Genealodzy.PL Genealogia

Poszukuję osób, rodzin - Urbański, Szukam informacji o rodzie

Paweł - 27-05-2007 - 17:50
Temat postu: Urbański, Szukam informacji o rodzie
Z jakich terenów pochodzi źródło rodu Urbańskich, jest może na forum Genealog który orientuje się w tym temacie może dostane też inne informacje odnośnie tego rodu lu przynajmniej wskazania gdzie mógłbym takowych szukać

Dziękuję Wink
Jabłonowski_Marek - 27-05-2007 - 18:27
Temat postu: Urbański
Witam, Jerzy Sewer hr. Dunin-Borkowski w swym Spisie nazwisk szlachty polskiej podaje:
1/ Urbański h. Nieczuja z Urbanic w sieradz. i na Rusi (Nies.) 1648 (Con) S. 2. 1660-92
2/ Urbański h. Sas w halickiej 1782 (Sz. Gal.)
gdzie Con. to Konstytucje; Nies. to Niesiecki Korona Polska; Sz. Gal. to Akta z Archiwum kraj. galicyjskiego i Poczet Szlachty Gal. 1856

Poczet Szlachty Galicyjskiej i Bukowieńskiej podaje:
Urbański z Urbanic h. Nieczuja Marcin i Jakób - Lwow. Sąd ziemski r. 1782 (Marcin Członek Stanów)
Urbański z Urbanic January (Członek Stanów) - Przyj. do grona Stan. r. 1817
Urbański z Urbanic h. Nieczuja Józef (Członek Stanów) - Przyj. do grona St. r. 1817
Urbański z Urbanic h. Nieczuja Rudolf (Członek Stanów) - Przyj. do grona Stan. r. 1842
Jabłonowski_Marek - 27-05-2007 - 19:39
Temat postu: Urbański
Urbański z Urbanic Ignacy (Członek Stanów) - Lwow. Sąd grodzki r. 1782
Urbański z Urbanic Józef ( - ) - Sanoc. Sąd ziemski r. 1782
Urbański z Urbanic Adam (Członek Stanów) - Sanoc. Sąd ziemski r. 1782
Urbański z Urbanic Stanisław (Członek Stanów) - Przyj. do grona Stan. r. 1782

