełnie nowym nazwisku.

Co do pytania o "de Wójcik", to odpowiedź masz w pozostałych aktach na tej samej stronie. W ten sposób zapisywano tu wszystkie nazwiska kobiet, co należy odczytywać: Józefa z Wójcików.
nie ma to nic wspólnego z wyznacznikami stanu społecznego, który jest tu określony dość wyraźnie.
Małgorzata_Kulwieć - 11-02-2013 - 15:48
Temat postu: Re: Vel
Bryś_Martyna napisał:
Proszę o pomoc Smile

I mam jeszcze jedno pytanie do tego aktu - co oznacza słowo przed "Józefa de Wójcik"?



Tam jest napisane chyba "defuncta" czyli po prostu "córka zmarłej Józefy z Wójcików"

Pozdrawiam
Małgorzata
Fronczak_Waldemar - 11-02-2013 - 16:07
Temat postu:
Ponieważ Martyna pytała jedynie o "vel" i "de" dlatego nie odnosiłem się do innych informacji zawartych w akcie, ale skoro już, to warto dodać, że obok informacji o nieżyjącej matce panny młodej, Józefie z Wójcików jest także zapis dotyczący zmarłych rodziców pana młodego.
PS
Z rozpędu nie dopatrzyłem, ze pierwotne pytanie dotyczyło słowa poprzedzającego Józefę de Wojciki Laughing
anna-grażyna - 11-02-2013 - 16:42
Temat postu:
To vel (oprócz sytuacji wymienionych powyżej)
było stosowane kiedy np urodziło się dziecko nieślubne
i zapisano je (ochrzczono) pod nazwiskiem matki a potem ojciec bądź ożenił się z matką dziecka
bądź uznał je (po upływie jakiegoś czasu).
W takiej sytuacji jako pierwsze zapisywano nowe nazwisko po ojcu a drugie to byłe po matce.

Anna Grażyna
rwelka - 11-02-2013 - 23:58
Temat postu:
Panie Waldemarze

Powody bywały zupełnie inne .
Wcale stosowanie vel vulgo i alias nie jest związane z kszatłtowaniem się nazwiska .

Dotyczy to nawet i bardzo starych tysiącletnich rodów - a i starszych .
Fronczak_Waldemar - 12-02-2013 - 01:42
Temat postu:
Z całym szacunkiem, ale nie prezentowałem tu historii stosowania wszelkich znanych przypadków i mozliwości stosowania "vel, vulgo, alias" etc tylko odnosiłem się do tego konkretnego przypadku w rodzinie chłopskiej z Żytniowa w ziemi wieluńskiej z II połowy XIX wieku, a więc zarzut niepełnych informacji wydaje się chybiony i trochę na wyrost.

Z drugiej strony, skoro daje Pani(?) do zrozumienia swoim komentarzem posiadanie znacznie obszerniejszych informacji w tej sprawie, to teraz nie pozostaje nic innego, jak podzielić się swoją wiedzą z czytelnikami.
Sam z przyjemnością poczytam, a już osobliwie o tych tysiącletnich rodach i "nawet starszych".

Łączę uścisk dłoni
Waldemar Fronczak

PS
Cała ta sytuacja, jak również mój niedawny powrót na fora i zapoznanie się z treścią ostatnich "dyskusji" skłonił mnie do postawienia sobie pytania: czy dobrze zrobiłem?
Widzę, że wszystkie lata poświęcone nauce historii, to zdecydowanie za mało.
Im więcej poznaję, tym nabieram coraz głębszego przekonania, że wiem coraz mniej. Nabieram pokory przed tym olbrzymim obszarem, którego jeszcze nie zdołałem poznać, a to co poznałem wydaje się niewytarczające i coraz mniej pewne.
Do niedawna sądziłem, że choć w niewielkim stopniu potrafię przekazać okruchy swoich wiadomości, że potrafię to robić zrozumiale i precyzyjnie, ale widzę, że zaczynam mówić niezrozumiale i być może wprowadzam czytelników w błąd, dlatego lepiej jak zamilknę i powrócę do swoich zajęć, zostawiając to bardziej doświadczonym, co niniejszym komunikuję.
Bryś_Martyna - 12-02-2013 - 08:45
Temat postu:
Ale przecież jasno i klarownie odpowiedział Pan na moje pytanie. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim Forumowiczom za podpowiedzi Wink
Słomińska_Dominika - 12-02-2013 - 09:41
Temat postu:
Ja też uważam, że Pana wypowiedzi są jak najbardziej klarowne, celne i co najważniejsze interesujące.
Joanna_Lewicka - 12-02-2013 - 18:19
Temat postu:
Waldemarze, nigdzie nie odchodź!
To może symptom czasu, że ludzie często nie chcą wysłuchać racji swoich rozmówców. Jednak to wcale nie znaczy, że spokojne, rzeczowe wypowiedzi nie są potrzebne. Wprost przeciwnie! Bądź tak miły i dziel się swoją wiedzą z uczestnikami tego forum!
Pozdrawiam-
Joanna
Sawicki_Julian - 12-02-2013 - 20:00
Temat postu:
Witam, cieszyłem się Waldemarze że jesteś i chciałbym by tak zostało, znam Cię jeszcze z programu w telewizji o genealogi, ( zapomniałem już tytułu tego pięknego programu ), to ze czasem człowiek trafi na ludzi co mają swoje zdanie, to nie powód by stąd uciekać. Tu wszyscy się uczymy nie tylko jak znaleźć rodzinę, ale także i pokory wobec wszystkich Polaków. Polaków z trzech zaborów, których wychowano jako trzech sobie wrogów mówiących każdy w innym języku choć wszyscy byli i są Polakami.
Ale moim zdaniem człowiek już na emeryturze widzi świat inaczej i też denerwuje dziwne zachowanie ludzi nawet na wysokich stołkach i co na to, świata ani ludzi nie zmieni. Pozostaje być sobą i się nie przejmować, już pisałem wcześniej, jeszcze się taki nie urodził by wszystkim dogodził ; pozdrawiam - Julian
AlicjaSurmacka - 12-02-2013 - 20:25
Temat postu:
cyt:

Powody bywały zupełnie inne .
Wcale stosowanie vel vulgo i alias nie jest związane z kszatłtowaniem się nazwiska .

Dotyczy to nawet i bardzo starych tysiącletnich rodów - a i starszych .

Panie "rwelka" został Pan wywołany do tablicy i co .... zamiast wyjawić nam te zupełnie inne powody milczy Pan?

Jestem ciekawa bo ja znam tylko takie, które podał Waldemar.

Pozdrawiam Alicja
gawroński_maciej - 02-04-2014 - 08:09
Temat postu: "vel" i domo; vulgo i alias -przed nazwiskiem
Witam
Skrót v. może równie dobrze oznaczać von przed nazwiskiem zwłaszcza niemieckobrzmiącym. Chociaż w okresie rozbiorów w Wielkopolsce na Pomorzu, Śląsku, i w Galicji również przy nazwiskach polskich. A to oznaczało szlachectwo.
Maciej.
Piotr_B - 02-05-2016 - 23:05
Temat postu: Podwójne nazwisko czy zmiana?
W akcie ślubu mych przodków (późny XIX wiek, zabór rosyjski) trafiłem na zapis typu "córka Kowalskich vel Pawlaków" w wersji rosyjskiej napisano to alfabetem rosyjskim a słowo vel zastąpiono/przetłumaczono na "онже". Spotkałem się ze slówkiem vel w przypadku kobiet noszących nazwiska po meżach (kilku) wdowach (przy wspominaniu nazwiska panieńskiego i po mężu) ale pierwszy raz zobaczyłem określenie rodziny w ten sposób. Co to może znaczyć? Cała rodzina zmieniła nazwisko? Urzędnik nie był pewien, nazwisko było podwójne? Próbowałem znaleźć онже ale nie ma go w słownikach, jeden w ogóle nie ma słowa w bazie, inny rozbija to na "он же - on jest"
Spotkaliście się z czymś podobnym? Przychodzi wam na myśl jakieś uzasadnienie? Wszelkie sugestie mile widziane.
Gawroński_Zbigniew - 02-05-2016 - 23:24
Temat postu:
Mogę być w błędzie, ale mi się to kojarzy z łacińskim "idem" = tenże, ten sam, onże, taki sam.
Ania_Witkowska - 03-05-2016 - 01:17
Temat postu:
Piotrze, nie podpowiem, co znaczy, ale trafiłam na taki zapis w AU parafii Płoniawy (akt 115, 1896 r.) Tam urodził się Stanisław z ojca: Jan Jakóbiak vel Anuszewski (zapis rosyjski: onże, zapis polski: vel).
Stanisław posługiwał się potem takim podwójnym nazwiskiem, bo przy au jest notka o małżeństwie: Stanisław Jakubiak vel Anuszewski.
Pozdrawiam,
Ania Witkowska
TomcioP - 14-10-2016 - 15:40
Temat postu:
W moim przypadku sytuacja z zapisem "vel" wygląda następująco.
Mój przodek Antoni urodzony był Jarosz. Jego ojciec Franciszek zmarł gdy Antoś miał 7 lat. Matka Basia po dwóch latach wyszła drugi raz za mąż a jej wybrankiem był Urban Polakowski. Antoś natomiast we wszystkich
późniejszych dokumentach zapisywany był Polakowski vel Jarosz.
Czyli w tym konkretnym przypadku można by równać "vel" jak "z domu".
Andrzej75 - 14-10-2016 - 21:44
Temat postu: Re: Podwójne nazwisko czy zmiana?
Piotr_B napisał:
Próbowałem znaleźć онже ale nie ma go w słownikach, jeden w ogóle nie ma słowa w bazie, inny rozbija to na "он же - on jest"

Wyrażenie "он же" znaczy tyle co 'inaczej, alias, vel, zwany także':
http://dic.academic.ru/dic.nsf/dic_syno ... 0%BE%D0%BD
Tomczyk_Hubert - 12-12-2018 - 17:51
Temat postu: Tomczyk vel Bartosiewicz, v. Nurzyński
Tomczyk vel Bartosiewicz, v Nurzyński. Czy w tym zapisie nazwiska z 1560 roku "v." oznacza to samo co "vel"? Dlaczego nie użyto dwa razy "vel" lub dwa razy "v." ?
Druga wątpliwość. Nazwisko należało do rodziny szlacheckiej herbu Rawicz. Nie mogę sobie wyobrazić, jak szlachcic Nurzyński dodaje sobie do nazwiska Bartosiewicz lub Tomczyk. Rozumiem, że prawdopodobnie nowe nazwiska wywodzą się z imion ojców dla odróżnienia różnych gałęzi, jednak sam fakt dodania takich "nieszlacheckich" nazwisk wydaje mi się dziwny. Czy może w tamtych czasach -ski, i -cki wcale nie były lepsze od -czyk, -icz itd.? A może owo "v." jest jakąś podpowiedzią?
Z góry dziękuję za jakieś nakierowanie.
Hubert
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits