Genealodzy.PL Genealogia

Potrzebuję pomocy - Jak poznać własną historię? ( adopcja ?)

stanisław123 - 02-10-2011 - 23:07
Temat postu: Jak poznać własną historię? ( adopcja ?)
Witam serdecznie, jestem tu nowym użytkownikiem, choć nie początkującym genealogiem.

Szukam jednak pomocy, a myślę, że nikt nie pomoże mi tak jak użytkownicy tego forum.
Streszczę o co chodzi. Wiele lat grzebałem w historii rodzinnej, ale to historia zaskoczyła mnie. Znienacka dowiedziałem się, mając już 60 lat, że byłem adoptowany. Powiedział mi to jeden ze starszych członków rodziny, który niedługo po tym zmarł, a był ostatnim z pokolenia moich rodziców. Nie byłem pewny tej wiadomości, nawet ją chyba zignorowałem, jednak któregoś razu spojrzałem na swój akt urodzenia i zauważyłem, że choć urodziłem się w 1950 roku akt sporządzony został w roku 1952! Data podanej adopcji zgadzała się z rokiem sporządzenia aktu, jasne się więc stało, że dostałem drugą tożsamość.
Chcąc dowiedzieć się kim byli moi biologiczni rodzice, udałem się 600 km w Polskę do USC gdzie sporządzony został akt. Potraktowany zostałem jako wyjątkowy natręt, pani pokazała mi wyłącznie księgę z 1952r zasłaniając ręką wszelkie dopiski i zapiski, oświadczając, że w ogóle nie powinna mi cokolwiek okazywać.
Wróciłem do domu z poczuciem żalu, przecież moi rodzice adopcyjni nie żyją, biologiczni już z pewnością też, a mi nadal nie wolno poznać ich nazwisk.

Drugi raz już 1200km w dwie strony nie pojadę, to był mój ostatni taki zryw. Dlatego proszę Was, może ktoś orientuje się czy mogę drogą korespondencyjną uzyskać mój pierwotny akt urodzenia? Jaką procedurę powinienem wszcząć, żeby dowiedzieć się imion i nazwisk biologicznych rodziców?
Bardzo proszę o pomoc,
pozdrawiam
Stanisław
Sroczyński_Włodzimierz - 02-10-2011 - 23:17
Temat postu: Jak poznać własną historię?
A próbowałeś formalnie wystąpić o kopie swojego! aktu urodzenia z 1952 roku?
Nie przez rozmowę z urzędniczką a pismo? Podróż nie powinna byc potrzebna...
Rozumiem, że odpis zupełny posiadasz?

drugie pytanie (to wyżej to raczej retoryczne:) - przyjąłeś założenie, że aktu z 1950 szukasz wśród ksiąg tego samego USC (co 1952) - masz ku temu jakieś przesłanki czy raczej strzał w ciemno?
Marynicz_Marcin - 02-10-2011 - 23:21
Temat postu: Jak poznać własną historię?
Witam!
Oczywiście jako osoba, której dotyczy akt, ma się do tego 100% dostęp.
Nie rozumiem zachowania urzędniczki.
Aby otrzymać akt urodzenia należy przesłać na ich adres wniosek o wydanie kserokopii/odpisu aktu.
Gorzej będzie z podaniem danych rodziców i pokrewieństwa, bo mogą nie uwierzyć, że o swój własny akt prosi osoba, której personalia nie zgadzają się z tymi z aktu. Współczuję też trochę, bo okazuje się, że została wykonana duża robota , ale na nic, bo prawdziwi rodzice po prostu są inni.
Prosiłbym o napisanie jaka to miejscowość, wtedy będzie można jakoś pomóc - np. odszukując najbliższe domy dziecka, wtedy tylko kwerenda w AP i odszukują te papiery.
maria.j.nie - 02-10-2011 - 23:56
Temat postu: .
Witam
Marcin16091995 napisał:
...Oczywiście jako osoba, której dotyczy akt, ma się do tego 100% dostęp.
Nie rozumiem zachowania urzędniczki.
Aby otrzymać akt urodzenia należy przesłać na ich adres wniosek o wydanie kserokopii/odpisu aktu. ...


Wniosek zawsze można przesłać do USC ale z prośbą o Zupełny Odpis Aktu Urodzenia zwłaszcza przy adopcji. Nie występujemy o odpis skrócony czy też o kopie aktu …


Przysposobienie pełne pozwala ustalić pierwotną tożsamość dziecka, polega to na wpisaniu w odpisach skróconych aktu urodzenia dziecka, przysposabiających jako rodziców dziecka.
Odpis zupełny ujawnia taki fakt, adopcji i wykazuje rodziców naturalnych.

Wprowadzona w 1995 roku nowela do ustawy wprowadza nowy przepis ( art. 49, ust. 2), z mocy którego przysposobiony po uzyskaniu pełnoletniości może domagać się ujawnienia jego rzeczywistego aktu urodzenia. Powyższy przepis obowiązuje od 1995 roku

Przysposobienie całkowite - Gdy sąd orzeka o adopcji całkowitej w stosunku do obojga małżonków wspólnie, wówczas dziecko otrzymuje nowy akt urodzenia, w którym są oni wpisani jako jego rodzice, a dotychczasowy akt ulega zatajeniu . Nie podlega on nigdy ujawnieniu i nie wydaje się z niego odpisów ani wyciągów.

Proszę poczytać też wątki … Forum prawne http://forumprawne.org/prawo-rodzinne-o ... cznej.html dobrze jest się zalogować …

Kilka podpowiedzi http://www.adoptowani.info/prawo-adopcy ... e?page=0,3
Stan prawny obowiązujący w latach 1965 - 1976 ; Stan prawny obowiązujący w latach 1976 - 1987 ‘ Stan prawny obowiązujący w latach 1987 - 1995

Pozdrawiam serdecznie Maria
P.S. Poszukam informacje z lat 1950-1953...


Edit: Uzupełnienie informacji o akty obowiązujące w latach 1950-1953 („P.S. Poszukam informacje z lat 1950-1953...”)
1. Dz.U. 1948 nr 36 poz. 252 1955.08.30 -Dekret z dnia 28 lipca 1948 r. o zmianie prawa o aktach stanu cywilnego i przepisów wprowadzających to prawo. (Art. 69)
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... &min=1
- Ustawa z dnia 28 października 1950 r. o zmianie niektórych przepisów prawa o aktach stanu cywilnego. http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... &min=1
2. Dz.U. 1950 nr 34 poz. 309 1955.08.30 Ustawa z dnia 27 czerwca 1950 r. Przepisy wprowadzające kodeks rodzinny.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... &min=1
stanisław123 - 03-10-2011 - 00:49
Temat postu:
Dziękuję przede wszystkim, bo wiedziałem, że mogę na was liczyć !

Włodzimierzu, opieram się na akcie z parafii skąd pochodziła cała znana mi rodzina no i skąd pochodzi mój obecny akt urodzenia.

Marcinie, zachowania urzędniczki też nie zrozumiałem, ale...
po tym co napisała Maria... to się już załamałem (bardzo jednak serdecznie dziękuję za merytoryczny wpis).
Mario czy to oznacza, nie mam już żadnych szans na odnalezienie biologicznych rodziców?
Nie raz obejrzałem w TV brytyjskie programy genealogiczne, w których nie było problemu w dotarciu do źródeł... nie wiem czemu u nas jest to tak trudne...

Dziękuję jeszcze raz wszystkim za pomoc.
Stanisław
Sroczyński_Włodzimierz - 03-10-2011 - 00:55
Temat postu:
wystąp o odpis zupełny aktu urodzenia (z 1950) do USC
wystąp (na piśmie:) o kopie aktu urodzenia z 1950 - do USC - załączając odpowiedni dokument (może być nim np odpis aktu małżeństwa) stwierdzający, że o kopie swojego aktu wnosisz
to najprostsze rozwiązania, są też zapewne inne, ale chyba nie ma co brnąc w koszty nie idąc wcześniej prostą urzędową ścieżką
maria.j.nie - 03-10-2011 - 01:52
Temat postu: .
Witam

Sroczyński_Włodzimierz napisał:
wystąp o odpis zupełny aktu urodzenia (z 1950) do USC
wystąp (na piśmie:) o kopie aktu urodzenia z 1950 - do USC - …

Włodku nie o zupełny akt urodzenia z 1950r., bo nie wiemy, czy taki zapis istnieje w Rejestrach urodzeń tego USC.
Tylko wystąpienie z wnioskiem o Zupełny Odpis Aktu Urodzenia z roku 1952.

Stanisławie Smile
Nie można się załamywać, zawsze można znaleźć rozwiązanie. Załatwienie Twojej sprawy być może rozciągnie się w czasie, co nie zmienia faktu, ze poznasz prawdę…

Skoro Stanisławie, napisałeś „…pani pokazała mi wyłącznie księgę z 1952r zasłaniając ręką wszelkie dopiski i zapiski,…". Zatem jakieś zapiski istnieją w Rejestrach USC ...

Po odpowiedzi z USC ... można sprawdzić informację : „…Odpis z dotychczasowego aktu urodzenia przysposobionego może być wydany jedynie na żądanie sądu w sprawach, w których sąd uzna to za konieczne (art. 48 ust. 3 pr.a.s.c.);
... – tak samo jak w sytuacji przysposobienia pełnego - przysposobiony może żądać udostępnienia księgi stanu cywilnego w części dotyczącej dotychczasowego aktu urodzenia - może zapoznać się z jego treścią (art. 48 ust 4 pr.a.s.c.); …” http://www.adoptowani.info/prawo-adopcy ... e?page=0,3

Stanisławie, proszę napisz kilka szczegółów w prywatnej korespondencji.

Pozdrawiam serdecznie Maria
Sroczyński_Włodzimierz - 03-10-2011 - 01:58
Temat postu:
oczywiście Maria ma rację - chodzi o 1952!
1950 - inna bajka, bo miejsce nieznane:) błąd mój
Sawicki_Julian - 03-10-2011 - 10:33
Temat postu:
Witaj Stanisław , ( mam ponad 60 lat ) myślę że jeszcze jest dwie drogi do odkrycia prawdy , jedna to zawsze adopcja odbywa się przez Sąd i tam może będzie od kogo i kto przejmuje dziecko i kiedy urodzone i ochrzczone , drugie to u księdza jak by się wiedziało w jakiej parafii byłeś ochrzczony to nawet przez telefon można się umówić z księdzem podając w miarę dokładną datę urodzenia i powtórnie zadzwonić na umówiony dzień , ksiądz odszukaną metrykę może przeczytać i wiadomości sobie zapisać lub tam pojechać robiąc tej metryce zdjęcie ( i może rodzeństwa metryki ) ; pozdrawiam - Julian
Pieniążek_Stanisław - 03-10-2011 - 11:20
Temat postu:
Panie Stanisławie
Wszyscy dają Panu lepsze lub zupełnie złe rady ale nikt się Pana nie zapytał : Czy zna Pan swoje właściwe nazwisko w dniu urodzenia??
Czy zna Pan na pewno miejscowość w której się Pan urodził pod nazwiskiem biologicznych rodziców?
Podczas sprawy sądowej gdy adoptowałem swoją córkę mogłem zmienić wszystko a więc datę urodzenia imiona i nazwiska rodziców a nawet miejscowość urodzenia. To wszystko potem było wpisane w nowy akt urodzenia wystawiany prze USC. Według tego co mi powiedziano właściwy akt urodzenia ulegał komisyjnemu zniszczeniu. Pozostawał tylko akt urodzenia kościelny (jeśli noworodek był ochrzczony).
Jeśli nie był chrzczony i nie żyją już świadkowie tamtych czasów to widzę to ciemno.
Staszek
Jawoszek_Elzbieta - 03-10-2011 - 12:54
Temat postu:
Witam
Niezupełnie jest tak, jak napisał Pan Stanisław Pieniążek. Właściwy akt urodzenia nie ulega komisyjnemu zniszczeniu tylko zostaje przekreślony i uznaje się go za nieważny. Nikt nikomu go nie udostępnia (poza sądem i osoba adoptowana gdy jest już pełnoletnia i chce mieć do niego dostęp). Ale pozostałe informacje są prawdziwe, rodzice adopcyjni mogą w nowym akcie urodzenia wpisać zupełnie inne dane.
Jak dotrzeć do właściwego aktu urodzenia? Radzę zapoznać się z ustawa o aktach stanu cywilnego a konkretnie art. 48 i 49. Przytoczyła już je Pani Maria. Z tego co pisał Pan Stanisław jest dopisek na akcie stanu cywilnego z 1952r., którego nie chciano mu pokazać. Powołując się na art. 48 tej ustawy Pan Stanisław mógłby mieć wgląd do tego zapisu. Będzie to albo numer właściwego aktu stanu cywilnego albo informacja o sprawie w sądzie - numer tej sprawy. W archiwum USC powinny być tez informacje o sprawie sądowej adopcyjnej ale niestety tu zależeć będzie tylko od dobrej woli urzędników czy je znajdą. Ale dostępu do zapisków z boku aktu z 1952r. nie mogą odmówić. Sugeruję zwrócić się do nich oficjalnie, pisemnie. Najlepiej poprosić o odpis zupełnego aktu urodzenia, przesłać potwierdzenie dokonania opłaty (33zł) i poprosić od razu o wgląd do tych apisów z boku aktu. problemem jest oczywiście dojazd, ale może prześlą informację.
Elżbieta
Marynicz_Marcin - 03-10-2011 - 13:51
Temat postu:
Jawoszek_Elzbieta napisał:
Najlepiej poprosić o odpis zupełnego aktu urodzenia, przesłać potwierdzenie dokonania opłaty (33zł) i poprosić od razu o wgląd do tych apisów z boku aktu. problemem jest oczywiście dojazd, ale może prześlą informację.
Elżbieta

A ja bym bardziej był za kserokopią Smile
Oczywiście nie ze względu na koszty (5zł), ale na treść.
Z kserokopii wiemy wszystko, a z odpisu tylko to, co jest
w rubrykach. Sam mam obie wersje i odpis nie odda wszystkiego,
co jest wpisane w akcie Smile
dpawlak - 03-10-2011 - 15:46
Temat postu:
W normalnych okolicznościach każdy przyznałby rację. Tu jednak chodzi o adopcję, będą przeszkody prawne, być może o dostępie do akt będzie decydował sąd, albo inny USC właściwy dla pierwotnego aktu urodzenia z 1950 roku.Tu kserokopia czy inna kopia nie mająca mocy prawnej nie wystarczy. Dlatego niezbędny jest odpis zupełny. Tylko na jego podstawie uwiarygodnisz urzędowi że mimo iż nazywasz się iksiński to jesteś dzieckiem biologicznym igrekowskich i masz prawo wglądu do ich akt jako akt przodków. Dalsze pokolenia można już spokojnie w AP szukać ale nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.
Marynicz_Marcin - 03-10-2011 - 16:05
Temat postu:
Miałem na myśli kserokopię, która by odpowiedziała na pytanie , jakie to były dopiski.

Oczywiście odpis ma moc prawną i wtedy będzie pomocny do celów urzędowych/sądowych.
Łucja - 03-10-2011 - 16:33
Temat postu:
Na pewno zrobienie badań genetycznych (jest odrębny wątek na ten temat) coś da w tym przypadku. Chociaż bardzo wątpliwe, że kuzyn też je zrobił i się odnajdziecie tą drogą, ale zawsze jest to krok we właściwym kierunku. Coś się będzie wiedzieć, chociaż głębiej niż naprawdę potrzeba, ale .. warto. Można zrobić linię ojcowską i matczyną w takim przypadku, w czasie promocji, kiedy są niższe ceny, coraz więcej osób to robi i baza rośnie. Masz większą szansę znaleźć kuzyna jak rodzina wyemigrowała za ocena bo tam częściej to robią, takie badania do bazy. Wiesz, zauważ, że jak tam była rodzina, która miała świadomość, że jakieś dziecko było oddane do adopcji, to może Ciebie też ktoś szuka???
A tutaj to bym stanęła na głowie, żeby dorwać ten dopisek, ale lepiej oficjalną drogą.

Łucja
Jawoszek_Elzbieta - 03-10-2011 - 17:01
Temat postu:
Dlatego właśnie sugerowałam zupełny odpis aktu urodzenia. Tego USC nie może odmówić, w końcu prosi Pan o własny akt urodzenia. Płaci Pan za akt i muszą go przesłać. Z kserokopią bywa różnie, na tym forum czytałam, iż urzędy wielokrotnie odmawiają wydania kserokopii. Faktycznie z tej kserokopii dużo może wynikać. Może lepiej jest poprosić o zupełny odpis aktu urodzenia i o kserokopię, przelać na konto USC kwotę 33zł (za odpis) i 5 zł (za kserokopię), wyraźnie w piśmie zaznaczyć, iż chce się Pan zapoznać z dopiskiem na akcie urodzenia na podstawie art. 48 ustawy o aktach stanu cywilnego a ponieważ nie może Pan przyjechać osobiście to dlatego prosi Pan o wysłanie kserokopii. Wysłać wraz z pismem potwierdzenie dokonania opłat na rzecz USC i czekać. Nie przypuszczam żeby wówczas odmówili.
stanisław123 - 03-10-2011 - 17:42
Temat postu:
Jej, jeszcze raz serdecznie dziękuję za zainteresowanie tematem o pomoc.

Tak w punktach przedstawię dodatkowe informacje (wychodzi, że wielu rzeczy jeszcze nie napisałem):
1. w jakiej parafii byłem ochrzczony nie wiem. Sugerowałem się zawsze miejscowością skąd wyjechałem z rodzicami jeszcze w latach 50 tych i tam koncentrowałem swoje poszukiwania.

2. Co do pani urzędniczki, to...ja nie jestem kłótliwym człowiekiem. Teraz wiem, że może trzeba było się bardziej brzydko pisząc postawić, ale wtedy uznałem, że kobieta wie co mówi i robi. Teraz nie ma szans abym wybrał się znów te setki kilometrów.

3. akt zupełny urodzenia już posiadam, nie ma w nim jednak nic poza danymi, które znam teraz. Jako rodzice podani są obecni, a numer aktu jest z 1952r, mimo że data urodzenia wpisana jest 1950r. Żadnych dopisków ani zapisków w tym urzędzie mi raczej nie naniosą...

4. Stanisławie, swojego poprzedniego nazwiska oczywiście nie znam, nie wiem też gdzie znajduje się pierwotny akt urodzenia i nie mam tak na prawdę żadnego punktu zaczepienia poza USC. Świadków też niestety już nie ma... zresztą nie wiem czy chcieliby cokolwiek mówić. Na wsiach, krótko po wojnie mieli wiele tajemnic, jak mi kiedyś powiedziano, to były czasy, których teraz byśmy nie zrozumieli.

strasznie żałuję, że nie zwróciłem się do Was o pomoc zanim pojechałem w tą podróż. Wychodzi, że jedna decyzja jednej pani przekreśliła możliwość dotarcia do prawdy.
Tak mimochodem dodam, że wg tej pani mogła ona tylko otworzyć księgę gdzie zapisany jest akt, ale nie wolno było jej obrócić księgi w moją stronę, więc wszystko byłem zmuszony czytać do góry nogami mając na to ok. 60 sekund, potem księga została zamknięta. Chyba już na wieki...
Marynicz_Marcin - 03-10-2011 - 20:21
Temat postu:
Co do wydania kserokopii, to nie powinno być problemu po dobrym uargumentowaniu .
W końcu księgi są powojenne, więc bajki o "wojennym zniszczeniu" ksiąg nie wchodzą w grę.
kaphis - 04-10-2011 - 01:11
Temat postu:
Witam

Stanislawie moze moja propozycja bedzie banalna ale mysle ze cos w niej moze byc. Teoretycznie adopcja powinna byc gdzies odnotowana. Adopcji tez nie dokonuje sie od tak , ze wybiera sie dziecko i sie je bierze. Musza byc gdzies jakies slady pisane na ten temat. Moze w archiwach sadu rodzinnego z miejscowosci w ktorej w 1952 roku wystawiono Twoj akt urodzenia z dwuletnim opuznieniem? Urzad Stanu Cywilnego powinien tez miec jakas dokumentacje na temat tego kiedy sie rzeczywiscie urodziles. Przykladowo orzeczenie sadu o zgodzie na sporzadzenie nowego aktu urodzenia. Nastepny trop jaki Ci zasugeruje to parafia w ktorej brales pierwsza komunie. Czy nie trzeba bylo przedstawic aktu Twojego chrztu aby Cie dopuszczono do komuni? Teoretycznie bez chrztu nie powinni Cie dopuscic do komuni a potem do bierzmowania... Trzymam kciuki abys trafil wlasciwy trop.

Pozdrawiam Marek
Kaczmarek_Aneta - 04-10-2011 - 05:17
Temat postu:
Załączam do tego wątku doświadczenia innych:

http://stary.genpol.com/index.php?name= ... ht=adopcja

Pozdrawiam
Aneta
vonklinkoff - 04-10-2011 - 16:09
Temat postu:
stanisław123 napisał:
Jej, jeszcze raz serdecznie dziękuję za zainteresowanie tematem o pomoc.

Tak w punktach przedstawię dodatkowe informacje (wychodzi, że wielu rzeczy jeszcze nie napisałem):
1. w jakiej parafii byłem ochrzczony nie wiem. Sugerowałem się zawsze miejscowością skąd wyjechałem z rodzicami jeszcze w latach 50 tych i tam koncentrowałem swoje poszukiwania.

2. Co do pani urzędniczki, to...ja nie jestem kłótliwym człowiekiem. Teraz wiem, że może trzeba było się bardziej brzydko pisząc postawić, ale wtedy uznałem, że kobieta wie co mówi i robi. Teraz nie ma szans abym wybrał się znów te setki kilometrów.

3. akt zupełny urodzenia już posiadam, nie ma w nim jednak nic poza danymi, które znam teraz. Jako rodzice podani są obecni, a numer aktu jest z 1952r, mimo że data urodzenia wpisana jest 1950r. Żadnych dopisków ani zapisków w tym urzędzie mi raczej nie naniosą...

4. Stanisławie, swojego poprzedniego nazwiska oczywiście nie znam, nie wiem też gdzie znajduje się pierwotny akt urodzenia i nie mam tak na prawdę żadnego punktu zaczepienia poza USC. Świadków też niestety już nie ma... zresztą nie wiem czy chcieliby cokolwiek mówić. Na wsiach, krótko po wojnie mieli wiele tajemnic, jak mi kiedyś powiedziano, to były czasy, których teraz byśmy nie zrozumieli.

strasznie żałuję, że nie zwróciłem się do Was o pomoc zanim pojechałem w tą podróż. Wychodzi, że jedna decyzja jednej pani przekreśliła możliwość dotarcia do prawdy.
Tak mimochodem dodam, że wg tej pani mogła ona tylko otworzyć księgę gdzie zapisany jest akt, ale nie wolno było jej obrócić księgi w moją stronę, więc wszystko byłem zmuszony czytać do góry nogami mając na to ok. 60 sekund, potem księga została zamknięta. Chyba już na wieki...


Panie Stanislawie, tu nie ma co szlochac nad zamknieta ksiega na wieki... To wlasnie ta obcesowosc owej urzedaski jest Pana szansa. Co ja bym zrobil na Pana miejscu? Jest Pan osoba juz w sile wieku, wszyscy w polityce trabia o rodzinie jako podstawie Panstwa, a Panu wlasnie odmowiono pryncypialnej rzeczy - wiedzy o Panskiej rodzinie! (I to tuz przed wyborami...)

1. Pisze Pan skarge do dyrekcji USC
2. Pisze Pan skarge do Prezydenta Miasta
3. Pisze Pan skarge do premiera
4. Pisze Pan skarge do Prezydenta (dokladnie tak)
5. Wysyla Pan opis jak zostal potraktowany do TVN, Gazety, TVP, Polsatu, Onetu - gdzie Panu tylko sie podoba.

Wszedzie prosze podkreslac ze rozumie Pan ustawe o ochronie danych, ale sposob w jaki zostal Pan potraktowany odebral Panu sile na dalsze poszukiwania i przekreslil wlasciwie szanse na dowiedzenia sie prawdy o Pana prawdziwej rodzinie.

Zakladam sie z Panem o butelke dobrego wina, ze w przeciagu miesiaca wladze albo media same znajda Panskich rodzicow.