Urbański h. Nieczuja Michał ( - ) - Halicki Sąd grodzki r. 1782
Urbański h. Sas Wincenty ( - ) - Halicki Sąd grodzki r. 1782
Urbański Jan Nep. Ignacy dw. im. ( - ) - Lwow. Sąd ziemski r. 1783
Urbański Maurycy, wnuk Jana Nep. Ignacego ( - ) - Wyd. St. uzn. ud. poch. r. 1837
Paweł - 27-05-2007 - 21:57
Temat postu: Urbański
Serdecznie dziękuję Wink
Jabłonowski_Marek - 27-05-2007 - 22:22
Temat postu: Urbański
Kasper Niesiecki w Herbarzu Polskim w tomie IX na stronach 202-204 pisze o Urbańskich herbu Nieczuja w Sieradzkiem i Ruskiem województwach.
Jabłonowski_Marek - 27-05-2007 - 22:30
Temat postu: Urbański
Także w tomie X w dodatku na stronach 458-463 są dodatkowe informacje o Urbańskich herbu Nieczuja. Na stronie 463 jest informacja o wspomnianym we wcześniejszym moim poście Wincentym Sas Urbańskim.
Fronczak_Waldemar - 27-05-2007 - 23:16
Temat postu: Urbański
Właściwie, to miast odpowiedzieć Pawłowi, postanowiłem skreślić kilka słów do Marka Jabłonowskiego.
Serdecznie witam na naszym forum i wyrażam głębokie zadowolenie z okazywanej chęci niesienia pomocy. Właśnie na tym zasadza się rola tego forum. Pragnę jednak zwrócić uwagę na pewną metodykę działania.
Otóż jesteśmy genealogami, starającymi się dotrzeć do zapomnianej historii naszej rodziny. Podstawowe metody i techniki naszej pracy można znaleźć zarówno w poradniku umieszczonym na tej stronie, jak też na innych pokrewnych portalach, jak choćby na GenPolu. Opisują to bardzo precyzyjnie, autorzy dwóch znanych podręczników dla genealogów amatorów: Małgosia Nowaczyk i Rafał Prinke.
Nie wdając się wiec w szczegóły, przypomnę jedynie, że jednym z podstawowych błędów popełnianych przez "młodych" stażem adeptów genealogii jest rozpoczynanie przygody od szukania swoich nazwisk w herbarzach.
Znalezienie nazwiska w herbarzu nie świadczy bynajmniej o własnych koneksjach z opisywanymi rodzinami i o szlacheckim pochodzeniu.
W odpowiedzi do tego wątku, jak też do wątku z nazwiskiem Matuszewski i Jabłoński, przytaczasz cytaty z kilku herbarzy. Oczywiście mógłbym uzupełnić te dane o kolejne wypisy z kilku innych herbarzy, ale czy to coś wniesie dla człowieka, który chce odtworzyć historię własnej rodziny?
Moim zdaniem może jedynie rozbudzić niepotrzebne nadzieje na tzw. szlacheckie pochodzenie.
Dzisiaj w Polsce żyje ponad 31 tysięcy Urbańskich, z czego większość wywodzi się ze stanu chłopskiego. Z Jabłońskimi, których jest znacznie więcej, historia jest podobna. Szlachta w Polsce stanowiła ca. 10% populacji i w tej mniej więcej proporcji mieści się w obrębie tzw. nazwisk szlacheckich. Tak więc jest szansa 1:10 że dzisiejszy Urbański lub Jabłoński pochodzi ze szlachty.
Dawanie jako pierwszej porady wypisu z herbarza uważam za niezbyt dobre ukierunkowanie poszukiwań.
To dalsze etapy poszukiwań, gdy genealog dotrze do zapisów metrykalnych świadczących niezbicie, że ma do czynienia z rodziną nobilis. Wówczas to należy sięgnąć do herbarzy, spisów, ksiąg grodzkich, rejestrów i popisów, aby ustalić z którą rodziną mamy do czynienia.
Nim do tego dojdzie, należy skierować nowego genealoga na właściwą drogę poszukiwań, metodą "po nitce do kłębka". Zebranie rodzinnych dokumentów, rozmowy z bliskimi, USC, archiwa państwowe i kościelne ewentualnie wizyty w kancelariach parafialnych i na cmentarzach. Nie wdaję się tu w szczegółowy instruktaż, bowiem jest dostępny również na tej stronie.
Gdy natomiast odpowiemy, że rodzina X wymieniana jest u T. Gajla z 15 herbami, wówczas stawiamy przed początkującym genealogiem fałszywe pytanie: no dobrze, ale skoro jest 15 herbów, to który jest mój?
Na zakończenie chcę podkreślić, że Twoja pomoc będzie bardzo cenna dla wielu genealogów, gdy dojdą do odpowiedniego etapu poszukiwań. Z pewnością będziesz miał wiele pytań i mam nadzieję że z chęcią na nie odpowiesz. Ponieważ dysponuję większością wydanych w Polsce herbarzy, wielokrotnie pomagam również w podobnym zakresie, choć mam niestety ograniczony czas.
Myślę, że właściwie odbierzesz moje uwagi i nie weźmiesz ich do siebie.
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
Paweł - 28-05-2007 - 19:54
Temat postu: Urbański
Pomijając już kwestję pochodzenia, w temacie postu zależało mi na uzyskaniu wiedzy z jakich terenów wywodzi się gniazdo rodowe Urbańskich, wiem że pytanie nie należy do łatwych lecz pozostaję w nadzieji że ktoś z profesjonalnych genealogów odwiedzających to forum badał już ten temat i gotów jest podzielć się swoją wiedzą. Wink
Edward_Wojtakowski - 28-05-2007 - 22:37
Temat postu:
Proces kształtowania się dziedzicznych nazwisk rodowych w Polsce nie jest naukowo zbadany. Chyba nie zachowały się jakieś protokoły urzędowego nadawania nazwisk, które byłyby materiałem żródłowym dla naukowców. Jedynym źródłem są księgi metrykalne. Dopiero jak genealogia w Polsce się upowszechni i większość rodzin będzie posiadała co najmniej 10-pokoleniowe rodowody, naukowcy będą je mogli analizowac i robić zbiorcze zestawienia.

W Niemczech chłopi mieli nazwiska już w 12-tym wieku. Swego czasu przeglądałem dokładnie księgi metrykalne z powiatu Lwówek Śląski na Dolnym Śląsku. Około 1600 roku wszyscy chłopi mieli tam dziedziczne nazwiska. Natomiast w Wielkopolsce około 1800 roku badzo dużo ckłopów nie miało jeszcze nazwisk. Po rozbiorach zaborcy wprowadzili obowiązej posiadania dziedzicznych nazwisk, ale szło to opornie i w I połowie 18-tego wieku często nazwiska zmieniano. Po wprowadzeniu pruskich urzędów stanu cywilnego w 1874 roku powstaje wiele wariantów nazwisk, gdyż pruscy urzędnicy mieli trudności z polską ortografią.

W Wielkopolsce przeważnie tworzono nazwiska od imienia ojca, dlatego mamy tu mnóstwo Jankowiaków, Jankowskich, Szczepaniaków, Szczepańskich, Urbaniaków, Urbańskich, Wojtkowiaków, Wojtkowskich itd. To samo nazwisko nosi tu kilka a nawet kilkanaście tysięcy osób. Zauważyłem, że w Galicji było inaczej, Nazwiska tworzono przeważnie od nazw miejscowości, np. Kuty od miejscowości Kuty, Mrzygłód od miejscowości Mrzygłód itd. To samo nazwisko nosi tu często tylko około 100 osób.

Urbańskich jest w Polsce około 32 tysięcy. Mamy więc wiele nie spokrewnionych ze sobą rodów o tym nazwisku. Protoplaści tych rodów przyjęli to nazwisko w różnych powiatach, w różnych okresach (1600-1810), głównie w Wielkopolsce, na Kujawach i na Pomorzu Gdańskim (Prusy Królewskie lub Zachodnie).
Informacja o spokrewnionej ze mną gałęzi rodu Urbańskich http://retejoj.worsten.org/worsztynowicz/inaj_brancxoj/urbanski_gostyn_pl.htm
Fronczak_Waldemar - 28-05-2007 - 23:58
Temat postu:
Szanowny Panie Pawle. Pozwoli Pan, że częściowo odpowiem na pytania na forum publicznym, ponieważ przypadek jest ciekawy, a i może być interesujący dla innych. W innych sprawach dotyczących szczegółów rodziny pozostaniemy w kontakcie prywatnym.
Zacznijmy od etymologii nazwiska. Nazwisko Urbański, to typowo odimienne nazwisko pochodzące od imienia własnego Urban. Nazwiska odimienne powstawały wielokierunkowo, stąd też obok Urbańskiego, mamy Urbańczyka, Urbanka, Urbaniaka, Urbanowicza i w końcu Urbana. Mechanizm ten pokazuje w swojej pracy "Nazwiska polskie" - Jan Stanisław Bystroń. Być może Ewa dorzuci coś z opracowania Kazimierza Rymuta?
Jeśli popatrzymy na rozkład nazwisk (korzystając ze skryptu "Mapa Polski" zamieszczonego w GenPolu) zobaczymy, ze nazwiska te pokrywają w zasadzie cały obszar Polski.
Jesli chodzi o nazwisko Urbański, to układa się ono pasem wzdłuż północnego i środkowego biegu Wisły.
Ponieważ jest to nazwisko popularne, trudno mówić o wyraźnych ogniskach na podstawie współczesnego rozmieszczenia.
Nazwisko kształtowało się niezależnie, w wielu miejscach i w różnym czasie.
O rodzinach szlacheckich pisał już powyżej Marek Jabłonowski. Można dodać do tego wypisy z kilku innych herbarzy i spisów, ale nic to istotnego nie wniesie.
Na rozważania o rodzinach h. Nieczuja i h. Sas jest zbyt wcześnie Wydaje się, ze starszą jest rodzina pieczętująca się h.Nieczuja, wywodząca się z Ziemi Sieradzkiej (Urbanice).
Tu można wyprowadzić linie starszą od Januarego zm. w 1862 roku lub młodszą od Kajetana, stolnika sanockiego. Protoplastą rodu był Bartłomiej Nieczuja Urbański, właściciel Urbanic, Kochowic, Konińska i Ostrowska, cytowany jest w aktach grodzkich i ziemskich wieluńskich między latami 1420 a 1460.
Część tej rodziny przeniosła się na Ruś Czerwoną. Pierwszym był Franciszek Łowczy Podolski, który po dwóch swoich żonach, Niezabitowskiej i Wolskiej, wziął spore majątki.
Wydaje się, że rodzina Urbańskich h. Sas istotnie wywodzi się z Halicza, ale nie chcę zajmować tutaj stanowiska, bo dotychczas nie zajmowałem się tym rodem. Na sprawdzenie zawsze mamy czas.
Wróćmy jednak do nurtujących Pana pytań.
Musimy powrócić do procesów kształtowania się nazwisk.
Wiemy już, że od XV wieku występuje rodzina szlachecka Urbańskich h. Nieczuja. Gdzieś tam pojawi się niebawem (sądzę, że jednak znacznie później) rodzina pieczętująca się h. Sas.
Czy oznacza to, że współcześnie żyjący Urbańscy są potomkami tych dwóch rodzin? Niestety nie.
W różnych częściach Rzeczypospolitej, w różnych wsiach, żyli chłopi, którym stopniowo zaczynano nadawać przezwiska. O tych pierwotnych formach, mówimy imioniska. Nie były one jeszcze, ani stałe, ani dziedziczne. Ten sam osobnik, po przejściu do innej wsi mógł zwać się zupełnie inaczej, chocby od nazwy poprzedniego miejsca zamieszkania, lub od poprzednich właścicieli. Stąd możemy spotkać np. Domańskich, którzy nazwani tak zostali, bo wychodzili z Domaniewic i nie mają oni nic wspólnego z Domańskimi h. Larysza. W księgach widzimy Branickich, Rzewuskich i Potockich, a mają oni tyle wspólnego z owymi rodzinami herbowymi, ze ich przodkowie służyli u panów noszących te nazwiska.
Z Urbańskimi rzecz się miała podobnie. Nazwisko urabiano od imienia któregoś przodka i gdy zaczynały się nazwiska stabilizować, pojawili się w całej Polsce Urbańscy, Michalscy, Antczaki, Krysiaki i cała gama nazwisk odimiennych. Oczywiście nie wyklucza to faktu, że możemy mieć równolegle stare rodziny szlacheckie noszące to samo nazwisko.
Wcześniejsze formy nazwisk były zapewne nieco inne, bardziej zbliżone do imion, dopiero w miarę upływu czasu, Michalak zmieniał się w Michalskiego, Urban w Urbańskiego.
Opisywałem kiedyś przypadek w mojej rodzinie, gdy jeden z włościan zwany Kapustą, po przeniesieniu się do miasta, zaczął używać nazwiska Kapuściński i tak zostało.
Teraz jeszcze jedna sprawa.
Czy możliwe jest, aby część rodziny szlacheckiej pozostała "przy herbie", a część uległa zdeklasowaniu?
Odpowiedź brzmi: tak.
Mogą tu być różne przyczyny, od takich, jak opisywałem w odcinku z Hanną Śleszyńską, poprzez utratę szlachectwa wynikającą z ówczesnych regulacji prawnych.
Nie chcę tu powtórnie opisywać wszystkich przyczyn dla których szlachcic mógł utracić szlachectwo, ale wspomnę jedynie sytuację gdy przenosił się do miasta i podejmował się pracy zawodowej typowej dla mieszczan lub gdy przyjmował prawo miejskie.
O tym, że przypadków utraty szlachectwa było wiele, świadczą zapisy zawarte w konstytucjach, a dotyczące przywrócenia szlachectwa.
Takie przypadki mogły spowodować, że część rodziny pozostała szlachtą, a część weszła do stanu mieszczańskiego lub wręcz chłopskiego.
Odpowiadając wprost Pana pytanie, trzeba zrobić zastrzeżenie, że o ile można określić gniazdo rodzinne Urbańskich h. Nieczuja i prawdopodobnie h. Sas, o tyle gniazd rodzinnych całej rzeszy pozostałych rodzin nie sposób wskazać. To może być praktycznie każda wioska, przy czym współczesny rozkład nazwiska, wskazuje, że mnie popularne było ono na tzw. wschodniej ścianie.
Resztę zostawiam dla profesjonalistów Smile
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
Paweł - 29-05-2007 - 17:11
Temat postu: Uszlachcony chłop
Zastanawia kwestia włączania chłopów do rodów szlacheckich co miało miejsce w latach po roku 1800"nym.

To cytat z literatury
"Nie ma innego sposobu uwolnić człowieka po rządem rosyjskim tylko przybrać go do familii, jakoż wielu tym sposobem uszlachcono z łaski lub z pieniądze"

W tych czasach rząd rosyjski nie uznawał ludzi wolnych prócz szlachty, więc Włościanie uwolnieni przez właściciela byli zapisywani w wykazy ludności dóbr carskich i musieli płacić podatek zwiększony więc szlachta chcąc uwolnić swych chłopów bardzo często przyjmowała ich do swojej familii dając im swój herb i nazwisko.

Zastanawia mnie jedna kwestia
Zdaje sobie sprawę że uszlachcony w ten że sposób chłop z dania na dzień, raczej nie kultywował tradycji szlacheckich i wychowywał swoje potomstwo poprostu na chłopów i ze świadomością charakterystyczną dla stanu chłopskiego, ponadto interesuje mnie również czy tak uszlachcony chłop miał zmianę w metrykach i innych dokumentach kościelno urzędowych tzn czy ksiądz dopisywał mu Nobilis w akcie chrztu i urodzenia a potem w akcie zgonu czy nadal taki uszlachcony chłop figurował w aktach kościelnych jako chłop ?

Jak bardzo było to zjawisko rozpowszechnione tzn ile procent chłopów mogło zostać włączonych w ten sposób do familii szlacheckich
Jabłonowski_Marek - 29-05-2007 - 21:22
Temat postu: Adopcja
Witam, pozwolę sobie zacytować Pana Adama A. Pszczółkowskiego, który na innym forum wyjaśnił tę kwestię:"Jest to fikcja literacka. W Polsce adopcja była zakazana od 1633 roku. Prawo to działało wstecz od 1578 roku. Rosja zaś nie miała wogóle takiej instytucji prawnej".
Pozdrawiam serdecznie
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits