Genealodzy.PL Podziel się na Facebooku

http://www.genealodzy.pl/

Polskie TG  
Użytkownik:         Rejestracja
Hasło: Zapamiętaj

flag-pol flag-eng     home login logout     Forum Fotoalbum Geneszukacz Parafie Geneteka Metryki Deklaracja Legiony Straty Mapy szukacz

10:18 poniedziałek, 25 września 2017

Nasi tu byli

arrow Uszyńska_Hanna
10:18:34 - 25.09.2017
arrow Świątek_Katarzyna
10:18:26 - 25.09.2017
arrow Danuta_Stojek
10:17:39 - 25.09.2017
arrow Bea
10:16:58 - 25.09.2017
arrow morloth
10:16:25 - 25.09.2017
arrow Meduza
10:15:35 - 25.09.2017
arrow elgra
10:15:29 - 25.09.2017
arrow Topolinski_Jozef
10:14:47 - 25.09.2017
arrow JaFraG
10:13:42 - 25.09.2017
arrow flamencorus
10:12:07 - 25.09.2017
arrow Lukas1212
10:12:01 - 25.09.2017
arrow mszatilo
10:11:59 - 25.09.2017
arrow asmolenska
10:10:35 - 25.09.2017
arrow Piotr_Pizoń
10:09:32 - 25.09.2017
arrow Nieplech
10:08:44 - 25.09.2017
arrow piottrek
10:07:47 - 25.09.2017
arrow Zarzycka_Lidia
10:04:40 - 25.09.2017
arrow Nowinka
10:02:35 - 25.09.2017
arrow Kamiński_Janusz
10:02:30 - 25.09.2017
arrow Matrix233
10:02:07 - 25.09.2017
arrow Mikus_Bogusława
10:01:35 - 25.09.2017
arrow rafał_z
10:00:25 - 25.09.2017
arrow Sokolowski28
9:59:04 - 25.09.2017
arrow agnieszka5995
9:59:02 - 25.09.2017
arrow Piotr_M_Pytel
9:58:58 - 25.09.2017
arrow Rafael
9:58:51 - 25.09.2017
arrow mirka0312
9:58:48 - 25.09.2017
arrow jalowiec
9:57:24 - 25.09.2017
arrow StraszMarek
9:57:12 - 25.09.2017
arrow GrzegorzKrupiński
9:55:57 - 25.09.2017
Członkowie i sympatycy


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
MałgochnaOffline
Temat postu: Akuszerki na ziemiach polskich w XIX wieku  PostWysłany: 19-05-2017 - 14:04
Sympatyk


Dołączył: 19-05-2017
Posty: 11

Status: Offline
Szanowni użytkownicy.
Jestem pracownikiem naukowym, historykiem. Piszę książkę o kształceniu akuszerek na ziemiach polskich w XIX wieku (od 1773 do 1914 roku). W związku z tym poszukuję zdjęć, dyplomów ukończenia szkoły i innych ciekawych XIX-wiecznych dokumentów związanych z uczennicami, absolwentkami, nauczycielami, akuszerkami zakładowymi tych placówek. W XIX wieku Polki uczęszczały do następujących szkół:
Królestwo Polskie: Warszawa, Częstochowa, lublin;
Zabór pruski: Poznań, Gdańsk;
Zabór austriacki: Kraków, Lwów;
Zabór rosyjski: Wilno, Białystok, Kamieniec Podolski, Grodno, Mohylew, Homel, Witebsk, Żytomierz.
Może ktoś ma w swoich domowych zbiorach jakieś dokumenty po babciach, prababciach, ciotkach, które były uczennicami lub absolwentkami tych szkół? Może ktoś ma pamiętniki przez nie pisane?
Ze swej strony jeśli mogę być pomocna w rozszyfrowaniu np. roku ukończenia szkoły itp - służę. Jestem w posiadaniu prawie wszystkich nazwisk osób, które ukończyły ww. placówki.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
marblOffline
Temat postu: Akuszerki na ziemiach polskich w XIX wieku  PostWysłany: 19-05-2017 - 15:44
Sympatyk


Dołączył: 09-02-2008
Posty: 357

Status: Offline
Na pewno Pani zna taką pozycję "40 lat w służbie bociana", I wydanie ukazało się przed wojną, po wojnie były kolejne wydania, o ile pamiętam na forum był już podobny wątek jego tytułu nie pamiętam, pozdrawiam marek
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Bea
Temat postu:   PostWysłany: 19-05-2017 - 17:03
Sympatyk


Dołączył: 01-06-2009
Posty: 762
Skąd: Mazowsze
Moja babcia skończyła Warszawską Miejską Szkołę Położnych w 1929 r. (a więc stanowczo już w XX wieku). Zawsze też podkreślała, że jest położną a nie akuszerką... i biada temu, kto się pomylił.

Czy może powiedzieć pani od kiedy istniała ta szkoła ? Może nawet nie w sensie nazwy, bo ta odnosi się do Wolnej Polski - tylko miejsca. Czy w zaborze rosyjskim funkcjonowała tu podobna jednostka ?
Po rocznym kursie i egzaminie, babcia ukończyła szkołę z odznaczeniem, a następnie przez pół roku "była pozostawiona w Zakładzie w charakterze akuszerki-praktykantki". Mowa o Zakładzie Położniczym Św. Zofii.
http://www.szpitalzelazna.pl/userfiles/ ... ra1929.jpg (moja babcia to jedna z uczennic)


Z XIX w. - przykro mi - nie mam nic.

_________________
Beata

Szukasz na Mazowszu? Zajrzyj do mapki diecezji płockiej z zaznaczonymi parafiami i miejscem przechowywania ksiąg.
Znajdziesz mnie też na FORGEN
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MałgochnaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 19-05-2017 - 18:34
Sympatyk


Dołączył: 19-05-2017
Posty: 11

Status: Offline
Szkoła akuszerek w Warszawie była utworzona "za czasów pruskich" w 1801 roku, a nauczanie rozpoczęło się w niej w 1802 roku. Ze zmiennym powodzeniem funkcjonowała do 1905 roku, kiedy to została definitywnie zamknięta. Jej funkcję przejęły później warszawskie przytułki położnicze. O szkole warszawskiej jest obszerna książka "Od szkoły Babienia po uniwersytet : dzieje kształcenia położnych w Warszawie w latach 1802-2012", ale nie pamiętam ile jest tam napisane o okresie międzywojennym. Spotkałam się chyba kiedyś z jeszcze jedną książką o kształceniu położnych w Warszawie w tym okresie, ale w tej chwili nie pamiętam jej tytułu. Jeśli chodzi o terminologię, to przez cały wiek XIX funkcjonowało określenie akuszerka, dopiero w latach 70-tych tego stulecia zaczęto używać w oficjalnym nazewnictwie określenia położna. Położna była kimś "lepszym" od akuszerki.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu:   PostWysłany: 19-05-2017 - 18:55
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 13936
Skąd: Warszawa
Status: Offline
"dopiero w latach 70-tych tego stulecia zaczęto używać w oficjalnym nazewnictwie określenia położna"
dla podkreślenia - "tego" tzn XIX :)

mnie zainteresował fragment z
http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU ... 316&type=2
art.10
...zamieszkiwanie uczennic poza internatem jest zabronione...

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
http://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MałgochnaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 19-05-2017 - 20:05
Sympatyk


Dołączył: 19-05-2017
Posty: 11

Status: Offline
Szanowny Panie,
Tak chodziło mi o lata 70-te XIX wieku. W 1875 roku powstała c.k. Szkoła Położnych we Lwowie.
Jeśli chodzi o zapis dotyczący internatów ...
Prześledziłam ustawę z 1928 roku i muszę stwierdzić, że była ona bardzo podobna do ustaw dla szkół akuszerskich z wieku XIX. Wszystkie kandydatki ubiegające się o przyjęcie do szkoły akuszerek musiały być dorosłe (ale nie za stare), "moralnie się prowadzić" i mieć zgodę na podjęcie nauki od rodziców, opiekunów lub męża. W XIX wieku dzieliły się na dwie grupy: uczące się na koszt rządowy i tzw. wolne słuchaczki, które za naukę musiały płacić. Te pozostające na koszcie rządowym były wybierane przez fizyków (lekarzy) powiatowych i zatwierdzane później przez dyrektora szkoły. One musiały też zamieszkiwać w internacie. Było niedopuszczalne, aby kobieta wynajmowała gdzieś pokoik na mieście - to nie te czasy. Mieszkanie w internacie sprzyjało bowiem temu "moralnemu prowadzeniu się" oraz ułatwiało przychodzenie na dyżury do kliniki położniczej lub szpitala, sprzyjało wspólnemu uczeniu się itd.
Na ten temat można by długo pisać. Proponuję kontakt na mojego e-maila: ketjak@poczta.onet.pl to podam, gdzie można o tym poczytać.
Pozdrawiam
Małgosia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Bea
Temat postu:   PostWysłany: 19-05-2017 - 20:10
Sympatyk


Dołączył: 01-06-2009
Posty: 762
Skąd: Mazowsze
...ja odniosłam wrażenie, że akuszerka to rusycyzm (czyli coś bardzo, bardzo złego Wink)

Ciekawe co piszesz Włodku, bo ja mam akurat dowód osobisty babci, gdzie są wpisy zameldowania warszawskiego babci z 1928 r. a więc z czasów uczenia się w wspomnianej szkole. Wpisy są 3: z ul. Pawiej, placu Kazimierza Wielkiego oraz Nowolipia. Nie wiedziałam, że to internaty - przynajmniej na pieczątce nic nie ma. Teraz już wiem Laughing

@Małgochna - dzięki za odpowiedź.

W linku zdjęcie podpisane jako "Warszawa, szpital Św. Zofii 1930": http://tnij.at/swzofia1930
zapewne część personelu kształciło się jeszcze w XIX wieku. Moja babcia wyraźnie najmłodsza w towarzystwie - urodziła się w 1909. Niestety nie ma nazwisk na odwrocie, więc pewnie nie specjalnie to pomoże w kolekcjonowaniu dokumentów z XIX wieku... A w tym linku podpisy z dyplomu babci (1929): http://tnij.at/130755 może coś się skojarzy z listą, którą już Pani ma (może część osób jest na późniejszym zdjęciu ?).

_________________
Beata

Szukasz na Mazowszu? Zajrzyj do mapki diecezji płockiej z zaznaczonymi parafiami i miejscem przechowywania ksiąg.
Znajdziesz mnie też na FORGEN
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
julia_jarmolaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 19-05-2017 - 22:36
Sympatyk


Dołączył: 12-02-2012
Posty: 355

Status: Offline
Witam!
Słów kilka w nawiązaniu Smile
"....ja odniosłam wrażenie, że akuszerka, to rusycyzm...." , otóż nie, to nie jest rusycyzm. Rzeczownik pochodzi od francuskiego słowa "accoucheur", używanego na określenie lekarza położnika. Ono z kolei bierze swój początek z łaciny.
W Polsce, jak już napisano powyżej, termin "akuszerka"znany był od XVIII w, kiedy to we Francji utrwalała się już nazwa "położna". Tytuł zawodowy "akuszerka"ustanowiono w tejże w XV w. W Polsce był znany od XVII w., ale zaczęto go używać znacznie, znacznie później.
Ciekawa jest też tradycja czerwonego paska na czepku położnej, jak się przypuszcza wywodzi się ona z początków XVIII wieku, kiedy to królowa Francji wdzięczna za pomoc przy porodach, wyróżniła nadworną położną czerwonym kapturem i złotym łańcuchem.
Pozdrawiam,
Julia.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sianoszek_MichalOffline
Temat postu:   PostWysłany: 20-05-2017 - 01:09
Sympatyk


Dołączył: 29-06-2016
Posty: 70

Status: Offline
Moja 6x prababcia Kunegunda Gołębiewska z domu Gajda (1750-1814) była akuszerką , odbierała porody we wsiach należących do parafii Chruślin pod Łowiczem.
Wiem nie wiele i niecałkowicie nawiązuję to do tematu, ale pomyślałem, że napiszę Smile
Pozdrawiam
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
KarwalskaJustynaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 21-05-2017 - 02:31
Sympatyk


Dołączył: 24-02-2015
Posty: 233

Status: Offline
Nie wiem czy akuszerka która znalazłam jeszcze się łapie, ale w miejscowości Kiełczygłów jest grób Wandy Stasiakowej z Kamińskich - akuszerka i obywatelka łodzi i Kiełczygłowa Ur 11 mają 1879 r.,a zmarła w 1929.

Pozdrawiam
Justyna
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
buraskaOffline
Temat postu:   PostWysłany: 21-05-2017 - 18:48
Sympatyk


Dołączył: 12-11-2007
Posty: 44

Status: Offline
Może Ci się przyda świadectwo mojej krewnej. Pozdrawiam
Halina
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sułkowski_JacekOffline
Temat postu:   PostWysłany: 22-05-2017 - 09:54
Sympatyk


Dołączył: 01-12-2011
Posty: 216

Status: Offline
Witam
W gazetach z 1829 r (Gazeta Polska, Gazeta Warszawska, Przewodnik Polski) znalazłem ogłoszenie dotyczące zdania egzaminu i uzyskania patentu Akuszerki m/in. przez moją praprababkę.

pozdr
Jacek
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Sroczyński_WłodzimierzOffline
Temat postu:   PostWysłany: 22-05-2017 - 11:28
Członek PTG


Dołączył: 09-10-2008
Posty: 13936
Skąd: Warszawa
Status: Offline
Mnie jednak dziwi wymóg zamieszkiwania w internacie w 1928 roku. Kobiety (niekoniecznie panny) w wieku 18-35 lat. Żona (a może i matka!) poza domem dwa lata i tłumaczenie to "moralnością"?:) 13-18 ok, choć też nie do końca rozumiem założenie "moralniej" w internacie niż przy rodzicach/matce/ojcu
"Albo internat albo u siebie/w domu rodzinnym", ok. Ale (a tak rozumiem przytoczony zapis) "wyprowadź się od rodziców (albo co gorsza od dzieci!) jak chcesz być położną, bo to będzie moralne prowadzenie się"..serio?:)

Nie najistotniejsze to:
a. ale, jak już przytoczony przykład, tłumaczyć już znane z dokumentów adresy (internatów jak rozumiem)
b. ułatwić poszukiwania w meldunkowych źródłach

Ciekawe (i nietrudne do sprawdzenia)
1. jak długo się ostał ten (moim zdaniem) kuriozalny przepis
2. jakie koszty dodatkowe ten internat oznaczał

pozdrawiam

_________________
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
http://genealodzy.pl/index.php?module=M ... 3odzimierz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
WarakomskiOffline
Temat postu:   PostWysłany: 22-05-2017 - 13:01
Sympatyk


Dołączył: 29-02-2012
Posty: 846

Status: Offline
повивальные институты – Petersburg, Moskwa, Tbilisi
повивальные школы – 2 w Petersburgu
школы сельских повивальных бабок – Petersburg, Moskwa, Tbilisi

I coś co śmiało można nazwać szkołami przyzakładowymi / odkopałem takie zapomniane słowo/, szkoły przy klinikach położniczych w miastach uniwersyteckich i przy oddziałach położniczych szpitali miejskich / Astrachań, Warszawa, Wilno, Wołogda, Woroneż, Wiatka, Grodno, Kamieniec Podolski, Kiszyniów, Mitawa, Mogilew, Penza, Samara, Saratów, Symbirsk, Tambow, Tomsk, Charków, Chersoń, Czernihów, Czyta /.

Te wymienione rodzaje szkół położniczych w dziewiętnastowiecznej Rosji różniły się oczywiście programem.
Krzysztof
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Bea
Temat postu:   PostWysłany: 22-05-2017 - 21:59
Sympatyk


Dołączył: 01-06-2009
Posty: 762
Skąd: Mazowsze
Sroczyński_Włodzimierz napisał:
Mnie jednak dziwi wymóg zamieszkiwania w internacie w 1928 roku. (...)

A może chodziło bardziej o skoszarowanie, tak aby ćwiczenia mogły odbywać się również w nocy. Wszak w 28' jesteśmy po dwóch wojnach (Isza św. i bolszewicka), a położne to też jakiś rodzaj służby pomocniczej (bo przecież nie tylko odbierały porody, ale również robiły zastrzyki, zmieniały opatrunki... idealne przeszkolone sanitariuszki). Być może kontrowersyjne - Twoim zdaniem - zapisy, wcale nie weszły w życie. Wymagały bowiem od szkoły posiadania takiego internatu (dedykowany budynek ?), a na przykładzie mojej babci, która rozpoczęła naukę kilka miesięcy po opublikowaniu ww. rozporządzenia - wiemy, że nie mieszkała w jednym miejscu, tylko w 3 różnych. Z tego co wiem, trochę mieszkała z młodszą siostrą (ur. 1913), która również uczyła się w Warszawie i w efekcie czego została nauczycielką matematyki. Nie wiem, czy siostry mieszkały od początku, czy dopiero po skończeniu przez moją babcię nauki (1929) i rozpoczęciu pracy (to drugie wydaje mi się bardziej realne - obu bardzo pomagał starszy brat, który zadbał o ich wykształcenie. Pewnie nie obu nie dał by na raz sam utrzymywać).
Skoro w jednym roku (19 kwiecień 1928, 25 czerwiec 1928, 14 sierpień 1928) tyle razy się przeprowadzała, to oznacza kłopoty: jakość kwatery / finanse.
W linku pierwszy z meldunków: https://www.dropbox.com/s/38jajq72zcupju6/Wwa_Pawia.jpg z ul. Pawiej. Jest właściciel domu i jego numer. Nie znam się na poszukiwaniach warszawskich i księgach meldunkowych... co jeszcze można by było z tego adresu uzyskać ?
2: https://www.dropbox.com/s/bxg3f1mm86w7c ... z.jpg?dl=0
3: https://www.dropbox.com/s/cxulazu5q516p ... e.jpg?dl=0

Przepraszam za off-topic.

_________________
Beata

Szukasz na Mazowszu? Zajrzyj do mapki diecezji płockiej z zaznaczonymi parafiami i miejscem przechowywania ksiąg.
Znajdziesz mnie też na FORGEN
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits
donate.jpg

Zarząd PTG: ptg@genealodzy.pl.:. rss Nasz RSS .:. Administrator strony: admin@genealodzy.pl
Strona wygenerowana w czasie 0.069335 sekund(y)