Powodzenia!
Maciej Klinkoff
Sawicki_Julian - 04-10-2011 - 17:32
Temat postu:
Witam , Maciej ma racje, nie pozwolić się przygwoździć jednej nadgorliwej pani z USC , dla twardych głów to jest takie prawo o ochronie danych osobowych ale to pamiętam dobrze ze był taki premier i ustanowił takie prawo by schować się anonimowo za własnymi drzwiami odkręcając tabliczkę z nazwiskiem, ja tego nie zrobiłem ponieważ ten premier spadł na głowę i uważam ze to wcale nie jest dobry pomysł by ukrywać swoje dane , a przecież mamy wolny kraj - pozdrawiam - Julian
Lina - 04-10-2011 - 23:10
Temat postu:
Swego czasu był w telewizji program ”Zerwane więzi”. Prowadziła go pani Alicja Resich -Modlińska .

http://www.polsatv.com/index.php?pid=27 ... kietapliki

Nie wiem, czy da się tam coś obejrzeć , bo się nie logowałam. Może byłyby tam ciekawe podpowiedzi ,zwłaszcza w odcinkach
o poszukiwaniach bliskich po adopcji i wychowanków domów dziecka.

Poza tym , każdy akt z jakiegoś USC , o który mamy prawo wystąpić , ze względu na odległość, stan zdrowia itp. mogą przesłać do USC w miejscu zamieszkania .Zdarzyło mi się także , że nie mogąc odebrać osobiście aktu , upoważniłam w piśmie do USC krewnego ,mającego też prawo do tego aktu , podając stopień pokrewieństwa ,imię, nazwisko i nr dowodu.
Pozdrawiam i życzę pomyślnych rezultatów . Lina
maria.j.nie - 05-10-2011 - 20:53
Temat postu:
Witam

W związku z delikatnym tematem adopcji oraz ograniczeniem „tajemnicą przysposobienia” , krótko i
na temat .

O przysposobieniu w kwestii omawianej w tym temacie, możemy przeczytać w Art. 47, 48, 49
Ustawy z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/57/16 ... lnego.html ( http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/73/45 ... rawne.html )

„Zobowiązania wynikające z ratyfikacji Konwencji o prawach dziecka przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych 20 listopada 1989r., którą Polska ratyfikowała.
Konwencja obowiązująca w Polsce od 7 lipca 1991 r. były jedną z przyczyn nowelizacji norm o przysposobieniu. Ustawa z dnia 26 maja 1995 r. o zmianie ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 83, poz. 417) nadała nowe brzmienie przepisom art. 47–49 prawa o aktach stanu cyw. „

Również rozszerzono uprawnienie sądu do żądania odpisów zupełnych z dotychczasowego aktu urodzenia osoby przysposobionej nie tylko w sprawach w związku z ustaleniem pochodzenia przysposobionego,….


USTAWA z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. z dnia 6 października 1986 r.) http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/57/16 ... lnego.html
Art. 48. 4. (14) stanowi ; Przysposobiony po uzyskaniu pełnoletniości może żądać udostępnienia księgi stanu cywilnego w części dotyczącej dotychczasowego aktu urodzenia.

Nastąpiła zmiana ograniczenie tajemnicy przysposobienia poprzez wprowadzenie zasady,
że przysposobiony - niezależnie od rodzaju orzeczonego przysposobienia - ma prawo, po osiągnięciu pełnoletniości, żądać udostępnienia księgi stanu cywilnego w części dotyczącej dotychczasowego
aktu urodzenia.


Tylko w Odpisie Zupełnym Aktu urodzenia – będą ujawnione informacje o przysposobieniu…..
„Wzmianki dodatkowe” (str.2)

Wzór Odpis Zupełny Aktu Urodzenia - str.1 http://www.abc.com.pl/serwis/gfx/318779282_0.gif - str. 2 http://www.abc.com.pl/serwis/gfx/318779282_1.gif


Panie Stanisławie, dlatego proponowałam napisanie wniosku do USC o Odpis Zupełny Aktu Urodzenia z 1952r. , w którym byłby ujawnione informacje o przysposobieniu.

Ponadto w Odpisie Zupełnym Aktu Urodzenia powinna być informacja dotycząca tożsamości
(Nazwisko i imię) osoby zgłaszającej dziecko w USC (na str.2)


stanisław123 napisał:
… 3. akt zupełny urodzenia już posiadam, nie ma w nim jednak nic poza danymi, które znam teraz. Jako rodzice podani
są obecni, a numer aktu jest z 1952r, mimo że data urodzenia wpisana jest 1950r. ...

http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 8756#98756

Skoro nie ma żadnej informacji o przysposobieniu w Odpisie Zupełnym Aktu Urodzenia, który Pan posiada to nie było żadnej adopcji a problem polega tylko na różnicy w datach.

Jeżeli rozważa Pan, możliwość przysposobienia sugerując się różnicą w dacie urodzenia a datą wystawienia aktu ( - Nr aktu…/ 1952 ?) to taka analiza jest błędna i nie jest poparta żadnym istotnym dowodem.

Znam przypadki, że dzieci 5-cio letnie a także dzieci chodzące już do Szkoły nie miały aktu urodzenia , nie były rejestrowane w żadnym USC …
W okresie 1965 – 1980 zdarzały się też przypadki , że osoby pełnoletnie (urodzone po 1946r.) składając wniosek o wyrobienie dowodu osobistego nie posiadały aktu urodzenia z USC … Powody tak późnej rejestracji dzieci w USC były różne … i wcale nie miały związek z adopcją.

W tej sytuacji „dopisek-zapisek” , który Pan widział w aktach stanu cywilnego z 1952r. dotyczył informacji o przyczynach ( powodach) rejestracji po ustawowym terminie dziecka urodzonego w 1950r. a wpisanego do Rejestru urodzonych w 1952r.

stanisław123 napisał:
... Żadnych dopisków ani zapisków w tym urzędzie mi raczej nie naniosą...


Jeżeli natomiast pomylił się Pan podając informacje , że jest w posiadaniu Odpisu Zupełnego Aktu Urodzenie to proszę jednak wystąpić do USC o taki Odpis… (Zapewniam, że oglądałam wiele takich Odpisów, w których były informacje o przysposobieniu w pozycji „Wzmianki dodatkowe” str.2 aktu)


Pozdrawiam serdecznie Maria
stanisław123 - 05-10-2011 - 21:22
Temat postu:
Pani Mario, z wyjątkowym zaciekawieniem przeczytałem Pani wpis.

Wychodzi, że sytuacja może być dużo bardziej zagmatwana niż się wydawało mi się do tej pory, a Pani sama nawet chyba nie przypuszcza jak trafiła w sedno i jak dużo miała Pani racji, chociaż... ale po kolei.

Zachęcony waszymi wpisami zadzwoniłem do tego USC, trochę prośbą, trochę groźbą ale udało mi się uzyskać informacje ale już chyba od innej urzędniczki (młodszy głos Smile )

No i tutaj dla mnie bomba: to nie jest adnotacja o adopcji tylko odnośnik do dokumentu, który "tłumaczy" przyczynę nie zarejestrowania faktu mojego urodzenia! Pani Mario szacunek, w tym temacie miała Pani 100% racji!

Tylko, że o tej adopcji, przysposobieniu, dowiedziałem się od siostry mojej mamy, która nie chciała dodać więcej szczegółów (mama już nie żyła) Nie miałem powodów żeby jej nie wierzyć, była to osoba jak dla mnie o dużej wiarygodności, teraz żałuję, że kiedyś nie "pociągnąłem" mocniej tego tematu.

Nie wiem co teraz o tym myśleć... Choć kiedyś, czytając pewną historię jednej osoby, skojarzyłem ją z moją sytuacją. To co się teraz dzieje, to czego się dowiaduję, coraz bardziej przekonuje mnie do pewnej wersji zdarzeń... Jeśli jeszcze kogoś to zainteresuje to napisze o czym myślę...

Tym czasem serdecznie dziękuję wszystkim forumowiczom, bardzo mi pomogliście!
Pozdrawiam Was uprzejmie
Stanisław
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Powered by PNphpBB2 © 2003-2006 The PNphpBB Group
Credits